Nie wiem czy dobrze odczytuję intencje ale czy kolega uważa ,że należy t orobić przewodem?
Jeżeli przewód układany jest w rurze np.Arota, to chyba może być, nie jest to błędem, na krótkich odcinkach spotkałem się z takim projektem.
Oczywiście bezpośrednio w ziemi tylko i wyłącznie można układać kabel.
To ,że ktoś se tak zrobi to mogę jeszcze zrozumieć ale z takim projektem to bym się nie wygłupiał.
Też tak sądzę. To była wyjątkowa sytuacja. Odcinek około 8 mb wlz-ta. Oszczędność na materiale. Kabel jest kilkakrotnie droższy od przewodu, ze względu właśnie na izolację. Podobno przewód + rura Arota wyszło taniej. A i ze względu na trasę - pod kostką brukową. Według mnie projektant aby być w zgodzie z przepisami o wymienialności wlz-ta zastosował takie a nie inne rozwiązanie. Być może miał rację.
Przykład ten zamieściłęm ze względu na zdanie innych użytkowników Forum, którzy twierdzą, że nie można kłaść w ziemi przewodu. Jest to może ten 1% czasami nietypowego, wykonania instalacji aczkolwiek zgodnego z obowiązującymi przepisami i normami.
Może i kiedyś różnicę wenie kabli i przewodów były kikurotne ale dziś są kiku procentowe. Dla przykładu z cennika telefoniki: YKY 5x10 54zl aYDY 5x10 48 zł. Jeśłi do tego trzeba by było dodać rurę to wyjdzie się na minus z przewodem.
Witam
To może z innej beczki
Pytanie do znawców tematu:
Czy wyskokie napięcie pomiarowe może niekorzystnie wpłynąć na izolację przewodu podczas pomiaru?
Kable o izolacji 0,6/1kV mierzymy napięciem 2,5 kV czyli przekraczając znamionowe.
Przewody 500/700 V mierzymy napięciem 500V czy nawet 1kV jak zalecją niektórzy.
Raz, drugi, trzeci izolacja kabla dostanie impuls i mogą powstać mikropęknięcia, później pogłębiające się na skutek występujacych prądów powierzchniowych w czasie normalnej eksploatacji. I nagle po jakimś czasie ogień i dym, kabel do wymiany.
Izolacja kabli jest wzmocniona ( próby napięciowe 4kV ) - nie jest aż tak krucha, chodzi bardziej o izolację przewodów.
Normy normami a mnie się wydaje że izolacja przewodów powinna być traktowana takim napięciem przy którym będzie pracowała w normalnych warunkach eksploatacji.
Więc dlaczego przewody możemy traktować napięciem 500V, choc izolacje mają niektóre na 300/500, a kable mamy traktować napięciem 2,5kV, choć ich izolacja jest o wiele mocniejsza?
Więc dlaczego przewody możemy traktować napięciem 500V, choc izolacje mają niektóre na 300/500, a kable mamy traktować napięciem 2,5kV, choć ich izolacja jest o wiele mocniejsza?
Podobnie jak kolega gruhaa także się nad tym zastanawiam.
Napięcia, przy których dokonuje się pomiaru rezystancji izolacji są od wielu lat ustalone i typowo wynoszą 250, 500, 1000 czy 2500 V, przy czym obserwuje się ostatnio poszerzanie tego zakresu zarówno w dół jak i w górę ( 5000 V).
Napięcia probiercze podczas prób wytrzymałości elektrycznej izolacji są zwykle określane w normach przedmiotowych jako krotność napięcia znamionowego lub napięcia znamionowego izolacji wyrobu. Jest tendencja od odchodzenia podczas badań pełnych wyrobów niskonapięciowych od prób wytrzymałości elektrycznej izolacji wykonywanych napięciem sinusoidalnym na rzecz prób wykonywanych napięciem udarowym (udar normalny 1,2/50 mikrosekund)
Jeżeli podczas eksploatacji przewiduje się wykonywanie poza pomiarami rezystancji izolacji także prób wytrzymałości elektrycznej izolacji , to wartości napieć probierczych zwykle przyjmowane są na poziomie 0,75 wartości napięcia probierczego stosowanego podczas próby typu.
Zwykle dla urządzeń niskonapięciowych podczas eksploatacji wykonuje się pomiary rezystancji izolacji. Próby napięciowe ( próby wytrzymałości elektrycznej izolacji) podczas eksploatacji wykonywane są zazwyczaj tylko na urzadzeniach SN i WN.
Pomiar rezystancji izolacji nie może zastępować wykonywania próby napięciowej (próby wytrzmałości elektrycznej izolacji) , chyba że postanowiono iż przy pozytywnym wynku pomiaru rezystancji izolacji próby napięciowej można nie wykonywać lub jej wykonywanie nie jest wymagane.
Określenia napieć i zależności między nimi są podawane w normach przedmiotowych.
Podobne treści czytamy w pewnej publikacji : kliknij
Oto fragment : cytuję -
Napięcia, przy których dokonuje się pomiaru rezystancji izolacji, są od wielu lat ustalone i typowo wynoszą 250, 500, 1000 czy 2500 V, przy czym obserwuje się ostatnio poszerzanie tego zakresu zarówno w dół, jak i w górę (50-5000 V). Napięcia probiercze podczas prób wytrzymałości elektrycznej izolacji są zwykle określane w normach przedmiotowych jako krotność napięcia znamionowego lub napięcia znamionowego izolacji wyrobu. Istnieje jednak tendencja od odchodzenia podczas badań pełnych wyrobów niskonapięciowych od prób wytrzymałości elektrycznej izolacji wykonywanych napięciem sinusoidalnym na rzecz prób wykonywanych napięciem udarowym (udar normalny 1,2/50 mikrosekund).
Jeżeli podczas eksploatacji przewiduje się wykonywanie poza pomiarami rezystancji izolacji także próby wytrzymałości elektrycznej izolacji, to wartości napięć probierczych zwykle przyjmowane są na poziomie 0,75 wartości napięcia probierczego stosowanego podczas próby typu.
Zwykle w przypadku urządzeń niskonapięciowych podczas eksploatacji wykonuje się pomiary rezystancji izolacji. Próby napięciowe (próby wytrzymałości elektrycznej izolacji) podczas eksploatacji wykonywane są zazwyczaj tylko na urządzeniach i kablach średniego i wysokiego napięcia.
Pomiar rezystancji izolacji nie może zastępować wykonywania próby napięciowej, chyba że postanowiono, iż przy pozytywnym wyniku pomiaru rezystancji izolacji można nie wykonywać próby napięciowej lub jej wykonywanie nie jest wymagane. Określenia napięć i zależności między nimi są podawane w normach przedmiotowych.
Więcej na str. 78 papierowego wydania listopadowego 2006 „elektro.info”.
Eeee tam
Podobno kolega Teodor wielce miłościwy jest .. więc puści taką błachostkę w niepamięć.
A tak prawdę mówiąc to jest to wina kolegi Teodora, że takie dobre posty pisze. Ja sam bałbym coś się w nich zmieniać (żeby nie spie…ć) - pozostałoby mi skopiować litera w literę. Więc się nie dziwię, że inni też tak uczynili.
Muszę przyznać że z podziwem patrzę na robotę kolegi Pawła, zresztą to już nie pierwsze odkrycie detektywistyczne kolegi (chociażby sprawa Upr.Bud. znanego kolegi). W końcu wyjdzie, że Kolega Paweł opuści grono elektryków, bo Ziobro powoła go do innej pracy.
Co do tej zbieżności tekstów: Jak ktoś kogoś cytuje na forum to dobrą praktyką jest podanie źródła tekstu. Jeśli to robi w czasopiśmie/książce i bez wiedzy autora cytowanego tekstu bierze za to honorarium to jest to co najmniej nie uczciwe. Jednak w tej sprawie myślę, że za wcześnie na ferowanie wyroków. Już niektórzy koledzy na podstawie dat ocenili kto jest autorem, a kto spisał. A przecież obaj koledzy mogli się już wcześniej o to dogadać, albo być może istnieje inne (pierwotne)żródło tego tekstu, za którym skorzystali obaj koledzy.
Główny wątek pozostawiamy jak widzę na boku, ale myślę, że nic złego się nie dzieje.
Jednocześnie cieszę się, że Kolega Darom ma tak racjonalne podejście do sprawy.
Zgadzam się z Kolega Darom i nie chcę nikogo osądzać jednak uważam, że mam prawo być ciekawym (to taka słabość ludzka) i dlatego też cieszę się, że Kolega Paweł pobawił się w detektywa.
Nigdy nie pisałem na Forum z myślą żeby zastrzegać jakieś prawa do tekstów. Nie wiem zresztą czy one są. W końcu jest to forum ogólnie dostępne i według mnie każdy może drukować, zapisywać archiwizować i co mu się tam jeszcze podoba robić.
Używajcie więc Szanowni Koledzy ile chcecie i jak chcecie. W końcu po to piszemy, żeby odpowiedzieć pytającemu oraz zostawić ślad dla innych którzy przeszukują archiwalne tematy. Moim zdaniem nie jest to wiedza tajemna, bo wszystko gdzieś przedtem zostało opublikowane.
Proszę tylko uważać, gdyż jakieś przepisy, normy, linki czy inne dane nawet sprzed miesiąca mogą być już nie aktualne - i trzeba to na bieżąco weryfikować.
A jeżeli komuś korzystającemu z moich listów trafi się przy okazji jakaś wierszówka z tego czy innego wydawnictwa, to niech wychyli łyczek chłodnego piwa za moje zdrowie.
Witam ponownie,
Fajnie się dyskusja rozwinęła i mimo, że w kwestii tytułowego pytania nie wszyscy mają takie samo zdanie, to jednak będę badał napięciem 2,5kV.
Dodam jeszcze, że gdański ZE (Energa) połączenie kablowe pomiędzy ich złączem a szafką pomiarową nazywa WLZ-tem.
Aby kontynuować temat (nie na siłę, ale z praktyki) zadam jeszcze jedno pytanie: kabel YKY z ZK-3 do rozdzielnicy budowlanej, ale ułożony w powietrzu.
Jakim napięciem byście go zbadali?