Witam
Jakie uprawnienia powinna mieć osoba, która projektuje lub nadzoruje prace w dziedzinie teletechniki. Część osób uważa, że elektryczne a część, że telekomunikacyjne. Do tej pory skłaniałem się do elektrycznych ale zadałem to pytanie członkom Stowarzyszenia Teletechników Polskich XXI i stwierdzili, że powinny to być uprawnienia telekomunikacyjne. Chociaż nie bardzo wiem co ma telekomunikacja do np. telemechaniki w zakładzie przemysłowym. Głównie chodzi mi o to czy np. jako kierownik robót, czy inspektor nie przekraczam swoich uprawnień gdy podejmuje się nadzoru np. nad układaniem światłowodu, który ma służyć na potrzeby wewnętrznego systemu przekazywania informacji, czy skrętki dla potrzeb sieci komputerowej, tym bardziej jeżeli jest to w ramach większej inwestycji gdzie przewagą stanowią elementy czysto elektryczne.
Problem jest też z definicją i rozgraniczeniem teletechniki i elektrotechniki, tutaj ktoś się tego podjął : PROBLEM Z ŁADOWANIEM FORUM
Jak dla mnie definicja szalenie prosta i jednocześnie szalenie ograniczająca. Z niej wynika, że instalację inteligetną w budynku powinna wykonywać osoba z uprawnieniami telekomunikacyjnymi .
Pozdrawiam i liczę na rozjaśnienie tej sprawy.
Z tymi telekomunikacyjnymi uprawnieniami to teraz działa jakieś looby. Telekomunikacja ma się zajmować łączeniem, czyli komutacją, a nie jakimiś instalacjami komputerowymi, domofonami, czy telemechaniką. Też jestem ciekaw opinii kolegów co do branży telekomunikacyjnej, co i kiedy powinni projektować i nadzorować.
osoba posiadająca licencję pracownika zabezpieczenia technicznego II stopnia, wydaną przez Policję:
USTAWA
z dnia 22 sierpnia 1997 r.o ochronie osób i mienia. (Dz. U. z dnia 26 września 1997 r.)
Art. 3. Ochrona osób i mienia realizowana jest w formie:
1) bezpośredniej ochrony fizycznej:
a) stałej lub doraźnej,
b) polegającej na stałym dozorze sygnałów przesyłanych, gromadzonych i przetwarzanych w elektronicznych
urządzeniach i systemach alarmowych,
c) polegającej na konwojowaniu wartości pieniężnych oraz innych przedmiotów wartościowych lub niebezpiecznych,
2) zabezpieczenia technicznego, polegającego na:
a) montażu elektronicznych urządzeń i systemów alarmowych, sygnalizujących zagrożenie chronionych osób i mienia, oraz eksploatacji, konserwacji i naprawach w miejscach ich zainstalowania,
b) montażu urządzeń i środków mechanicznego zabezpieczenia oraz ich eksploatacji, konserwacji, naprawach i awaryjnym otwieraniu w miejscach zainstalowania.
Art. 29. 1. Licencja pracownika zabezpieczenia technicznego drugiego stopnia upoważnia do wykonywania czynności, o których mowa w art. 3 pkt 2, oraz do:
Dzwoniłem do KWP w Gdańsku i poinformowano mnie, ze jak najbardziej CCTV w można do tego podciągnąć.
Pani poinformowała również, że planowana jest zmiana, bo odnośne przepisy są po prostu stare (1997r.).
Projekt zabezpieczenia technicznego ma niewiele wspólnego z projektem technicznym, czyli zaprojektowaniem systemu alarmowego, czy monitoringu wizyjnego. To wykaz czynności i osób odpowiedzialnych za zabezpieczenie techniczne (alarmowe) konkretnego obiektu. Nieodłączną częścią takiego projektu zabezpieczenia technicznego mienia i osób jest wykaz wszelkich procedur w razie W. Projekt zabezpieczenia technicznego przygotowuje się przed zaprojektowaniem systemów ochrony i realizuje przez cały czas działalności chronionej instytucji, lub obiektu. W opisanym wyżej ustawie z dnia 22 sierpnia 1997 r.o ochronie osób i mienia
została ustanowiona funkcja projektanta systemów technicznego zabezpieczania lub inaczej technicznej ochrony osób, mienia, obiektów i obszarów. Ale ustawa o ochronie osób i mienia nie określa ani obowiązków ani uprawnień projektanta systemów zabezpieczeń.
Środowisko zawodowe zabezpieczeń technicznych odnosi obowiązki i uprawnienia projektanta zabezpieczeń technicznych do obowiązków i uprawnień projektanta określonych w prawie budowlanym.
Ciekawy artykuł tutaj: Ostrzeżenie o przekierowaniu
Wynika z niego, że system alarmowy może zaprojektować posiadacz licencji II stopnia.
Muszę się przyznać, że podzielam rozterkę kolegi Oleks. Przez ostatnie kilka lat brałem udział w kilkunastu projektach (w tym kilku dużych) dofinansowanych przez Eurosojuz na instalacje teletechniczne (inst: komputerowa, telefoniczna, SAP, SSWIN, KD…) i w większości wymagano uprawnienia w sprecjalności telekomunikacyjnej. Znam jednak wielu projektantów elektryków, którzy są zdania, że specjalność elektryczna obejmuje wszystkie kabelki w budynkach. Ja nie mam w tym temacie wyrobionego zdania.
Ciekawe jest jak uprawnienia telekomunikacyjne kształtowały się historycznie. Gdzieś do drugiej połowy 1975 roku uprawnienia w branży elektrycznej obejmowały także telekomunikacyjne (mam starszego kolegę, który się jeszcze “załapał” bo miał egzamin na początku 1975 roku). Od tego roku droga uprawnień w spec elektrycznej i telekomunkacyjnej się rozeszła, przy czym te ostatnie były nadawane branżowo. Uprawnienia telekomunkacyjne na nowo utworzone gdzieś na początku 90-tych lat. Kolega, który zdawał egzamin w bodajże 1994 roku miał jedne z pierwszych uprawnień telekomunikacyjnych w łódzkiem. Pisząc to chciałbym zaznaczyć, że daty podałem z pamięci na podstawie, tego co wiem od kolegów projektantów. Przy jednym projekcie teletechnicznym miałem “starcie” ze zleceniodawcą, który wskazał mi podstawę prawną, nie uznania uprawnień w specjalności elektrycznej otrzymanej po 1975 roku do wykonania projektu telekomunikacyjnego.
Trzeba ponadto zauważyć, że “projekt telekomunikacyjny” (sieć telefoniczna w budynku, czy w kanalizacji miejskiej) to nie "“projekt teletechniczny” (SSWIN, CCTV, telelefony, komputery, SAP i inne p.poż, …), jednak wielu decydentów uważa, że potrzebne są do tego uprawnienia UB w branży telekomunikacyjnej.
I jeszcze jedno. Koledzy zauważyli istnienie uprawnień zabezpieczenia technicznego. Ja posiadam także uprawnienia wydawane przez CNBOP (które niedawno mi się skończyły i szykuję się na ich odnowienie ). Kilkakrotnie spotkałem się, że były one wymagane przy projektowaniu systemów p.poż.
Witam
Nawiązując do tematu wątku polecam zapoznanie się z artykułem w aktualnym wydaniu inżyniera budownictwa http://www.piib.org.pl/pliki/ib/ib_03_11.pdf - str 14
Tak przy okazji jest tam też (sygnowane już na okładce) opracowanie o doborze wyłączników różnicowoproądowych. IMHO tekst można przeczytać ale nie kładzie on jednak na kolanie i nie wnosi nic nowego do poziomu wiedzy.
1.Faktycznie nic nie wnosi do naszej dyskusji… Jedynie tyle ze Pani dr powiazana z izbami broni sensu istnienia tych uprawnien.
2.Jestem przeciwnikiem UB (elektrycznych czy telekomunikacyjnych) w obecnym wydaniu. Uprawnienia powoduja ze nie zastanawiamy sie czy “to” potrafimy zrobic, tylko czy to robimy legalnie i dlaczego musze szukac ‘pieczątki’. Ewentualnie ile bede musial poswiecic czasu by uczciwie te UB zdobyc. Wiem, ze wielu kol. ma UB elektryczne i wykorzystuja swoja pozycje wiec by zrozumieli głodnego będę obstawał, że UB telekomuniacyjne są niezbędne a ich UB nie uprawniają do wykonywania - co więcej: łamią prawo. Skoro innym polecają zdobyć UB a nie zazdrościć to niechaj sami zainwestują w UB w telekomunikacji. Potem niechaj płacą podwójne składki co roku. Mam nadzieję, że może takie argumenty dotrą do ludzi i zrozumieją że nadmiar wymaganych uprawnień nie służy obywatelom… Jakoś lekarzom nie przeszkadza, że okulista czy psychiatra ma prawo wykonywać operację.
Ja tylko wynotowałem sobie dwa akapity (pod koniec 14 strony):
(…)do wykonywania wszystkich instalacji niskiego napięcia, których realizacja wymaga uzyskania pozwolenia na budowę, niezbędny jest udział osób posiadających uprawnienia budowlane do projektowania i kierowania robotami budowlanymi.
Natomiast dla infrastruktury kablowej w budownictwie kubaturowym, polegającej na układaniu kabli niskoprądowych wewnątrz budynku, nie wymagającej uzyskania pozwolenia na budowę lub zgłoszenia, uprawnienia budowlane nie są wymagane.
Witam
No to jeszcze jeden mój post w sprawie uprawnień teletechnicznych. W ostatnim tygodniu wpadło mi w ręce opracowanie projektowe dotyczące systemu detekcji tlenku węgla w garażu budynku mieszkalnego. Osoba która popełniła owy projekt z wykorzystaniem uprawnień teletechnicznych i pożarowych (to nie jest instalacja oddymiania) wpadła na szatański pomysł aby przejść na zasilanie niskonapięciowe i tym samym zmieścić się w swoich limitach (o ile takie są dla teletechników). Aby nie było zbyt łatwo (czyt. tanio) dla inwestora wymyślono jeszcze system zasilaczy buforowych z akumulatorami które mają większą pojemność niż w wypadku co mniejszych samochodzików. I wszystko może warte było by zachodu i pieniędzy gdyby jeszcze cały system miał prawo włączyć wentylatory gdy stężenie będzie przekroczone. Tą jednak kwestią autor się nie przejmuje gdyż zasilić wentylatorów to on już nie może więc pisze tylko że zasilanie jest po stronie elektryka a ten oczywiście nie ma możliwości włączenia nieszczęsnych urządzeń przy braku zasilania budynku. Wnioski - każdy sobie wyciągnie właściwe ale IMHO początki komicznej sytuacji pochodzą od niewłaściwego podziału zakresu prac projektowych (i tym razem nie można obwiniać o sknerstwo inwestora gdyż forsę za projekt wyłożył)
Witam
Dzięki za link kolego Stanisławie przeczytałem i tylko utwierdziło mnie to we wcześniejszym przekonaniu iż opracowanie o którym pisałem psu na budę się zda gdyż:
teletechnika jest podzbiorem elektryki
dysponując uprawnieniami na podzbiór nie można tworzyć projektów na zbiór nadrzędny względem posiadanych uprawnień.
A tak na marginesie IMHO powołanie do życia nowej specjalności w świetle PB bez uszczegółowienia sztywnej linii podziału pomiędzy specjalnościami (istniejącą i nową) jest tylko i wyłącznie robieniem wody z mózgu ludziom i miejscem do falandyzowania (jeśli ktoś jeszcze pamięta ten termin prawniczy) prawa. Efektem jest sytuacja gdzie firmy reklamujące się jako teletechniczne chwalą się wszystkim tylko nie instalacjami telefonicznymi (tymi klasycznymi)
Witam
“- dysponując uprawnieniami na podzbiór nie można tworzyć projektów na zbiór nadrzędny względem posiadanych uprawnień.”
Może coś mi umkneło, ale nie istnieje coś takiego jak uprawnienia o specjalności teletechniki i w tym jest problem. Są uprawnienia elektryczne i telekomunikacyjne natomiast teletechnika leży gdzieś pomiędzy nimi ze środkiem ciężkości w stronę elektryki (wg. mnie).
Co do tego, że teletechnika należy do instalacji elektrycznych, to by mi odpowiadało ale przydałaby się jakaś podstawa prawna bo w to w linku wygląda na jakiś fragment książki.
w 2014 r. pojawiła się znowelizowana ustawa o ochronie osób i mienia (Dz.U. 2014 poz. 1099).
Zmianie uległo m. in to, że zniesiono licencje pracownika ochrony technicznej I i II stopnia. W ich miejsce wprowadzono kwalifikowaną listę pracowników zabezpieczenia technicznego. Pozostał Art. 3 pkt 2, w którym to są uprawnienia dla kwalifikowanego pracownika zabezpieczenia technicznego (bez zmian w stosunku do wcześniejszej ustawy).
Usunięty został jednak Art. 29 ust. 1 pkt 1 dotyczący opracowywania projektów zabezpieczenia technicznego.
Czy w związku z powyższym oznacza, iż osoba będąca na w/w liście nie może już sporządzać projektów w tym zakresie?
Został kolega wprowadzony w błąd. Teletechnika nie jest podzbiorem, proszę się udać do źródeł
powstania stowarzyszeń w Polsce, koło a potem stowarzyszenie teletechników powstało na równi z kołem i stowarzyszeniem elektrotechników, które przekształciło się potem w stowarzyszenie elektryków. Skąd w środowisku elektryków takie stanowcze przekonanie o wyższości elektryki nad teletechniką?? - czy zawsze ktoś/coś musi być nadrzędne?? Czy to przeszkadza środowisku, aby działać, współpracować na równych zasadach??
To jak to będzie tak rozpoznawać to koledzy nie możemy zaprojektować w całości instalacji KNX i innych tego typu pokrewnych.
No przecież taka instalacja przesyła informacje osobna magistralą a czasem prze wdowami zasilającymi je.
Zatem
możemy zaprojektować kabelki zasilające ale urządzenia wykonawcze sensory, magistrale już nie.
Na palcach jednej ręki mogę policzyć osoby posiadające uprawnienia telekomunikacyjne i potrafiące zaprojektować instalacje DSO, SSP i inne tego typu.
Spokojnie - projekty wykonywane w istniejących obiektach - nie objęte opracowaniem w ramach projektu budowlanego, składanego jako załącznik do pozwolenia na budowę, nie sa objęte rygorem wykonywania przez osoby uprawnione.
W przepisach mowa jest o instalacjach elektrycznych i osobno o instalacjach telekomunikacyjnych.
Natomiast instalacje KNX, SSP, DSO nie są na sztywno zaliczane do żadnej z kategorii - dlatego w razie wymogu wykonania ich projektu przez osobę uprawnioną obie branże mogą to wykonać.