Temat można kontynuować ale przestańcie juz panowie mówić o zjawiskach elektromagnetycznych w przedłuzaczu bo może to wygląda na mądrą dyskusje ale wg tylko wygląda.
Baro prawdopodobne jest normalne przeciążenie przewodu przy braku odpowiedniego zabezpieczenia.
Poza zwykłym nagrewaniem się przewodów od obciążenia istotna sprawą mogły być te złodziejki oraz zły stan zacisków przyłączeniowych w gniazdku przedłużacza lub we wtyczkach urządzeń przyłączonych do tych złodziejek. Zazwyczaj na stykach i zaciskach zaczyna się grzanie , które potrm nagrzewa miejscowo przewód przy gniazdku ,szybko osłabia się tam izolacja gwałtownie wzrasta prąd i cały przedłużacz zaczyna płynąć.
Watowane zabezpieczenie to temat na nowy rozdział.
Już sam fakt ,że było watowane jest obciążający tak samo jak pijany kieroca uczestniczący w wypadku. Nie zawsze być może to wina alkoholu ale zawsze będzie winny.