RCD. Gdzie nie zaleca się i nie wolno stosować?

Witam Kolegów na Forum.

Ale jest autorytetem i na to pytanie pięknie nam odpowiedział w swojej publikacji
http://www.edwardmusial.info/pliki/klop_stos_rcd.pdf
Końcówka punkt 4

PS. Co prawda pytanie nie skierowane do mnie , ale pozwolę sobie dopisać :
Proszę innego “boga” i inny zestaw pytań. :smiley:

Witam :slight_smile:

Czy Ktoś mi może wyjaśnić dlaczego Kolega Krystyn na swoim rysunku załączonym do postu:
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?t=10004&start=139

znów niejednoznacznie opisuje schematy?

Dlaczego ochronę przez zastosowanie II klasy obudowy nazywa TN-C.
Przecież ochrona dla odbiornika w II klasie izolacji jest realizowana przez jego II klasę obudowy, a to zupełnie coś innego niż ochrona w układzie TN-C (oczywiście poprzez SWZ)?

Jeśli natomiast mamy odbiornik w II klasie obudowy to nie rozumiem dlaczego nie wolno dla niego zastosować np. wysokoczułego RCD o prądzie 30mA jako UZUPENIENIA OCHRONY PRZED DOTYKIEM BEZPOŚREDNIM?
Wg mnie tego norma nie zabrania jak również moja wiedza techniczna mówi mi, że można jeśli byłoby takie życzenie i możliwości techniczne.
Jak już nieraz pisałem nikomu nie zabraniam stosować wysokoczułego RCD jako uzupełnienia ochrony przed dotykiem bezpośrednim pod warunkiem, że się ją poprawnie realizuje.

Zakładam oczywiście, co jest ważne w moim pytaniu, że w obwodzie z rysunku b zamiast odbiornika w II klasie obudowy nie pojawi się odbiornik w I klasie obudowy i jego ochrona nie będzie zrealizowana w układzie TN-C jakby sugerował rysunek poprzez podpis TN-C. Bo taki odbiornik i jego ochrona w TN-C zmienił by sytuację diametralnie.

Jak narazie brak jest takiego odbiornika w I klasie obudowy więc nie rozumiem podpisu TN-C i do czego on się odnosi?
Może odnosi się on do instalacji przed RCD wtedy to miałoby jeszcze jakiś sens techniczny?
Czy może być Ktoś tak uprzejmy i mi to wyjaśni?
Dlaczego obwód w którym ochrona jest realizowana poprzez zastosowanie odbiornika w II klasie obudowy nazywany jest TN-C? Czy może ja nie rozumiem rysunku?
Zastanawiam się jak w takim obwodzie pomierzyć prąd zwarcia, który ma powodować zadziałanie urządzenia mającego zapewnić SWZ zgodnie z układem TN-C?
Którędy ma zamykać się pętla zwarcia, dla której prąd zwarciowy ma spowodować SWZ? Czy poprzez obudowę urządzenia w II klasie obudowy? Czy może w jakiś inny nieznany mi sposób?

Rozumiem oczywiście, że podpis TN-C oznacza to co mówi o nim norma bo jeśli nie to co on oznacza?

Witam

Trudno nie mówić o autorytetach, a już nie wyobrażam sobie nie stosowania
ogólnie przyjętego nazewnictwa i zgodnego z normą.
Przecież to norma definiuje pojęcie układu TN-C.

Cała ta dyskusja jest wynikiem nie rozumienia przez kolegę podstawowych pojęć.
Nie jestem chłopem tylko mgr inż. elektrykiem i nie potrafię używać innego słownictwa.
To chłop czy prosty elektryk powinien przyswoić sobie te podstawowe pojęcia
przed wdawaniem się w dyskusje.

Co sądzę o różnych mianach na forum to stali czytelnicy wiedzą, więc proszę sobie darować.


Ponieważ znowu kolega propaguję herezje odpowiem na jego pytanie odnośnie rysunków.

Rysunek A
Nie jest to dokładnie ten sam rysunek co w artykule dra Lecha Danielskiego

Rysunek B
Nie jest to dokładnie ten sam rysunek co w artykule z elektroinfo i książki

Ale przypuszczam, że wiem o co chodzi.

Różnice są takie:
W kolegi publikacjach jest podpis pod rysunkiem „ Zastosowanie wyłącznika RCD w obwodzie TNC :
a) przy odbiorniku II klasy”

Dr Danielski swój rysunek podpisał „Sieć o układzie TN-C z grupą odbiorników zasilanych poprzez
wyłącznik różnicowoprądowy i połączonych w sieć o układzie TT ze wspólnym uziemieniem ochronnym RA”


Kolegi nie rozumienie istoty sporu, wynikające z nieznajomości elementarnych pojęć, polega na tym , że
na rysunku A granica między układem TN-C a TT przebiega na zaciskach wejściowych RCD.
A kolega błędnie narysował ją na zaciskach wyjściowych. Proponuję by kolega osobiście zapytał
dra Danielskiego, gdzie na jego rysunku przebiega granica między układem TN-C a TT.

Rysunek B kolega podpisał jako układ TN-C i to jest błąd, bo sugeruje że za RCD jest przewód PEN.

Tak więc to co dla chłopa czy prostego elektromontera jest tym samym to dla dra inż. czy mgr inż. jest
czymś innym. Dr Musiał swój artykuł zatytułował „Wieża Babel”. Po jego przeczytaniu wiem dlaczego.

Jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Jest instalacja TN-C i są polskie instalacje aluminiowe (a nawet miedziane) sprzed 1990r w których zastosowano zerowanie. Potem dochodzi stara terminologia z swoimi wyjątkami (uznane przez większość jako reguły) i nowe definicje. Jak podkreśla dr E Musiał nie wolno tego wrzucić do jednego worka i wymieszać, tak powstają nieporozumienia. Zostaje jeszcze problem dobezpieczenia ochrony podstawowej (aktualnie ochrony przed dotykiem bezpośrednim) w starych instalacjach (w nowych sprawa jest oczywista). W tym temacie przestałem wypowiadać się, bo mogę być źle zrozumiany jak wykazuje życie, a szkoda mi czasu na tłumaczenie zawiłości spraw oczywistych

Witam

Jeszcze nie tak dawno kolega Krystyn pisał.

A dziś pisze

Skoro kolega wie kiedy dr Musiał się myli to widzę, że kolega jest tym największym autorytetem i stawia swoją wiedzę i doświadczenie nad wiedzą dra Musiała. Tylko „Bóg” wie kto nie jest „Bogiem”, a kolega wie.

Gratuluje dobrej samooceny.

Gdyby kolega dobrze znał język techniczny i terminologię to by wiedział, że tych słów
rzekomo „ubliżających” jest bardzo niewiele, bo większość treści w publikacjach dra Musiała to merytoryczne rozważania autora. No ale każdy rozumie tylko te słowa, które sam zna.
Jak kolega czuje się urażony przez dra Musiała to proszę mu odpisać w INPE lub innym piśmie i zakończyć swoje żałosne uwagi na temat jego tekstów na tym forum.

Jak koledze nie odpowiada sposób pisania dra Musiała to nie musi kolega tych tekstów czytać, a tym bardziej niech kolega się nie powołuje na nie.
Jak czuje się zniesławiony to pozostaje jeszcze droga prawna lub Sąd Koleżeński SEP.

Takie uwagi pod adresem dra Musiała są na tym forum nie na miejscu bo nie bierze
on udziału w dyskusji.

Witam Wszystkich, Koleżanki i Kolegów na FORUM.
Szanowni Koledzy, m.in. „bonius”, „elpapiotr”, „elservice” proponuję zakończyć nasze dysputy w tym temacie.
Nigdy nie dojdziemy do jednoznacznego wniosku i niech każdy sam pozostanie przy swoim zdaniu.
W poście http://ise.pl/forum/viewtopic.php?t=10004&start=139 napisałem:

Nikt z Kolegów, jak zwykle, nie odpowiedział na moje pytanie i znowu piszecie o nazwach i oznaczeniach wg norm.
Na rysunku w poście http://ise.pl/forum/viewtopic.php?t=10004&start=139 celowo oznaczyłem przewody jako RST+O.
Żaden z Kolegów nie może odpowiedzieć, na to, co początkujący elektryk zauważy, że obwód elektryczny z rys. A (zaznaczony na zielono) jest identyczny jak obwód z rys. B (zaznaczony na czerwono).
Nikt z Was tego nie napisze, gdyż musiałby przyznać, że mam rację i zaczynają się zbyteczne manewry odnośnie nazw wg norm.
Więcej pytań nie będę zadawał, gdyż wiem, że Koledzy znowu wymigają się od odpowiedzi. Ale gdybym miał zadać, to zapytałbym:
„Co jest ważniejsze i identycznych układach elektrycznych wg w/w rysunku, czy życie ludzkie, czy nazewnictwo obwodów?”.

Kolego Piotrze, wielokrotnie w tym wątku piszesz o normach i stosowania nazewnictwa wg nich.
Może, a raczej na pewno nie jestem tak biegły w normach, jak dr E. Musiał, ale z tych norm co znam, to układy sieci TN, zależnie od ilości przewodów (w tym przypadku najważniejsze) PEN lub PE+N zapisujemy jako układy sieci TN-C lub TN-S. Na rys. 2 (str. 3) w/w publikacji widzimy opis „sieć rozdzielcza TN” oraz opisany przewód jako PEN.
Jeżeli oznaczamy przewód jako PEN, to powinniśmy napisać sieć TN-C.
Na zał. rys. również widzimy oznaczenie „PA”, które mi nic nie mówi, a w dobrej publikacji powinno być opisane. Widzimy również oznaczenie „CC”, które tez młodym elektrykom mało powie, a doświadczeni elektrycy, znający normy, wiedzą że zamiast „CC” obecnie (chyba już od dwóch lat) stosuje się oznaczenia „FB” lub „PE”.
Jak już wspominałem dr E. Musiał, jest dla mnie autorytetem w dziedzinie wiedzy i zawsze będzie, jednak czasami albo często pewne publikacje należałoby poprawić wg obowiązującego nazewnictwa.

Kolego Piotrze i inni Koledzy, nie zachowujmy się jak małe dziecko chowające się pod spódniczką mamusi, gdy dziecko się boi czegoś. Kolego Piotrze, czy nie możesz, czy nie umiesz sam o siebie napisać coś w tym temacie i uciekasz się do tematów napisanych przez inne osoby?

Kolego “Bonius”, wg mojej wiedzy istnieją tylko układy sieci TN-C lub TN-S w omawianym zagadnieniu. Wg mnie bez znaczenia jaki będzie zainstalowany odbiornik, to obwód odbiorczy dwuprzewodowy, z PEN będzie nazwany TN-C, a trzyprzewodowy z PE i N będzie nazwany TN-S.
Kolego “Bonius”, jaką nazwę odbiorczych obwodów L+PEN zasilających odbiorniki II kl. Kolega proponuje?
Może mową nazwę układu sieci TN-X ?

Właśnie o to chodzi. Ja właśnie o tym napisałem w naszej książce i kilku publikacjach. Cały czas chodzi mi o zasadę wg prawa Ohma związaną z możliwością porażenia prądem, wyłącznikami RCD i czasem wyłączenia prądu, a nie o niedokończone (nie napiszę „głupie”) zapisy w normach.

I w tym punkcie jest problem i cała awantura.
Niestety norma określa wymagania nazewnictwa, w tym przypadku obwodów TN-C, oraz w której jednoznacznie pisze że nie wolno stosować RCD w TN-C.

I Tu się z Kolegą zgadzam w 100%.

Kolego Andrzeju, mam nadzieję, że Kolega nie odebrał mojego postu abym Kolegę nazwał „chłopem” gdyż nic takiego nie napisałem.
Kolego Andrzeju, już od kilku lat ludzie nie przywiązują znaczenia odnośnie kto ma jakie wykształcenie w papierach, lecz jaka jest jego wiedza.
Dowodem tego mogą być publikacje dra E. Musiała, który krytykuje, a co gorsze obraża innych np. doktorów czy profesorów. Za czasów komuny, o czym Kolega zapewne wie, zdobycie dyplomu mgr można było załatwić tak czy inaczej. Obecnie są kursy i wykłady zaoczne, i trzeba dużo więcej wydać kasy na zdobycie dyplomu ale jaki to ma związek z wiedzą, to wszyscy wiedzą.
Znam kilkunastu, lub więcej, doktorów, profesorów, magistrów, którzy otrzymali dyplomy wiele lat temu, a w dniu dzisiejszym chwalą się wiedzą a nie znają np. podstawowej zasady działania RCD.
Znam również (i myślę, że Kolega również) prostych elektromonterów, którzy po szkole zasadniczej, mają większą wiedzę w pewnych (podkreślam „pewnych”) tematach od w/w ekspertów.
Kolego Andrzeju, proszę zapamiętać, że w/w cytat nie odnosi się do Kolegi, lecz jest to mój indywidualny pogląd z życia dotyczący wielu osób.

Ten prosty elektryk, też chciałby się dowiedzieć prawdy i zrozumieć na czym polega logika przepływu prądu przez ciało człowieka w przypadku uszkodzenia izolacji, a na czym polegają przepisy, które m.in. zabraniają ochrony człowieka.

Kolego Andrzeju, ten kto ma w/w rysunki, zrozumie dokładnie że rysunek narysowany przeze mnie, przedstawiają dokładnie te same schematy, które przedstawiają obwody dla odbiorników II kl.
Pozostałą część Kolegi postu pozostawiam bez komentarza, gdyż tak możemy pisać przez 10 lat.
Kolega pisze o jakiejś granicy podziału (rozdziału) z TN-C na TT i czy ona jest przed czy za RCD odwołując się do publikacji dra L. Danielskiego.
Nie chce mi się scanować rys. 4, bo (mówiąc delikatnie) mam już dość tego tematu. Kto ma INPE nr 78, to dokładnie uzmysłowi sobie, że na przedstawionym rys. 4, RCD znajduje się w rozdzielnicy w układzie sieciowym TN-C i następnie zasila rozdzielnicę w układzie TT. Na rysunku tym widzimy wyraźnie że do RCD wchodzi przewód oznaczony jako PEN, więc jak wchodzi PEN, to i wychodzi PEN. Następnie widzimy szynoprzewody przedstawiające układ TT oraz odbiorniki I kl. lecz obudowy tych odbiorników są oddzielnie uziemione i wówczas rola przewodu PEN spełnia jedynie zadanie jako „N”.
Proszę popatrzeć na zał. rys. dra E. Musiała, w którym wyraźnie widzimy, że granica podziału sieci z TN-C na TT (lub TN-S) występuje w złączu.
Rysunek 4 jest tak narysowany, że uczeń technikum go zrozumie ale czasami jakiś dr mgr się nie połapie.

Kolego Andrzeju, zostawmy te fanaberie w spokoju.
Prosiłem teraz, o jedną, krótką, ostatnią, odpowiedź co napisałem wcześniej w tym wątki i dziesiątkach poprzednich, od ponad dwóch lat.
Kolega, jak zwykle nic nie odpowiedział merytorycznie na moje i innych Kolegów pytania, tylko zasłania się zapisami w normach.

Kolego “Yeti55”, ma Kolega rację „diabeł tkwi w szczegółach”. Kiedyś jeden z Kolegów napisał mi, że na moich rysunkach jest karygodny błąd gdyż jeżeli instalacja jest stara, to nie oznaczamy jej przez L1,2,3 lecz należy pisać R,S,T.
Wielu moich przeciwników (inaczej przeciwników RCD w TN-C) zamiast wypowiadać się merytorycznie gdzie prosiłem aby nazewnictwo wg norm pozostawić z dala, to cały czas manewruję nazwami i nie wiedzą, że sami, sobie zaprzeczają.
Zobaczymy na rys. 1 z mojej publikacji:
http://krystyn.krakow.pl/rozne_publikacje/23_6_pomiary_Ele_Info_2.PDF
Wielu, wielokrotnie pisało, że wg tego rys. 1 nie wolno zastosować RCD, lecz nikt nie napisał dlaczego, oraz że za RCD nie ma przewodu ‘PEN’ lecz jest ‘N’.
No to zapytam:
„Jeżeli mamy ‘N’, to dlaczego nie wolno zastosować RCD?”
Twierdzę, że kilku Kolegów nie zdaje sobie z bardzo prostej sprawy dotyczącej różnicy między ‘PEN’ a ‘N’. W przewodach ‘PEN’ lub ‘N’ występują duże prądy, zależne od równomierności obciążenia na poszczególnych fazach. Przewód ‘N’ będzie przewodem neutralnym w obwodach TN gdy obwód będzie posiadał przewód ‘PE’ i wówczas obwody nazywamy TN-S. W obwodach TN-S, normy nie określają wymaganych wartości różnicy napięcia między ‘N’ a ziemią ‘PE’. W obwodach TN-S, ‘N’ nie powinien być łączony z ziemią (obcymi instalacjami przewodzącymi). Natomiast w obwodach TN-C przewód ‘PEN’ spełnia dwie rolę, tj. przewodu neutralnego i ochronnego. W związku z tym, że przez przewód ‘PEN’ mogą przepływać większe prądy, co powoduje różnicę potencjałów lub może spowodować wystąpienie przerwy (upalenia się styków) tegoż przewodu, stosuje się jego częste połączenia z ziemią (uziemienia) oraz innymi instalacjami przewodzącymi.

Tak, więc niech ktoś nie pisze takich głupot (nie pamiętam kto to napisał), że gdy podłączymy odbiornik I kl., to jest TN-C a gdy podłączymy odbiornik II kl., to nie będzie to TN-C.

Kolega Andrzej szczegółowo wszystko rozpatruje, m.in. pisząc o granicy rozdzielenia (zmiany nazwy) układów. No właśnie gdzie jest ta granica, za czy przed RCD?

=== i znowu !!! ===

Kolejny post Kolegi Andrzeja całkowicie w nie merytorycznym temacie, lecz odnośnie mojej osoby, na który, niestety muszę odpisać.

Czy ta dygresja nie jest złośliwa? Jest. Dobrze Kolega wie, że zawsze pisałem, że moja wiedza umywa się do wiedzy dra E. Musiała. A z Kolegi postów wynika, że jest drugi po Bogu na tym forum.

Kto posiada publikacje dra E. Musiała, to bardzo dużo się z nich dowie ciekawego, merytorycznego, fachowego. Jednak wtrącenie jednego cytatu, wg zał. scanu odnośnie jednego profesora chyba było zbyteczne, a zwłaszcza docinek podkreślony na czerwono.

Może w Grańsku lub 3-mieście, jest taka moda, że gdy ktoś pisze publikację techniczną, to jednocześnie, małymi cytatami ubliża innym.
Kolego Andrzeju, proszę podać mi choćby jedną publikację, napisaną w czasopismach technicznych, gdzie autor tej publikacji ubliża innemu autorowi.

Gdy pierwszy raz przeczytałem tą publikacje w INPE, gdzie Sz. P. dr E. Musiał odniósł się do:

W publikacjach oraz internetowych wypowiedziach Boczkowskich, Kuprasów i Wiatrów…

to od razu pomyślałem aby w INPE na ten temat napisać.
Jednak po kilku rozmowach telefonicznych, moja złość opadła, gdyż kilku znajomych odpowiedzieli mi, że też zostali poniżeni ale się tym nie przejmują. Gdyby wszyscy obrażeni (poniżeni) przez dra E. Musiała chcieliby odpisać w jednym numerze INPE, to pewnie wydanie miałoby 200 stron.

Kolejna insynuacja. Na tym właśnie polega pisanie odnośnie mojej osoby, aby pisać bzdury. Wszystkie lub prawie wszystkie publikacje dra E. Musiała posiadam, czytam, uczę się z nich i zawsze to pisałem naforum.

Gdyby to napisał młody człowiek w wieku 20-30 lat, to bym coś na ten temat napisał. Ale gdy to jest napisane przez Ciebie, Kolego Andrzeju, to robi się to śmieszne, o czym Kolega dobrze wie.

Kolego Andrzeju.
Po pierwsze, proszę zapoznać się z tym wątkiem i zobaczyć kto pierwszy przytoczył publikację dra E. Musiała i kto skierował do mnie pewne pytania.
Po drugie, to że dr E. Musiał nie bierze udziału w dyskusjach na forum, to nikt się nie dowie a ci co znają dra E. Musiała będą wiedzieć dlaczego.
Po trzecie, jestem pewny w 99%, że dr E. Musiał czytał wiele postów gdyż do pewnego czasu sam Mu przesyłałem odpowiednie linki ale czy nadal czyta to forum, to nie wiem.
Po czwarte, na forum tym są setki postów odnośnie różnych autorów książek czy różnych autorytetów jak np. Panowie Wiatr, Orlik, Markiewicz, Grzybowki, Lechowicz, Strzałka, Łasak, Uczciwek, Ledy, Lisowski itd. (mógłbym wymieniać jeszcze przez pół godziny), o których piszemy, przytaczamy ich cytaty, załączamy rysunki czy scany z ich publikacji, których na tym forum ich nie ma i nie piszą lub piszą bez ujawniania się.

Kolego Andrzeju, czy dra E. Musiała mamy oprawić w ramki, czy osoby z Pomorza mamy oprawić w ramki?
Kolego Andrzeju, przepraszam że w w/w liście pominąłem Kolegi nazwisko ale nie znam żadnej publikacji napisanej przez Kolegę.
Pomimo, że nie lubię ludzi z Pomorza, gdyż sami sobie na to zasłużyli, co nie dotyczy Kolegi i wielu innych osób, to jednak widzę bardzo dużą różnicę w naszych poglądach. Czasami te poglądy wynikają bardziej z usytuowania geograficznego (regionalnego) niż merytorycznego odnoszenia się do danego zagadnienia.

I na koniec.
Kolego Andrzeju, przestańmy zachowywać się jak dzieci w piaskownicy, bijący się o wiaderko z piaskiem.
Jak wcześniej wspomniałem, że dra E. Musiała uważam za jeden z ważniejszych autorytetów w naszej dziedzinie, to również uważam, że Kolegi wiedza jest bardzo duża.
Jaka jest moja wiedza, to niech oceniają inni, byleby mieli odpowiednią wiedzę i byli pewni, że są mądrzejsi od piszącego.

Ja szanuję Kolegi wypowiedzi, szanuję wypowiedzi wszystkich innych Kolegów. Chciałbym aby również moje wypowiedzi były szanowane. Tak postępują ludzie posiadający choć trochę kultury.
A to że ja mam inny pogląd na dany temat, którykolwiek z Kolegów, czy któryś z profesorów, czy dr Musiał, upoważnia wszystkich do podzielenia się swoimi teoriami, jednak nie upoważnia do obrażania innych, co mają inne zdanie.
Ps.
I po co pisać taki ‘bzdety’?
Kto przeczyta ten post nie, mówiąc o całym wątku?


Witam Wszystkich, Koleżanki i Kolegów na FORUM.
Kolega Stanisław utworzył ten wątek, zaczynając:

Temat bardzo ciekawy, bardzo istotny i bardzo ważny.

Kolego Stanisławie, proponuję ponownie utworzyć taki wątek gdyż z tego wątku nikt się nic nie dowie.
Gdy Kolega wywoła mnie do tablicy, to napiszę swoje’3-grosze’.

Witam!
Były kolega poszedł na ilość …

-Ciekawe ile jeszcze przekręciłby nazwisk osób, które ponoć zna osobiście. :blush:

P.S.
-A wystarczyło napisać krótko, że RCD w TN-C nie wolno stosować.

Witam :slight_smile:

Kolego Krystynie z przykrością muszę stwierdzić że nadal uważam, iż nie rozumiesz moich wypowiedzi, a jedynie tłumaczysz sobie je na własne kopyto co robisz również z zapisami w normach, które nie są akurat w spornym punkcie głupie co bez przerwy podkreślasz wprowadzając wszystkich w błąd.
Czytając Twój post doszedłem do jednego wniosku, że jednym z wielu błędów jakie popełniłem było pisanie długich postów. One są poprostu nudne więc już nie dziwię się, że nie doczytujesz ich do końca co pewnie jest powodem ich niezrozumienia. Niestety nie nabyłem umiejętności tworzenia zwięzłej i zrozumiałej wypowiedzi :frowning:.

W związku z tym, że pogodziłem się iż Tobie nie da się już niczego wytłumaczyć proszę Cię abyś zastosował się do swoich nawoływań o odejście od nazewnictwa wg norm. Proszę Cię Kolego Krystynie przestań używać określenia TN-C i przestań wprowadzać czytających w błąd.
Proszę Cię również abyś przestał w kółko powtarzać nieprawdę o braku odpowiedzi na Twoje pytania. Cały ten wątek jak i wiele innych jest jedną ciągłą odpowiedzią i wyjaśnianiem oczywistych rzeczy. Niestety nie są one oczywiste dla Ciebie i nie jest moją winą, że ich nie rozumiesz.

Uważam, że nie rozumiesz czego tak naprawdę zabrania norma i przy tylu głosach przeciw Tobie zastanawiający dla mnie jest Twój upór.

Na koniec powiem Ci coś Kolego Krystynie z innej beczki.
Jeśli Ktoś na jakimś forum zadaje zagadkę (nawiasem mówiąc dotyczącą RCD), a później podaje jej rozwiązanie, które przeczy podstawowym prawom Kirchoffa to można to olać i tylko uśmiechnąć się pod nosem nad ludzką niewiedzą, ale jeżeli sprawa dotyczy bezpieczeństwa człowieka to już nie jest zabawa.

Twoje błędne dywagacje na temat RCD są o tyle niebezpieczne, że doprowadzają do pomysłów w stylu „wstawka izolacyjna na metalowych rurach CO i wody”.
Oby się nie rozpisywać co mam na myśli i nie było wątpliwości o czym mówię i do czego się odwołuję podaję link do sławnego tematu TN-C a różnicówka:
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?t=9124

Witam Wszystkich , Koleżanki i Kolegów na Forum.

Radosna twórczość Kolegi Krystyna być może spowoduje u niektórych elektryków radosną chęć
„poprawiania” instalacji już istniejących i montowania w nich RCD.
Są przecież setki tysięcy domów i mieszkań bez „cudownego środka” jakim jest RCD w TNC
(przed użyciem uważnie przeczytaj posty lub skonsultuj się z mieszkańcem …… i/lub innym … autorytetem)

A tak na poważnie – właśnie w sprawie montażu RCD.

Teraz ze strony praktycznej :
Jak wiemy , mieszkania owe mają często tablice bezpiecznikowe w postaci ceramicznej podstawy bezpiecznikowej
na bezpieczniki topikowe ( 2 lub 3 sztuki ) oraz wspólnej szyny zaciskowej PEN :smiley:

Może Kolega Krystyn zdradzi innym instalatorom , jak mają sobie poradzić w takich przypadkach.
Innymi słowy gdzie mają sobie wsadzić te RCD , aby zadowolić klientów , no i przy okazji zarobić trochę kasy
( przecież dbają o życie i zdrowie lokatorów ).

PS. Wiem , wiem , są małe tablice bezpiecznikowe na “S” np. S6 lub inne osłonki na moduły.
A jak jest wnękowa z licznikiem i CPR-ką ?

Instrukcje praktyczne mile widziane.
Pisanie typu “lichy elektryk” nie zadowala pytajacego.
Pisanie typu każdy dobry elektryk sobie poradzi
nie zadowala pytajacego.

Witam!

Z wielką przyjemnością (jak zwykle) przeczytałem post kolegi Zbyszka. Post w którym dokładnie przedstawiłeś Zbyszku moje odczucia w tym temacie. I zapewniam Cię kolego, że twe posty wcale nie są nudne.

Kolego Krystynie to nie są gorzkie żale, lecz forum techniczne. I ani mnie, ani innych kolegów nie interesuje Twa ksenofobia ani przekonanie o własnej nieomylności.
Jeśli prawdą jest to, że gdy Pan Bóg chce kogoś ukarać to mu najpierw rozum odbiera, to Ty musiałeś nieżle narozrabiać. Tak przynajmniej widać po postach Twego autorstwa w tym temacie.

Witam Wszystkich, Koleżanki i Kolegów na FORUM.

CHOLERA mnie bierze od Twoich postów. Czy ja piszę głupio czy mądrze, to piszę na merytoryczny temat. Ty, jak zwykle ani słowa na merytoryczny temat, byle by coś napisać aby mi dogryźć, no i oczywiście przy okazji IŚĆ NA ILOŚĆ swoich postów.

I po cholerę to zakłamanie i oszczerstwa. Gdzie napisałem, że znam osobiście w/w osoby?
Z pośród w/w 10-ciu osób, osobiście znam tylko siedmiu.
Każdy, kto pisze na klawiaturze komputera może ‘zjeść’ pewne litery. Zdarza się to prawie wszystkim na forum czy nawet innych publikacjach.
Inteligentne osoby, jak Panowie Jan Grzybowski czy Brunon Lejdy na pewno nie mają do mnie nic, że zjadłem litery w ich nazwiskach ale pasuje mi za to przeprosić, co czynię.
Czasami się pomylę pisząc szybko na forum, to kulturalni Koledzy przesyłają mi na priva, email, GG, Skype info i wówczas poprawiam swój błąd.
Jeszcze no żadnym forum nie zwróciłem nikomu uwagi na takie drobne błędy w pisowni.
A jak się dopominasz, to napiszę Ci, że jesteś jedyną osobą na forum oraz jedyną z wszystkich publikacji które czytałem, która zaczyna zdanie od myślnika, do tego bez spacji (odstępu). Zasad pisowni uczą już w pierwszej klasie szkoły podstawowej.

EDI na forum tym miałeś kiedyś „bana” za robienie śmietnika na forum. Po pewnym czasie Admin Cię od banował i znowu zaczynasz to samo. Na innym forum była analogiczna sytuacja ale tam już masz „dożywotniego bana”. Na Twoim forum, też piszesz o mnie ale już mnie to nie interesuje i tam się wyżywaj ile chcesz.

Powtarzam po raz dziesiąty: jak nie masz zamiaru pisać na tematy merytoryczne, to omijaj moje posty szerokim łukiem.

Kolego “Bonius”, Twoje posty nie są nudne i czytam je dokładnie. Po prostu mamy odmienne zdania i takie jest prawo Kolegi jak i moje. Forum jest właśnie od tego aby wymieniać swoje poglądy a nie kłócić się co jest priorytetem EDI’iego.
Odnośnie nazewnictwa instalacji czy obwodów (układów sieci), to napisałem w poście:
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?t=10004&postdays=0&postorder=asc&&start=145
Odnośnie norm, to w moim artykule napisałem, że brakuje tylko jednego dokończenia zdania, i tematu by nie było.
Odnośnie moich pytań, to nie będę się już, po raz dziesiąty powtarzał, gdyż nikt nie odpowiedział na wszystkie, a zwłaszcza na bardzo proste pytania.
Tak samo Kolega, jak i inni Koledzy ominęli mój post
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?t=10004&postdays=0&postorder=asc&&start=145
z pytaniami odnośnie rysunku i cytatu dra E. Musiała.
Czyżby to był temat „tabu”?
Nikt nie odpowiedział na rys. TN_TT_RCD_01.jpg z w/w postu jak nazwać sieć rozdzielczą, gdzie postawiłem znak zapytania lub dlaczego autor rysunku napisał „TN” gdy takiego układu normy nie opisują? Nikt nie odpowiedział co oznacza „PA”, którego oznaczenia (jak przypuszczam) w polskich normach nie ma. Nikt również nie napisał dlaczego dr E. Musiał używa oznaczenia „CC” a nie „FB” lub „PE” zgodnie z obowiązującymi normami.

Wielu Kolegów uważa się za dużo (albo bardzo dużo) wiedzących ode mnie lub prawie wszystko wiedzących.
To że jest wielu Kolegów posiadających większą wiedzę, to jest prawda i ja nie jestem wszech wiedzący.
Tylko zastanawiam się, że ci Koledzy bardzo dużo wiedzący nie odpowiedzą na w/w proste pytania.

Kolego Pawle, może trochę więcej powagi przy Kolegi wykształceniu i praktyce zawodowej. Dobrze Kolega wie jaka jest powierzchnia starych CPR’ów. W ich miejsce można zainstalować 2-3 RCD. RCD można również zainstalować obok tablicy licznikowej lub nawet w zamkniętej obudowie w pozycji „wiszącej” byle gdzie, jak to jest w przedłużaczach np. ogrodowych.

Kolejny merytoryczny post następnego Kolegi. Wiem, że głupota jest zaraźliwa. Jeden z mędrców napisał „Wiem na pewno, że nic nie wiem”. Ja ciągle piszę, że nadal się uczę, mając ponad 50 lat i jestem omylny i będę omylny do końca życia.
Kolego Krzysztofie, Ty jesteś nieomylny ale na poprzednie pytania nic nie odpowiedziałeś.
Może spróbujesz odpowiedzieć na ostatnie z postu:
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?t=10004&postdays=0&postorder=asc&&start=145 ?
Z góry wiem, że albo odpowiedzi nie będzie lub będzie wymijająca.
Stawiam zakład 1:10.

Witam!

Piszę krótko i na temat, dla porządku na forum:

P.S.
-Skoro nic nie dociera… były kolega dalej brnie… samemu sobie przecząc, a innym złorzecząc. :blush:

Witam :slight_smile:

Przepraszam, że wtrącam się między wódkę, a zakąskę ale mam nadzieję, że Kolega Kkas12 mi wybaczy.

Kolego Krystynie załóżmy, że Kolega Kkas12 lub ktoś inny przyjmie Kolegi wyzwanie. Aby znane były wszystkie warunki zakładu chciałbym się dowiedzieć kto oceni czy właściwa i poprawna odpowiedź padła i czyj wyrok i osąd Kolega przyjmie bezdyskusyjnie? Oczywistym jest również to, że taka osoba musi być zaakceptowana również przez drugą stronę zakładu.

To, że Kolega z góry „wie” że wygra zakład jest zrozumiałe. Gdyby Kolega nie był przekonany co do swoich racji nie zakładałby się Kolega. Nie znaczy to jednak, że Kolega musi wygrać zakład i tym samym mieć rację.

Chyba oczywistym jest dla Ciebie Kolego Krystynie, że Ty jako biorący udział w zakładzie nie możesz być obiektywnym oceniającym. W takim przypadku zakład nie miałby kompletnie sensu. Byłby wręcz śmieszny.

Kto więc będzie tą osobą, a może nie ma takiej osoby?

P.S.
Oczywistym jest dla mnie, że osoba taka byłaby w stanie ocenić również cały spór w temacie RCD w TN-C.
Z wielką niecierpliwością więc czekam na informację kim ona jest.

Witam!

Wielka szkoda kolego Krystynie, że nie dociera do Ciebie to że około 30% moich postów jest właśnie na temat Twoich wytycznych do stosowania RCD w układzie TN-C.
Więc problem nie leży w tym, że to ja unikam odpowiedzi na Twe pytania, lecz w tym że toTy nie bierzesz ich pod uwagę ponieważ nie odpowiadają Twojej chorej i błędnej koncepcji.
A dlaczego tak sądzę dogłębnie wyjaśnił kolega Zbyszek.

P.S.
Myślę również, że najwyższy czas byś rady udzielane innym kolegom zaczął również sam stosować. Obecnie mamy doskonale zobrazowane (w Twoim wykonaniu) przysłowie ‘‘Przyganiał kocioł garnkowi…’’

Witam Wszystkich, Koleżanki i Kolegów na FORUM.

Nie zdążyłem odpisać na Kolegi post i już sprawa się wyjaśniła.
Kolego “Bonius”, może a raczej na pewno nie czytasz dokładnie moich postów.
Jeśli chodzi o zakład, to wyraźnie napisałem, że chodzi mi tylko o odpowiedź na temat publikacji dra E. Musiała a nie o treść tej odpowiedzi, gdyż każdy może mieć swoje zdanie.
Kolega Krzysztof (kkas12), jak zwykle nic nie odpisał, odnośnie zadanych nowych pytań wg rys. i cytatu z publikacji dra E. Musiała.
Czyli zakład wygrałem. Najmniejszą jednostką monetarną jest jeden grosz, więc może Kolega Krzysztof (kkas12) prześle moją wygraną, 10 groszy na WOŚP.

Osobiście, to się cieszę że Kolega poświęcił na to dużo czasu w tym temacie i w innych na tym forum. Jest to nauka dla mnie, innych aktywnych użytkowników forum oraz biernych czytelników.

Kolego Krzysztofie, na każde pytanie skierowane do mnie odpowiadam, czego Kolega nie czyni, bo chyba nie zna się na temacie w pewnych sytuacjach.
Na wsi jest chyba takie powiedzenie, że „Mało warta jest krowa, która ryczy gdyż lepsza jest krowa, która więcej mleka daje”.

Kolego Krzysztofie, ja Twoje poglądy szanuję, i czy się z nimi zgadzam, czy nie, to czasami napiszę na forum lub nie zabieram zdania.
Ale nigdy do Ciebie, Kolego Krzysztofie, nie napisałem że masz „CHORE” poglądy.
Ludzie, posiadający choćby część kultury, zastanawiają co i jak o kimś pisać.

Kolego Krzysztofie, odpowiedz na moje ostatnie pytania, to będziemy pisać dalej.
Kolego Krzysztofie, dla Ciebie są „CHORE” moje posty, a dla mnie, Twoje posty są bez komunikatywne, mało związane z norami PN, a o wiedzy technicznej nie wspomnę.

Kolego Krzysztofie, nie róbmy z siebie IDIOTÓW (tym bardziej w naszym wieku) na forum.

Niech Kolega odpowie na ostatnie moje pytania (na które nikt nie odpowiedział), to może dyskusja zostanie zakończona.

Witam :slight_smile:

Kolego Krystynie wybacz, że nie jestem jasnowidzem i jak zwykle wg Ciebie źle zrozumiałem Twoje słowa:

Przyznam się, że przeczytałem wskazany przez Ciebie post kolejne trzy razy i niestety rzeczy dla Ciebie oczywistych i zrozumiałych nijak nie pojmuję. Być może rozmawiamy różnymi językami i tylko zbieg okoliczności powoduje że używamy tak samo brzmiących i tak samo zapisywanych słów.
Ty je rozumiesz tak:

Sorki, ale nie znalazłem we wskazanym poście wyraźnego wskazania, że masz na myśli wspomianą publikację dr Musiała.

Wg mnie ostatnie (pytanie) ze wskazanego postu brzmiało:

Domyśliłem się jednak, że nie do tych pytań się odnosisz więc idźmy w górę postu:







I sam początek Kolegi postu:




A wynik całego zamieszania jest taki:

Czyli mam rozumieć, że to Kolega jest jedyną osobą która potrafi osądzić wynika zakładu?

P.S.
Wybacz Kolego Krystynie, że słowo wyraźnie znaczy dla mnie zupełnie coś innego niż dla Ciebie.
Ja we wskazanym poście nie widzę wyraźnego wskazania, że pytasz o publikację dr Musiała. Pozatym nie o niej dyskutujemy tylko się nią podpieramy, a to zasadnicza różnica.
Dyskutujemy o Twoim RCD w TN-C. Czyż nie tak?
W związku z tym że używamy tych samych słów w różnych znaczeniach (np. “wyraźnie”) z dyskusji wyciągam jeszcze jeden wniosek.
Sądzę, że Twój TN-C różni się znacznie od tego, który ja znam.

Witam!

Zapewniam Cię Krystynie, że nie robię z siebie idioty. Niestety nie mogę tego samego napisać o Tobie. Świadczy o tym chociażby postawienie znaku równości pomiędzy okresleniem

chorej i błędnej koncepcji

(moje)
a

dla Ciebie są „CHORE” moje posty

(twoje)
Dla mnie jest to chora interpretacja.
I nie rób więc z siebie na siłę męczennika. W XXI wieku nie płoną już stosy w cywilizowanym świecie.
I nie pisz proszę o kulturze, skoro nie do końca rozumiesz znazczenie tego słowa.
I nie oceniaj zasobu wiedzy innych osób jeśli Twój kontakt z nimi ograniczył się do czasu jaki jest potrzebny by wychylić dwa, może trzy kufelki piwa.

Tu gdzie przebywam obecnie nie ma projektów instalacji elektrycznych w takim kształcie do jakiego my w Polsce jesteśmy przyzwyczajeni. Istnieją tylko naniesione na projekcie budowlanym miejsca umieszczenie osprzętu i ewentualnie opraw oświetleniowych. Ale zamieszczona jest wyraźna informacja jakie normy czy standarty mają być spełnione, by instalacja była instalacją poprawną.
I mało tego, z tego co widziałem do tej pory wynika jasno, że układ TN-C jest tutaj paranoją. Okazuje sie, że irlandczycy nie znając tego systemu doskonale widzą zagrożenia jakie on niesie.
Więc nie kultywuj na siłę Krystynie wybryku szalenie oszczędnego człowieka (TN-C), bo i tak nie będziesz kusztoszem skansenu pod nazwą ‘‘TN-C -zalety: niskie koszty’’

Zawsze możesz kolego rozwinąć ten temat na swym forum. Wszak '‘prawdziwa cnota krytyk się nie boi’'Naprawdę nie ma zadnej potrzeby robienia smietnika z ise.

Zakończę słowami onegdajszego przeboju:
''nie przenoście nam stolicy do Krakowa…"

Witam Kolegów.

A tutaj gdzie ?

http://images12.fotosik.pl/15/a6536543869e0e65med.jpg

http://images14.fotosik.pl/27/f054d329ef55d4d9med.jpg

Witam Wszystkich, Koleżanki i Kolegów na FORUM.

Wszystko zależy jak kto czyta i jak chce to zrozumieć.

Dobrze, że Kolega nie napisał aby stolica Polski przeniosła się do Lubina.

Kolego Piotrze, ja Kolegi wiedzę, (mniej więcej znam) i teraz widzę, że kolega robi sobie „jaja” z tego forum albo sam z siebie.
Nawet prosty eklektyk widział takie zabezpieczania z przed kilkudziesięciu lat i będzie wiedział, że w to miejsce można pastować RCD + S’kę lub dwie w obudowie R6.

== ende 1 ==
W wątku tym wypowiadają osoby, posiadające wieloletnie (np. ponad 20 lat) doświadczenie techniczne.
Koledzy, zakończmy ta farsę przepychanek i piszmy na ten temat i na inne wątki merytorycznie.

Gdybym miał dziś np. 20 lat,
i przeczytał ten wątek, to stwierdziłbym, że Krystyn pisze głupoty,
wielu innych Kolegów również nie wie o czym pisze,
i do żadnego wniosku bym w tym temacie nie doszedł.

== ende 2 ==
Już wielokrotnie prosiłem aby nie wywoływać mnie do tablicy, bez merytorycznych odpowiedzi lub pytań.

Dyskusję w tym wątku zakańczam, a Ci co na mnie chcą „wieszać psy”, to niech sobie piszą nadal.
Gdy ktoś odpowie lub zada merytoryczne pytanie o RCD w instalacji TN-???, to nie omieszkam odpowiedzieć.