Szanowni Panowie w czasie pożaru mieszkania w pogożelisku ujawniono zwinięty wielokrotnie na drewnianym klocku przewód elektryczny do którego podłączone były tzw. “złodziejki” (dwie sztuki) jedna w drugą, do których nastepnie przyłączone były przewody 4 urządzeń elektrycznych (patrz zdjęcie).
Mam Pytanie do Panów Elektryków. Jakie zjawisko elektryczne zachodziło w zwiniętym przewodzie i co takie zjawisko mogło spowodować? Czy mogło powodowac jakieś działanie niekorzytne?
Dodam, że bezpiecznik topikowu zabezpieczający mieszkanie, w któym ujawniono w/w prowizorkę był watowany a metalowa podstawa bezpiecznika posiadała wypalone dwie dziury wielkości główki od szpilki.
Pozdrawiam
Proszę mnie żle nie rozumieć. Daleki jestem od tego aby robić komukolwiek jakieś sprawdziany. Ja nie jestem elektrykiem stąd nie znam fachowo zachodzących procesów. Jeżeli można coś fachowo na ten temat napisać do zachęcam Państwa do tego, za co z góry dziękuję. Dla mnie będzie to bardzo interesujące.
Pozdrawiam
arson40
ludzie widząc taki efekt zwykle mówią: tak to była przyczyna pożaru na 100%, zwarcie w przedłużaczu czy odbiorniku lub duże przeciążenie, a jak bezpieczniki watowane prąd zrobi reszte
ale nie musiało tak być, tak samo wyglądałby ten przedłużacz po pożarze z innej przyczyny i wcale nie musiałby być włączony do prądu
pozdrawiam
ps
inna przyczyna to np.niedopałek rzucony gdzieś do kosza
A jaka może być inna przyczyna ? Czyżby zaindukowało się w nim jakieś napięcie ? Mnie też ciekawi co mogło spowodować pożar tego przedłużacza,oprócz przeciążenia lub zwarcia ?
przyczyną porzaru było przeciażenie tego przedłuzacza
w stanie zwiniętym ma kilkukrotnie mniejszą obciazalnosć ze wzgledu na kiepskie odprowadzanie ciepla (poszczególne zwoje przewodu ogrzewaja sie nawzajem zamiast oddawać ciepło do otoczenia)
porządne przedłużacze mają podawane dwie wartosci mocy jakie mogą przenosić -w stanie zwinietym i całkowcie rozwiniętym
zjawiska ziwazane z polem elektromagnetycznym są w tym przypadku do pominięcia
Byłem na identycznym pożarze. Przyczyną był bez wątpienia zwinięty obciążony przedłużacz. Zjawiska indukcyjne i akumulacja ciepła. Na każdym przedłużczu jest opis z zakazem obciążania nie całkowicie rozwiniętego.
Już raz widziałem jak przedłużacz zwinięty - momentalnie- zaczął się topić. Na koncu był włączony nawet niewielki odbiór, jak pamiętam to wiertarka a być może czajnik elektryczny.
Zjawiska ciplne? Czy chodzi może o nadmierne nagrzewanie sie przewodu i przekroczenie dopuszczalnej temperatury? Brak odpowiedniego chłodzenia przewodu?
prosze spojrzeć np tu http://elda.com.pl/produkty/szczegoly/pz-134/index.htm “max. obciążenie
-przy przewodzie całkowicie rozwiniętym - 10A / 2300W
-przy przewodzie całkowicie zwiniętym - 4A / 920W”
Mało prawdopodobne aby ktoś miał w instalacji zabezpieczenie 4A lub mniejsze na obwodze ogólnych gniazd, dlatego watowanie bezpiecznika nie musiało mieć wpływu na powstanie porzaru
dwukrotnie miałem do czyniania ze zniszczeniem zwiniętego, przeciążonego przedłużacza
w jednym przypadku doszło jedynie po stopienia izolacji (PVC) oraz powłoki i zwarcia które wyzwoliło eske (B16 lub C16 z tego co pamiętam)
w drugim całosć zaczęłą się palć (przewód OW) zanim spalil się watowany bezpiecznik
Przepraszam panowie, ale w jaki sposób mozemy mówić o indukcji w zwoju przedłużacza, skoro kierunki prądów w tę samą stronę nawiniętych dwóch żyłach kabla dają przeciwnie skierowane i znoszące się strumieniemagnetyczne?
Koledzy. Na budowie mówię do pomocnika rozwiń przedłużacz w całości bedziemy spawać. Podłączylismy spawarkę a po jakimś czasie pracy spawarki, brak zasilania. Sprawdzam wywalone termiczne zabezpieczenie na gorącym przedłużaczu. Przedłużacz nie był rozwinięty do końca i zagrzał się wywalając zabezpieczenie. Dobrze że to był przedłużacz z zabezpieczeniem.
Odpowiedź pomocnika była, a po co rozwijać do końca jak do tej roboty ta długość wystarczyła.
Ja wiedziałem że zwinęty przedłużacz ma max prąd dopuszczalny dużo mniejszy.
Przed laty miałem dokładnie taki sam przypadek. Pomagałem spawaczowi i nie chciało mi się rozwinąć przewodu (oczywiście byle jaki). Tu gdzie zwoje leżały jeden na drugim, to izolacja się stopila. Tam, gdzie był rozwinięty to nawet sie nie zagrzał.
No, ale wtedy zacząłem dopiero chodzić do szkoły, więc to mnie trochę tłumaczy.