Spór o alarm - zasilanie centralki

Witam Szanownych Forumowiczów.
Kto ma rację ?

  1. Elektryk , który podłącza centralkę alarmową bezpośrednio do tablicy bezpiecznikowej (niezależny obwód , oddzielne zabezpieczenie) ?
  2. “Alarmowiec” , który podłącza w/w centralkę do pierwszego lepszego gniazda ?
    Informacje dodatkowe : nowa inwestycja - domek jednorodzinny wysokiego standardu. Instalacja TN-S trójfazowa
    Pizdrawiam.

Witam :slight_smile:

  1. Elektryk , który podłącza centralkę alarmową bezpośrednio do tablicy bezpiecznikowej (> niezależny obwód , oddzielne zabezpieczenie> )

Zawsze i wszędzie prowadzę osobny obwód do zasilania centrali i radiopowiadomienia na poddasze. W opisie piszę urządzenia techniczne. Obowiązkowo wykonuję pomiary pętli zwarcia do obudowy. Spece od alarmów robią jeszcze wiele ciekawych podłączeń czy prowadzeń przewodów. Widziałem kabelki przyczepione do ocieplonej rury CO opaskami.

Często zapominają o żółtozielonym kolorze.
Kto widział by spec od alarmu po podłączeniu zasilania sprawdził stan ochrony przeciwporażeniowej i wystawił stosowny dokument?

Tam gdzie robię pomiary z zasady skrzynka nie ma na obudowie PE.
Kasa i do domu.

STANCA

Skoro domek jest w wysokim standardzie to i centralka pewnie nie jest od macochy.
A dobra centralka, dobrze skonfigurowana, powinna mieć własne źródełko niezależne od kaprysów “elektrowni” i awarii instalacji elektrycznej. W przypadku domku, który może zostać opuszczony przez gospodarzy wyjeżdżających na Karaiby lub na Mazury oczekiwałbym akumulatora zapewniającego nawet kilkanaście dni czuwania całej instalacji, a co najmniej kilka godzin potrzbenych na usunięcie awarii zasilania. Do tego dobra centralka powinna potrafić zawiadomić SMS-em tychże gospodarzy i/lub firmę monitorującą o ważniejszych zdarzeniach: włamanie, pożar, dłubanie w centralce, awaria zasilania w energię elektryczną. Dlatego nie przywiązywałbym wagi do oddzielnego obwodu, raczej sprawdziłbym jakość samego urządzenia i jego awaryjnego zasilacza.

Każdy oddzielny obwód ma też drobną wadę - skoro jest oddzielny od wszystkich innych urządzeń to nie ma nad nim szczególnej kontroli, nie da się zauważyć, że ktoś celowo lub przypadkowo wyłączył jego zasilanie. Dlatego czasami zasilenie dość ważnego urządzenia z innego często “używanego” obwodu zapewnia lepszą kontrolę nad zasilaniem tego “ważniaka”. Z tym, że nie dotyczy to zasilania czegokolwiek przez ciężki zasilacz wetknięty byle jak w luźne gniazdko schowane na przykład za szafką na strychu.
Należy też ostrożnie podchodzić do “wspólnych” zabezpieczeń dla urządzeń, które muszą być zasilane bez zakłóceń, np. dźwigów osobowych czy komputerów, bo niezauważenie braku zasilania przed rozpoczęciem ich pracy jest dużo mniej ważne niż zakłócenia w zasilaniu już podczas tej pracy.

Podsumowując: niezawodność urządzenia zależy od różnych czynników, a nie tylko od zasilania go przez niezależny obwód i oddzielne zabezpieczenie, które nie są gwarancją 100% pewności zasilania.

Witam kolegów Forumowiczów i kol. burza
Podam więcej szczegółów :
Tak , centralka będzie “dobra” , pełny monitoring i kontrola zasilania.
Cytat z wypowiedzi kol. burza :

niezawodność urządzenia zależy od różnych czynników, a nie tylko od zasilania go przez niezależny obwód i oddzielne zabezpieczenie, które nie są gwarancją 100% pewności zasilania

.

Kwestia dotyczyła sposobu zasilania a nie zawodności urządzenia (odbiorczego).

Pozdrawiam , przepraszam za błędy , które się wkradły do postu tematycznego.

Witam!

Logika nakazywałaby centralę instalacji alarmowej zasilić wydzielonym obwodem. Więc kierujmy się logiką. Moim natomiast zdaniem, obawy (o przypadkowe, lub celowe wyłączenie) kolegi Burza w dobie coraz bardziej wyrafinowanej elektroniki nie mają uzasadnienia.

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
Wg mojej wiedzy technicznej, to zawsze wszystkie centrale telefoniczne oraz centrale czy centralki alarmowe zasilane były z oddzielnego obwodu.
Inną sprawą jest zastosowanie odpowiednich USP’ów czy możliwości zasilania awaryjnego w danej centrali.

Bardzo proste wyjście z tego problemu. Owy “Alarmowiec” ma obowiązek dołączyć instrukcję eksploatacji (DTR) a jeżeli nie wie o co chodzi, to niech zmieni fach.
Nasza firma zakupiła i zainstalowała parę w/w urządzeń i spotkałem się z dziesiątkami przypadków gdy niby profesjonalne hurtownie i czasami pracownicy producentów, nie umieli odpowiedzieć na podstawowe pytania. Skutkiem tego ja i moi pracownicy naszej firmy musieli instrukcję eksploatacji wykonać.

Standard jest pojęciem względnym. Jeżeli ktoś chce mieć odpowiedni standard, to niech zastanowi się jakiego wykonawcę zatrudnia.

Po pierwsze: dzisiejsze centrale alarmowe bardzo ładnie sygnalizują nieprawidłowości, czy jest to brak zasilania czy jakaś inna przypadłość. Ja mam podłączoną poprzez radiolinię do ochrony i ona sama ich informuje jak coś jest nie tak.
A zasilać osobnym obwodem - gdzieniegdzie robi się to nawet sprzed wyłącznika głównego.

Pozdrawiam,
Michał

Logika nakazywałaby centralę instalacji alarmowej zasilić wydzielonym obwodem.

Logika to poprawne wnioskowanie, określanie właściwych relacji między różnymi faktami czy zdaniami.
Jakie wobec tego fakty czy zdania są podstawą do podjęcia decyzji o zasileniu jakiegokolwiek urządzenia wydzielonym obwodem? Wydaje mi się, że przed podjęciem logicznej decyzji trzeba znać te fakty. A fakty mogą być różne. Centralka może mieć wbudowany akumulator o dużej pojemności i być podłączona do monitoringu (niezawodne zasilanie przyda się, ale nie jest niezbędne), centralka może być instalowana w już wykończonym eleganckim domku daleko od rozdzielnicy (budowa oddzielnego obwodu z tej rozdzielnicy wymagająca naprawy przewiertów i malowania pomieszczeń, przez które będzie prowadzona linia zasilająca będzie droższa niż centralka), centralka może być dziadowskim wyrobem udającym prawdziwe urządzenie przeciwłamaniowe, który się zepsuje po miesiącu eksploatacji (wtedy zasilanie można wykonać byle jak, byle by bezpiecznie dla użytkowników).

Wykonania oddzielnego obwodu do zasilania cetralki alarmowej domu jednorodzinnego nie zaszkodzi. Ale czy pomoże? Moim zdaniem wykonanie takiego obwodu nie jest niezbędnym warunkiem uznania instalacji alarmowej za prawidłową. Najważniejsze jest prawidłowe i bezpieczne wykonanie tego zasilania, trafnie to określił STANCA:

Obowiązkowo wykonuję pomiary pętli zwarcia do obudowy. (…)
Kto widział by spec od alarmu po podłączeniu zasilania sprawdził stan ochrony przeciwporażeniowej i wystawił stosowny dokument?

Miły elpapiotrowski - jeśli masz jeszcze ochotę poczytać rozważania o “zadach i waletach” różnych sposobów zasilania centralek to mógłbyś jeszcze określić trzy rzeczy. Czy centralka o którą pytałeś ma mieć własne źródło zasilania zabezpieczone przed ingerencją włamywacza (np. wbudowany akumulator albo zasilacz objęty kontrolą dostępu)? Na jaki czas czuwania instalacji wystarcza to źródełko? Jaki jest sposób podłączenia do tego “pierwszego lepszego gniazda”?

Witam!

No i mamy burzę w szklance wody spowodowaną prostym, by nie powiedzieć błachym pytaniem.
Przecież kolega elpapiotrowski wyraźnie określił że chodzi o nową inwestycję

Informacje dodatkowe : nowa inwestycja - domek jednorodzinny wysokiego standartu. Instalacja TN-S trójfazowa

A mimo to, ile postów tyle sugestii. Każda uzasadniona.
Mnie jednak zainteresowało stwierdzenie kolegi merlin

A zasilać osobnym obwodem - gdzieniegdzie robi się to nawet sprzed wyłącznika głównego.

Więc ciekawi mnie, gdzie to się robi sprzed wyłącznika głównego, i w jaki sposób rozwiązano to technicznie.

Spotkałem się z takim wymogiem ze strony banku.
Technicznie - w tej samej tablicy przed WG odchodzi się odpowiednio zabezpieczonym odbiorem do zasilania centrali alarmowej. Nie wiem jak to jaśniej napisać, sprawa nie jest wogóle skomplikowana, chodzi o to, żeby w przypadku zadziałania WG obwody alarmowe nadal były zasilane.

Pozdrawiam,
Michał

Witam!

Gdzieś tam kołatała się myśl, że chodzi o bank (tajemnica? bankowa). Pomińmy to czy słusznym jest takie rozwiązanie.
Czy jednak jest bezpiecznym? Wydaje mi się, że informacja o tym, że mimo wyłączenia napięcia wyłącznikiem głównym jednak napięcie gdzieś w rozdzielni i obiekcie będzie obecne powinna być umieszczona. Tylko tajemnica wtedy przestaje być tajemnicą.

Kwestia bezpieczeństwa jest dyskusyja, ale wymóg bezdyskusyjny :slight_smile:. Podejrzewam, że większość banków w ten właśnie sposób traktuje obwody alarmowe.

Pozdrawiam,
Michał

Witam!

Co to za bank był? Pracowałem w trzech różnych “firmach”. W każdym z nich system alarmowy był podobny - miał swojego UPSa, a ten z kolei podłączony był do dwóch redundantnych UPSów obsługujących cały bank…

Nie wiem, czy nie odbiegamy od tematu tej małej centralki alarmowej :slight_smile:

Pozdrawiam
Bartek[/img]

Niestety nic więcej napisać nie mogę :frowning:. A z postu kolegi widać, że różnie się problem alarmu rozwiązuje.

Pozdrawiam,
Michał

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
Widzę że dyskusja z domku jednorodzinnego przeszła na banki.
Zostawmy może banki w spokoju, gdyż tam są instalacje wykonywane całkowicie inaczej niż w standardowych obiektach budowlanych. W niektórych bankach są instalacje elektryczne i alarmowe wykonywane w rurkach ogniotrwałych, rozdzielnice specjalnego typu itd.
Małe centralki do domku jednorodzinnego można podłączyć do pierwszego lepszego gniazdka, jednak przy wykonywaniu nowej instalacji proponowałbym wykonać nowy obwód.
Przy większych centralach wg mnie wymagałbym zawsze oddzielnego zasilania i zabezpieczenia.
Pamiętajmy, że zawsze jakieś urządzenie elektryczne może spowodować zadziałanie zabezpieczenia no którym „wisi” również centrala zainstalowana w pomieszczeniu gdzie nikt nie słyszy sygnału wydawanego przez centralę, informującego że przełączyła się na zasilanie z własnych baterii. Wielokrotnie telefon jest konieczny aby zadzwonić na policję, pogotowie ratunkowe itd. i okazuje się, że nie mamy sygnału z centrali.
Koledzy piszą o zasilaniu z przed wyłącznika głównego. Myślę że chodzi tu o wył. p.pożarowy. Nie zalecałbym takiej metody. Z przed wyłącznika przeważnie można zasilać windy, klapy dymowe itp. Centrale telefoniczne posiadają swoje akumulatory, które muszą zapewnić ich pracę przez odpowiedni czas zależny od rodzaju przeznaczania obiektu budowlanego.
Jeden z Kolegów wspomniał o monitoringu central. Owszem już od dawna są centrale, które w przypadku awarii np. zaniku zasilania wysyłają e-mala do konserwatora lub do niego dzwonią ale to wszystko kosztuje.

Kolega Stanisław przypomniał mi pewną rozmowę, co zainspirowało mnie do utworzenia nowego wątku pt.
„Czy wykonywać pomiary SSW przy centr. tel.?”
na: http://ise.pl/forum/viewtopic.php?p=59128#59128

witam kolegów:)
I mamy kolejny temat. 15 odpowiedzi, 168 wyświetleń w sprawie ewidentnej jak 2+2=4. I jak tu poważnie pisac na forum gdy z tematu dla elektryka fachowca robi sie kolejny doktorat. Już naprawdę nie wiem, czy posty piszą fachowcy czy laicy w sztuce wykonawczej.
Jak można mieć jakieś wątpliwości w temacie z kanonu elektryka i poprawnie wykonanej instalacji.
Z przykrością stwierdzić muszę, że jednak fachowcy mogą mieć wątpliwości.

Witam Kolegów Forumowiczów.
Wypowiedź kolegi opornik :

I mamy kolejny temat. 15 odpowiedzi, 168 wyświetleń w sprawie ewidentnej jak 2+2=4. I jak tu poważnie pisac na forum gdy z tematu dla elektryka fachowca robi sie kolejny doktorat.

.
Pisząc temat , nie spodziewałem się “burzy w szklance wody” , jak wyraził się kolega kkas 12.
A ponieważ jestem sprawcą tej burzy ( bez urazy kolego z Gdańska ) , przybliżę temat. Opisuję czas przeszły !
Inwestycja w trakcie realizacji. Ustalenia ustne. Kolejny pod-wykonawca wykonuje instalację alarmową.
Będzie monitoring , radiolinia , centralka na poddaszu , podtrzymanie systemu … godz. itd.
Kolega STANCA zauważył :

Spece od alarmów robią jeszcze wiele ciekawych podłączeń czy prowadzeń przewodów. Widziałem kabelki przyczepione do ocieplonej rury CO opaskami.

Aż tak źle nie było (uwagi zachowuję dla siebie)
Ponieważ uparty elektryk odpowiada za CAŁĄ instalację elektryczną w budynku, położył zasilanie centralki tak , jak napisane w pierwszym poście. Alarmowiec ma swój obwód (właśnie z tego pierwszego lepszego gniazdka dla np. lutownicy i lampy przenośnej).Wasza opinia utwierdziła mnie w słuszności działania elektryka.
Na koniec ciekawostka :
“Najważniejszy na budowie (jakiejkolwiek) jest elektryk. Kierownik budowy pewnie uważa inaczej , ale cóż , to jest jego zdanie. Ma prawo mieć swoje”.
Za wszystkie wypowiedzi dziękuję. Pozdrawiam.

PS. Chciałbym zobaczyć standard tego budynku po wprowadzeniu się lokatorów. Może to nie będzie już pojęcie względne.

1.Logika mowi ze jesli na danym obwodzie moga byc inne urzadzenia to one moga spowodowac brak napiecia na tym obwodzie i problemy z alarmem.
2.Przewaznie centralka alarmowa jest na strychu i… no wlasnie, jesli na strychu nie ma inncyh urzadzen stalych (nie liczac tymczasowczasowych typu lotownica) to nie widze problemu w podlaczeniu centralki pod obwod "gn.strych"i tak wiekszosc czasu bedzie tylko jedynym odbiornikiem. Jesli na strychu jest np. kociol CO to moze nawet byloby wskazane by jego brak zasilania byl w jakis sposob wskazywany przez alarm. Domek np. 2 kondygnacyjny i klawiaturka z monitorem diodowym pokazuje mi sytuacje bez biegania na gore.
Co innego gdy na strychu sa inne urzadzenia (jakie???) lub gdy obwod strychowy jest rowniez obwodem do pokoju/ow.
Jesli centralka jest przy rozdzielnicy to warto dac osobny obwod i zasilac ja bezposrednio (nie z gniazdka)
Dobrze ze nie reguluje tego prawo lub normy, w koncu elektryk tez czasami musi pomyslec :slight_smile:

Witam!

Ja wspomniałem o burzy w szklance wody. Kolega Jacek (opornik) ubolewał o tworzeniu doktoratu w tym oczywistym i prostym temacie. Czy kolega adzik (z całym szacunkiem i bez obrazy) z pieknej (plaży) Karwi nie załapał się na pierwsze zaliczenie i teraz gorliwością chce nadrobić spóźnienie?

Ad.1. Logika mówi również, że i alarm może spowodować braki napięcia i problemy z innymi urządzeniami.

Ad.2. Pomińmy większość zagmatwanych wywodów zawartych w tym punkcie. Rozpatrzmy jego zakończenie:
Oczywiście, że jeśli efekt końcowy (centralka jest daleko od rozdzielnicy) wymaga większych nakładów (materiałowych i robocizny) to można iść na skróty i łatwiznę.
Elektryk nie myśi czasami. Elektryk myśli logicznie.