Uprawnienia - 5 lat czy dozywocie?

Witam!

Ustawa wejdzie w życie po podpisaniu jej przez Prezydenta RP i opublikowaniu w Dzienniku Ustaw.

-Jeśli Prezydent RP się pod tym podpisze, to umocni tylko stare układy […], (które tak zwalcza).
P.S.
-Świat się zmienia, a my się cofamy do starych […] metod […].

Witam Kolegę Edwarda (EDI) i wszystkich Kolegów na FORUM.

Za dużo tych kropek […]. nie mam pojęcia o co Koledze chodziło.
A co Kolega na to:

W trakcie projektu omawianego rozporządzenia, odnośnie zniesienia pięcioletniego terminu odnawiania świadectwa kwalifikacyjnego negatywnie wypowiadały się takie instytucje jak:
Ministerstwo Infrastruktury,
Ministerstwo Skarbu,
Urząd Regulacji Energetyki,
Ministerstwo Obrony Narodowej,
Polskie Sieci Elektroenergetyczne,
Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo,
Polskie Towarzystwo Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej,
Stowarzyszenie Elektryków Polskich,
Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Mechaników Polskich

Ja się pod tym również podpisuję.

Witam ! Kolego EDI ! Sluszna uwaga: Prezydent podpisując ustawę umocni tylko stare układy.

Egzaminy kwalifikacyjne zostały już wcześniej ustawione pod republikę kolesiów przez wykreślenie zapisów o posiadaniu wykształcenia technicznego średniego lub wyższego odpowiedniej branży oraz udokumentowaniu praktyki w zawodzie.

Mechanizm jest prosty. W gminie wygrywa opcja z lewa lub z prawa sceny politycznej i ludzie z tej opcji chcą obsadzić swojego kolesia na stanowisku np. szefa ciepłowni. Gdyby były zapisy - patrz wyżej delikwent nie mógłby nawet przystąpić do egzaminu, stanowisko miałby zablokowane a tak ma furtkę i zdaje egzamin z dowolnej branży energetycznej.

Jako wkupne może obiecać Panom egzaminatorom opracowanie kilku instrukcji eksploatacji, jakieś konfiturki w postaci stałego zlecenia na pomiary do następnego egzaminu.

Członkowie komisji jak będą cwani mogą odezwać się podczas egzaminu:
Panie Dyrektorze ! Bardzo słabo, jesteś Pan Dyrektorem a nie znasz Pan i nie rozumiesz zapisów Ustawy Prawo Energetycznej i w tym momencie zaczyna się układ korupcyjny.
Czy ktoś z dyskutantów zna przypadek, aby oblano kierownika jednostki egzaminacyjnej, gdy zdawał na grupę D ? Ja nie znam takiego przypadku, bo taki człowiek to “krowa dojna”

Czy ktoś z dyskutantów zna przypadek, aby oblano kierownika jednostki organizacyjnej, gdy zdawał na grupę D ? Ja nie znam takiego przypadku, bo taki człowiek to “krowa dojna”

Sorry zamiast egzaminacyjnej winno być organizacyjnej

Witam!

-A kto te instytucje reprezentuje i jakie ma interesy?
-Stare Komuchy na ciepłych posadkach, przyzwyczajeni do rządzenia i okazywania swojej władzy, co nie ma nic wspólnego ze sprawdzaniem stanu wiedzy ludu pracującego.
P.S.
-Komuno wróć i wróciła, o co im i Tobie Krystynie chodziło.
-Nie jeden […] powinien spaść ze stołka, lub dostać w […].
-I tym mocnym akcentem kończę wyjaśnienie […]. :blush:

Witam :slight_smile:

Tak, znam. Tylko że pisanie o tym na forum publicznym jest nie na miejscu.

Witam Kolegę Edwarda (EDI) i wszystkich Kolegów na FORUM.

Kolego EDI mi chodzi tylko i wyłącznie o bezpieczeństwo ludzi a do żadnej partii nie należę i nie należałem.
Proszę przeczytać wyniki głosowania na:
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?t=6925&start=31
i odpowiedzieć sobie dlaczego takie kluby jak PO, PSL, niezal., SDPL, UP, PLD głosowały przeciw odrzuceniu poprawek? Czy to też “komuchy”?.

Witam!

-Żeby mieć nad kimś władzę i możliwość wyżywania się na podwładnymi, wystarczy posiadać odpowiednie stanowisko i mieć odpowiednie układy.

-Komuchy czy nie, ale z odpowiednim rodowodem i u szczytu władzy.
-Ci ludzie nie mają zielonego pojęcia o Energetyce i o tym, z czego wynika bezpieczeństwo ludzi w niej zatrudnionych.

Witam Kolegę Edwarda (EDI) i wszystkich Kolegów na FORUM.







Kolego EDI, w w/w instytucjach (i partiach, które można pominąć), pracują dziesiątki lub setki osób, które mają pojęcie o energetyce i bezpieczeństwie większe niż ja lub Kolega.
Jak wspomniałem w poprzednich postach, uważam że negatywne wypowiedzi w/w instytucji oraz przegłosowanie tego w Sejmie RP jest bardzo dobre.
A poza tym, o czym my tu piszemy.
Czy bezpieczeństwo (czasami może teoretycznie - zależne od różnych komisji) jest warte tej dyskusji, gdy koszt miesięczny za egzamin raz na 5 lat, wynosi ok. 1.30 zł/mc.???
Kolego EDI, czy boisz się tych egzaminów?
Kolego EDI, czy nie warto egzaminować różnych Kolegów?
I na koniec, Kolego EDI, poszukaj w necie ile wypadków śmiertelnych powstało na wskutek nie wiedzy pracowników energetyki lub prywatnych firm.

Witam!

-Wiele już w życiu przeżyłem egzaminów i być może czekają mnie jeszcze dwa egzaminy (jeśli zdam za pierwszym podejściem) i (jeśli dożyję emerytury).

-Niczego nie muszę szukać, bo jestem na bieżąco informowany o każdym (niekoniecznie śmiertelnym) wypadku w Energetyce (i nie tylko).
-Teoria, że powtarzanie egzaminów kwalifikacyjnych co 5 lat, załatwi temat “nie wiedzy” pracowników Energetyki, jest błędna.
-Popełniono poważny błąd, powracając do starego systemu okresowego sprawdzania kwalifikacji pracowników.
-Pracownik musi codziennie znać i przestrzegać zasady postępowania, a nie raz na pięć lat, kiedy (nerwowo) uczy się do egzaminu.

Witam Kolegów
Z zainteresowaniem śledzę ten temat, bo wypracowanie rozsądnego sposobu wymuszenia na elektrykach odpowiednio wysokiego poziomu wiedzy technicznej jest konieczne (zaznaczam, że jestem elektrykiem). Egzaminy co 5 lat nie są najlepszym pomysłem, bo część osób ma podejście studenckie: zakuć, zdać, zapomnieć. Z drugiej strony, elektryk raz na 5 lat musi zajrzeć do obowiązujących przepisów, norm itp. i jest szansa, że coś mu z tego zostanie w głowie. Dopuki nie wymyślimy nic lepszego, uważam, że okresowe egzaminy powinny pozostać.
Prośba do Kolegi Edwarda (EDI): Forum ISE ma być forum zawodowm, a nie politycznym czy personalnym; zamiast narzekać, że komuna wróciła, może zaproponuje Kolega lepszy sposób na zapewnienie odpowiedniego poziomu pracy elektryków (jeśli Kolega zaproponował sposób w którymś z postów, a ja nie zauważyłem, to z góry przepraszam).

Witam!

-To politycy z zamieszczonej listy zadecydowali o nieudolnym powrocie do systemu egzaminowania, jaki już się przeżył(o). W tym temacie sprawa jest wybitnie polityczna, i moim zdaniem, nie ma to nic wspólnego z bezpieczeństwem w Energetyce.
-Już na Forum pisałem kiedyś, jak widzę sprawę egzaminów na uprawnienia “E” czy “D” w Energetyce.
-Uważam, że należy stworzyć nowy temat, np.:
-System zdobywania i utraty uprawnień w Energetyce.
-W którym mogę przedstawić swój (i nie tylko) pogląd w w/w sprawie.
P.S.
-Proszę rozróżniać krytykę od narzekania.

System egzaminowania przegłosowany przez Sejm RP w ostatni piątek dawno przeżył się. Jego celem nie jest wcale poprawa bezpieczeństwa, ale zgarnięcie kasy za szkolenia i egzaminy. Głosowanie miało wybitnie podłoże polityczne a nie merytoryczne. Zapis w ustawie jest prezentem Sejmu dlla stowarzyszeń technicznych.

Wyobraźmy sobie, że w gminie padła duża piekarnia. Bardzo prosto można piekarzy przebranżowić i zrobić z nich energetyków.
Nikt nie wymaga od nich, aby mieli świadectwa szkolne z branży, ani jakąkolwiek praktykę. Stowarzyszenie techniczne pozyskuje kasę z urzędu pracy i piekarze stają się energetykami a umieją niewiele więcej niż przed szkoleniem.
O szkoleniach, ich zasadności oraz częstotliwości winien decydować kierownik zakładu pracy w drodze jego suwerennej decyzji względnie wymienić podwładnych na nowsze modele, skoro nie przysfajają nowości technicznych.

Proponuję aby instytucje lobbujące egzaminy w energetyce co 5 lat, wprowadziło takie same wymogi dla uprawnień budowlanych. Szkoła nie jest istotna ani praktyka, wystarczy kurs i egzamin.