Samoczynne wyłączenie? zasilania.

Kolego CYRUS tym razem przesadziłeś o ile do tej pory starałem się być w miarę dla Ciebie uprzejmy o tyle teraz miarka się przebrała.

Po pierwsze:
Pokaż mi, w którym miejscu opublikowałem Twoją prywatną korespondencję do mnie.
Ja sobie czegoś takiego nie przypominam więc nie wypisuj takich bredni.
O ile mogę przeboleć gdy wypisujesz bzdury techniczne na forum o tyle Twoje bezpodstawne oskarżenia są przesadą delikatnie mówiąc.
Zresztą o czym tu gadać Ty i tak niczego nie zrozumiesz.

Po drugie:
Jestem gotów o ile się zgodzisz opublikować całą Twoją korespondencję do mnie celem wyjaśnienia sprawy. Tak się składa, że mam pojemny dysk i zachowuję sobie archiwum.
Więc czekam na Twoją zgodę oczywiście ogłoszoną na Forum.

Po trzecie:
Jeszcze Cię nie zablokowałem na e-mailu tylko z uprzejmości lecz nie omieszkam tego uczynić w wolnej chwili.
Jeśli bym nie zdążył oświadczam Ci publicznie, iż nie życzę sobie otrzymywać prywatnej korespondencji od Ciebie.

Po czwarte:
O Twoje zaufanie nie zabiegałem i nie zabiegam jest mi ono wręcz zbędne więc nie pochlebiaj sobie.
Jak wiesz nie odpowiedziałem na żaden z twoich idiotycznych listów i jak narazie nie zamierzam. Człowiek logicznie myślący domyśli się, że druga strona nie jest zainteresowana i tylko czeka na zmęczenie materiału.

Po piąte:
Z kim ja do … dyskutuję.



P.S.
Przepraszam Koledzy, ale trochę mnie poniosło.

Witam !
Kolego jacor, przedstaw jakąkolwiek zalężnośc pomiędzy SSW, a napięciem 50V ktoego rygorystycznie domaga sie norma.
Ja twierdzę, że nie ma między tymi parametrami żadnego związku.
Podobno chodziłeś na studia - wykaż jakikolwiek liczbowy związek, pomiędzy tymi parametrami. wskaż powiązanie liczbowe pomiędzy SSW ,a 50V ! Liczbową zależność, “nie na oko” !
Chyba prawo oma nie jest ci obce .
Natychmiast wystosuję przeprosiny, i to jeszcze tlustym drukiem.

Nie CYRUS ty nie rozumiesz o czym się pisze w normie. Sensem tej normy jest to aby to 50V “było wyłączone tak szybko, żeby nie wystąpiły niebezpieczne skutki patofizjologiczne dla człowieka
dotykającego w chwili zwarcia części przewodzących jednocześnie dostępnych” To jest sens tej normy, ty sie uczepiłeś tych 50V i tylko to widzisz.

Zastańow się co powyżej napisaleś:

Sensem tej normy jest to aby to 50V "było wyłączone tak szybko, żeby nie wystąpiły niebezpieczne skutki patofizjologiczne dla człowieka

Dalej piszesz tak:

To jest sens tej normy, ty sie uczepiłeś tych 50V i tylko to widzisz.

Twoje stwierdzenia wzajemnie się wykluczają.
Chyba z twoim logicznym myśleniem jaest coś nie tak. Taka ma być specyficzna logika kolegi Jacor ?
Na rozum chłopa, skad układ ma wiedzeć czy jest 40V, czy 70V ?
To dla ciebie wyższa matematyka, jak widać problem cię przerasta.
Czy ja nic nie rozumiem poważnie traktując sens normy ?
CYRUS.

Na drugi raz zastanów sie nad tym co piszesz. Twój tekst calkowicie cię kompromituje.

CYRUS

H. Markiewicz “Instalacje elektryczne” wyd I, str 232, Rys. 8.6.


Jeżeli ty chcesz liczbową zależność pomiędzy skutkami patofizjologicznymi i wzorami matematycznymi, to ja ci współczuje i pytam co bierzesz bo też chce spróbować.

Witam !

Kolego jacor, przedstaw jakąkolwiek zalężnośc pomiędzy SSW, a napięciem 50V którego rygorystycznie domaga sie norma.


Kolego Jacor ! Dlaczego przypisujesz mi to czego nie napisałem !
Chyba w cytacie mojej wypowiedzi jet jasno przedstawione czego oczekuję !
Kolego Jacor , nie udawaj człowieka mającego kłopoty z czytaniem lub rozumieniem polskich wyrazów !
Rzeczywiście masz blokadę myślenia !

CYRUS.

Witam

Geniusz !!!. Szkoda, że samozwaniec.

Witam !
Kolego elserwice, może ty napiszesz, w jaki związek liczbowy ma SSW
i 50V na obudowie. Czy 50V wynika w jakiś sposób z pomiaru SSW ?

Masz pole do popisu, przestaw zależności pomiędzy tymi wielkościami !
Mozesz udowodnić,że Cyrus nie ma racji !

Boli cie bardzo,ze zwracam uwage na na to, czego nie zauważacie!
CYRUS.

Cyrus zpewniam cię, że ma.
Tego uczą w szkole, a forum to nie jest szkoła .
Ponadto ten temat był “wałkowany”.
Jeżeli poprzednich wyjaśnień nie zrozumiałeś to szkoda.
Pozostaje zaufać elektrykom.
p.s.
Jak tak bardzo boisz się porażenia to zastosuj u siebie separację, albo wyłącz zasilanie.

p.s. 2
Cyrus, ale ty płodny jesteś: przez niecałe dwa lata napisałeś 999 postów. Szczerze podziwiam.

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.



Kolego “marekb”, ja też do szkół chodziłem i od ponad ćwierć wieku robię pomiary i też nie wiem w jaki związek liczbowy ma SSW i 50V na obudowie.
Może Kolega mi/nam to wytłumaczy.
Ja wiem, że w przypadku uszkodzenia odbiornika napięcie na obudowie może wynieść 1/2 Uo czyli 120 V lub więcej. A sprawdzenie SSW polega na tym aby upewnić się że zastosowane zabezpieczenia zadziała w odpowiednim czasie.

Wyłączam się z dyskusji na tym forum o sprawach merytorycznych.
Nie będę ich podejmował.
Mam dość dzielenia włosa na czworo.

p.s.
Cyrus przecież liczyłeś jaka musi być impedancja przewodu PEN lub PE w stosunku do impedancji przewodu fazowego, że by napięcie w chwili zwarcia nie przekroczyło 50V .
Czego jeszcze oczekujesz?
Jeżeli masz za duże napięcie w swoim mieszkaniu i się go boisz, to je obniż do np. 12 V lub zastosuj trafo separacyjne.
Skoro ww nie jest zachowane to musi być SSW.
O co wam chodzi?
O nazewnictwo?
O związek liczbowy?
Pozdrawiam.

Witam Kolegę „marekb” i wszystkich Kolegów na FORUM.



Kolego “marekb”, jak się powiedziało „A”, to pasowałoby powiedzieć „B” lub przyznać się do błędnej a nie robić uników pisząc:

Aby pomóc Koledze w ewentualnej odpowiedzi załączę rysunek.
Myślę, że Kolega doceni moją pracę i nie zrobi znowu „uniku”???!!!

Ja to rozumiem tak:

Najpierw definicja:
Napięcie dotykowe bezpieczne Ul UMOWNA najwyższa dopuszczalna wartość napięcia dotykowego, które może się długotrwale utrzymywać w określonych warunkach otoczenia.

Skąd się wzieło 50V widać na rys 8.5. z książki Markiewicza “Instalacje elektryczne” - Zależności modelowych impedancji (rezystancji) ciała człowieka. ktorych nie przekracza 5 oraz 50% populacji od napięc dotykowych. Przy załozeniu impedancji 1100 Ohm wychodzi 50V.

Dalej Markiewicz: " Norma nie podaje w sposób jednoznaczny wartości prądów rażeniowych i napięć dotykowych, które uznaje się za dopuszczalne przy rażeniach krótkotrwałych. Z treści wymagań normy dotyczących poszczególnych srodków ochrony przeciwporażeniowej mozna wywnioskować , że graniczne dopuszczalne długotrwale napięcia dotykowe są równe 50V dla prądu przemiennego i 120V dla stałego nietętniacego…"

Dalej warto się przyjrzeć rys. 8.6. i opisowi do tego rysunku, który już tu zamieściłem i nie chce mi się drugi raz klepać.

Wymagania SSW
“Urządzenie ochronne powinny samoczynnie wyłaczyć, w bardzo krótkim czasie, zasilanie obwodu lub urządzenia chronionego przed dotykiem pośrednim, aby w następstwie zwarcia między częścia czynną a dowolna częścią przewodzącą dostępną spodziewane napięcie dotykowe, przy dotyku części przewodzących przez człowieka, nie spowodowało przepływu pradu rażeniowego wywołującego niebezpieczne skutki patofizjologiczne”

Przy 50V i impedancji człowieka 1100 Ohm prąd płynący przez ciało wyniesie 45mA. Jest to wartość zamała ażeby wyłaczył bezpiecznik. Ale z rysunku 8.3 “Skutki przepływu przez ciało człowieka pradów rażeniowych …” wiemy, jakie są zalezności prądu rażeniowego od czasu rażenia aby niewywołało to skutków patofizjologicznych. Widać np. że przy prądzie rażeniowym 50mA czas rażenia powinien być krótszy niż 5s. itd.

Następne załozenie jakie wprowadzono to czas w jakim urządzenie powinno wyłaczyć zwarcie. Z rys. 8.6. wynika, że przy ok. 230 V (a więc całkowitym zwarciu) czas ten powinien wynieść ok. 0,2s. I na ten czas budowane są urządzenia np. wyłaczniki nadprądowe. Przyjęto, że ten czas przy 230V powinien wynosić 0,4s Tablica 8.1.

No i dalej to juz mamy warunek SSW:

ZsIa ≤ Uo

Ia np przy bezpieczniku gL 16A wynosi 148A
podstawiamy do wzoru, obliczamy albo mierzymy Zs i wychodzi czy warunek został spełniony.

To tyle. Liczbowej relacji miedzy 50V a warunkiem na SSW wprost nie ma, jakby chciał to CYRUS. Jest tu zbyt dużo załozeń a przede wszystkim człowiek i zmienna u różnych ludzi impedancja ciała oraz założone pewne prawdopodobienstwa wystąpienia pewnych skutków w organizmie. Zależność ta występuje poprzez czas rażenia.

No i teraz pytanie co się stanie gdy jednak pojawi się 50V na obudowie i człowiek się dotknie takiej obudowy. Ano stanie się to, że człowiek jest przy tym napięciu w stanie uwolnic się spod tego napięcia. Odczuje działanie pradu i wie, że coś jest nie tak. Urządzenie sprawdzi. Czas do 5s nie spowoduje u niego negatywnych skutków.
Oczywiście może się stać tak, że upadnie na tak uszkodzone urządzenie i będzie leżał np. zemdlony. Powyżej 5s wpływ już bedzie widoczny. No ale od tak małych prądów są róznicówki.


Jezeli się myle proszę mnie poprawić.

Tak na szybko i już wyjątkowo - proszę więcej mnie nie wciągać w ten wątek skoro nie mam racji - ocenę pozostawiam innym.
Mam już dość dzielenia włosa na czworo.
Popłynie prąd 128 A - dla B10 SSW zachowane. Więc o co chodzi? O czepianie się co do zwrotów czy o rzetelną ocenę bezpieczeństwa zgodnie z normami i przepisami.
Przepraszam Kolego Krystyn co ma udowodnić ten rysunek?
Że napięcie na obudowie będzie 102V?
Odpowiadam: Będzie pod warunkiem, że człowiek nie stoi w pomieszczeniu objętym połączeniami wyrównawczymi. No i co z tego?
Chętnie poczytam (o ile ktoś tak uważa) o tym, że złe jest to napięcie do 50V oraz zachowanie SSW - czas na zmiany!!!
p.s.
Naprawdę się wyłaczam - więcej takich wypowiedzi a wyłączę się z całego forum. Niedawno się dowiedziłem, że jestem wielbłądem, że nie odróżniam prądu od napięcia ( czy jakoś tak).
p.s.2
A jeśli nie ma “związku liczbowego” to co?
A co to jest związek liczbowy? Można się do niego zapisać i kto w nim jest przewodniczącym?

Witam wszystkich.

Jeżeli coś działa to jasne jest ,że musi mieć ze sobą związek i można zapisać matematyczną zależność tego działania

Związek matematyczmy między SWZ a 50 lub 25V jest nasępujący:

Rpwd<= 50(25)/Ia.

Tzw przez kol .Cyrusa system (proszę o rozwinięcie tego terminu kolegę) nic nie mierzy. To projektant projektując połączenia dodatkowe wyrównawcze tak dobiera ich rezystancję ,że przepływający prąd zwarciowy do Ia urządzenia zabezpieczającego nie wymusi napięcia dotykowego większego od 25(50) V.
Jeśli prą zwarciowy będzie większy to zadziała zabezpieczenie i nastąpi SWZ.

Dla mnie jest to jakiś związek i to liczbowy.

Pozdrawiam marcin714

Witam :slight_smile:

Rpwd - rezystancja połączenia wyrównawczego dodatkowego jak się domyślam.

witam !
Kolego Bonius, masz już rysunek narysował go kolegoa Krystyn.
**Rysunek jest precyzyjny, i dokładnie taki, jak ja bym narysował.**Przedstawia rzetelnie mechanizm powstawania napięcia na obudowie.
Ja wszystko rozumiem, i nie potrzebuję komentarza.
Nie narysował wam gotowych wzorów i wyliczeń na poziomie 2 x 2 = 4, ponieważ stwierdził, że ma do czynienia z fachowcami i nie jest to konieczne.
Niedowiarki niech sobie wyprowadzą ze schematu wzór na Uobudowy,
wtedy przekonają sie, czy we wzorze występuje to co mierzymy w SSW,
czyli rezystancja pętli zwarcia.
Niestety nie wystepuje, co było do udowodnienia. Rpz=Rpe+RL1
CYRUS.

Witam !

Przepraszam Kolego Krystyn co ma udowodnić ten rysunek?
Że napięcie na obudowie będzie 102V?
Odpowiadam: Będzie pod warunkiem, że człowiek nie stoi w pomieszczeniu objętym połączeniami wyrównawczymi. No i co z tego?

Kolego Marekb ! Od kiedy napięcie na obudowie zależy od tego, czy w pomieszczeniu jest człowiek , czy go niema ?
Twoja głupota i bezmyślność przekracza wszelkie granice.

Kolega Krystyn narysował precyzyjny schemat przedstawiający
mechanizm powstania napięcia na obudowie.

Jeeli nie potrafisz obliczyć prostego obwodu skkładającego się z 3 elementów, to nie chwal się swoimi uprawnieniami, bo kompromitujesz pozostałych rzetelnych elektryów.
Jeżeli nie potrafisz obliczyć i zanalizować obwodu z rysynku Kolegi Krystyna, to powieś swoje uprawnienia na gwoździu w ustronnym miejscu,
bo nie mają żadnego innego zastosowania.

Czy uważasz, że kolega Krystyn też coś zażywa ,bo pisze idealnie to co ja ?
CYRUS.

Szkoda Cyrus, że nie rozumiesz tego zdania: Będzie pod warunkiem, że człowiek nie stoi w pomieszczeniu objętym połączeniami wyrównawczymi.
Już ci pisałem, że umiejętność czytania to nie tylko umiejętność skłądania liter.
p.s. Ty taki cham to jesteś od urodzenia czy pobyt na forum tak cię zmienił?

Witam :slight_smile:

Kolego Cyrus jeśli przedmiotowy rysunek dotyczy układu TNcs to stwierdzam, iż jest on niekompletny i nie pokazuje całej prawdy o obwodzie i sieci zasilającej TNcs.

Dla przykładu:

  1. Brak pokazanych dodatkowych uziemień przewodu PEN. O ile wiem w układzie TN są one konieczne. Teraz pewnie padnie standardowe pytanie ile, jakie i gdzie takie uziemia powinny być bo ktoś nie wie, a w normach i przepisach nic nie znalazł. Odpowiadam, że jeśli nie w przepisach to jest w literaturze.
  2. Brak pokazanych głównych połączeń wyrównawczych.
  3. Brak pokazanych dodatkowych połączeń wyrównawczych jeśli takowe byłyby konieczne.
  4. Pozatym te 102V nie będzie napięciem dotykowym czy też w tym przypadku to w zasadzie już rażenia, ale napięciem pomiędzy przewodem PEN w miejscu zwarcia, a zdaje się ziemią odniesienia. Niezły koszykarz byłby z osoby, która w normalnych warunkach miała by zasięg ramion i nóg odpowiadający narysowanej na przedmiotowym rysunku różnicy potencjałów 102V (jeśli już by taka różnica wogóle wystąpiła w poprawnie wykonanej sieci TNcs - czytaj dodatkowe uziemienia przewodu PEN).

Nie sądzę abyś Kolego Cyrus coś zrozumiał z mojej wypowiedzi więc może nawet się nie trudź i nie odpisuj (dotyczy ta uwaga szczególnie prywatnej korespondencji od Ciebie jak już Ci wspomniałem i teraz tylko na wszelki wypadek przypominam).

Innych Kolegów natomiast proszę o weryfikację i dyskusję (jeśli oczywiście byli by tak uprzejmi).

P.S.
Pomijam sprawę, że rysunek może sugerować, iż dotyczy w zasadzie układu TNc gdy się mu dokładnie przyjrzymy.

Kolego Bonius:
Daremnie cyrusowi tłumaczyć.
On nie jest w stanie tego zrozumieć.
On odpina wszystkie połączenia wyrównawcze i ich nie ma.
Z jego punktu widzenia ma rację.
On widzi tylko dwa przewody: L1 i PEN i na tym się kończy jego instalacja w mieszkaniu w bloku. On innych nie widział i nie ma o nich pojęcia. Dla niego rysunek jest kompletny.
Do niedawna uważał, że jak będzie siedział w wannie objętej połączeniami wyrównawczymi to może zostać porażony napięciem 100V. Na moje pytanie czy wannę ma ustawioną w ogrodzie zamilkł (przynajmniej na razie).

Poza tym jest pozbawiony wszelkiej samokrytyki: porównuje się do Kopernika, pisze, że Kolega Krystyn pisze idealnie tak jak on itp. itd…

Reasumując: Daremne żale, próżny trud, bezsilne złorzeczenia…

Witam

Kolego Krystynie jesteś w błędzie i moje zdanie jest inne.

Szkoda, że kolega nie pochwalił się do jakiej szkoły chodził i czy ją ukończył.
Pocieszę kolegę, że nie tyko on podczas pomiarów nie zastanawia się nad ich
sensem. W dobrej wierze zakładam, że SSW oznacza spełnienie warunku
samoczynnego wyłączenia zasilania wg punktu 413.1.

Jak kolega napisze jaką szkołę ukończył to postaram się dostosować poziom
argumentów i napiszę mu jaki jest związek.
Jestem mgr inż. elektrykiem po Politechnice Gdańskiej i nie chcę przesadzić
z poziomem. Nie jest tajemnicą, że to bardzo dobra uczelnia.

PS
Co ma wykazać zamieszczony rysunek i dlaczego dla L1 przyjęto 1