Zasilanie awaryjne a uzgodnienia z ZE

Witam

Proszę o wyjaśnienie.
Czy w domu jednorodzinnym wyposażonym za pomocą SZR w zasilanie awaryjne „agregat” są wymagane uzgodnienia z ZE ?
Jakie przepisy ?
SZR jest wyposażony w blokadę elektryczną i mechaniczną.


Pozdrawiam.

Witam Kolegę Ajesys

Mogę się mylić, ale jeżeli Kolega ma zainstalowany agregat to winien Kolega zamieścić taką informacjĘ we wniosku o warunki przyłączenia o ile Kolega występował o nie lub powiadomić ZE o instalacji agregatu w przypadku przebudowy instalacji.
Wtedy ZE jak przypuszczam nakaże opracować instrukcję współpracy agregatu z siecią.
Chodzi im o pewność, że nie zostanie podane napięcie na sieć ZE z agregatu.

Jakie przepisy (i czy są) niestety w tej chwili nie znam.
Myślę, że nalezy przeczytać Prawo Energetyczne.
[/u]

Witam kolegów!
Przed zainstalowaniem agregatu powinno się wystąpić o warunki podłączenia agregatu. Powinni to określić na piśmie, a po zainstalowaniu agregatu, zgłosic to do RE potem opracowac instrukcje współpracy agregatu z siecią RE i uzgodnić ją z nimi oni powinni ją zatwierdzić. Podłączałem kilkadziesiąt agregatów juz do sieci i troche na ten temat posiadam informacji moe koledze podrzucic taka instrukcje. Tak to sie u nas odbywa.

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.

Wszystko zależy o warunków przyłączeniowych i granicy eksploatacji instalacji między dostawcą energii a odbiorcą.
Sam miałem i mam wielu znajomych, którzy „musieli” zakupić agregaty prądotwórcze i je zainstalować.
Pytanie „dlaczego”?
Odpowiedź: „dlatego, że dostawca energii nie był w stanie zapewnić ciągłej dostawy energii”.
A może „dostawca energii” powinien nam przywieźć agregat do domku jednorodzinnego, gdy „siądzie” im zasilanie?
Przypomniał mi się film „Alternatywy 4”, gdzie mieszkańcy użyli lokomotywy jako środek energii cieplnej.

Szanowni Koledzy, nie dajmy się zwariować monopolistycznemu działaniu dostawców energii, bo niedługo każą nam płacić za energię z baterii do latarki lub za światło od świeczek woskowych.

Tu Kolega na słuszną rację.
Jednak, wg mojej wiedzy 99% dostawców energii (ZE, ENEA, itp.) nie czyta zamian w Ustawie Prawo Energetyczne co jest powodem ich niewiedzy i naszych problemów.

Witam
Cytat z wypowiedzi k.Krystyn

Wszystko zależy o warunków przyłączeniowych i granicy eksploatacji instalacji między dostawcą energii a odbiorcą.

A co ma do tego granica eksploatacji ? Może przecież być zarówno na niskim jak i na średnim napięciu a instrukcja współpracy musi być .

Witam Kolegę Sylwester i wszystkich Kolegów na FORUM.

Takie było pytanie autora wątku.

Kolego Sylwester, myślę że rozmawiamy, i odpowiadamy w temacie „domu jednorodzinnym”, które są przeważnie zasilane z sieci „nn”, a nie o prominentach, którzy mają swoje prywatne stacje SN, których teraz w kampaniach wyborczych widzimy.

Wykonałem parę drobnych instalacji SN i nn, gdzie SZR’y były stosowane, ale to może na inny temat.

Kolego Sylwester, bardzo proszę o uzasadnienie swojej wypowiedzi i odpowiedzieć w tym temacie, tj. „Czy mógłbym zainstalować agregat bez zgody ZE itp. w domku jednorodzinnym.

Witam
Jeśli agregat ma współpracować z siecią SZR to składamy wniosek o nowe warunki . Jednocześnie piszemy podanie o pozwolenie zainstalowania agregatu . To drugie już nie do rejonu ale trochę wyżej . Ktoś opracuje instrukcję współpracy agregatu ( wiadomo kto ) i mamy temat z głowy . Kolega Krystyn zadał trochę inne pytanie .

„Czy mógłbym zainstalować agregat bez zgody ZE itp. w domku jednorodzinnym .

Myślę , że tak . Tylko trzeba to zrobić bez SZR . Ja bym pociągnął osobny obwód z agregatu i niezbędne obwody włączane by były za pomocą wtyczek . Obok siebie dwa gniazdka jedno zasilanie podstawowe drugie gniazdko zasilane z agregatu . Może nie jest to całkiem fachowo ale bez instrukcji współpracy , bo współpracy nie ma .

witam Kolegów:)
Pozostaje mi podpisać się pod stwierdzeniem Kolegi Sylwestra. Montując agregat poprzez SZR na instalację zasilaną z sieci ZE należy załatwić owe formalności.
W każdym wniosku o podanie warunków przyłączenia jest stosowna pozycja. Sami wieci jak niewiele potrzeba aby podać napięcie na sieć ZE w drugą stronę. A co z konsekwencjami??

Do Pana Krystyna.
Znam przypadek gdy źle wykonana automatyka przełączania na zasilanie awaryjne była przyczyna porażenia montera ZE.
Tyle na temat monopolistycznych zachowań energetyki.

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.

Ja również nie kwestionuję wypowiedzi Kolegów Sylwestra i Jacka. Kwestionuję jedynie nasze prawo, które zezwala na własną jego interpretację przez dostawców energii.

Kolego Jacku, jesteś projektantem i chyba zdajesz sobie sprawę, że jednak WIELE potrzeba aby do w/w sytuacji powstało. Styczniki główne i pomocnicze są zawodne jak każde urządzenie. Z tego to powodu przy układach SZR wykorzystujemy nie po jednym styku pomocniczym lecz po dwa lub trzy.
Widziałem układy SZR wykonane przez ZE i nie konserwowane przez kilkanaście lat. W tym przypadku i 30 styków pomocniczych nie pomoże.
Układ SZR powinien być wykonany przez fachowca a nie partacza i sprawdzany częściej niż co 5 lat, przez również fachowca.

Kolego Dariuszu, niestety w ZE itp. zakładach są fachowcy i niefachowcy. Pracowałem w ZE ok. 30 lat temu i mam paru kolegów, i wiem ile wypadków było i z jakich przyczyn.
To, że tego montera ZE, poraził prąd, to tylko jego wina.
Podstawowa zasada przy pracach:

  1. sprawdzić wskaźnik napięcia czy jest dobry,
  2. sprawdzić czy w rozdzielnicy nie występuje napięcie,
  3. ponownie sprawdzić wskaźnik napięcia czy jest dobry,
  4. uziemić wszystkie przewody robocze.
    Jak ktoś tego nie zna, to nie powinien pracować w ZE.

Witam!

-Jeśli ktoś tego nie zna, nie powinien udzielać rad energetykom:
http://www.abc.com.pl/serwis/du/1999/0912.htm
P.S.
-Miłej lektury!

Witam Kolegę Edwarda (EDI) i wszystkich Kolegów na FORUM.
Kolego EDI, jak zwykle piszesz szyfrem, podając rozporządzenie, które większość zainteresowanych go zna i nie podasz żadnych paragrafów odnośnie danego wątku.
W wątku tym autor pytał o zasilanie domku jednorodzinnego i w tym temacie powinniśmy odpowiadać. Ale, że chwilowo nie pisze, to przytoczę parę paragrafów z rozporządzenia, podanego przez Kolegę i proszę o pewne wyjaśnienia:

Nie znam „prikazu” norm do obowiązkowego stosowania. Są normy przywołane przez akty prawne.

Całe to rozporządzenie zawiera mnóstwo cytatów „zgodnie z odrębnymi przepisami”, przez co robi się nieczytelne i czasami banalne.

Dlaczego Minister Gospodarki: J. Steinhoff nie podał przepisu na „sukces”, gdzie pisze o konieczności które obiekty i od kiedy muszą posiadać instrukcję eksploatacji.

Witam!

-Prawie wszyscy o tym wiedzą i nie ma żadnego ale.
P.S.
-Wymagany fragmencik wiedzy z zakresu bhp przytoczyłem, bo pisanie […] i pouczanie […] troszkę mnie poruszyło.
["-Każdy pisać może, raz lepiej, raz gorzej … ". -Szkoda, że Admin nie ma wpływu na Moderatora.]

Mnie też to poruszyło. Szczególnie, że pisze to ‘guru’.
Większość prac pomiarowo-kontrolnych wykonuje tylko z zachowaniem
organizacyjnych środków bezpieczeństwa i muszę ufać kolegom i urządzeniom.
Ciekawe jak Krystyn wykonuje pomiary z uziemionymi wszystkimi przewodami
roboczymi ?

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.

Kolego EDI, dobrze wiesz, że moderatorem tego działu tematycznego nie jestem i łaskawie nie wprowadzaj innych w błąd.

Bardzo proszę mnie tak nie nazywać.

”Ufać kolegom” = TAK. ”Ufać urządzeniom” = NIE.

Szanowny Kolego “Anonymous”, nie wiem kto pisze, dlatego powstrzymam się w wypowiedzi.
Każdy elektromonter przed przystąpieniem do pomiarów powinien zapoznać się z układem instalacji i jeżeli nie ma prawie 100% pewności że może powstać pojawienie się nieprzewidzianego, innego zasilania, to powinien zachować wszelkie zasady bezpieczeństwa swojego i postronnych osób.

Witam!

-Żadnych kumpli w pracy!
P.S.
-Wykonywanie zawodu elektryka nie polega na zaufaniu, (bo tych, co zaufali, nie ma wśród nas).

Witam
Zastanawia mnie jak wyglądałaby sprawa instalacji agregatu gdyby zastosować przełącznik źródeł zasilania PRZK firmy spamel , http://www.spamel.com.pl/ . Podobno jest całkowicie bezpieczny . Przełączenie robi się ręcznie . Czy i w tym przypadku potrzebna jest instrukcja współpracy . Jeśli umieścimy go tuż za licznikiem uprościłoby to wszystkie sprawy . Co Koledzy o tym sądzą ?

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.

Czyżby sami wrogowie?

Kolego EDI, przy takim podejściu do życia, elektromonter może zajmować się jedynie naprawą odkurzaczy czy suszarek do włosów.
Są dziesiątki czy setki czynności w których elektromonter musi mieć zaufanie do osoby asekurującej (nie sprzątaczki) przy wykonywaniu prac pod napięciem lub do osób, które w tracie prac zabezpieczają i pilnują linie kablowe lub WLZ’ty w obiektach, przed przypadkowym załączeniem napięcia przez inne osoby.
Kolego EDI, dziwię się że Kolega tak napisał, gdyż przecież oprócz wykonywania drobnych instalacji w domkach jednorodzinnym, Kolega pracuje na dużej firmie energetycznej.

Witam Kolegę Sylwestra i Kolegów na Forum

Wydaje mi się iż o zagrożeniu decyduje fakt istnienia dodatkowego zasilania, a sposób jego właczenia (ręczny czy automatyczny) jest sprawą drugorzędną. Osoby funkcyjne - polecający, dopuszczający, kierujący - powinny wiedzieć o tym czy takie zagrożenie jest i jak przypuszczam ta wiedza wynika w pierwszym rzędzie z “zarejestrowania” tego faktu.
No ale sam ciekaw jestem co na to powiedzą Koledzy z energetyki ?

Pozdrawiam
Teodor

Witam!

-Ważne, co sądzą w ZE, gdzie zatwierdza się schematy jednokreskowe.
-Moim zdaniem, wystarczy ręczny przełącznik dwutorowy, (trójfazowy), z zerem po środku,
(czyli; 1, 0, 2).

-Dzięki temu, że zawsze wiem co robię i nie ufam nikomu, udało mi się przepracować “na ruchu” , (bezwypadkowo), ponad 30 lat.
P.S.
-Zawsze trzeba mieć świadomość ryzyka zawodowego i wiedzieć o istniejących zagrożeniach.