Uziom fundamentowy - zagrożenie ze strony sił dynamicznych

Witam serdecznie Szanowne Grono
Przeglądam to forum od długiego już czasu, teraz postanowiłem zapytać o >dręczącą< mnie kwestię.

Otóż spotkałem się z opiniami jakoby wykorzystanie uziomu fundamentowego w przypadku instalacji odgromowej mogłoby wiązać się z niebezpieczeństwem naruszenia konstrukcji budynku pod wpływem sił dynamicznych powstających w wyniku przepływu prądu udarowego w zbrojeniu fundamentu. Konkretnie chodzi o zbrojenie zatopione w ławie fundamentowej, które mogłoby rzekomo zostać „wyrwane” z ławy naruszając w ten sposób konstrukcję fundamentów budynku. Z tego względu osoby wyznające ww. opinie zalecają zastąpienie uziomu fundamentowego uziomem otokowym lub uziomem pionowym.

Czy moglibyście Państwo wyrazić swoje opinie w ww. kwestii?

Witam!

Wydaje mi się, że masz kolego do czynienia z osobami, które mimo że nie bardzo wiedzą co mówią to są jednak święcie przekonane o swej racji.

Gdyby to było prawdą, to praktycznie wszystkie instalacje odgromowe byłyby instalacjami jednorazowego użytku. Pierwsze wyładowanie powinno powyrywać z podłoża uchwyty zwodów poziomych i pionowych. A jak wiemy tak się nie dzieje. Więc i również nic takiego nie stanie się z żelazem zatopionym w betonie.

Nie do końca bym się zgodził z kolegą Krzysztofem w kwestii jednorazowości i wielorazowości instalacji odgromowej.

  1. Odgromy widziałem odpalony odgrom (pręt fi6) w miejscu wnikniecia wyładowania. U kolegi zaś w trakcie burzy odpaliło linkę odgromową na linii 115kV.

  2. Przewody odprowadzające- nie nasuwa mi sie przykład o zniszczeniach. Bo oczywiście jesli bym dał za przykład “wyprute” przewody ze scian to oczywiście byłoby to nadużycie.

  3. Uziomy. Znane jest zjawisko zeszklenia wokół uziomów pionowych (po wyładowaniu). Uziom wtedy po pomiarach ma wysoką rezystancję i trzeba go zastąpić innym.

pozdrawiam
Darom

Witam!

Owszem kolego Darom pewnie że zawsze mogą pozostać jakieś skutki uboczne.
Jednak twoje uwagi niewiele mają wspólnego z teorią naruszenia stabilności czy trwałości konstrukcji fundamentów z zatopionym weń uziomem,po odprowadzeniu prądu wyładowczego na skutek bezpośredniego wyładowania atmosferycznego.

Nie mniej jednak Twoje spostrzeżenia doskonale nadają się na temat przewodni ciekawie zapowiadającego się wątku.

Nie spotkałem nigdzie w żadnej publikacji nic na ten temat, śledzę ten temat bo wykonuję takie uziomy z powodzeniem. Jest to bardzo duża powierzchnia styku z ziemią i rozkłada się prąd piorunowy.

STANCA

witam.
a ja zadam takie pytanie - kto widział w u.f. negatywne skutki zadziałania prądu piorunowego? bo wg mnie sama obawa to trochę mało - przepisy jednoznacznie wskazują na obowiązek stosowania takich uziomów.
pozdrawiam

do autora tematu.
Podobny temat o uziomach istnieje i tam należało zadać pytania.
Czy kolega czytał doskonałe materiały o uziomach na stronach

http://www.lpqi.org/lpqi_archive_contribute//6_5_1_e-book.pdf?6045/1107858278_662_662_CONTRIBUTE_PATH_6_5_1_e-book.pdf

STANCA

kol. Krzysiek [kkas12]

Jednak twoje uwagi niewiele mają wspólnego z teorią naruszenia stabilności czy trwałości konstrukcji fundamentów z zatopionym weń uziomem

Kolego Krzysztofie - odniosłem sie tylko do spostrzeżenia kolegi na temat trwałości instalacji odgromowych.

Ale wracając do tematu i obaw kolegi Pete to stanowczo powiem, iż uważam, że PRAWIDŁOWO wykonany uziom fundamentowy nie stanowi
zagrożenia naruszenia konstrukcji fundamentów / ławy f. podczas wyładowania.

Gdzieś miałem jakieś materiały na ten temat - może jutro jak bedę miał chwilkę czasu to poszukam. Ale wydaje mi sie że kluczowe znaczenie ma to o czym pisał kolega Stanisław [STANCA]

Jest to bardzo duża powierzchnia styku z ziemią i rozkłada się prąd piorunowy.

No własnie to jest , jak pamietam, “gęstość powierzchniowa prądu wyładowania”. Jest ona zależna od samego prądu wyładowania i powierzchni uziomu. Przy dużej gęstości prądu mogą następować zjawiska termiczno dynamiczne + zeszklenie (o którym wcześniej wspominałem). I nawet widziałem tabelki maksymalnej gęstości w zależności od uziomu.

pozdrawiam

Darek

Konkretnego wskazanego artykułu nie miałem wcześniej okazji czytać, dziękuję uprzejmie za wskazanie.
Natomiast pozwoliłem sobie założyć nowy wątek, gdyż traktuje on o wąskim zagadnieniu związanym z uziomami, a nie o uziomach i ich konstrukcji w ogóle.

Dziękuję wszystkim za ustosunkowanie się do tematu
i pozdrawiam

iż uważam, że > PRAWIDŁOWO > wykonany uziom fundamentowy nie stanowi

prawidłowo, czyli jak? co to za zjawisko, uziom fundamentowy? czy chodzi o złapanie stali zbrojeniowej i to kolega nazywa uziomem? :slight_smile: pytam, bom ciekawy, nie do czepiactwa.

witam.
jak kolega nie jest czepialski, to zrozumie moją następującą uwagę:

proszę zapoznać się choćby z zamieszczonym wyżej linkiem, potem poszukać na tym forum “uziom fundamentowy” - bo to jest podstawowe urządzenie i dużo już było o tym.
z pewnością jak zjawisko to zostanie przez kolegę przyswojone, będą dalsze pytania, ale już na pewnym poziomie.
pozdrawiam

tak właśnie myślałem :wink: ciekawy wykład, nie powiem i podpisany przez naukowców, jest też przewodność elektryczna betonu, no proszę, proszę, ale trzeba przyznać, że nie proponują totalnego uproszczenia problemu (dla kogoś niezbyt czepialskiego), chociaż niepokój budziły i budzą nadal słowa

nie ma potrzeby, aby w każdym punkcie uzyskać skuteczne połączenie elektryczne, > ponieważ zasadnicze połączenie elektryczne następuje poprzez beton

bo istota mojego pytania sprowadzała się do tego krótkiego zdania w wykładzie :wink: nazbyt czepialscy na tej podstawie negują zakładanie bandówki czy drutu niestety.

Witam!

Przytoczony przez kolegę karolk cytat dotyczy uziomu z taśmy stalowej (bednarki, choć nie tylko) ułożonej na spodzie ławy fundamentowej. Nie ma więc żadnej potrzeby wykonywania galwanicznych połączeń między ową taśmą a zbrojeniem.
Jeśli zaś zadecydujemy by rolę dodatkowej taśmy przejęły elementy zbrojenia fundamentu, to wtedy jasnym jest że takie galwaniczne połączenia między nimi muszą być wykonane.

Witam.
A wg “czego” pod zbrojoną ławą fundamentową układa się bednarkę-wydaje mi sie ,że znam normy ale takiego rozwiązania jeszcze nie spotkałem
Pozdrawiam, Janusz.

Witam!

Użyte przezemnie sformułowanie

na spodzie ławy fundamentowej

nie jest jednoznaczne z sformułowaniem użytym przez kolegę ppeisjw

pod zbrojoną ławą fundamentową

Natomiast to co można (m.in.) przeczytać pod wskazanym przez kolegę Stanisława adresem pozwolę sobie przytoczyć.

W praktyce można wyróżnić dwie podstawowe konstrukcje uziomów fundamentowych:

  • w fundamencie z betonu niezbrojonego
  • w fundamencie z betonu zbrojonego
    W obydwu przypadkach uziom jest wykonywany z:
  • taśmy stalowej o przekroju prostokątnym, nie mniejszym niż 30 mm x 3,5 mm,
  • lub pręta stalowego o przekroju okrągłym i średnicy nie mniejszej niż 10 mm.
    Elementy stalowe mogą być ocynkowane, ale nie jest to konieczne, jeżeli grubość warstwy betonu otaczającej elementy uziomu jest większa niż 50 mm, ponieważ beton zapewnia wystarczającą ochronę przed korozją.

I dalej

W fundamencie z betonu zbrojonego uziom jest umieszczany ponad
najniższą warstwa zbrojenia z siatki drucianej, co zapewnia
właściwą ochronę antykorozyjną. Uziom powinien być na całej długości
mocowany do siatki zbrojeniowej drutem wiązałkowym, w odstępach
nie mniejszych niż 2 m. Nie ma potrzeby aby w każdym punkcie
uzyskać skuteczne połączenie elektryczne ponieważ zasadnicze
połączenie elektryczne następuje poprzez beton

Myślę więc, że mimo wątpliwości kolegi Janusza nie tworzę nowych standartów czy zasad (ostatnio modnych) wykonywania uziomu fundamentowego

Witam kolegów.

Jako praktyk mogę kolegów zapewnić, że uziom fundamentowy dobrze wykonany da lepsze wyniki pomiarowe niż uziom otokowylub punktowy. Jest mniej narażony dewastację przez innych wykonawców /instalatorów lub budowlańców/. Na terenach których zamieszkuję i wykonuję uziomy trudno jest uzyskać dobry wynik pomiarowy.

Pozdrowienia z nad morza przesyła Andrzej 13

te zestawienie mimo wszystko budzi niepokój z punktu widzenia treści tego tematu, bo tu padło pytanie o powstanie niszczących sił dynamicznych, gdyż beton zapewniający ochronę przed korozją nie jest tożsamy w każdej sytuacji z betonem zapewniającym połączenie elektryczne, jednak niewykluczone, że zwyczajnie się mylę :slight_smile:

Witam!

Przyznam, że nie rozumiem rozterek kolegi. Proszę jeszcze odwiedzić stronę dr E. Musiała. Tam również autor wypowiada się na temat (by nie powiedzieć jedynej) słuszności takiego rozwiązania.

a dokładniej tu
http://www.edwardmusial.info/pliki/pol_wyr.pdf

mogłoby wiązać się z niebezpieczeństwem naruszenia konstrukcji budynku pod wpływem sił dynamicznych powstających w wyniku przepływu prądu udarowego w zbrojeniu fundamentu.

nie jest to moja rozterka, tylko próba rozjaśnienia tej kwestii, bo jest ona bez wątpienia ważna :slight_smile: doktora Musiała znam aż za dobrze, z jego inspiracji (oczywiście nie bezpośredniej, tylko lektury tematu) bez wątpienia ta delikatna nieczepiacka postawa.

Witam kolegę p.e.t.e.

A tym co koledze powiedział

Konkretnie chodzi o zbrojenie zatopione w ławie fundamentowej, które mogłoby rzekomo zostać „wyrwane” z ławy naruszając w ten sposób konstrukcję fundamentów budynku.

mogę powiedzieć, że ma zaległości z fizyki na poziomie gimnazjum.
Jeśli używa się terminu „wyrywane” to dobrze by było wskazać skąd biorą się
siły wypychające zbrojenie z fundamentu.

Absolwent gimnazjum powinien wiedzieć, że dwa równoległe przewodniki
przewodzące prąd w tym samym kierunku przyciągają się. Więc występują tu
co najwyżej siły ściskające wewnątrz zbrojenia.

Dyskutować, dobra rzecz. Może lepiej napisać, o jakich siłach jest dyskusja.
Inaczej to strata czasu.
Z moich szacunkowych obliczeń wynika, że dla przewodników oddalonych
o 5 cm przez które przepływa prąd 50 kA siła przyciągająca wynosi około
10 000 [N/m] (niutonów na metr długości) Czy jest to dużo dla fundamentu ?


Andrzej