Kolego Edwardzie, żarówka w mieszkaniu oczywiście nie wywali pionu admisracyjnego, gdyż taki pion zasila instalacje np. klatki schodowej i to np. jednej klatki schodowej która może być zabezpieczona np. Bi 10A lub Bi 16A. Oraz wielu innych odzielnych inst. administracyjnych które opisał Kolega waldekw i to dokładnie, anie w pośpiechu.
Witam Kolegę Edwarda (EDI) i wszystkich Kolegów na FORUM.
W dzisiejszych czasach w starych instalacjach spalanie bezpieczników w pionach jest dość częstym zjawiskiem.
Spowodowane jest to ze zwiększoną mocą średnią używanych odbiorników takich jak mikrofalówki, czajniki bezprzewodowe, podgrzewacze elektryczne, pralki itp.
Gdy córka włączy mikrofalówkę, żona będzie gotować wodę w czajniku i między czasie myć naczynia wodą z przepływowego podgrzewacza a ja pójdę się brać prysznic z termy przepływowej to na pewno wywali mi S’kę na klatce. Nie wspominam o pralce, oświetleniu, TV, komp. radio.
Mikrofala 2,4 kW + czajnik 2,2 kW + terma w kuchni 2,2 kW + terma w łazience + 3,3 kW = ok. 10 kW
co odpowiada ponad 40A. A teraz ww. urządzenia w każdym z pięciu mieszkań w pionie co jest bardzo prawdopodobne a zabezpieczenia pionu to w starym budownictwie to 32 lub 40A.
A u mnie w bloku 9-letnim = 40A i wiadomym jest że już go wymieniałem na 50A bez zgody Sp-ni.
Witam Szanownych Kolegów na Forum
Jak widać dyskusja nasza zatacza szerszy krąg niż w temacie. Ale wydaje mi się iż nie jest to złe. Przepisy są przepisami, ale z przepisów nie wynika że instalacja oprócz zgodności z paragrafami przepisów i punktami norm powinna być także :
- zaprojektowana optymalnie, jeżeli chodzi o koszt wykonania (materiały + robocizna)
- podczas eksploatacji powinna być “przyjazna” dla użytkownika ( trudno wymagać od cytowanej wyżej gospodyni domowej kwalifikacji dyspozytora mocy i ciągłego kalkulowania obciążenia - trzeba bowiem brać pod uwagę także odbiorniki załaczane automatycznie , którymi gospodyni sterować nie może jak. np. ogrzewanie, klimatyzacja, hydrofor itp.)
Wiem, wiem - energetyka bardzo nie lubi takich odbiorców którzy chcą nagle pobrać dużą moc - i może to być dla odbiorcy kosztowne - więc może trzeba pomyśleć o zastosowaniu przekaźników prorytetowych ? - w ramach tej przyjazności dla użytkownika powinna uwzględniać bezpieczeństwo dzieci, osób niesprawnych lub chorych, osób starszych
- powinna być także przyjazna z punktu widzenia przyszłych napraw i modernizacji, biorąc pod uwagę że koszt pracy wzrasta i będzie wzrastał.
Te postulaty możnaby pewnie mnożyć dalej.
Mam wrażenie, że nie jest doceniana i nie jest wykorzystana właściwie faza projektowania, gdzie wiele spraw można rozwiązać (przygotowanie tras instalacji, przejść przez stropy, wnęk na tablice rozdzielcze , rozwiązania kolizji z innymi mediami już podczas fazy budowlanej a nawet np. zobaczyć czy projektowane gniazdka nie znajdą się za meblami i tym samym staną się bezużyteczne). Jest tu chyba brak świadomości inwestorów, którzy projekt traktują jako zło konieczne, potrzebne do uzyskania pieczątki na pozwoleniu a nie opracowanie które może dać lepszy efekt funkcjonalny i zoptymalizować koszty.
Pozdrawiam
Teodor
Witam!
Odnośnie wypowiedzi Kolegi (kaszowski):
-Ja pisałem o zasilaniu mieszkania i pionie z nim związanym, a Kolega (waldekw) napisał o pionie administracyjnym i przepalonej żarówce.
-To dwa różne zasilania.
P.S.
-Proszę czytać uważnie całą moją wypowiedź, bo wiem o czym piszę w danej chwili, a nie łapać mnie za słówka.
-Proponuję powrócić do zasadniczego tematu (w tytule).
witam Kolegów:)
Jak zwyle zbaczamy z tematu ale …
Otóż w domkach jednorodzinnych czy mieszkaniach w blokach nie ma miejsca na topiki na tablizach mieszkaniowych.
Jednak nie wyobrażam sobie braku topików (nie piszę o selektywnych z uwagi na cenę )na zabezpieczeniu wlz-tów w mieszkaniówce wielorodzinnej z uwagi na selektywność.
Przykład z mojego życia, wykonawca w bloku samowolnie zmienił topiki na S-ki z char. C.
Niestety w bloku mieszkał upierdliwiec energetyczny i zrobił zadymę bo przy zwarciu u niego w mieszkaniu wyleciała również s-kawlz-ty. Wielka komisja, strachy rzeczoznawcami. W czasie wizji sprawa wyszła na jaw. Ja się obroniłem selektywnością a wykonawca podpadł i musiał wymienić S-ki na topiki.
Co do obwodów administracyjnych, zabezpieczane są S-kami i należy się tutaj niestety liczyć w przypadku zwarć lub przepalenia żarówki z ich zadziałaniem.
w jakim znaczeniu “nie ma miejsca”?
jest, seria “R300” - trochę szersze, ale chyba “wejdą”?
jest jeszcze seria S310, ale kiedyś była rozmowa na forum na temat tej charakterystyki i podobno jest do “kitu”
Witam!
-To wynika z w/w Rozporządzenia:
“§ 183. 1. W instalacjach elektrycznych należy stosować:
4) wyłączniki nadprądowe w obwodach odbiorczych,”
-Co oznacza, że:
“[…] nie ma miejsca na topiki na tablicach mieszkaniowych.”
-Jak napisał Kolega Jacek (opornik).
P.S.
-Jak sądzę, to miał na myśli w/w Kolega.
witam Kolegów:)
Jakoś przegapiłem ten temat ale to z totalnego braku czasu. EDI dobrze napisał, ja dopiszę tylko, ze topiki na tablicy mieszkaniowej nie mają racji bytu jeszcze z innych powodów. Mianowicie kto ma s-ki to się do nich przyzwyczaił i jest mu z nimi dobrze. Góra względy praktyczne.
Pozostaje jeszcze jeden bardzo ważny element a mianowicie selektywność zadziałania. Przy topikach jest problem a wręcz brak jest możliwości zapewnienia selektywności zadziałania zabezpieczeń.
Witam
OK.
Przyznaję się do błędu
w rozumowaniu “tablicy mieszkaniowej”, gdyż takiej nie posiadam, bo bezpieczniki razem z licznikiem mam na klatce schodowej.
1.czy stosując topiki po topiku?
2. czy stosując S-kę po topiku?
3. czy stosując S-kę przed topikiem?
witam Kolegów:)
Jak wiadomo większość ZE w podanych wtp pisze, że zabezpieczenie pzedlicznikowe nadmiarowoprądowe o wartosci …
Tak więc mając przed licznikiem S-kę to nie wyobrażam sobie że na TM będzie topik i zachowana selektywność zadziałania zabezpieczeń. Ot tyle.
Witam … i oczęta zaspane przecieram …i to ma być temat: Wady i zalety: W rurkach czy w tynku? ??? … no niech mnie wciórności … ![]()
Pozdrawiam - Krzysztof [/b]
Witam
widziałem niemieckie takowe instalacje i śmiem twierdzić, że jak nie rurka to izolacja by spadła z przewodu
jak potrzeba przenieść zakończenie obwodu to i tak kucie obowiązkowe
- jaka głębokość kucia pod rurkę a jaka pod przewód w/t?
- jak są nowe, to dlaczego odrazu wymiana?
- mamy wątek o obciążalności przewodów i może trzeba pomyśleć, że zamiast 1,5mm2 dać odrazu 2,5 i po sprawie?
może się mylę, ale żadna instalacja tego nie zapewni w 100%
tu obronię Kolegę Edwarda, gdyż też tak wykonuję połączenia i nie mam z tym problemów.Sposób jest prosty - przy podłączeniu i zakładaniu gniazda zwijam przewody w ślimaka i jest OK. Badania pomontażowe wykażą czy połączenie jest dobre.
Puszkę widzimy do czasu jak nie przykryje jej tapeta lub drzewo (co gorsze).
Teraz dalej obciążalność przewodów:
myślę, że rozmawiamy o sposobie ułożenia:A1 i A2, w/g tablicy 52-B1 PN-IEC 60364-5-523:2001 Instalacje elektryczne w obiektach budowlanych. Dobór i montaż wyposażenia elektrycznego. Obciążalność prądowa długotrwała przewodów.
523.4.3.1 Wiązki w rurach instalacyjnych, listwach instalacyjnych lub kanałach przewodowych
Współczynnik zmniejszający, wyznaczony ze względów bezpieczeństwa, dla wiązki o różnych przekrojach żył przewodów w rurach instalacyjnych, listwach
instalacyjnych lub kanałach przewodowych wynosi:
F=1/pierwiastek z n
gdzie
F jest współczynnikiem zmniejszającym dla wiązki;
n jest liczbą wielożyłowych przewodów lub obwodów w wiązce.
Współczynnik otrzymany z tego równania redukuje zagrożenie przeciążeniowe przewodów o mniejszych przekrojach, ale może prowadzić do niewykorzystania przewodów o przekrojach większych. Niedociążenia można uniknąć, jeżeli przewody o dużych i małych przekrojach żył nie są przemieszane w tej samej wiązce.
- czy to też dotyczy przewodów w/t?
jezeli nie to dalsza część normy jest dla mnie dziwna
Przewody jednożyłowe w rurze instalacyjnej w izolowanej cieplnie ścianie- A1
Przewody wielożyłowe bezpośrednio w izolowanej cieplnie ścianie- A1
tabela 52-B2 - Sposób podstawowy wykonania instalacji podany w celu określenia obciążalności prądowej długotrwałej (patrz tablica 52-B1)
nie wiem ale moje zdanie jest takie, że jak mamy dwa różne ułożenia przewodu to nie powinny być takie same parametry dla nich
może coś przeoczyłem w tej normie ![]()
Ps.
5. trochę długi post, ale chyba teraz na temat? ![]()
Witam Kolegę “gruhaa” i wszystkich Kolegów na FORUM.
Myślę że coś za coś. Najgorsza jest koordynacja robót między elektrykami a tynkarzami. Jak wiemy grubość tynku na przewodami w/t powinna być nie mniejsza niż 5 mm. Widziałem takie tynki, że w jednym miejscu tynk nad przewodem miał 15 mm a w innym 2 mm. Oraz takie gdy murarz, młotkiem murarskim stukał po przewodach aby na winklu schowały się pod tynk. Jeśli chodzi o rurki to nie przypominam sobie normy określającej grubość tynku.
Tak, jeśli mówimy o domkach jednorodzinnych. Ale gdy będziemy rozpatrywać np. akademik w budynku XI kondygnacyjnym gdzie ilość lamp wynosi ok. 2000 to ilość przewodu liczy się w kilometrach. Ale problem jest poważniejszy gdy chodzi o zmianę 2,5 na 4 mm2 gdy studenci instalują w pokojach komputery, czajniki bezprzewodowe itd.
Uważam że Kolega jest w dużym błędzie. Przyrządy pomiarowe służą do badania pętli zwarciowej pod względem ochrony p.porażeniowej. W układach TN-S, gdzie mamy PE nie ma żadnego problemu. Natomiast w TN-C, to jest sprawa dyskusyjna.
Ale załóżmy że mówimy o TN-S i sprawdzamy połączenia między L a N. Mierniki wymuszają prąd ok. 20 A przez bardzo krótki czas.
Proszę wykonać proste doświadczenie:
- lekko dokręcić przewód 2,5 mm2 w gniazdku,
- wykonać pomiar Z między L a N,
- i na koniec podłączyć do gniazdka grzejnik 2 kW.
Ad. 1. Taka sytuacja może wystąpić jak opisał to Kol. Waldemar.
Ad. 2. Pomiar będzie pozytywny.
Ad. 3. Gniazdko się spali !!!
M.in., dlatego f-ma SONEL S.A. wyprodukowała miernik MZC-310 który mierzy prądami od 23A do 280A. Oczywiści w/w miernik nie jest do omawianych celów ale chodziło mi o przedstawienie problemu.
Oczywiście że dotyczy to również przewodów p/t i w/t ale proponuję dyskusję na ten temat przenieść do:
“Obciążalność Idd przewodów p/t i w/t.” na:
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?t=6767
Witam
Dziękuję Koledze Krystynowi, który rozwiał moją niewiedzę.
ja też nic nie znalazłem, ale przy przesuwce obwodów, to przy rurkach jest więcej kucia i większy “syf”.
tu jest pole do popisu dla projektantów
jeżeli zamysłem jest, że akademik to “noclegownia” to starczy i 100W, ale jeżeli to ma służuć w/g nazwy to dlaczego nie pomyśleć o większym przekroju?
- czy koszt wykonania przekrojem 2,5mm2 i późniejsza zmiana na 4mm2 jest mniejszy niż wykonać to odrazu?
a samo zwiększanie przekrojów nic nie da, bez zmiany odpowiednich zapisów w warunkach zasilania, bo mocy braknie na zabezpieczeniu głównym.
w błędzie mogę być ale nie w dużym ![]()
Kolego Krystynie, nie napisałem jakim miernikiem sprawdzę stan tego połączenia, a przewody 2,5mm2 naprawdę dają się uformować
tak, oczywiście, mówimy o instalacjach które mają powstawać, a li tylko podajemy przykłady z dawnych lat
hmm, to mi Kolega ćwieka zabił ![]()
mogę przecież sprawdzić każdą żyłę z osobna
Ps. nie jestem fanem takiego czy innego rozwiązania, lecz przytoczone tu przez Kolegów przykłady "na + " dla rurek, do mnie nie trafiają, patrząc bardziej z pozycji urzytkownika