Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
Proponuję powrócić do ww. tematu.
Dzisiaj robiliśmy pomiary w naszym biurze. I na szczęcie jeszcze mamy U=220V. Zgodnie z przepisami zapewne do końca roku ZE uszczęśliwi nas podniesieniem napięcia na 230V.
Jak wiemy było 220 V –10%/+5% tj. od 198 V do 231V,
a teraz będzie 230 V ± 10% tj. od 207 do 253 V.
Nie rozważajmy sprawy o ile procent napięcie zostanie podniesione gdyż jest to zależne od różnych czynników.
Można założyć, np.: że teraz na końcówce linii ktoś miał ok. 210V, a teraz ZE wymienił linię zasilania, zmienił napięcie i uszczęśliwiając odbiorcę dodaje mu tylko 5%. Wynik 230V+5% = 241V. Wynik II 241/210 odpowiada 15% podwyższenia napięcia.
Mam pewien artykuł, który omawia ten temat w sposób taki, że nikt na tym nic nie straci.
Streszczę go w skrócie po swojemu:
Żarówka będzie jaśniej świecić, więc odzysk energii jest - OK.
Terma szybciej podgrzeje wodę - OK.
Odkurzacz będzie pracował na wyższych obrotach - OK**???**.
Komputery, TV itp. urz. elektroniczne**???**
I w tym momencie dyskutując ze wspólnikiem, doszliśmy do wniosku,
że pewnie komputery będą szybciej liczyć.
U nas w biurze pracują trzy komputery po ok. 10 godz./dobę i jeden 24 godz./dobę.
Moje pytanie kieruję do praktyków oraz elektroników.
Czy podwyższenie napięcia spowoduje większy pobór mocy (dot. to zasilaczy impulsowych) i czy spowoduje to większe nagrzewania się układów zasilacza? Bo jak wiemy czy nasz komputer będzie zasilony z 210V czy z 240V to nic nie zauważymy. Może tylko to, że zasilacz padnie, która to usterka często niszczy procesor i dyski.
Ps. Piszę to w dziale normy i przepisy, dlatego bo również chciałbym zadać pytanie, czy ktoś z Kolegów nie słyszał w jakiś przepisach o skutkach ubocznych.
1… i bedziemy wiecej placic za te zarowke
2. … za terme tez
3 . … i za odkurzacz …
4. a tu juz nie
Nie spowoduje poniewaz przetwornica impulsowa to jest rodzaj “regulatora” ktory pobiera sobie okreslona ilosc pradu. Zeby to najlepiej uzmyslowic wystarczy podlaczyc sobie TV przez autotransformator i amperomierz i ustawiac miedzy 180V a 250V. To samo tyczy sie zasilacza komputera (to tez jest przetwornica impulsowa)
Urzadzenia elektroniczne ktore w swoim zasilaniu maja zasilacz szeregowy lub analogowy (nieprzetwornicowy - trafo + Graetz) tez beda pobierac wiecej pradu.
Witam,
Jedno jest pewne. Nastąpi szybszy wzrost gospodarczy. Gałęzie przemysłu AGD i RTV zanotują większy popyt na swoje wyroby.
+10% większe U to dla żarówki -50% żywotności (o ile dobrze pamiętam…)
Dla transformatorów większe U przy zachowaniu tych samych warunków chłodzenia - patrz j.w. Szczególnie w “wyżyłowanych” układach i urządzeniach.
Ale to nic, jak się powie gospodyni, ze woda na kawę jej się szybciej zagotuje…
Ona nie poleci po nowy czajnik do sklepu jak padnie stary…
Pan OM wyjaśniająć zasady zależności I od U itd…
zapoczątkował rewolucję energetyczną.Przyspieszył nasz rozwój.
Na zachodzie szanuje się naukowców i już dawno na to wpadli im większe ‘’ U ‘’ tym wyższe rachunki za energię.
A co za tym idzie akcyzy,podatki i pochodne dla budżetu.
Lwia część zapłaty szarego obywatela za prąd to właśnie owe obciążenia które spływają do państwowej kasy.
Nikt z nas nie odczuje wizualnie czy żarówka 60 W świeci nieco mocniej,nie zauważymy czy odkurzacz lepiej wciąga,a z poprzedniej wypowiedzi wiemy ,że zasilaczą impulsywnym to wszystko jedno.
Natomiast nie jest wszystko jedno dla licznika energii i dla nas wszystkich jak dostajemy rachunek za nasze 230 V.
Witam Kolegę Edwarda i wszystkich Kolegów na FORUM.
Bardzo dobra odpowiedź. Sam bym to sprawdził, ale kilka lat temu pożyczyłem autotrafo.
Kolego Edwardzie. Wg mojego rozumowania, tak być powinno.
Ale mam prośbę, jeżeli to jest możliwe o sprawdzenie tego rzeczywistości. Nie wiem, więc proszę o podanie wyników doświadczeń.
Tu również zgadzam się z Kolegą.
Ale proszę o uściślenie tego zdania dla wszystkich, przeciętnych ludzi.
Czy każde urządzenie elektroniczne posiadające zwykłe trafo z układem prostowniczym, bez przetwornicy elektronicznej będzie pobierać o kilka procent więcej energii?
To nie jest podchwytliwe pytanie, wg mnie jest to prawda.
Np.: mam radio w biurze, kupione w PEWEX-ie i działa jeszcze. Zwykłe trafo 220/12V wewnątrz.
I przypuszczam, że gdy mu zaaplikuję 230V, to ta różnica napicia i mocy zostanie oddana w podgrzaniu trafa.
Skad Panowie wzieli ta gorna odchylke +10% ??? - przeciez w/g Rozporzedzenia MG z 25-09-00 (DzU.85/00 poz.957) w sprawie szczegolowych warunkow przylaczania podmotow do sieci el…itd,
w rozdziale 6 , par 32.1.2 “Standardy jakosciowe obslugi odbiorcow” jest wyrazny zapis i tu cytat “dopuszczalne odchylenie napiecia znamionowego w czasie 15 min w przedziale od -10% do +5%” - a wiec maxymalne gorne napiecie to 241,5 V a nie 253 V.
Witam Kolegę " bgry" i wszystkich Kolegów na FORUM. ROZPORZĄDZENIE MINISTRA GOSPODARKI z dnia 25 września 2000 r.
w sprawie szczegółowych warunków przyłączenia podmiotów do sieci elektroenergetycznych, obrotu energią elektryczną, świadczenia usług przesyłowych, ruchu sieciowego i eksploatacji sieci oraz standardów jakościowych obsługi odbiorców. (Dz. U. Nr 85, poz. 957) od -10% do +5% w sieciach o napięciu znamionowym niższym niż 110 kV i w sieci o napięciu 400 kV oraz ±10% w sieciach o napięciu znamionowym 110 i 220 kV,
Ze strony http://www.ptpiree.com.pl/html/center.html
Działając w oparciu o PN-IEC 60038:1999 “Napięcia znormalizowane IEC”. W związku z tym do końca roku 2003, w sieciach niskiego napięcia Zakładów Energetycznych, napięcie znamionowe z dotychczasowych 220/380 V ma zostać podwyższone do 230/400 V +/-10%. Ze względu na czasochłonność prac związanych ze zmianą napięcia, proces ten zostanie rozpoczęty ok. połowy 2003 roku. Zmiana napięcia podyktowana jest zapisami ww. normy, wynikającymi między innymi z konieczności dostosowana poziomu napięcia do standardów przyjętych w krajach Unii Europejskiej.
Jednocześnie informujemy, że zgodnie z
Szkoda, że nie mam normy PN-IEC 60038:1999 “Napięcia znormalizowane IEC”.
Dlatego mogę napisać tylko, co myślę na podstawie ww. tekstów.
Przypuszczam, że Kto ma normę PN-IEC 60038:1999 “Napięcia znormalizowane IEC”, to może nam pomoże.
Rzeczywiscie w UE obowiazuje do konca tego (2003) roku napiecie 230/400 V z tolerancjami +6% i - 10% , a od nowego roku bedzie obowiazywac tolerancja +/- 10%.Tylko ze to dostosowanie w UE trwa od 1996r a wiec ok.7 lat co pozwolilo producentom na przestawienie produkcji a u nas dopiero od roku . Nie jestem przekonany ze musimy od razu po wejsciu do UE zmieniac tolerancje bo najwazniejsze ze napiecia znamionowe beda takie same , a nawet przy nizszej przez pewien czas w Polsce tolerancji -wszystkie urzadzenia z UE beda pracowac w Polsce bez problemu z korzyscia dla nich .I o to przeciez chodzi.
A moim skromnym zdaniem, owa zmiana będzie mieć podobne
znaczenie dla nas (podatników) jak zmiana czasu letniego na
zimowy - czyli w konsekwencji koszty wzrosną! Pozdr.
Nie musze robic doswiadczen - jestem tego w 100% pewien, bo bawilem sie RTV kilka lat. Taka jest istota przetwornicy. Rosnie napiecie to maleje prad - moc const.
Urzadzenia elektroniczne sa zasilane na conajmniej kilka sposobow. Jeden z nich to przetwornica napiecia czyli rodzaj generatora kilkunastu do kilkudziesieciu kHz + klucz + trafo - co daje nam wygode zasilania poprzez zautomatyzowany, stabilizowany zasilacz oraz niskie tetnienia (70kHz latwo jest wygladzic nawet malym kondensatorem). W takich przypadkach urzadzenia elektroniczne beda pobierac tyle samo mocy, bo przetwornica pobierze sobie tyle ile bedzie potrzebowala - czyt. TV, komputery itp…
Druga metoda to zasilacz zwykly czyli trafo + mostek Greatza. W takim przypadku moc teoretycznie wzrosnie na wskutek wiekszych pradow we wszystkich obwodach elektroniki. Ale tu tez ma znaczenie czy np. za mostkiem Greatza jest stabilizator np. LMxxx.
A mnie się wydaje, że autorzy kampanii wyjaśniającej zamiast teoretyzować, i przy tym się zakićkać jak w przykładzie:
“-odkurzacze, roboty kuchenne itp. - przy zasilaniu podwyższonym napięciem nie stwierdzono żadnych problemów, gdyż wzrost napięcia powoduje nieznaczne zwiększenie obrotów silnika. Równocześnie jednak zwiększa się chłodzenie powietrzem związane z prędkością obrotową, co sumarycznie nie powoduje wzrostu zużycia energii elektrycznej.”
powinni byli faktycznie wziąć autotrafo i watomierz a jeszcze lepiej licznik żeby nikt już nie miał wątpliwości, zaprosić faceta z TV z kamerą i pokazać szerokiej Publiczności jak jest naprawdę, i ile Kowalski za te nowinki zapłaci.
W praktyce zawsze diabeł tkwi w szczegółach, i np. dla zasilacza impulsowego teoretycznie P=const, ale prawdopodobnie zmieni się nieco przebieg prądu pobieranego z sieci (krótsze impulsy), a zarazem ich wartość skuteczna i wsp. mocy i praktyczny pomiar nie byłby od rzeczy.
A w przypadku stabilizatorów o działaniu ciągłym nie wzrośnie moc w obwodach zasilanych, bo wzrost ten nastąpi w elemencie regulacyjnym (tranzystorze szeregowym -załóżmy że ma wystarczający radiator).
Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
Pozwolę sobie przywrócić ten temat z archiwum cytując słowa Kolegi “eljan”.
To stwierdzenie jest dość istotne. Gdyż w niektórych artykułach pisało że podwyższenia z 220 na 230 to jest niecałe 5% większego zużycia energii. Jeżeli napięcie wzrasta a rezystancja jest constans to proporcjonalnie wzrasta prąd. Czyli zużycie energii nie wzrasta o ok. 5% lecz tak jak napisał Kolega “elian” o ok. 9,2%.
Urzadzenia grzewcze tak. bo beda sie szybciej nagrzewac i czesciej wylaczac, ale wydaje mi sie, ze silniki beda tez pobierac wiecej mocy…
Przeciez silnik ma stałe R uzwojen…
SKUTKI zmiany napięcia z 220V na 230V dla odbiorników
Z tego co mi wiadomo to żaden odbiorca niewytrzyma za długo nawet tych 220V
Ale na serio obawiam się, że absolutnie każde urządzenie odczuje wzrost napięcia i zawsze ze skutkiem negatywnym.
Ja jeszcze się zastanawiam czy energia elektryczna nie powinnya być nieco tańsza, bo jak wiadomo przy wyższym napięciu są niższe straty przesyłu a co za tym idzie ZE ma mniejsze straty ale być może przy liniach NN niema to większego znaczenia.
To, że zwiększenie napięcia w przypadku tradycyjnych odbiorników,
powoduje zwiększenie wartości prądu to dla mnie pewnik ale czy
nastapi zwiększenie poboru mocy czynnej to już bym się zastanowił ?
Koledzy preferują spiskową teorie o zamachu na swoją kasę.
Sami stosując odbiorniki dużej mocy decydujemu o swoich rachunkach.
Nie mieszajmy do tego napięcia znamionowego sieci
Popatrzmy na sprzęt AGD jakie miał moce 10 lat temu, a jakie ma dziś.
A to my klienci o tym zadecydowaliśmy. Wszystko ma być szybko.
Nie zwalajmy winy na innych za nasze duże rachunki.
Oczekuje bardziej przekonywujacych argumentów na ten spisek.
Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
Minęło 5 m-cy a u mnie w gniazdku nadal 220V. Dzwoniłem do ZE i usłyszałem odpowiedź że wszystko jest Ok., tzn. 230 +/- 10% czyli wszystko zgodnie z przepisami.
Osobiście się z tego cieszę że nie mam 230V.
I tu doszedłem do następujących wniosków jakie skutki dałoby podniesienie napięcia:
Większą sprzedaż energii przez ZE czyli większe zyski.
Większe prądy i obciążenia kabli i stacji może spowodować więcej awarii.
Czyli wilk syty i owca cała. Tak trzymać.
U mnie niestety jest 227V i zauważalna zmiana występuje tylko na rachunku( na szczęście niewielka bo 12-to złotowa). Nawet czajnik jak grzał tak grzeje.
Energrtyka zmaleją straty przesyłowe o ok 2-3% - przy tej samej mocy - powinny zmaleć opłaty (ale w to wątpię)
Odbiorca - tu sprawa jest niejednoznaczna, tam gdzie jest “żelazo, histereza, nasycenie rdzenia” pobór energii prawdopodobnie wzrośnie bo straty jałowe wzrosną (o ile zależu od stopnia nasycenia nawet o 5-20%), ale zmaleją straty obciążeniowe o ok 3-5%. Żarówki (zwykłe i halogeny) - te będą świecić jaśniej ale krócej. Zostanie kupić żarówki na napięcie 230-240V. Przetwornice impulsowe - w zasadzie dla nich jest bez różnicy ale tu też jest “żelazo-ferryt” i straty zależą od indukcji w rdzeniu, a to nie zawsze pracuje na odcinku charakterystyki liniowej stąd straty mogą wzrosnąć, ale zwykły licznik energii tego prawdopodobnie nie zauważy, poza tym są elektrolity(kondensatory) na nieszczęście tanie - szybciej padną.
Jak by nie kombinować dla odbiorcy zawsze wyjdzie drożej, energetyka ma spore szanse trochę zaoszczędzić, i nie tylko na stratach przesyłowych ale też na konieczności modernizacji i remontach przeciążonych odcinkach sieci energetycznej.
Jak u kolegów będzie napięcie powyżej 244 V to znaczy, że
coś się zmieniło. Zafascynowany jestem spiskową teorią
wygłaszaną przez kolegów i sposobem jej argumentacji.
Gorzej jak przy okazji popełnia się poważne błędy merytoryczne.
Przetwornice impulsowe - w zasadzie dla nich jest bez różnicy ale tu też jest “żelazo-ferryt” i straty zależą od indukcji w rdzeniu, a to nie zawsze pracuje na odcinku charakterystyki liniowej stąd straty mogą wzrosnąć, ale zwykły licznik energii tego prawdopodobnie nie zauważy, poza tym są elektrolity(kondensatory) na nieszczęście tanie - szybciej padną.
Szczegółowe omawiania przetwornic nie jest tematem tego wątku.
Podziwiam też osoby, które tak dokładnie kontrolują własne zużycie energii,
że potrafią stwierdzić wzrost opłat na poziomie 3% z powodu podwyższenia napięcia .
Gdyby celem tego przedsięwzięcia miało być tylko zwiększenie
dochodów energetyki to już dawno energetyka podniosła by napięcie do
poziomu zbliżonego do 240 V bez zmiany napięcia znamionowego.
Więc może nie o to chodzi. Wartości napięć jakie koledzy podają
ze swoich pomiarów już od wielu lat występowały w sieciach i nikt
wtedy nie robił z tego problemu.
Urządzenia na napięcie nominalne 220 V powinny pracować poprawnie
przy tolerancji +15% do – 20%.
Jak też koledzy zauważają energetyka nie wymienia swoich transformatorów.
Cała operacja zmiany napięcia z 220 na 230 sprowadza się do weryfikacji
poziomów napięć oraz ich regulacji tam gdzie ten poziom jest zbyt niski.
Nie jestem pracownikiem energetyki zawodowej.
Nie rozumiem dlaczego koledzy uważają ZE za wroga publicznego nr 1.