Przeróbka instalacji TN-C na TN-S

Jasię wcale nie pastwię tylko od elektryka nieważne czy na Dole czy na powierzchni żąda się by znał podstawy, a jeszcze można się samemu przy tym dokształcić czytając to i owo . Chciałby koledze Alberciczkowi zrucić uwagę na to co jest w tym materiale od Moellera czyli na długości przewodów idących do przepieciówek , bo o przekrojach to widzę że opanowane.

Podstawą elektryka pod ziemią jest między innymi znajomość progów zadziałania zabezpieczeń ziemnozwarciowych w sieciach IT 42, 127, 230, 500 czy 1000V, które wątpię żebyś Kol. Simcode znał, mimo to nikt nie mówi Ci:

Jak widzisz słowo “elektryk” ma tu wiele oblicz i każdy z nas ma inną działkę na której się dobrze zna, a o resztę pyta lepszych od siebie i chciałby być potraktowany jak elektryk, a nie nieuk. Przypomnę, że są jeszcze elektrycy od instalacji niskonapięciowych, automatycy, elektrycy okrętowi - ich też obowiązuje inny zakres wiedzy i inny wachlarz przepisów - jeżeli zapytają: “jaką zastosować różnicówkę, bo nie jestem pewny ?”, to też zwątpimy czy oni są elektrykami ? Osobiście po takim fopa zdobyłbym się na zwyczajowe “przepraszam” wobec kol. Alberciczek, ale to moje subiektywne odczucie kulturalnego zachowania na forum , o którym niedawno pisaliśmy w wątku temu poświęconym.

Nie ma po czym, od pierwszych dni mojego spotkania z tym zawodem nauczono mnie jednego “wkład własny” i nie ma to nic wspólnego z wykonywaną pracą . Znam wielu ludzie ze śląska pracujących na kopalni, co wiedzą nie różnią się od innych bo im się się chce . I nie myślę o koledze co założył ten temat bo widzę potencjał więc tylko mu sugerowałem by sobie poczytał a wiele zyska .

Ochronnik zabezpieczy przed zbyt wysokim ostatecznie, a do tego CP710 musiał byś dać dodatkowo jakiś stycznik …

Tak technicznie tylko, jak będziesz kupował graty to zastanów się nad zakupem 1 szt. szyny do łączenia S - 1 fazowej o długości 12xS, możesz ją pociąć i Ski po różnicówkach zepniesz tą szyną, podejrzewam że łącznie więcej niż 10 obwodów po różnicówkach nie będziesz miał więc taka 1 szyna załatwi Ci całość połączeń.
Przykładowy link o co chodzi: http://docdif.fr.grpleg.com/general/legrand-pl/CPL2010/PL_2012_07_001_462.pdf nr kat 607045 BI1/16x12
Oczywiście wchodzisz np z dołu zasilaniem do różnicówki a u góry szyną spinasz ją z wszystkimi S po niej, natomiast N wyciągasz na szynę, np taką jak niżej.

Do spięcia wszystkich N po różnicówce bo nie sądzę że w rozdzielnicy jakiejś małej będziesz miał 2 szyny N np http://docdif.fr.grpleg.com/general/legrand-pl/CPL2010/PL_2012_07_001_463.pdf 004842 IP2 N-8

To są przykłady tylko, w każdej hurtowni jak podasz ten nr katalogowy to dadzą to lub jakiś tańszy zamiennik.

FRa najtaniej kupisz na 63A, ale w jego przypadku prąd nie ma znaczenia.

Jeszcze jakbyś chciał jakieś światło włączać w kilku punktach to zamiast przełączników krzyżowych/ schodowych zastanów się na przekaźnikiem bistabilnym, uprości to trochę okablowanie a przekaźnik nie jest aż taki drogi.

Kolego “witek_p” niektóre różnicówki mogą też być zasilane z góry. A większość zabezpieczeń (tzw. S-ów) ma możliwość podpięcia szyny łączeniowej (widełkowej) tylko z dołu.
Podane szyny N pasują do rozdzielni Legrand-a. Są podobne szyny pasujące do wszystkich typów rozdzielni montowane na szynę TH.

Moim zdaniem w schemacie, który dodał kolega bezpiecznik123 jest błąd , a mianowicie przewód PEN nie powinien być podłączony do szyny przed licznikiem a dopiero za. Kabel lub przewody od zabezpieczeń do licznika powinny iść bezpośrednio. Problem polega na tym, że jeżeli ZE zaplombuje licznik i zabezpieczenia przedlicznikowe a uszkodził by się przewód PEN od licznika do szyny lub ewentualnie zostałby niefortunnie niepodpięty to dochodzi do sytuacji gdzie w mieszkaniu mamy poprawne napięcie ale licznik może wtedy wskazywać błędny pomiar na niekorzyść ZE w licznikach analogowych. Liczniki cyfrowe mają zabezpieczenia jednak i tak powinno rozdzielać się to po stronie za licznikiem, ponieważ trudno byłoby zaplombować tą szynę.

I tu kolega ma rację.
Przeważnie ZE ma system TN-C ( przynajmniej PGE) A dopiero za licznikiem powinno się rozdzielać PEN na PE i N (chodzi też o sprawę plombowania połączeń przez ZE i rozdział własności sieci między odbiorcą a ZE).

Tak - wiem o tym, bo w pracy mam też do czynienia z zaprasowywaniem tulejek na przewodach 1,5mm. Posiadam też takową praskę :slight_smile:

A widzisz - tego nie wiedziałem, że tak można zrobić. Zaoszczędzę i na ochronniku i na miejscu w rozdzielnicy.

No przekroje mamy w końcu opanowane. co do długości przewodów od ochronnika do szyny wyrównawczej powinny być jak najkrótsze. I tak też będzie - szyna wyrównawcza będzie u góry rozdzielnicy, a zaraz pod nią ogranicznik B+C. A więc przewód będzie miał tylko parę cm. Co do ochronnika typu D, to powinien on być jak najbliżej chronionego urządzenia, a odległośc mięzy B+C musi wynosić minimum 5 metrów. Jednak znalazłem w necie ofertę firmy Schrack, która produkuje ochronniki klasy D typu AD2 do zabudowy w rozdzielnicy. Nie jest przy nim wymagana odległość wspomnianych 5 metrów. Tyle, że w necie nie umiem znaleść takiego, żeby zerkną ć na cenę :frowning: Pozostanie mi chyba zakładać typ D w gniazdkach.

Cenna rada - uniknę cięcia i wpinania przewodów. A i estetyczniej chyba też będzie :slight_smile:
O tych listwach N na szynę wiem i muszę się dopytać ile w tej rozdzielnicy co kupuję jest tych szyn N, bo ja będe potrzebował 4 takie szyny - jedna N po rozdziele PEN na PE i N ( z tej szyny przewód N poleci do FR-a i dalej do róznicówek no i 3 szyny N na trzy róznicówki.

Czyli kupując FR-a nie muszę patrzeć na prąd? Wiem, że nie ma on członu prądowego, więc dlatego może być większy niż zabezpieczenie licznikowe? Bo służy tylko i wyłącznie do wyłączenia napięcia do róznicówek? A określony na nim prąd to tylko prąd, jaki mogą wytrzymać jego styki? Dobrze myślę?

Tak, ale z tego co rozumiem, to jak podniesie się napięcie z 230V do np. 250, to ochronnik tego nie wyłapie? A ten przekaźnik napięciowy już wyłączy. Chyba, że się mylę co do ochronnika. No i ów przekaźnik wyłączy urządzenie jeżeli napięcie spadnie. A ochronnik już tego nie ma :slight_smile: Co do tego stycznika - nie rozumiem po co on? Ten przekaźnik ma w sobie już styki - cewkę podłacza się pod N i L, pod pin 10 podłącza sie L i z pinu 12 podłącza się dane urządzenie. Ma on prąd 16A. Więc jak zasilamy coś mniejszego, to za nim trzeba dać chyba odpowiedni bezpiecznik. Przynajmniej tak to rozumiem.
Nowy schemat z poprawkami przekrojów kabli, zastosowaniem jednego ochronnika B+C, rozłącznikiem na 63A ( przykładowy ) oraz róznicówkami o prądach różnicowych 10 i 30 mA. Narazie nie podaję prądu obciążalności styków, bo muszę rozrysować jakie odbiorniki będą z poszczególnych różnicówek podłączane. Przez bezpieczniki nadmiarowo-prądowe oczywiście. Ten 10 mA na obwód łazienki to chyba wystarczy mi 16A 0 oświetlenie ledowe, pralka i dwa gniazdka na podłaczenie jakiejś lokówki, suszarki czy golarki.

Co do samej rozdzielnicy to myślę nad taką:
http://allegro.pl/rozdzielnica-licznikowa-36m-rozdzielnia-skrzynka-i4533579558.html
Z lewej strony u góry rozłącznik i ochronnik przepiść ( miejsce na 3 modyły ). Z prawej strony u góry różnicówki i kontrolki, a pod spodem w dwóch rzędach bezpieczniki. Będę musiał tylko pomysleć nad dodatkową listą N, bo będę potrzebował cztery listwy N, a ta rozdzielnica ma tylko trzy. Ale pasuje listwa PE i N u góry, bo będzie elegancko do rozdziału PEN :slight_smile:

Wkradł się mały błąd co do rozdzielnicy, bo ta, co ją podałem jest natynkowa, a ja będę miał podtynkową. Ale są one takie same.

Nie mylisz się co do ochronnika. Tylko przy stanie naszych sieci to często napięcie skacze poza granice dopuszczalne i kolega będzie miał częste wyłączenia odbiorników przy zastosowaniu przekaźnika.
Jeszcze nie spotkałem się z montowaniem takich przekaźników w rozdzielnicy mieszkaniowej. Co innego w rozdzielnicach przemysłowych.

Co koledzy myślą o pomyśle kolegi Alberciczek zabudowania RCD wysoko czułego 10mA w łazience .Dla mnie zły,

Mam u siebie 10mA od … chyba 5 lat. Ani 1. zbędnego zadziałania. W łazience mam wannę z hydro, nie mam w niej natomiast pralki.

Co do przekaźnika napięciowego uważam, że jest to jednak dobry pomysł, bo z miernikiem w garści nikt godzinami nie będzie stał, a jeśli się okaże, że za często będzie wyłączał, to będzie sygnał aby pomyśleć o obniżeniu napięcia, gdyż ponad 250 V to zdecydowanie za dużo przede wszystkim dla odbiorników przystosowanych na 220 V, których jeszcze dość często się używa. Jak mi wiadomo obecnie za wysokie napięcie to odwrotnie jak kiedyś wcale nie rzadki problem. Przy liniach napowietrznych jest duża różnica napięcia między początkiem i końcem linii, więc jeśli ma się miejsce po środku to ten przekaźnik jest zbyteczny. Jeśli chodzi o czułość 10 mA to uważam, że nadmiar bezpieczeństwa nie zaszkodzi, chociaż dla mnie by wystarczyła 30 mA. Więcej nie mam co dodać bo wszystkie istotne rzeczy koledzy już opisali.



Iść bezpośrednio może, ale zwiększa to prawdopodobieństwo straty PEN-a poprzez puszczenie go przez zaciski licznika. PEN ma być ciągły. W sieciach napowietrznych co mamy tutaj miejsce granica eksploatacji to stojak linii więc daleko od miejsca które jest tutaj pokazane i będzie na AsXSn-e lu linkach gołych AL. I jeszcze jedna zasada którą łamiemy puszczając przez licznik - najpierw chronimy, a później zasilamy.

Dokładnie to miałem na myśli - domek jest używany bardzo rzadko ( jak pisałem wcześniej ) i póki co jest tam prawie cały sprzęt jeszcze na 220V a nie na 230V ( 2 telewizory, DVD, zasilacz antenowy do tv, dzbanek na wodę, bojler elektryczny, lodówka, pralka, nie wiem jak sprzęt grający - muszę zerknąć ). Jest troszkę tego starego sprzetu i szkoda, żeby miało to paść. A przyda się jeszcze przez jakieś trzy lata dopóki tam nie zamieszkam na stałe. Wtedy sprzęt będzie wymieniony.

Mieszkam jak wspominałem prawie na końcu linii - trzy domy od końca. Więc te spadki napięć mogą się pojawiać.
Co do różnicówki 10mA czy 30 mA - wydaje mi się, że lepiej “dmuchać na zimne” - łazienka to wilgoć, i wszystko może się wydarzyć. Tym bardziej, że jak jesteśmy tam kilka razy w roku na parę dni, to na wiosnę i na jesień jest już chłodno i jak leci z kranu ciepła woda, to wszystko jest od razu pokryte parą. Póki co, jest stara instalacja ( gniazdka bez bolców ) i narazie nikogo nie popieściło, ale…Sam już nie wiem. Jednakże jeżeli nie będzie t w niczym szkodziło, że jest 10 mA, to taką bym założył.
Czyli schemat, który przedstawiłem jest teraz ok? Jeżeli tak, to super :smiley:
Najważniejszą część mamy za sobą :smiley: :smiley: :smiley:
Pozostała kwestia dalszej części rozdzielnicy, ale to już powinno iść gładko. Narysuje schemacik poglądowy i ocenicie poprawnośc oraz funkcjonalność.

I oto chodziło, żadnej pralki ani bojlera bo wtedy częściej będziesz kolego Alberciczek chodził kasować RCD które się wyłączy przy najmniejszej upływności i to bez potrzeby niż gdy będziesz miał 30mA . A tak a pro po to czy masz 10 czy 30 nie ma wpływu jak cię “trzepnie” bo RCD nie zmniejsza wartości prądu rażenia.

:wink: różnicówka nie służy do zmniejszania prądu !
W przypadku przepływu prądu rażenia przez ciało człowieka kolega nie widzi różnicy między przepływem 10mA a 30mA ? … No ja zacznę wątpić w kompetencje kolegi :wink:

Każdy popełnia błędy, to jest wliczone w każdy zawód.

To przez człowieka tyle będzie płynąć 10 albo 30mA coś się kolego pomyliło , kolega pomylił prąd różnicowy zadziałania RCD z prądem rażenia człowieka . Żeby ci to uzmysłowić kolego to mam dla ciebie doświadczenie .
a) wejdź do wanny z wodą i się połóż w niej .
b) włóż suszarkę będącą pod napięciem do tej wody .
c) czekaj aż cię wyratuje RCD . To tylko 10mA więc nic się nie stanie.
d) opisz swoje doświadczenia ?

Ja w kolegi nie wątpię . ERRARE HUMANUM EST.

Kol. Simcode, jeżeli np. w golarce oznaczonej podwójnym kwadratem uszkodzi Ci się w jakiś sposób izolacja, przetrze kabel, to nie trzeba filozofa i wielkich doświadczeń, że cały prąd rażenia przepłynie od brody delikwenta (bądź dłoni) przez ciało ludzkie do baterii umywalkowej, czy posadzki. Widzisz różnicę ? Lepiej byłoby dla rażonego mieć gniazdko zabezpieczone RCD 10 czy 30mA ?

W pewnych przypadkach prąd różnicowy może być tym samym prądem co prąd rażenia.