Zacznę może od wyjaśnienia dlaczego w obecnej chwili elektrykom udaje przepychać telekomunikację budynkowa na swoich uprawnieniach..
Po pierwsze godnie z ustawą PB projektant ma obowiązek zapewnić koniecznych projektantów innych branży jeśli zajdzie taka potrzeba (art. 20, ust. 1, pkt 1b). Czy jest to na początku architekt czy później projektant elektryczny. Architekt zazwyczaj pyta elektryka czy potrzeba telekomunikacyjnego (bo intuicyjnie najbliżej telekom jest zakresu elektrycznego) a ten twierdzi że nie i bierze to na siebie. Obaj uczestnicy popełniają błąd. Biorą za to odpowiedzialność.
Po drugie organ administracji architektoniczno-budowlanej nie sprawdza projektu technicznego więc nie rusza zakresu który go nie obowiązuje. Zresztą ma podpisane oświadczenia architekta i elektryka że projekt wykonany zgodnie z PB i aktami prawnymi a gdyby potrzeba było telekomunikacyjnego to by go tym samym sami zapewnili. Podobnie później kierownik robót elektryczny oświadcza że wszystko jest ok co często kryje inspektora nadzoru bo elektryk wziął telekomunikację na siebie (swoją drogą inspektor tez elektryczny). I tak się to kreci. Dla porównania organ administracji sprawdza PZT i PAB i jak wiemy kanalizacja kablowa telekomunikacyjna (pomarańczowa) przez elektryka już nie przechodzi i urzędnicy są tego świadomi, podobnie też zresztą na zudp.
Swoją drogą elektrycy sporo ryzykują wyrządzając szkodę samemu Zamawiającemu / Inwestorowi bo instalacja telekomunikacyjna wykonana przez elektryka jest formalnie wykonana niewłaściwie i niezgodnie z przepisami obowiązującymi (abstrahując od tego czy technicznie poprawnie czy nie). Problemu nie ma dopóki nic się nie stanie bo gdy się stanie to pojawi się nadzór budowlany i pan ubezpieczyciel i bez zająknięcia przedstawią wątpliwość że instalacje “niskonapięciowe” nie zostały wykonane przez właściwego branżystę i później pojawiają się problemy z wypłata odszkodowania. Elektryk zaprojektuje np. SAP, cześć budynku się spali, przyjedzie świadomy rzeczoznawca ubezpieczyciela - jak myślicie, jak ta sytuacja się rozwinie? W skrajnym przypadku Inwestor nie dostanie pieniędzy (znam taki przypadek z życia że z tego właśnie powodu Inwestor nie otrzymał pełnej kwoty), pozwie elektryka z przerzutem kosztów na niego że poświadczył nieprawdę w oświadczeniu i nie zapewnił odpowiedniego branżysty do wykonania instalacji przeciwpożarowej tylko sam podłubał i się pod tym podpisał. Ta świadomość na szczęście rośnie więc kwestią czasu jest kiedy cały system się przestawi na właściwy tor i powinien jak najszybciej z uwagi na dobro Inwestorów.
Django mówisz z taką lekkością że LAN łykasz ale jeśli tak mówisz to właśnie pokazujesz że nie masz pojęcia jak często bardzo rozbudowane są te struktury albo pokazujesz jak niewielkimi tematami się zajmujesz. WLAN pewnie też rozmieszczasz na czuja ale gdyby przeszło Ci zaprojektować VoIP dla istniejącego szpitala na 100% pokrycia ze ścianami o grubości 50 cm to byś wszystkie paznokcie zgryzł. Podsumowując straciłeś wiec dużą cześć swojego czasu projektując instalacje do których nie masz kompetencji formalnych i mam poważne wątpliwości czy w ogóle poprawnie to wykonujesz skoro tak śmiało rzucasz oświadczenie że to proste instalacje. Podobnie jest z elektryka bo gdy weźmie się duża fabrykę, szpital czy budynek typu data center (jest tam ogromną ilość skomplikowanej elektryki z uwagi na klasyfikacje TIER). Uczestnicząc w takich tematach widziałem niejednokrotnie zaniepokojenie elektryka gdy dumał jak wykonać swój zakres. Etapowanie, części budynków muszą pozostać czynne, agregaty, bypassy, UPSy, kompensacja, panele PV i przyłącza po SN i do tego pełna redundancja dosłownie wszystkiego. Świetne pole do zaprezentowania wiedzy i umiejętności dla elektryka. Elektryka też jest trudną dziedzina chyba że bierze się jakieś małe tematy gdzie potrafi się zrobić przyłącz, dwie rozdzielnie i resztę prostej telekomunikacji. Pewnie przy małych instalacjach jakiś switch i kilkadziesiat skrętek puścić to i chłopak w pierwszej klasie technikum ogarnie, podobnie jak i instalacje elektryczną domku jednorodzinnego tylko tam nie dopuszczą dzieciaka bo 230 to zostaw ojcu to zrobi po obiedzie. Fantazjując i z lekkim przymrużeniem oka pewnie nawet laik z czatem gpt by proste instalacje obu branż wykonał i to poprawnie i może nawet bezpiecznie bo dopytałby jakie są zagrożenia i co zrobić aby ich uniknąć. Tam nie ma większej filozofii. Jak ktoś się wkręci w temat to dwa trzy dni lektury, filmów na YT i można “zaprojektuj i wybuduj” urządzić we własnym domu.
Telekomunikacja budynkowa funkcjonuje już na dobre od kilkunastu lat i mieliście się panowie czas przestawić a nie teraz biadolić że Wy robicie bo się nauczyliście i umiecie wykonać instalację w prostym budynku. Naprawdę z czasem życie to zweryfikuje z przykrymi konsekwencjami dla Was i co gorsza - Inwestora.
Niektórzy próbują złapać wszystkie sroki za ogon i później wychodzi projekt z błędami zamiast porządnie zająć się swoją branża i być w niej po prostu dobrym. Pracy jest dużo dla wszystkich branż. Nie rozumiem dlaczego nie chcecie przyznać telekomunikacyjnym co ich tylko się tak kurczowo próbujecie trzymacie że to Wasze “bo umiecie”. W zawodowym fachu nie chodzi tylko o to że ktoś coś umie to robi. W domu sobie może każdy SIEĆ LAN wykonać ale gdy rozmawiamy o poważnych tematach to trzeba jak dorosły, dojrzały człowiek wziąć za to odpowiedzialność i mieć do tego odpowiednie kwalifikacje. Oczywiście myślę też że nikt problemu nie zrobi jeśli jest zakres branży 95% elektryki i 5% prostej telekomunikacji wplecionej w projekt ale jeśli robimy jakiś system od zera i jest to instalacja telekomunikacyjna to powinien być zaangażowany projektant telekomunikacyjny.
Podając banalny przykład ja też ławkę dla dzieciaka zrobię z drewna pod domem ale do zamówienia publicznego na plac zabaw pod przedszkolem bym nie startował bo o ile wiem, że dzieci bawiłyby się świetnie to pewnie trzeba odpowiednio dobrać, wykończyć i zabezpieczyć drewno żeby nie miało drzazg, trzeba określić normatywne obciążenie maksymalne huśtawki, prace konserwacyjne i ich interwał a nawet pewnie trzeba zapewnić odpowiedni piasek do piaskownicy z atestem PZH bo nie wiadomo co które dziecko i kiedy weźmie do buzi. Z pozoru proste zabawki ale rodzą poważne konsekwencje. Nie nazywajmy się mechanikami gdy potrafimy zrobić hamulce i wymienić olej.
Niektórzy myślą, że telekomunikacja budynkowa jest prosta to i wtedy tak właśnie robione są te projekty po łepkach. Równie dobrze można (oczywiście błędnie) powiedzieć o elektryce że prosta bo powtarzalna rozdzielania co projekt podobna, B25 wszędzie, spadek liczony kiedyś dla 200 metrów to i teraz też na pewno wyjdzie, jeszcze tylko oświetlenie to podeśle producent się poobwoduje i na szybko odgromówkę bo blachą przykryty i przechodzimy do pożarówki..
Drodzy elektrycy zmierzajmy w kierunku w którym ludzie specjalizują się w danych dziedzinach i mają do tego odpowiednie kwalifikacje zarówno przygotowanie techniczne ale i formalno-prawne.
Kolejna sprawa że wielu pisze o wątpliwościach czy trzeba angażować telekomunikacyjnego czy nie trzeba. Jeśli jest wątpliwość to po prostu angażuje się wszystkie potrzebne osoby aby ta wątpliwość zniknęła (dla dobra Inwestora - w końcu on za to płaci - tłumaczy się że takie są przepisy i trzeba tak to zrobić). Nie zbiedniejecie na tym bo zamiast robić instalacje telekomunikacyjne to w tym czasie zrobicie więcej elektryki w innym zadaniu. Przy SAP mówimy o instalacji przeciwpożarowej i tym samym instalacji bezpieczeństwa - niepoważne jest projektowanie i wykonywanie instalacji SAP przez elektryka jeśli samo PIIB określiło że instalacja ta powinna być wykonywana przez branżystow telekomunikacyjnych. To jest nic innego jak przekraczanie swoich uprawnień.
Technika się rozwija i jesteśmy z każdym dniem dalej od momentu kiedy wynaleziono energię elektryczną. Powstają nowe gałęzie pokrewne często tak samo lub może nawet bardziej rozbudowane niż sam rdzeń. Gdyby tak nie było to zrobiliby po prostu “uprawnienia inżynierskie” i każdy mógłby robić co sobie tam chce i w czym czuje się dobrze. To dopiero wprowadziłoby chaos. Rozdzielenie uprawnień na poszczególny branże jest jak najbardziej właściwe po klaruje podział obowiązków poszczególnych uczestników procesu budowlanego. Wracając do naszego przypadku, jak kiedyś były uprawnienia elektryczne tak teraz mamy telekomunikacyjne ale i mamy uprawnienia SRK (jeszcze bardziej świeże niż telekom). Pewnie nawet wielu z Was elektryków jest świadoma tego że coś tam może na kolei projektować i myśli że wszystko ale jak tak się wczytacie to zapis w papierach macie następującą treść (uprawnienia elektryczne ostatnich lat): “sieci, instalacje i urządzenia elektryczne i elektroenergetyczne, w tym kolejowe, trolejbusowe i tramwajowe sieci trakcyjne, sieci trakcyjne metra, wraz z instalacjami i urządzeniami technicznymi zasilania, w tym kolejowej, trolejbusowej i tramwajowej sieci trakcyjnej, sieci trakcyjnej metra oraz elektrycznego ogrzewania rozjazdów”. Czyli tak naprawdę projektant elektryczny na kolei może tylko, albo i aż zasilać urządzenia. Nie może projektować samych urządzeń i instalacji SRK które opierają się w dużym zakresie na przekaźnikach i elektromechanizmach wchodzących w zakres SRK.
Podsumowując musicie w końcu zaakceptować te podziały określone przez PIIB:
Elektryka - przesył energii elektrycznej,
Telekomunikacja - przesył sygnałów.
Im szybciej to zrobicie i się “przestawicie” tym lepiej dla Was i dla wszystkich. Rynek już to weryfikuje w tym ubezpieczyciele. Kwestia miesięcy, może kilku lat i sprawa będzie jasna.