RCD. Gdzie nie zaleca się i nie wolno stosować?

Wszystkich, Koleżanki i Kolegów na FORUM.

To akurat nie dotyczy bezpośrednio Kolegi, lecz ogólnie zaczerpnąłem ten cytat, aby napisać, że ja również ten temat zakończyłem chyba ponad rok temu i ktoś go utworzył na nowo. A że „wieszano na mnie psy” to musiałem zabrać ponownie głos.

Cały czas o tym piszę i cieszę się że Kolega to zauważył. Zawsze pisałem, twierdziłem i nadal będę twierdził, że w wielu przypadkach RCD może uratować czyjeś życie ale nie wolno RCD stosować, bo norma zabrania.

W koło Macieju mój artykuł w książce i ElektroInfo oraz rysunki na forum są przekręcane. Cały czas piszę o urządzeniach stacjonarnych II kl. oraz o urządzeniach I kl. w przypadku przerwy PEN. Przecież chyba początkujący elektryk będzie wiedział, że nie da się zastosować RCD w TN-C dla odbiorników I kl. połączonych i innych instalacji przewodzących.

Cały problem polega, że każdy z Kolegów trzyma się nazewnictwa wg norm a nie prostej zasady „po chłopsku” do czego służy RCD.

Kolego “Bonius” zadam bardzo proste pytanie:
Czy RCD nie służy do szybkiego samoczynnego wyłączania zasilania napięcia w przypadku rażenia prądem człowieka lub zwierzęcia?

Proszę odpowiedzieć TAK lub NIE, a jeżeli nie to po co instalujemy RCD np. w łazienkach.
Proszę na to pytanie odpowiedzieć nie powołując się na zapisy w normach, lecz wg własnej logiki.

Jak Kolega prosi, to myślę, że na wszystko chyba jasno odpisałem. Jeśli będziemy kurczowo trzymać się zapisów w normach, to odpowiem TAK, jednak gdy założy my normalne realia z życia, to sprawa jest mocno dyskusyjna.
Na moje bardzo proste pytania mało kto odpowiedział pozytywnie, zasłaniają się normami i nazewnictwem układu sieci, ochrony takiej czy innej, i jakby nikt nie miał własnego rozumu.
Przodownikami takiego myślenia są Koledzy Stanisław, Piotr, Krzysztof itd.

Ponad 40-lat temu raz sprawdziłem czy płaska bateria 4,5 V jest dobra językiem, następnie gdy chciałem sprawić baterię to używałem języka ale już w obwodzie z poślinionym palcem.

Więc spróbujmy w podobny sposób wyjaśnić sobie temat RCD w TN-C.
Nie ma norm, nie na nazw ochrony - jest tylko logiczne myślenie.

Mamy zasilanie 230V (sieć bez nazwy), odbiornik (bez nazwy kl. izolacji) odizolowany od ziemi, wyłącznik (bez nazwy) który zadziała przy prądzie 30 mA.

Od trzech lat nikt nie umie powiedzieć dlaczego takiego wyłącznika w tym przypadku nie wolno zastosować.

Nie unikam odpowiedzi ale może to być temat na kolejny wątek, bo niestety mam już dość tego wątku.

Wszystkich, Koleżanki i Kolegów na FORUM.

Kolego Stanisławie, zastanów się co, po co, i do kogo piszesz.
Ja zawsze piszę merytorycznie w danym temacie wg mojej wiedzy, złej czy dobrej.
Szanuję wiedzę wszystkich innych w publikacjach książkowych, internetowych czy na tym form ale gdy mam odmienne zdanie, co każdemu wolno, to odpisuję merytorycznie w danym temacie.
Niestety, Kolego Stanisławie, tego Tobie nie można przypisać.
Pomówienia na forum, są Kolegi domeną, zamiast pisać fachowo na temat danego, tego czy innego wątku.

Proszę mi podać chociażby jeden post, napisany z mojej strony, gdy ktoś mnie nie sprowokował do, jak to Kolega nazwał „przepychanek”.
Ps.
Gdybym ja przedstawił Kolegi posty, nic nie wnoszące do danych wątków, jedynie pisane odnośnie mojej osoby, to powstałby chyba najdłuższy post na forum.
Czy o to Koledze chodzi? Po co? Dla czego?
Robić z siebie czy ze mnie idiotę? Robić śmietnik na forum?
Ps.
Kolego Jacku (Adminie) wywal ten post do kosza ale nie usuwaj przez jakiś czas z kosza.

Dr Edward Musiał w 83 numerze INPE opublikował artykuł pod wymownym
tytułem “Wieża Babel”. Artykuł można przeczytać na stronie autorskiej dr Edwarda Musiała.
http://www.edwardmusial.info/pliki/babel.pdf
Oto fragment związany z tą dyskusją

  1. RCD w TN-C
    Przez kilka lat z przerwami trwała na forum ise, z echem na forum SEP, wzbudzająca politowa-
    nie dyskusja na temat, czy i pod jakimi warunkami w instalacji o układzie TN-C można stosować wy-
    łączniki różnicowoprądowe (RCD). Przed dwoma laty dyskusję na nowo rozpalił bałamutny rozdział
    Zastosowanie wyłączników RCD w instalacji TN-C w opasłej książce K. Kuprasa, której przebiegły
    projekt graficzny okładki ma sugerować, że zawiera ona WYTYCZNE SEP. Ostatnio ukazał się na ten
    temat artykuł Kuprasa w miesięczniku elektro.info (nr 7/8 z roku 2006) i jest to właściwe miejsce na taki chłam.
    Bredzi ten, kto dopuszcza jakąkolwiek możliwość użycia wyłączników różnicowoprądowych w
    instalacji TN-C, tzn. w sytuacji, w której za wyłącznikiem, od strony odbiorów, jest przewód ochron-
    no-neutralny PEN. …

Polecam uważnie przeczytać całość.
Jedni to rozumieją, a inni nie.

Na koniec omawiania tego tematu dr Musiał pisze.


Dyskusja na temat RCD w TN-C zakończyłaby się w dniu, kiedy się rozpoczęła, gdyby ją pro-
wadziła osoba kompetentna. Podobnie byłoby z wieloma innymi jałowymi dyskusjami, które –
dezinformując słabiej przygotowanych elektryków – bardziej szkodzą niż pomagają.

To kolega nie potrafi tego pojąć, a tłumaczyć próbowało wielu.
Może czas pogodzić się z tym, że programista z 25-letnim stażem
nie zostanie autorytetem w dziedzinie elektryki.
Dla mnie dr Musiał jest autorytetem w dziedzinie instalacji elektrycznych
i jego zdanie jest dla mnie ostateczne, dlatego nie widzę sensu kontynuowania
dyskusji o technice.
Niech dyskutują ci co uważają się za równych lub mondrzejszych od
dr Edwarda Musiała.

Wszystkich, Koleżanki i Kolegów na FORUM.
Dopiero pisaliśmy:

A jak zachowują się inni:

Ani słowa na temat merytoryczny. Podpieranie się innymi osobami, najlepiej z swojego otoczenia.
I pośrednio ubliżanie mojej osobie gdy ktoś nie wie do kogo pisze.
Kolego Andrzeju, gdy się o kimś pisze, to należy go znać a nie zachowywać się jak dziennikarze w gazetach brukowych. Programistą jestem do 30 a nie od 25- ciu lat. Elektromonterem jestem od ponad 30 lat i nadal prowadzę roboty elektryczne. Ani mi się śni wymieniać całą listę wykonanych zadań inwestycyjnych począwszy od wieżowców (akademików) Politechniki Krakowskiej, AGH, AM, supermarketów w Katowicach, Kielcach, Warszawie czy Centrum Sztuki Japońskiej itd. itp. które, to roboty bezpośrednio nadzorowałem, współuczestniczyłem w projektowaniu itd.

Dra E. Musiała szanuję ża jego b. dużą wiedzę, lecz czasami mogę mieć w pewnych tematach odmienne zdanie, i znam wielu ludzi którzy mają również odmienne zdanie od poglądów dra E. Musiała.
Ps 1.
A jak Kolega zmarnował czas aby napisać ten post po ta aby przypiąć się do mojej osoby, to ja również tak delikatnie (po raz pierwszy na forum) też przypiszę aby Kolega zastanowił się jaki pisze się „mondrzejszych” oraz „dr Edwarda Musiała”. Nie było to złośliwie, ja też robię błędy stylistyczne i ortograficzne, do czego się przyznaję. Ale gdy ktoś uważa się jako najmądrzejszy, to niech pozna prawdę o sobie.
Ps 2.
Kolego Jacku (Adminie) wywal ten post do kosza ale nie usuwaj przez jakiś czas z kosza.

Witam!

Pewnie złamię regulamin zamieszczając post z innego bliźniaczego forum. Ale poruszył mnie fragment postu kolegi Krystyna pod adresem kolegi Andrzeja.

nie zachowywać się jak dziennikarze w gazetach brukowych



Podzielając pogląd kolegi „Członka zwyczajnego” zdziwiony jestem wypowiedzą moderatora i admina
tego forum oraz dyskutanta w jednej osobie.
Krystyn Kupras KSKRAK napisał/a:
Jest kilku Kolegów na forum, którzy piszą że na północy Polski jest najlepiej i największy porządek. Teraz wiemy dlaczego najlepiej gdy koperty mają po 500 zł a o porządku nieuczciwych pomiarowców nie będę wspominał, którzy tak postępują.

Mam nadzieję, że usłyszymy słowo przepraszam.

PS
W jakim brukowcu nauczył się kolega tak pisać ?

Proszę zwrócić uwagę na dopisek P.S.
I daruj sobie kolego te instrukcje udzielane adminowi.

Ortografia nie jest moją silną stroną za co przepraszam doktora Edwarda Musiała i kolegów.

Przepraszam zasugerowałem się kolegi wypowiedzią z 18-12-2006
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?p=79863&highlight=programist�#79863



Napiszę inaczej
Może czas pogodzić się z tym, że elektromonter z ponad 30-letnim stażem
nie zostanie autorytetem w dziedzinie elektryki.

Witam kolegę “elservice”
Odpowiem na cytat kolegi z “Wieży Babel” dr. Musiała krótko :

  • i kropka.
    Pozdrawiam. inteldom

Witam :slight_smile:

Kolego Krystynie zadaje Kolega pytanie typu:
Czy czerwony samochód służy do jazdy?
Potrafi Kolega odpowiedzieć na to pytanie?
Ja nie potrafię. Napisać coś tam mogę tylko czy będzie to to o co pyta autor pytania?
Sorki Kolego Krystynie, nie odpowiedziałeś na moje pytanie krótko TAK lub NIE tylko lawirowałeś, dorzuciłeś swoje niezrozumiałe trzy grosze i to jest fakt, a wydaje mi się że pytanie zadałem bardziej precyzyjne.
Jeśli szukasz odpowiedzi na swoje pytanie znajdziesz je we wszystkich wątkach na temat RCD. Życzę więc miłej lektury.
Jak już Ci nieraz pisałem „łatwiej jest zadać pytanie niż odpowiedzieć na nie”.
Żeby zadać dobrze pytanie trzeba mówić tym samem językiem co odpowiadający aby było dobrze i właściwie zrozumiane. Jak widzę mówimy różnymi językami bo ni w ząb nie rozumiesz o czym piszę i o czym nasmarowałem tyle postów.
Przeraża mnie tylko jedna myśl, która nie pozwala mi pozostawić tematu w spokoju.
Boję się, że to całe Twoje RCD w TN-C odbije się taką czkawką, że bez przerwy będzie trzeba wszystkim na około tłumaczyć, że książki też piszą posły.
Wpadnie taki na egzamin i będzie pouczał profesora bo coś tam wyczytał w książce.

Wijesz się jak piskorz w wannie wiedząc, że i tak nie masz ucieczki.
Zarzucasz EDI-emu że pozostawia niedokończone tematy? A Ty niby co w tej chwili czynisz.
Wierzę w Twój spryt i udzielisz nam odpowiedzi na drugie pytanie w kilku zdaniach. Toż to tylko pomiar pętli zwarcia dla RCD zainstalowanego w TN-C?:wink:

Jeśli jednak chcesz zakończyć temat to jak widzisz większość zgadza się z dr Musiał i w tym temacie to On akurat wszystko ładnie i prosto wyjaśnia.

Nie widzę aby jakieś inne autorytety wypowiadały się na temat Twojego RCD. Tym samym nie widzę pozytywnych wypowiedzi. A szkoda bo chętnie bym poczytał. Obiecałeś nam te opinie i czekamy na nie. Wierzę, że się pojawią bo jak sądzę przedyskutowałeś sprawę Swojego RCD z Tymi co na sprawie znają się lepiej i od Ciebie o odemnie?

Tymczasem radzę Ci postaraj się zrozumieć co pisze dr Musiał i montuj RCD jako uzupełnienie ochrony przed dotykiem bezpośrednim zgodnie z jego wskazówkami nawet w instalacji „dwuprzewodowej”, którą niestety mylisz z TN-C.

Wszystkich, Koleżanki i Kolegów na FORUM.
Ludzie, Koledzy skończcie, tą śmieszną dyskusję.

Kolego Krzysztofie, po raz kolejny uważam, że wielu Kolegów nie pisze na tematy merytoryczne danego wątku, a pisze tylko po to oby się wywyższyć albo mnie poniżyć. Odnośnie regulaminu tego forum, to uważam, że Kolega go złamał ale nie do mnie ocena ta zależy. Jeśli Kolega pisze o jakiś danych na innym forum, to na tamtym forum się powinno o tym pisać.

Tu Kolega ponownie naruszył regulamin. Niech Kolega przeczyta wątki w których zabierał udział i się wypowiadał i tam inni Koledzy pisali do Kolegi Jacka (Admina) o usunięcie lub wyrzucenie do KOSZA całego wątku.
Wówczas Kolega nie zabierał głosu. Ja nigdy tak nie napisałem i nie napiszę.
Ja napisałem:

co odnosiło się tylko i wyłącznie do postu(ów) napisanych prze zemnie.
Więc Kolego Krzysztofie “kkas12”, proponowałbym najpierw dobrze się zastanowić na tym co się pisze.

Przeprosiny przyjmuję, chociaż są zbyteczne, gdyż nie o to mi chodziło. Każdy jest z nas omylny, pamięć w naszym wieku nie jest doskonała, ale gdy ktoś pisze o kimś i delikatnie mu ubliża, to powinien wiedzieć do kogo pisze.

Kolejna ocena mojej osoby. Kolega mnie nie zna osobiście, ani ja Kolegi nie znam. I to jest temat merytoryczny tego wątku?
Nigdy nie uważałem się za autorytet i nie będę się uważał.
Dla jednych autorytetem jest profesor z pewnej uczelni, gdzie drugi autorytet, dr napisał, że tamten jest „nie kumaty”(tak mnie zawał były kolega EDI - autorytet w elektrowni ??), a trzeci autorytet napisze, że obydwoje poprzednie autorytety nie mają racji. No i pewnie znajdą się kolejne autorytety (samozwańcy), którzy podważą poprzedników.

Kolego Andrzeju, delikatnie pisząc „mam to gdzieś”, co Kolega o mnie pisze. Ale pisanie ogólnie o elektromonterach z ponad 30-letnim stażem, że nie mogą zostać autorytetem w dziedzinie elektryki, to jest obraza dla tysięcy lub dziesiątek elektromonterów.

Jeszcze raz proszę się zastanowić nad swoimi postami.

Może w Gdańsku czy 3-mieście, są modrzy ludzie którzy skończyli ponad 60-70 lat, ale w innych miastach, jak np. w Krakowie, Warszawie i innych młodzi ludzie mają bardzo dużą wiedzę, i to może lepszą od starych dziadków, którzy zwą się autorytetami.

Każdy ma swój rozum, każdy ma swój¸ każdy ma swego Boga oraz każdy ma swą wiedzę i niech tak zostanie.

Kolego Bonius. Za przeproszeniem, rzygać mi się już się chce tym tematem (nie dotyczy to osobiście Kolegi postów). Po co tu dalej pisać? Wątek ten był wyświetlany ok. 4000 razy i gdyby połączyć inne wątki w tym temacie, to pewnie wyświetleń jest ponad 20 tys.

Jeśli Kolega chce uzyskać jakąś konkretną odpowiedź odnośnie mojego rozdziału z książki lub wskazanego artykułu, to proszę przytoczyć nr rysunku i zadać jednoznaczne pytanie bez powoływanie się na nazewnictwo ochrony wg norm, gdyż cały problem polega na tym co wcześniej pisałem o normach w tym zagadnieniu.

Witam wszystkich , Koleżanki i Kolegów na Forum. :smiley:

A ja pokuszę się na małe podsumowanie … RCD w TNC.

  • Na szczęście są to prywatne poglądy kolegi Krystyn.

  • Na szczęście nie ukażą się w żadnej publikacji (od poprzedniej red. Naczelny się odżegnał).

  • Na szczęście nie ukażą się w żadnym poradniku dla elektryków.

  • Na szczęście nie ukażą się w żadnym opracowaniu książkowym
    (oprócz jednej książki)

  • Na szczęście nie będą opublikowane w żadnym podręczniku szkolnym.

  • Na szczęście żaden porządny elektromonter nie zainstaluje RCD w TNC
    (czytaliśmy o jednym przypadku , ale to ewenement , montowano według swojej wiedzy i niewiedzy)

  • Na szczęście …

Każdy ma swój rozum, każdy ma swój¸ każdy ma swego Boga oraz każdy ma swą wiedzę i niech tak zostanie.

:smiley:

Ale pisanie ogólnie o elektromonterach z ponad 30-letnim stażem, że nie mogą zostać autorytetem w dziedzinie elektryki, to jest obraza dla tysięcy lub dziesiątek elektromonterów.

Ja tam się nie obraziłem, mam swoje autorytety

Witam!
Definitywnie udział w temacie zakończyłem, by wstydu oszczędzić byłemu koledze.
Epilog zatem jest taki:

Obiecałem sobie, że w tym wątku nie napiszę, ale nie mogę się powstrzymać.
Kolego EDI ten pomiar to trzeba zrobić badając RCD i zapewniając przepływ prądu przez pomiarowca, aby być w zgodzie z “RCD w TN-C”.

Witam!
Nie dałem ciała, ale miałem ścianę czy podłogę,
więc dlatego wyniku pomiaru podać nie mogę. :wink:

Teraz kolega pisze





A jeszcze nie tak dawno kolega pisał
10 maja 2006 r. w temacie „TN-C a różnicówka”
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?t=9124&start=222

25 kwietnia 2006 r. w temacie „TN-C a różnicówka”
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?t=9124&start=29

23 luty 2006 r. w temacie „Samoczynne wyłączenie? zasilania.”
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?t=8707&start=82

15 luty 2006 r. w temacie „Jak podejść do RCD 0,3A”
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?t=8679&start=31

13 listopad 2004 r. w temacie „Dlaczego nie wolno stosowac RCD w TN-C”
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?t=5733&start=79

Godna podziwu metamorfoza.
Ale przynajmniej wiemy dlaczego i przez kogo dr Musiał już nie napisze na tym forum.

PS
Artykuł dra Lecha Danielskiego z 78 numeru INPE czytałem i on też w swoich rozważaniach twierdzi,
że nie można zastosować RCD w TN-C.

Witam Kolegę Andrzeja oraz Koleżanki i Kolegów na FORUM.
Kolego Andrzeju, podzwaniam Kolegę za dość dużo włożonego czasu w wyszukiwanie moich postów i wyrywkowych cytatów. Uważam, że szkoda było czasu, gdyż nikt wszystkich wątków nie przeczyta aby połapać się w całości zagadnienia.
Jeżeli wątki będą zaśmiecane b. poważnymi rysunkami, jak np.:
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?t=10004&postdays=0&postorder=asc&&start=130
lub postami w stylu, jak np.:
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?t=10004&postdays=0&postorder=asc&&start=132
to naprawdę nikt tego nie przeczyta w całości.

Ja bym proponował więcej pisać na tematy merytoryczne a nie jak Kolega EDI, pisać aby pisać.

Kolego Andrzeju, ja również zawsze twierdziłem i nadal twierdzę, że ogólnie nie można stosować RCD w TN-C, lecz w wielu przypadkach można by gdyby norma tego nie zabraniała. Z art. dra inż. L. Danilewskiego proszę przeczytać całość dokładnie po czym porównać co dr napisał i co ja napisałem w swojej publikacji. Ja się zgadzam z art. dra inż. L. Danilewskiego gdyż nie wybieram wyrywkowych zdań, tylko interpretuję cały artykuł, jako całość.
Kolego Andrzeju, proszę dokładnie przeczytać i zastanowić się nad wstępem (str. 3) artykułu dra Lecha Danielskiego z 78 numeru INPE, następnie zobaczyć na rys. 4 (str. 9) gdzie widzimy RCD w TN-C, który zasila instalacje w obwodzie TT, jak również całość artykułu gdzie pisze o ogólnym stosowaniu RCD, które będzie powodowało niezamierzone wyłączanie RCD przy zastosowaniu odbiorników I kl.
W całym w/w artykule nie pisze, że RCD może spowodować dodatkowe zagrożenie, nie pisze również o sytuacjach zastosowania RCD przy odbiornikach II kl. w TN-C.
Jeżeli Kolega uważa, że niezamierzone wyłączenie zasilania przez RCD w TN-C spowodowane podłączeniem popsutych odbiorników lub zwiększoną upływnością prądów jest ważniejsze od porażenia człowieka gdy nie będzie RCD, to Kolegi sprawa.
Ps.
Zakończmy może ten wątek, gdyż już mi chce się z tego czasami śmiać.

Witam :slight_smile:

Kolego Krystynie nie wiem czy dobrze zrozumiałem Kolegę EDI ale moim zdanie w poście:
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?t=10004&postdays=0&postorder=asc&&start=132
EDI wie co pisze.
Oczywiście mogę się mylić gdyż trudno się czasami połapać co konkretnie EDI ma na myśli. Tutaj zakładam, że miał ściany i podłogi miał nieprzewodzące :wink: w związku z czym jak pisze nie może podać wyniku … pomiaru pętli zwarcia dla RCD zainstalowanego w TN-C.
A przypominam, że to Ty pisałeś o takim pomiarze w związku z czym o wyjaśnienie sposobu takiego pomiaru prosiłem Ciebie Kolego Krystynie i jak widzę skutecznie unikasz odpowiedzi chcąc zakończyć temat.
Mój kolega nazywa to tak:
„to żadna ucieczka, wycofałem się na z góry upatrzoną pozycje” :wink:.

Jak już pisałem art. dr Lecha Danielskiego nie czytałem więc trudno mi się połapać o czym w tym momencie jest dyskusja. Jeśli jest możliwość przeczytania go na necie prosiłbym o link.
Niemniej jednak nie rozumiem tego sformułowania:

Dodatkowo chciałbym zapytać czy to dr Lech Danielski narysował i opisał rysunek jako RCD w TN-C czy to Kolega tak go zinterpretował? Bo przyznam się, że nie rozumiem o czym Kolega pisze?
Dalsza części Kolegi wypowiedzi odnośnie artykułu jest też bardzo ciekawa:

Pozatym Kolego Krystynie zastanawiam się dlaczego podkreślasz, że to koniecznie popsute urządzenia mogą powodować zadziałanie RCD w TN-C.
Przecież w TN-C sprawny odbiornik (oczywiście jeśli w TN-C to odbiornik w I klasie obudowy) może powodować błędne zadziałania RCD.

Widzę, że Kolega wszystko interpretuje pod siebie. Kolego Krystynie czy tak trudno się przyznać do błędu. Czy trzeba stawiać ludzi pod murem co ostatnio miało miejsce aby przyznali się do błędu.

Nie dziwię się, że się mylisz, nie dziwię się że próbujesz sie ronić. Są jednak jakieś granice gdzie człowiek się zatrzyma i zastanowi.

Przykre jest to, że nie chcesz przyjąć do wiadomości, że się mylisz mimo tylu głosów Ci to uświadamiających. Przecież w dużej mierze chodzi o nazewnictwo.

Chce Ci się Kolego Krystynie śmiać.
No cóż mi nie jest do śmiechu, nie ukrywam, że nie rozumiem do czego dążysz. :frowning:
Chcesz rozwalić to forum? Chcesz zepsuć nam trochę nerwów?

Uprzejmie Cię proszę zastanów się na czym polega uzupełnienie ochrony przed dotykiem bezpośrednim, a na czym polega SWZ w układzie TN-C.
Bardzo Cię o to proszę i nie mieszaj, nie psuj nie wprowadzaj w błąd.

Kolego Krystynie jeszcze raz Ci powtórzę.
Twój RCD to uzupełnienie ochrony przed dotykiem bezpośrednim i tak go nazywaj. Nie mieszaj do tego układu TN-C bo w tym układzie z przyczyn technicznych (błędne zadziałania RCD przy sprawnym odbiorniku) nie zastosujesz RCD bez względu na to czy norma zabrania czy nie.

Odpowiedziałem Ci więc wg wiedzy technicznej, a nie norm tak jak sobie życzyłeś.
Jeśli jednak nie zrozumiesz mojej wypowiedzi to Cię bardzo za to przepraszam, ale niestety to już chyba nie będzie moją winą…

Wszystkich, Koleżanki i Kolegów na FORUM.
Kolego “Bonius”, w tym lub innym wątku pisałem co myślę o Kolegi postach ale zostawmy to bez komentarza, gdyż nie od tego jest to forum.
Mało mnie interesuje, chociaż czytam, co pisze Kolega EDI.

Jednak z kilkunastoma lub więcej Kolegami jesteśmy „per Ty”, to na forum piszemy „per Kolego”. Ale nie chodzi o to, aż tak zasadniczo, lecz o to co napisałem w poprzednim poście:

który napisałem do Kolegi Andrzeja „elserwise”.
A Kolega nadal drąży ten temat.
Ja oczywiście nie zabraniam Koledze nic pisać w tym wątku, lecz bardzo proszę nie kierować do mnie żadnych pytań.
Ja po prostu nie mam już nic więcej do powiedzenia, co już powiedziałem.

I może jestem „ciemniakiem”, jak niektórzy na tym forum, to nikt nie zmieni moich poglądów stosowania (zalet i wad) RCD w instalacjach TN-C (albo bez nazwy) w określonych przykładach.

Witam

Moim celem było przypomnienie koledze, że jeszcze nie tak dawno sam kolega powoływał
się na autorytet dra Edwarda Musiała a dzisiaj pisze to co pisze na jego temat.

To dziwne bo ja też podzielam poglądy dra Lecha Danielskiego, a nie podzielam kolegi
z jego publikacji. Widocznie są zasadnicze różnice, których kolega nie dostrzega.

Czytałem całość więc i wstęp. Ładne wprowadzenie do artykułu, którego tytuł
brzmi „ Zasady stosowania wyłączników różnicowoprądowych w instalacjach elektrycznych”.

Podpis pod rysunkiem 4 ( str. 9 ) brzmi „Sieć o układzie TN-C z grupą odbiorników zasilanych poprzez
wyłącznik różnicowoprądowy i połączonych w sieć o układzie TT ze wspólnym uziemieniem ochronnym RA
Nie jest to RCD w TN-C tyko wyspa TT zasilana z sieci TN-C. Za wyłącznikiem różnicowoprądowym
na rysunku mamy tylko przewód N.
W znanych mi publikacjach tylko kolega za wyłącznikiem RCD oznacza przewód N jako PEN i twierdzi , że
jest to poprawne.

Skoro czytał kolega całość to pewnie i rozdział 7 „Możliwość stosowania wyłączników różnicowoprądowych
w instalacji TN-C”

Pozwolę sobie na cytat z tego rozdziału, a zaczyna się on tak

„Dość często spotyka się postulat wprowadzenia możliwości stosowania wysokoczułych wyłączników różnicowoprądowych w istniejących instalacjach TN-C bez dokonywania jakichkolwiek przeróbek instalacji.
Autorzy tych postulatów dowodzą, że wyłącznik różnicowoprądowy tak stosowany wspomagałby tylko ochronę
przed dotykiem bezpośrednim, zarówno w obwodach bez stosowanej w nich ochrony przez samoczynne
wyłączenie zasilania – na przykład w obwodach oświetlenia sufitowego lub obwodach gniazd wtyczkowych w
pokojach, jak i w obwodach z taką ochroną – czyli wyposażonych w gniazda wtyczkowe ze stykiem (kołkiem)
ochronnym. W istniejących, starszych instalacjach domowych są to obwody gniazd wtyczkowych w kuchni i łazience, w których to obwodach od dawna [5,8] był obowiązek stosowania ochrony dodatkowej (zwanej obecnie
ochroną przed dotykiem pośrednim). Niestety ten wydawałoby się słuszny postulat nie może być realizowany.”

Reszta rozdziału to argumentacja dlaczego nie można tego postulatu zrealizować.

Rozdział 8 ma tytuł „Zakres modernizacji dostosowującej instalację TN-C do stosowania wyłączników
różnicowych”
Tu na uwagę zasługują takie rozwiązania jak:

  • zastosowanie zestawu: gniazdo wtyczkowe z wbudowanym wysokoczułym wyłącznikiem różnicowoprądowym ( nie wymaga przeróbki instalacji).
  • położenie dodatkowego przewodu ochronnego PE i zmiana funkcji PEN na N.
  • objęcie modernizacją (dodatkowy przewód PE) tylko gniazd w kuchni, łazience, piwnicy , garażu oraz użytkowanych poza pomieszczeniami.

Ten ostatni wariant potwierdza słuszność postępowania kolegi ‘ajan’ przy modernizacji swojej instalacji.

Instytut Energetyki Politechniki Wrocławskiej jest znaczącym i opiniotwórczym ośrodkiem w zakresie
ochrony przeciwporażeniowej. W technice wystarczy wskazać jedną przyczynę dyskwalifikującą jakieś
rozwiązanie i tak uczynił dr Lech Danielski. Wie on też na czym polega ochrona przez zastosowanie
urządzenia II klasy ochronności i widocznie uważa, że stosowanie takiej ochrony nie ma wpływu na z
asady stosowania wyłączników różnicowoprądowych w instalacjach elektrycznych.

Witam!

-Właśnie na tym polega niereformowalność, o czym można się przekonać wpisując w wyszukiwarkę hasło:
Chwytać mądrość bez głupoty
-By dojść… chociażby do takiego tematu:
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?p=21986

Witam wszystkich, Koleżanki i Kolegów na FORUM.
Temat wypowiedzi EDI, jak zwykle merytorycznej w danym wątku, pozostawiam bez komentarza.
Myślałem, że już ten wątek będzie zakończony, ale nikomu nie zabraniam dalej go kontynuować, gdyż od tego jest forum aby każdy pisał co myśli, byle pisałby mądrze i nie obrażał innych.
Pomimo, że mamy bardzo odmienne zdania, m. in. w tym temacie, to Kolega Andrzej czasami odpowiada merytorycznie, chociaż wielu odpowiedzi nie uzyskałem i dlatego odpiszę na Kolegi post.

Kolego Andrzeju, pisałem wielokrotnie i nadal będę pisał, że dra E. Musiała uważam za jeden z największych autorytetów w naszym fachu, ale nie ma ludzi nieomylnych i mam (nie tylko ja) wiele zastrzeżeń do tekstów w których więcej jest słów ubliżających innym profesorom, doktorom, redaktorom itd.
Dr E. Musiał nie jest „Bogiem” w naszej dziedzinie.
Kolego Andrzeju, proszę się nie gniewać, że nie ustosunkuję się do wszystkich Kolegi cytatów gdyż ten wątek jest tak długi, jak droga od Krakowa do Gdańska.

Nawet Kolega nie wie, że (chyba niechcąco) potwierdził moją teorię o stosowaniu RCD w TN-C.
W napisanym rozdziale naszej książki, w artykule w ElektroInfo, jak również na tym forum, cały czas piszę że chodzi mi o zasadę działania prądu i ochronę przed porażeniem, a nie o zapisy w normach i nazewnictwa ochrony. Gdy człowieka porazi prąd, to będąc w szpitalu po reanimacji nie będzie zastanawiał się jaka ochrona wg norm, jak się nazywała. Tak samo może być, że kierowca TIR’a zdąży wyhamować i bezboleśnie potrącić pieszego, a durny kierowca „maluchem” pieszego zabije.

Kolego Andrzeju, akceptuje Kolega omawiany w poprzednich postach rys. 4 z INPE. Ja również się z nim zgadzam.
Nie wszyscy czytają INPE (nr 78 ), więc skrótowo załączam rys. A odnoszący się do artykułu dra inż. L. Danielskiego. Dr inż. L. Danielski na swoim rysunku przedstawił odbiorniki I kl. Ale również w obwodach TN o czym pisałem i TT możemy stosować stacjonarne odbiorniki II kl.

Mam do Kolegi tylko jedną, ostatnią prośbę.

Proszę mi (nam) odpowiedzieć, jaka jest różnica obwodów wg załączonego mojego rysunku, zaznaczony na zielono a na czerwono?
Dlaczego na rys. A = WOLO, a na rys. B = NIE WOLNO.
Nie mówmy o normach, nie mówmy o autorytetach, czy pseudo autorytetach, zostawmy nazewnictwo wg norm w spokoju.
Napiszmy tak jak prosty elektryk odpowie takiemu samemu prostemu elektrykowi.

Gdy Kolega mi to po „chłopsku” wytłumaczy, to poproszę Kolegę Jacka (admina) o zmianę oprogramowania i nadanie Koledze miana „Super Ekspert”.