witam wszystkich
chciałbym poruszyć taki temacik, otóż jakie jest wytłumaczenie na fakt porażenia prądem elektrycznym w instalacji gdzie zastosowano wyłącznik różnicowoprądowy. Osoba która została porażona złapała się przewodu fazowego stojąc w butach o podeszwie gumowej na płytkach ceramicznych. Dlaczego różnicówka nie zadziałała ??
wyłącznik 40A/30mA
Witam
A czy były wykonywane pomiary ochrony przciwporażeniowej (pomiary odbiorcze czy okresowe), czy była badana różnicówka, czy przycisk test jest uruchamiany raz w miesiącu, pewnie nie?
witam
to jest nowy dom oddany miesiąc tem po wszystkich wymaganych prawem odbierach i badaniach
Witam
Patrząc na buty i płytki sądzę że prąd rażeniowy był mniejszy jak prąd zadziałania różnicówki. Druga sprawa to często gipsiarze przy szlifowaniu w nowym domu nie zabezpieczają rozdzielnicy. Sypiący się tam pył unieruchamia różnicówkę.
Dokładnie sprawdzić różnicówkę.
Zastanawiam się co osoba robiła pod napięciem. Zapewne nie był to elektryk.
STANCA
Witam
Trudno tutaj wyrokować bez oględzin i pomiarów.
Wyłącznik różnicowoprądowy jest środkiem uzupełniającym w ochronie przeciwporażeniowej bezpośredniej. Kolega jarek_I nie określił w jakich warunkach nastąpiło porażenie i czego dotknął się porażony. W/g mojej oceny nastąpiło ewidentne dotknięcie przewodów roboczych L i N.
Witam ![]()
Przy założeniu że RCD i instalacja były sprawne odpowiedź dla nieelektryka brzmi:
RCD nie zadziałał ponieważ nie jest panaceum na wszystkie przypadki i nie zawsze może zadziałać mimo porażenia.
Odpowiedź dla elektryka.
Elektryk po odpowiedzi na poniższe pytania powinien mieć obraz sytuacji.
Jaki jest układ sieci?
Co to znaczy porażnie i jaki prąd płynął?
Co wynika z faktu, że porażony stał na w butach o podeszwie gumowej na płytkach ceramicznych?
Czy prąd rażenia był mniejszy niż prąd zadziałania RCD czyli 15 do 30mA?
Czy rażony dotykał tylko przewodu fazowego czy również może N?
Czy rażony dotykał fazy i np uziemionej części metalowej lub przewodu PE?
w odpowiedzi na wszystkie pytania:
- osoba która miała tą przygodę nie jest elektrykiem
- wartości prądu nie zdążył zmierzyć
- poraziło - pokopało dziurę w palcu wypaliło
- dotknąła sie tylko i wyłącznie jednego przewodu
- a to że stał w butach o gumowych podeszfach na płytkach ceramicznych określa tylko i wyłącznie warunki zdarzenia
- skrzynka z bezpiecznikami i różnicówką była dokładnie odkurzona.
7.funkcja test działa prawidłowo
witam Kolegów ![]()
Coś to wydaje mi się szyte grubymi nićmi.
- Jakim prawem ktoś dotyka przewodu fazowego, skąd taki wziął się nagle w kuchni?
- buty gumowe,
- płytki ceramiczne,
- nowa instalacja, sprawdzona, pomierzona i wystawiony protokół z pomiarów.
Zapytam z takiej ciekawości, przy takiej konfiguracji jaka była zastępcza rezystancja obwodu?
Jaki popłynął prąd?
Jak dużą dziurę wypaliło w palcu?
![]()
Witam!
A na innym forum w takim samym temacie, kolega (jarek_I) napisał:
widoczny ślad dotkniecia palcami przewodu - wypalona mała dziurka
-To dziurę czy małą dziurkę w końcu wypaliło?
P.S.
Pisanie na gdybanie mnie nie bawi, bo “wszystko zdarzyć się może”, (jak mówią słowa piosenki).
dlaczego podejrzenia, że coś tu nie jest tak.
Dokładnie sytuacja wyglądała następująco: kolega w kupionym, nowo oddanym domu zakładał sobie gniazdka. Zdarzenie miało miejsce w holu podczas podłączania kolejnego już gniazdeczka zdjął izolację z przewodu i zupełnie przypadkowo dotkną się tego przewodu. Jeżeli chodzi o obuwie to tu też nie widzę nic dziwnego poprostu chodził w trampkach.
I cóż tu jest szyte grubymi nićmi ???
sorki za mało przecyzyjne informację dziurka, dziura w palcu o której mowa była wcześcniej - to około 2 mm średnicy no i wypalony naskórek
Witam!
Rozbieżności w zeznaniach:
Osoba która została porażona złapała się przewodu fazowego stojąc w butach o podeszwie gumowej na płytkach ceramicznych.
kolega w kupionym, nowo oddanym domu zakładał sobie gniazdka. Zdarzenie miało miejsce w holu podczas podłączania kolejnego już gniazdeczka zdjął izolację z przewodu i zupełnie przypadkowo dotkną się tego przewodu.
Moje pytanie brzmi: -Na jakiej wysokości były montowane te gniazdka, skoro pozycja stojąca?
około 110-120 cm
Witam ![]()
Zupełnie przypadkowo dotknął przewodu który to odizolował. Dobre
.
Niech Kolegi kolega się cieszy, że jeszcze żyje, a następnym razem niech nie robi tego o czym nie ma zielonego pojęcia.
Bez urazy dla Kolegi, ale w zaistniałej sytuacji moim zdaniem dalsze drążenie tematu może bardziej zaszkodzić niż pomóc.
Witam Kolegów.
Innymi słowy błędem w sztuce był montaż gniazd pod napieciem.
Cytuję admina:
Zalecenie aby wezwać Elektryka z uprawnieniami zawsze wynika z troski o Twoje bezpieczeństwo. Jeżeli nie rozumiesz tego co robisz - nie ryzykuj życia!
Ktoś bez pojęcia chciał za darmo powiększyć grono aniołków. Nie lepiej wydać parę groszy na fachowca i żyć.
Jak były robione te pomiary bez gniazdek?
Coś tu nie gra.
Chłopcy, przestańcie, bo się źle bawicie! Dla was to jest igraszką, nam idzie o życie".
Dzieci i żaby Ignacy Krasicki
STANCA
no cóż szkoda że nie udało się wyjaśnić zaistniałej sytuacji.
Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za zabranie głosu w powyższej sprawie.
Witam
Może i by się udało kolego jarek_I, ale to nie kościół, prawdę trzeba mówić zawsze!
Wymienial gniazdka i nie wylaczyl pradu? Czyżby ślepa wiara w RCD?
Co do porazenia, 30mA ta naprawde duzo dla czlowieka,
u mojej tesciowej kopala pralka, jak zmierzylem prad plynacy miedzy pralka a rura metalowa wyszlo 2mA.
Witam!
Bo zabrakło podstaw do zadziałania RCD. Moim zdaniem prąd rażenia wcale nie popłynął na drodze ręka - noga i zapewne miał wartość nieco większą niż 30mA, o czym świadczyć może wypalony naskórek.
nie wykluczone, że nawet przy pomocy tej samej ręki i dlatego powstała niewłaściwa teza, że osoba porażona :
a tak na marginesie, to nie jest wcale dziwne, że nieszczęśnik po takich pieszczotach nie kojarzy faktów.
Pozdrawiam kafel56