RCD. Gdzie nie zaleca się i nie wolno stosować?

Witam!

Wtrącając swoje trzy grosze do tej arcynudnej dyskusji na temat RCD w TNC, pozwolę sobie strawestować powyższą wypowiedź, wplatając między wiersze swoją skromną opinię:


Gdybym miał dziś np. 20 lat,
( zapewne na forum jest wielu młodych gniewnych,którzy)

i przeczytał ten wątek, to stwierdziłbym, że Krystyn pisze głupoty,
(po przeczytaniu tego wątku stwierdzają, że…)

wielu innych Kolegów również nie wie o czym pisze,
(za grosz nie rozumieją, o co tu właściwie chodzi)

i do żadnego wniosku bym w tym temacie nie doszedł.
(i do żadnego wniosku nie doszli. I nie dojdą.)

Kolego Kskrak_Krystyn.
-" BOHATEROWIE SĄ ZMĘCZENI" …

Witam Wszystkich, Koleżanki i Kolegów na FORUM.

Ma Kolega rację że dyskusja ta jest „arcynudna”. W tym wątku ponad 160 postów. Gdy dołączymy do tego posty od kilku lat wstecz, to pewnie postów uzbiera się z 500. Na miejscu Admina wykasowałbym z tego wątku kilkadziesiąt postów , ale Admin musiałby pewnie poświęcić na to godzinę czasu aby wszystko przeanalizować, dlatego nie dziwię się że tego nie zrobił.
Ja już dawno przedstawiłem mój pogląd w temacie RCD w TN-C i mam nadzieję, że już nikt nie będzie mnie wywoływał do tablicy i wątek zostanie zakończony.

Jednak co by nie powiedzieć, to ja oraz Koledzy w wieku ponad 50 lat dużo z tego tematu się dowiedzieli i nauczyli. Ja osobiście bardzo dużo się dowiedziałem nowych rzeczy od wielu Kolegów, co zmusiło mnie do analizy i rozważenia wielu problemów w układach instalacji.

Są Koledzy niereformowani, nie dający się przekonać itp. Ja cały czas walczyłem o to aby mnie ktoś przekonał, że może jestem w błędzie ale nikomu się to nie udało. Pisałem że wielu Kolegów z forum ma klapki na oczach, jak koń. Może ja też się do nich zaliczam.

Jednak gdy piszemy o młodych elektrykach, to ten wątek jest dobrą lekcją aby stwierdzić, że być elektrykiem z dobrą wiedzą nie jest tak prosto jak się to wielu elektrykom wydaje w czasie wymiany drucików, gniazdka czy bezpiecznika.

Witam!

Zgadzam się z kolegą, i powiem nawet więcej:
aby dzisiaj, w dobie rewolucji technicznej być dobrym instalatorem - elektrykiem potrzeba mieć znaczny zasób wiedzy stricte elektronicznej, po to by w wielu obszarach swej działalności nie poruszać się „po omacku”.

Witam Wszystkich, Koleżanki i Kolegów na FORUM.

Kolega bardzo dobrze ujął ten temat w swoim poście.
W wątku tym, wielu z Kolegów trzyma się kurczowo zapisu w normach. W tym temacie dotyczy to m.in. arkusza normy PN-IEC 60364/41 z 2000 roku, która jest kopią normy E-5009/41 z 1992, która to z kolei jest kopią (tłumaczeniem) normy IEC 364-4-41 a roku 1982.
Obecnie mamy rok 2007 i gdy odejmiemy od tego 1982 rok, to mamy równe ćwierć wieku.
A czy i jak ktoś będzie powoływał się na normy, na własną wiedzę techniczną lub wiedzę techniczną innych, to jego sprawa.

13 stycznia kolega Krystyn napisał

Potraktowałem poważnie kolegi propozycję, ale kolega widocznie musi mieć
ostatnie zdanie i to wprowadzające innych w błąd.

Jak łatwo sprawdzić na stronie PKN aktualnie obowiązujący arkusz
PN-IEC 60364-4-41:2000 nie jest kopią, a tylko zastąpił arkusz PN-92/E-05009.41
i jest (powinien być) zgodny z arkuszem IEC 60364-4-41:1992.

A tak na marginesie stwierdzam, że to co ponad ćwierć wieku temu było oczywiste dla autorów tego arkusza normy nadal trudno pojąć domorosłym elektrykom.
Proszę podać nazwisko jeszcze innego autora, który w swoich publikacjach tak jak kolega, domaga się
korekty tego arkusza normy z powodu dopuszczenia RCD w TN-C.

Czas polemik między nami już dawno się skończył. Kolega odrzuca poglądy innych autorów, w tym
dra inż. Lecha Danielskiego (INPE nr 78 ), mgra inż. Grzegorza Loska (elektroinfo 12/2006) oraz
mgra inż. Juliana Wiatra (elektroinfo 12/2006).

Czy któryś z tych panów jest dla kolegi autorytetem, bo dla mnie mogą być stroną rozstrzygającą spór.
Proponuję zadać im miedzy innymi takie pytanie:
Czy w arkuszach PN-IEC 60364 zasadny jest zakaz stosowania RCD w instalacji TN-C?
Jeśli kolega zdecyduję się jeszcze zabrać głos to proszę wskazać trzecią stronę do rozstrzygnięcia sporu.

Witam Kolegę Andrzeja oraz Koleżanki i Kolegów na FORUM.

Miałem nadzieję, że wątek ten już się zakończy ale Kolega ponownie wywołuje do tablicy, pisząc to czego ja nigdy nie napisałem.

Jeżeli Kolega posiada PN-IEC 60364, PN-92/E-05009 oraz IEC 364, to Kolega zobaczy, że od ćwierć wieku pisze to samo w omawianym temacie RCD. Ponownie Kolega nie rozróżnia znaczenia słów kopia (przetłumaczenie) i zastąpienie. Każdy z nas wie, że są to odrębne znaczenia i czynności, jednak gdy w wszystkich trzech normach pisze to samo, to nad czym tu dyskutować.

Dla tych co pewnych norm nie znają załączę:

PN-92/E-05009/41 [idt IEC 364-4-41 (1982)]
PRZEDMOWA
Norma jest tłumaczeniem angielskiej wersji językowej normy międzynarodowej IEC 364-4-41 „Electrical installations of buildings. Part 4: Protections for safety. Chapter 41: Protection against electric shock" z 1982 r. oraz dokumentu 64 (CO) 184 nowelizującego p. 411,1, 411.3 i dokumentu 64 (CO) 193 nowelizującego p. 413.1, które zostały zatwierdzone podczas narady 64 Komitetu Technicznego IEC w Bergen w dniu 6 maja 1990 r.

Nie wiem kogo wprowadzam w błąd, jak Kolega pisze. Ja przedstawiamy tylko fakty.

Niech każdy pozostanie z swoją wiedzą. Wiedzą z ponad 25 lat, RCD z ponad 25 lat i niech trzyma się zapisów z normach z ponad 25 lat.

Kolego Andrzeju, wiem że Kolega jest poważnym człowiekiem ale cytatem, moje zdanie o Koledze lekko ulec zmianie.
Proszę nie pisać, że ja się „domagam”. Ja tylko proponowałem.
A jeśli Kolega zna się na prawie, wydawaniu norm, to dobrze Kolega wie, że moje czy Kolegi „domagania” się zostaną rozważone za kilka lat, lub nikt ich nawet nie przeczyta.
Nasze wejście do UE to jedna sprawa a nasze życie to druga sprawa.
Ja już pisałem, a najlepiej wypowiadał się Kolega Teodor np. w temacie arkusza 710 z 60364.
Kolega cały czas bardzo mało pisze wg logicznego, technicznego myślenia, i prawie zawsze zasłania się normami.
Kolego Andrzeju, nie proszę o odpowiedź, gdyż ten temat był już przerabiany na forum ale proszę się zastanowić jak w Polsce działają obiekty medyczne gdy nie ma arkusza 710 z 60364.

Kolego Andrzeju, wydaje mi się że obydwaj z nas mamy po ponad 50 lat oraz kilkudziesięcioletnią praktykę z zawodzie.
Kolego Andrzeju, również myślałem, że Kolega będzie pisał prawdę i bezpodstawnie nie pisał, co jest nie prawdą.
Z w/w osób i ich publikacji, nigdy nie napisałem że odrzucam ich poglądy.

Ja nie czuję się na siłach, aby oceniać innych i pisać na forum kto jest autorytetem czy nie. Ja jestem na to za głupi ale Kolega bardzo ładnie wybiera wg siebie autorytety.
Nie śmiem porównywać dwóch braci, co ukradli księżyc i wybrali takie autorytety jak Leppera czy Giertycha gdyż są to sprawy polityczne i myślę, że w/w osoby mają 100 razy więcej wiedzy w dziedzinie energetyki niż Lepper czy Giertych na swoich stanowiskach.

To już się śmieszne robi z Kolegi strony.
Czy Kolega robi ze mnie, z innych czy z siebie idiotę?
Do dwóch lat piszę na tym i na innych forach, że norma zabrania stosowania RCD w TN-C. To samo napisałem w naszej książce oraz w artykule w ElektoInfo.

Kolego Andrzeju, Kolegi posty (oczywiście tylko niektóre) są takie jak dzisiejsza wypowiedź Leppera, że nie poda się badaniu DNA, bo on jest nie winny.
Kolega i inni dyskutują na temat RCD w TN-C, ale Kolega nigdy (chyba o trzech lat) nie odpowiedział mi (nam) dlaczego nie można zastosować RCD w starej instalacji dwuprzewodowej L + PEN (czyli TN-C), dla odbiorników II kl.
Ps.
Kolego Andrzeju, zakończmy ten wątek, bo to już robi się śmieszne.

Albo kolega nie rozumie swoich słów, albo ja ich nie rozumie.

Niby proste zdanie.

Dla mnie zwrot ‘jest kopią’ oznacza znak równości i zrozumiałem to zdanie tak.
PN-IEC 60364-4-41:2000 = PN-92/E-05009.41 oraz PN-92/E-05009.41 = IEC 364-4-41:1982.

Otóż pierwsze wyrażenie jest fałszem na co zwracam kolegom uwagę.
Prawdziwe jest wyrażenie.

PN-IEC 60364-4-41:2000 ≠ PN-92/E-05009.41

bo
PN-92/E-05009.41 = IEC 364-4-41:1982, a

PN-IEC 60364-4-41:2000 = IEC 364-4-41:1992

Co można sprawdzić na stronie PKN. Są też różnice w treści obu polskich norm co można sprawdzić
czytając punkt po punkcie oba wydania..

Istnieją w tej dziedzinie nauki założenia jeszcze starsze i jak na razie nikt poważny ich nie zakwestionował.
Są słusznie i sprawdzają się w praktyce. Dlatego można znaleźć zarówno w PBUE jak i obecnych normach zapisy
zgodne z tymi założeniami.

Czy kolega ma świadomość jak stara jest wiedza z zakresu kinematyki?
Czy tę wypowiedź należy traktować jako postulat odrzucenia wszystkich teorii powstałych ponad
25 lat temu?
I co ? Wszystko zaczniemy analizować od nowa tak na chłopski rozum.
Faktycznie było by to śmieszne.

Ja nie zadaję pytania czy norma zabrania, ale czy ten zakaz jest zasadny. Jeszcze raz to samo pytanie. Proszę czytać powoli.

Ja i kilka innych osób uważamy, że jest on zasadny. A kolega też tak uważa ?

Świadomie pominąłem kilka ważnych dla mnie nazwisk, bo wiem że nie lubi kolega ludzi z pomorza.
Każdy na początku jest głupi. Jedni próbują sobie z tą głupotą sami poradzić, a inni idą do szkół by
zdobywać wiedzę. Jak się już chodzi do szkoły to spotyka się nauczycieli i wtedy łatwiej wybrać
sobie autorytet.
Szkoda, że kolega nie spotkał nikogo takiego w swoim życiu.

Wiec pozwolę sobie zakończyć cytatem mgra inż. Juliana Wiatra z numeru 12/2006 Elektroinfo i odnoszącym się do kolegi artykułu.
Wytłuściłem tylko ostatnie zdanie.

Stosowanie wyłączników RCD w instalacji TN-C jest zabronione, gdyż stwarza zagrożenie porażeniowe przy dotknięciu uszkodzonego urządzenia przez człowieka wskutek przepływu prądu rażeniowego przez ciało człowieka.
Treść artykułu należy potraktować jako otwarcie dyskusji na ten temat. > Jednak pod żadnym pozorem nie wolno instalować wyłączników różnicowoprądowych bezpośrednio w instalacji TN-C, zgodnie z zasadami opisanymi w artykule.

Witam :slight_smile:

Kolego Krystynie teraz Kolega pisze o artykule dr Musiała czy o braku odpowiedzi na Kolegi pytanie?
Pytam gdyż pamiętając wcześniejsze doświadczenia obawiam się, że znów źle zrozumiałem co Kolega ma na myśli.

Jeśli nie chodzi Koledze o artykuł dr Musiała to sugerowałbym użyć wyszukiwarki. Tyle razy było pisane do czego ona służy. Tak długo Kolega pisze na forum, a z opcji szukaj nie chce się skorzystać tylko odpowiedzcie i odpowiedzcie. A może Kolega skorzystał tylko za dużo wyskoczyło i nie chce się czytać :wink:?
Przepraszam za ton, ale Kolega sam napisał, że robi sie to juz śmieszne więc podchwyciłem Kolegi trafną myśl. Jak to mówią przez zabawę do nauki :wink:

P.S.
Jak to było… hmm?
A już coś mi świta :
“Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po … stronie”

O i jeszcze to:
“Kończ waść…”

Niektórzy umieją się przyznać do błędu, a inni idą w zaparte.
“Dziwny jest ten świat”, ale przynajmniej nie jest nudno.
Tylko dlaczego mnie to jednak nie cieszy?:frowning:

Oznaczenie sieci TN stosowane jest przez wielu autorów zarówno w publikacjach INPE,
jak i referatach z konferencji naukowych. Norma w punkcie
312.2.1. System TN.
podaje cechy takiego układu.
Odniesienie do układu TN znajdziemy też w punkcie
413.1.3. Układ TN.

Aby poruszać się po klasyfikacjach należy rozróżniać pojęcia zbioru i podzbioru.
Podzbiory TN-C, TN-S, TN-C-S należą do zbioru TN.

Witam Kolegę Andrzeja oraz Koleżanki i Kolegów na FORUM.

Kolego Andrzeju, my tu nie mówimy o zbiorach lecz o instalacjach elektrycznych. Może jako naczelny zbiór nazwiemy „cała instalacja” i podzielimy ją na podzbiory układach w elektrowni „IT”, liniach WN „TT”, następnie nn „TN, po czym TN-C, dalej TN-S, i np. w laboratorium przechodzimy na „IT” oraz SELV czy FELV.
Kolega cały czas upomina mnie abym stosował się do aktualnych norm, tu:

nie wiem na jaką normę się Kolega powołuje. Może ja mam jakieś stare, w PN-IEC 60364 pisze:

312.2.1 > Układy > TN [/b]

oraz w 5009 pisze

312.2.1. Systemy TN.

Proszę zwrócić uwagę, że Kolega napisał w liczbie pojedynczej a w normach pisze w liczbie mnogiej, co w tym przypadku jest dość ważne. Pomijam fakt, że Kolega operuje słowem „system” a w normie pisze się „układ”.

Owszem, tak się wielokrotnie pisze, lecz zależy to od całości konspektu danego tematu. Jeśli mówimy o Systemie TN, to może się do odnosić do źródła zasilania np. stacji trafo. Natomiast gdy mówimy o obwodach, to norma wyraźnie określa:

312.2.1 Układy TN
Układ sieci TN ma jeden punkt bezpośrednio uziemiony, a części przewodzące dostępne instalacji są przyłączone do te-go punktu za pomocą przewodów ochronnych. W zależności od związku przewodu neutralnego z przewodem ochronnym, wyróżnia się następujące układy sieci:

  • Układ TN-S> : w całym układzie sieci jest stosowany oddzielny przewód ochronny;

  • Układ TN-C-S> : w części układu sieci funkcję przewodu neutralnego i przewodu ochronnego pełni jeden wspólny przewód;

  • Układ TN-C> : w całym układzie sieci funkcję przewodu neutralnego i przewodu ochronnego pełni jeden wspólny przewód.

Norma również określa:

312.2.1 Układy > TN
312.2.2 Układ > TT
312.2.3 Układ > IT

gdzie widzimy kiedy odnosi się do „układy” (l. mnoga) i „układ” (l. poj.).
I tak układy instalacji sieci dzielimy na:
TN-C, TN-S, TN-C-S, TT, IT i inne.
Norma bardzo jasno opisuje i określa układy na rys. 31A.. 31K i na żadnych z tych rysunków nie ma oznaczenia „TN” bez trzeciej litery.
Każdy elektryk wie że gdy będą 2(4) przewody, to powinno być TN-C a jeżeli 3(5), to powinno być TN-S.
Może Kolega mi narysuje rysunek instalacji jednofazowej i nazwie ją wg Kolegi wiedzy technicznej.
Czy to będzie TN, czy TN-C czy TN-S?

Kolego Andrzeju, proszę się nie gniewać, że nie odpowiem na Kolegi poprzedni post, gdyż mam już tego wątku dość a tym bardziej, że Kolega przekręca ten wątek. Wiadomym dla wszystkich jest, że między jedną a drugą (niby nową) normą będą jakieś zmiany. Tylko należy się zastanowić, czy zmiany te nie polegają na tym, że kto inny tłumaczył dane z normy IEC, czy i kto przetłumaczył to bobrze czy źle itd.

Kolego Andrzeju, proszę mi podać jaka różnica jest w układach sieci TN wg norm, rozważając układ elektryczny w normach IEC z przed 25 lat a obecną PN-IEC 60364?
W danym wątku piszmy o jednym zagadnieniu, a nie piszmy o wszystkich arkuszach normy PN-IEC 60364.

Kolego Andrzeju, po to ten „przytyk”. Ja np. lubię Kolegę i szanuję Jego wiedzę. Z Pomorza znam kilka lub kilkanaście osób z którymi wymieniamy różne poglądy w naszej dziedzinie. To, że ja, inni znajomi i Koledzy na forum mają między sobą lub w stosunku do mnie odmienne zdanie w sprawach merytorycznych, to ja każdego takiego szanuję gdy nie zacznie mi bezpodstawnie ubliżać.
Dra E. Musiała również szanuję i będę nadal szanował, ale po prostu przestałem z Nim korespondować.
Kolego Andrzeju, nie wiem dlaczego Kolega pisze takie bzdury, że nie lubię ludzi z Pomorza?
Ja wyraźnie pisałem, że chodzi mi o sprawy polityczne, f-my niby polskie ale prowadzone przez Niemców itd.

Dawniej wielu z nas w szkole mówiło, że prof. xxx jest jak „żyleta” i daje w „du..” z swoimi wymaganiami.
Ale dziś, wielu uczniów dziękuje prof. xxx, że był taki wymagający, gdyż musieli się dużo więcej nauczyć.
Ps.
Kolego „Bonius”, Kolegi post dokładnie przeczytałem ale „sorry” nie odpowiem, bo nie będę robił z siebie idioty.



Witam :slight_smile:

Kolego Andrzeju bardzo ciekawe zestawienie wypowiedzi.
Sądzę jednak, że zrozumienie ich przez nas jak zwykle okaże się odmienne od ich Autora. :frowning:
Tak więc zaraz pewnie się dowiemy czegoś o innych kontekstach lub o śmiesznym temacie którego i tak nikt nie będzie czytał więc … szkoda już słów.:frowning:

Witam Wszystkich, Koleżanki i Kolegów na FORUM.
Koledzy, Andrzeju „elservise” oraz „Bonius”, skończmy tą farsę.
Obydwoje Koledzy pozostali na placu „boju”, chyba tylko w jednym celu, czyli przyczepiania się do mojej osoby.
Kolega Andrzej zrobił mi wykład o zbiorach i podzbiorach, ale gdy odpisałem rzeczowo wg norm, to jak zwykle, odpowiedzi rzeczowej, ani Kolega Andrzej, ani Kolega „elservise” nic nie przeczytałem.
Kolega Andrzej, jak zwykle wyrywa pewne zdania z kontekstu i delikatnie zmienia temat aby przypadkiem nie napisać że ja mam rację.

Witam :slight_smile:

Kolego Krystynie hmm…? “Obydwoje” Kolega powiada?
Nie wiem co na to Kolega Andrzej, ale ja zastnawiam się o co nas Kolega posądza? :wink:

Co do reszty Kolego Krystynie, czyli możliwości przypadkowego przyznania Koledze racji to zgadzam się z Kolegą. Moim zdaniem Kolega Andrzej tylko przypadkiem lub przez pomyłkę mógłby w tym temacie Koledze przyznać rację.
Jeśli dla Kolegi pomyłkowe przyznanie racji jest coś warte to sam nie wiem co mam już myśleć o tej całej farsie.

Witam Wszystkich, Koleżanki i Kolegów na FORUM.
Poprzednio napisałem:

Kolego „Bonius”, albo piszmy na tematy merytoryczne, fachowo, dobrze czy nawet źle, albo nie piszmy nic.
Kolego „Bonius”, forum jest od tematów elektrycznych a nie od dyskusji co ja myślę, lub co Kolega myśli o mnie. Od tego są adresy na priva.
Kolega podpisuje się, i dołącza cytat:

Bonius
“Każde twierdzenie filozofa daje się zbić z taką samą łatwością, z jaką można go dowieść, nie wykluczając powyższego twierdzenia”
Pitagoras (ok. 572 - 497 p.n.e)

Ja staram się nikomu nie ubliżać, gdy wcześniej mi ktoś nie ubliży (do może nie dotyczy Kolegi).
Jednak napiszę taką małą dygresję, że gdy ktoś przytacza pewne cytaty, używając to jako dodatek do własnego podpisu, to powinien się nad tym dobrze zastanowić.
Ps.1
Tak dla żartu.
Gdyby Pitagoras dziś powrócił na Ziemię i przeczytał Kolegi posty, to już by Kolega pewnie nie żył.

Ps.2
Kolego „Bonius”, poświęciłem teraz ok. pół godziny na analizę Twoich różnych postów, w tym i innych wątkach, i stwierdziłem że z ostatnich kilkudziesięciu Kolegi postów, duża ilość nie zawiera tematów merytorycznych w danym wątku.
Podobnie ja postępuję ale tylko w przypadku gdy ktoś mnie atakuje.
Wyraźnie, i wiele razy pisałem, że gdy ktoś mnie wywoła do tablicy, to odpiszę.
Czasami zabiorę głos aby komuś pomóc lub napisać, że ktoś, wg mnie pisze głupoty.
Ps.3
Kolego „Bonius”, dalszą dyskusję w tym temacie, jeżeli nie będzie się odnosić do spraw merytorycznych danego wątku, proszę napisać i innym dziale.

To większy fragment kolegi wypowiedzi.

Witam Kolegów.

A teraz merytorycznie i na temat :
(dodam , że poniższe zdjęcie już jest w wątku Uwagi z przeglądów instalacji i urządzeń w obiektach na str. 8 )
Ciekawe , do czego zostały podłączone “bolce” od gniazdek ?
Bo wiem , że są takowe.

PS. Na “placu boju” pozostało więcej uczestników , ale cóż , ileż można … ??

Witam :slight_smile:

Pitagoras najprawdopodobniej nie powróci na ziemię więc mam nadzieję, że jeszcze trochę pożyję. :wink: A nawet jak powróci to wierzę, że będzie jednak wyruzmiały.

Szkoda, że dopiero teraz Kolega poświęcił odrobinę czasu na analizę moich postów. Podziwiam również Kolegi szybkośc wyszukiwania i czytania. Wszak aby mógł Kolega złapać kontekst i właściwy sens moich wypowiedzi musiał Kolega przeczytać cały ten wątek jak i kilka innych do których się odwoływałem.
Co do wyniku analizy to jest on jaki jest. Ma prawo Kolega ich nie rozumieć, w końcu to nie grzech, a i błądzić jest rzeczą ludzką.

Witam Wszystkich, Koleżanki i Kolegów na FORUM.

Kolego Piotrze, właśnie tak powinny wyglądać odpowiedzi na proste pytania. Jednak manewry innych kolegów polegają na czym innym.

Jestem tego samego zdania „ileż można”. Jak widzimy Koledzy „elservice” i „Bonius” w kolejnych ostatnich dwóch postach również nic nie napisali w temacie merytorycznym.
Kolego Piotrze, robisz b. ciekawe zdjęcia, wstawiasz je na forum, trochę lub dużo czasu Cię to kosztuje, ale jak widzisz mało kto to docenia i odpowiada.
Ja odpowiem.
O ile pamiętam, to ren RCD został zainstalowany przez elektryka w jakiejś szkole.
Takiemu elektrykowi powinni odebrać świadectwa kwalifikacyjne gdyż wg przepisów nie wolno stosować RCD w TN-C, a po zainstalowaniu tegoż RCD należy wykonać protokół z pomiarów, w którym powinien znajdować się zapis „Instalacja została wykonana lub przebudowana (zmodernizowana) zgodnie z obowiązującymi przepisami”.
Temat kolorystyki przewodów zostawiam bez komentarza.
Ja w naszej książce napisałem:

Jeżeli będziemy stosować wyłącznik RCD w instalacji TN-C to należy zastosować wyłącznik na którym styki rozłączalne oznaczone są znakiem “N” czyli do podłączenia przewodu neutralnego (rys. 23.6.3b).

co odnosi się np. do RCD P312, czyli:

przy odłączaniu - ciągłość przewodu zerowego może ulec przerwaniu dopiero po rozłączeniu przewodów skrajnych, a przy włączaniu - ciągłość przewodu zerowego powinna być przywrócona przed zetknięciem się dwóch styków w biegunach przewodów skrajnych

Uważam, że i tak jest to „dmuchanie na zimne”, gdyż przy wyłączeniu RCD różnica czasowa między wyłączeniem L a N (PEN) będzie w mikrosekundach, czego człowiek oraz jego organizm nie zauważy i nie odczuje. Ta asekuracja bardziej dotyczy urządzeń (odbiorników) elektronicznych.
Reasumując.
Jeżeli mamy trzymać się norm, to w tym przypadku przedstawione przez Kolegę zdjęcie, dyskwalifikuje tego elektryka.
Jednak gdy pozostawimy normy w spokoju, kolorystykę przewodów, to może mi Kolega odpowiedzieć jakie zagrożenie w tym przypadku będzie stanowić RCD?
Wszyscy Koledzy piszą, że już na to odpowiedzieli i ponownie odpowiadać nie będą. Jednak ja się żadnej konkretnej odpowiedzi nie doszukałem, oprócz manewrowania normami i odwoływaniem się do innych publikacji, np. dra E. Musiała, który „obracając kota ogonem” pisał o swoich poglądach na temat RCD w TN-C, a którymi się zgadzam, lecz nie miały one nic wspólnego z moją publikacją.

Pisałem również, że przeproszę wszystkich oficjalnie na forum i odwołam swoje słowa, gdy ktoś mi napisze „dlaczego i z jakiego powodu nie można zastosować RCD w TN-C dla odbiorników II kl. lub odbiorników I kl. gdy nie są podłączone do innych instalacji przewodzących?”.

Kolego Piotrze, może Kolega odpowie na to pytanie w jednym lub trzech zdaniach?
Ps.
Coś czuję, że Kolega się wymiga od odpowiedzi. A może źle czuję?