Wszystkich, Koleżanki i Kolegów na FORUM.
To akurat nie dotyczy bezpośrednio Kolegi, lecz ogólnie zaczerpnąłem ten cytat, aby napisać, że ja również ten temat zakończyłem chyba ponad rok temu i ktoś go utworzył na nowo. A że „wieszano na mnie psy” to musiałem zabrać ponownie głos.
Cały czas o tym piszę i cieszę się że Kolega to zauważył. Zawsze pisałem, twierdziłem i nadal będę twierdził, że w wielu przypadkach RCD może uratować czyjeś życie ale nie wolno RCD stosować, bo norma zabrania.
W koło Macieju mój artykuł w książce i ElektroInfo oraz rysunki na forum są przekręcane. Cały czas piszę o urządzeniach stacjonarnych II kl. oraz o urządzeniach I kl. w przypadku przerwy PEN. Przecież chyba początkujący elektryk będzie wiedział, że nie da się zastosować RCD w TN-C dla odbiorników I kl. połączonych i innych instalacji przewodzących.
Cały problem polega, że każdy z Kolegów trzyma się nazewnictwa wg norm a nie prostej zasady „po chłopsku” do czego służy RCD.
Kolego “Bonius” zadam bardzo proste pytanie:
Czy RCD nie służy do szybkiego samoczynnego wyłączania zasilania napięcia w przypadku rażenia prądem człowieka lub zwierzęcia?
Proszę odpowiedzieć TAK lub NIE, a jeżeli nie to po co instalujemy RCD np. w łazienkach.
Proszę na to pytanie odpowiedzieć nie powołując się na zapisy w normach, lecz wg własnej logiki.
Jak Kolega prosi, to myślę, że na wszystko chyba jasno odpisałem. Jeśli będziemy kurczowo trzymać się zapisów w normach, to odpowiem TAK, jednak gdy założy my normalne realia z życia, to sprawa jest mocno dyskusyjna.
Na moje bardzo proste pytania mało kto odpowiedział pozytywnie, zasłaniają się normami i nazewnictwem układu sieci, ochrony takiej czy innej, i jakby nikt nie miał własnego rozumu.
Przodownikami takiego myślenia są Koledzy Stanisław, Piotr, Krzysztof itd.
Ponad 40-lat temu raz sprawdziłem czy płaska bateria 4,5 V jest dobra językiem, następnie gdy chciałem sprawić baterię to używałem języka ale już w obwodzie z poślinionym palcem.
Więc spróbujmy w podobny sposób wyjaśnić sobie temat RCD w TN-C.
Nie ma norm, nie na nazw ochrony - jest tylko logiczne myślenie.
Mamy zasilanie 230V (sieć bez nazwy), odbiornik (bez nazwy kl. izolacji) odizolowany od ziemi, wyłącznik (bez nazwy) który zadziała przy prądzie 30 mA.
Od trzech lat nikt nie umie powiedzieć dlaczego takiego wyłącznika w tym przypadku nie wolno zastosować.
Nie unikam odpowiedzi ale może to być temat na kolejny wątek, bo niestety mam już dość tego wątku.

