Tylko Ta “demagogia” to podstawa tej dyskusji.
Jednak pozwala ci ona konsekwentnie jej unikać.
Ja swoje zdanie na ten temat przedstawiłem już dawno http://ise.pl/index.php?option=com_jfusion&Itemid=39&jfile=viewtopic.php&f=12&t=11168&st=0&sk=t&sd=a&hilit=koledze+grzesiowi inny kolega również http://ise.pl/index.php?option=com_jfusion&Itemid=39&jfile=viewtopic.php&f=13&t=10781&st=0&sk=t&sd=a&hilit=Diagnoza
Powtórzę więc jeszcze raz przerywanie toru N to błąd w sztuce i prędzej czy później odbiję się czkawką (co widać i w tym wątku) a przerywanie tego toru tylko dlatego, że są takie aparaty to głupota.
A głupota argumentem żadnym nie jest.
To tylko stan umysłu.
Koledzy, proszę o wyjaśnienie bo młody i ciemny jestem i nie rozumiem.
Jaki związek z opisanym przepięciem ma to że przewód neutralny jest przecięty i przechodzi przez rozłącznik?
Z tego co zrozumiałem, rozłącznik był cały czas załączony czyli nie wpływał na to czy “zero” było czy nie.
pozdr
Piotr
Witam Kolegów ![]()
Młody i sensownie pyta ![]()
Jak dla mnie z tą sytuacją 4 polowy rozłącznik nie ma nic wspólnego. Tak więc pozostaje szukać i węszyć w innym miejscu.
No to węsz.
Twierdzenie że zwarcie L-PE spowodowało uszkodzenia gdyż przewód PEN nie miał ciągłości jest dorabianiem ideologii będącej efektem niedostrzegania wcielonego w życie błędu w sztuce jakim jest nie mające żadnego uzasadnienia bezsensowne przerywanie przewodu N.
Taki bowiem brak ciągłości zostanie zawsze wykazany w trakcie sprawdzania SWZ.
Nikt łącznie z autorem wątku nie wie kiedy uszkodzenia faktycznie miały miejsce.
Dziwi mnie więc łatwość z jaką koledzy przechodzą do porządku dziennego nad ewidentną fuszerką (bo to jest fuszerka) jaką jest podział PEN w złączu odległym od budynku i zastosowanie rozłącznika 4P zamiast 3P+N co też niczym uzasadnione (w tym przypadku) nie jest.
Proponuję sprawdzić sobie w jakiej kolejności zamykają się styki w trójtorowym rozłączniku FR100 i wbić sobie do głowy, że w przypadku rozłącznika czterotorowego jest identycznie.
Suma tych dwóch błędów jest powodem przedstawionych w tym wątku uszkodzeń.
Jazda na łysych oponach prędzej czy później doprowadzi do wypadku a doszukiwanie się wskazania innego powodu wypadku jest sankcjonowaniem łysych opon.
Uważam, że najpierw należy wykonać instalacje tak jak wykonana być powinna, czyli bez żadnych udziwnień a dopiero później doszukiwać się powodów uszkodzeń jeśli takie wystąpią.
Witam Kolegów ![]()
Po kilkustronicowej dyskusji pora wrócić do pierwszego postu.
Przy zwarciu zadziałał S301B10 i 3 polowy przedlicznikowy S303 C20 w złączu pomiarowym. Gdzie tu pisze o rozłączeniu toru N?
Kolejna sprawa, na miejscu było pogotowie ale co oni robili to nie wiemy. Może poprawili zacisk na PEN-ie?
No i sprawa najważniejsza, zwarcie L do PE spowodowało wyłączenie zabezpieczeń czyli SWZ się sprawdziło. Ale dlaczego RCD nie zadziałał?
Nie wiem dlaczego Krzyśku w procesie skazałeś na śmierć (jako winnego) 4-ro torowy wyłącznik główny który w tym zwarciu nie brał czynnego udziału.
Na dobrą sprawę połowa napisanych postów nie ma nic wspólnego z opisanym w pierwszym poście zdarzeniem.
Brakuje jeszcze wątków pobocznych typu - klasa obudowy tablicy, przekrój przewodów, rezystancja uziomu i czy budynek ma odgromówkę. Wg tego scenariusza na 16 stronie w tym wątku padnie stwierdzenie, napisaliśmy pracę magisterską. ![]()
Po co wracać do początku, skoro im bliżej końca tym więcej wiadomości otrzymujemy.
Post z kwi 04, 2013 11:40
Więc wyobraźmy sobie ile razy ten czterotorowy rozłącznik był w użyciu?
A zwarcie jako powód uszkodzeń to sobie darujcie, gdyż jest to wieszanie cygana za winy kowala.
Witam Kolegów ![]()
A niby po co miał być używany? Glazurnicy go wyłączyli a klej mieszali szpachlami i płytki układali przy ręcznej latarce? Śmieszne argumenty. Za chwilę napiszesz, że przy piątym zadziałaniu uszkodził się tor N tylko jak działały pozostałe urządzenia? Wiem, wyrób wadliwy ale jakoś sam się naprawił na widok torby elektryka.
Za chwilę ktoś napisze, że uszkodzenia te, to … efekt zeszłorocznej burzy.
A co napiszesz o wizycie pogotowia energetycznego? Bezzasadne wezwanie bo zawinił wyłącznik główny 4-ro polowy?
Wizyta pogotowia była bo sądzono (zakładano) iż winny jest brak ciągłości PEN czego autor wątku nie ukrywał.
Nie pierwsze i nie ostatnie nieuzasadnione wezwanie.
I nie wciskaj kitu, że ja twierdzę iż uszkodzeniu uległ tor N który później sam się naprawił.
Weź lepiej w łapki (jak pisałem wcześniej) taki rozłącznik i zobacz jak on działa.
Dziwi mnie tylko że żaden z projektantów nie widzi tego iż zastosowano aparat który nie powinien w tym miejscu się znaleźć i przechodząc nad tym do porządku dziennego zaczyna szukać przyczyny tam gdzie jej nie ma.
Zaczynacie tworzyć podwaliny pod elektrykę alternatywną panowie.
I wcale nie chodzi tu o obecność czwartego toru.
Witam Kolegów ![]()
Dyskusja zaczyna mnie już męczyć.
I co? Masz dowody, najlepiej wideo z całej wizyty pogotowia? Nie masz i nie wiesz co tam zrobili.
Cały czas twierdzisz, że przyczyną uszkodzenia był 4-ro torowy wyłącznik główny a w nim tor N.
A to jest Twoje zdanie i niekoniecznie masz rację i każdy musi się z nim zgadzać. Pozwolisz?
Alternatywną czyli jaką? Niezgodną z Twoimi teoriami? Na czym ta alternatywa ma niby polegać?
…
Czwartego toru czyli L3? Nie? To może L1 lub L2? Nie? To pozostaje tylko N.
Jeżeli nie L1, L2, L3 i N to konsekwencją tego nie chodzi o ów wyłącznik. Czyli o co chodzi? Bo w tym momencie naprawdę już nie wiem jaką tajemną wiedzę chcesz nam przekazać w swoich postach.
A Ty oczywiście masz dokładną relację z wizyty pracowników pogotowia.
Nie kolego ja twierdze, że stosowanie czterotorowych rozłączników jako wyłączników głównych w rozdzielniach to proszenie się o kłopoty. Kłopoty tym pewniejsze gdy użyty aparat kompletnie nie nadaje się do roli jakiej mu przypisano.
Właśnie to jest elektryką alternatywną.
Stosowanie rozłącznika na początku instalacji bo go wyprodukowano.
Więc gdy następnym razem będziesz miał zamiar mi zarzucać forsowanie poglądów to najpierw zrób to o co prosiłem wcześniej.
Weź w łapki np: FR104 i przekonaj się jak on działa.
Możesz potraktować to jako zagadkę albo wiedzę tajemną.
Dla mnie zasady są proste.
Podział PEN w budynku a wyłącznik główny nie przerywa toru N.
To co przedstawił autor na schemacie to bełkot pseudotechniczny niosący niespodzianki dla jego twórcy … kompletnie niezrozumiałe.
Pora kończyć akademicką dyskusję i poszukiwanie wszelkich teoretycznych możliwych powodów uszkodzeń urządzeń nie mając pełnej wiedzy.
Nie wiemy co zrobili monterzy z pogotowia.
Nie wiemy czy ktoś użył wyłącznika głównego pod obciążeniem.
Nie wiemy czy instalacja była używana na bieżąco czy być może mamy do czynienia z niezamieszkałym obiektem.
Nie wiemy kiedy urządzenia zostały uszkodzone.
Nie wiemy co było wcześniej, zwarcie czy uszkodzenie urządzeń.
Nie wiemy jak w czasie rozłożyły się poszczególne czynności i zdarzenia.
Wiemy z postów autora, że:
Nastąpiło metaliczne zwarcie przewodu L do PE w wydzielonym obwodzie oświetleniowym.
Zadziałało zabezpieczenie nadmiarowoprądowe obwodu oraz przedlicznikowe.
Nie zadziałał wyłącznik różnicowoprądowy (a w tej sytuacji powinien).
Monterzy pogotowia nie stwierdzili awarii na sieci Dostawcy.
Wykonane pomiary SWZ świadczą o poprawności wykonania instalacji.
Analizując powyższe informacje nie podejmę się w przeciwieństwie do Kolegi Krzysztofa na proces poszlakowy i skazanie kogoś/czegoś za winnego uszkodzeń owych urządzeń.
PS
…
A wykonawcy tej instalacji na forum nie ma. Tak więc na przyszłość ugryź się w język zanim zaczniesz wszystkich dookoła oskarżać.
…
Natomiast ja napisałem tylko, że wydziwianie w instalacji to proszenie się o kłopoty.
A takim wydziwianiem jest i podział PEN w złączu odległym od budynku i stosowanie czterotorowych rozłączników jako wyłącznika głównego.
I napisałem też, że najpierw należy wykonać instalację zgodnie ze standardami a dopiero później szukać powodów awarii jeśli takie wystąpią.
W jednym z wątków podałem informację o dyskusji na innym forum dotyczącej wymogów normy PN HD 60364-6. Norma ta obejmuje również to co w tym wątku przedstawione zostało.
Jednak poza kilkoma głupio-mądrymi nie na temat postami jednego z kolegów się skończyło.
Tu natomiast gloryfikuje się rozwiązanie, które podlega wymogą sprawdzenia podanymi w w/wym. normie.
A możemy w niej między innymi doczytać:
Przykłady tematów, które należy sprawdzić podczas oględzin instalacji
Postanowienia ogólne
…
- Właściwie dobrany łącznik główny
- Główne odłączniki do wyłączenia wszystkich przewodów czynnych, jeżeli ma to zastosowanie
A w tym przypadku łącznik główny został źle dobrany a rzekomy wymóg przerwania toru N uzasadnienia też nie ma.
I załączanie napięcia tym aparatem może zakończyć się efektami jakie autor wątku przedstawił.
O czym na własnej skórze (doświadczalnie) się przekonałem.
Witam Kolegów ![]()
Moje zdanie jak pewnie zauważyłeś jest podobne.
Przyznasz, że zależy to od jego budowy tzn toru N.
W wątku tym mamy do czynienia ze stanem zastanym. A wobec wielu niejasności i wątpliwości opisanych przeze mnie w poprzednim poście szukanie powodów awarii to jak przysłowiowe szukanie igły w stogu siana.
Ja niczego nie gloryfikuję, piszę tylko, że wobec braku kompleksowej wiedzy dla tego przypadku nie można ferować wyroków.
Pod warunkiem, że używa się go pod obciążeniem. Ja bym wcześniej zdjął obciążenie na obwodach a potem go użył. Wiem, kafelkarz, nieświadomy użytkownik nie musi tego wiedzieć.
Podobnie jak dokręcenie śruby w SLIP-ie na przewodzie PEN przez montera pogotowia.
PS
Z mojej strony chyba koniec dyskusji. …
Rozwijanie tego tematu i dalej czepianie się nie tego co trzeba nie ma sensu.
Przy zwarciach często powstają też przepięcia i to mógł być powód zniszczenia urządzeń.
Miałem podobny przypadek.
STANCA
Oczywiście Stasiu, że 'rozwijanie" mija się z celem.
Tylko może to co pisałem o “niekonwencjonalnych” a niosących awarie rozwiązaniach dotrze do chociażby jednej osoby i to już będzie sukces.
A o budowie rozłącznika to piszę kolego Jacku cały czas, …
Witam Kolegów ![]()
A o budowie rozłącznika to piszę kolego Jacku cały czas, > …> .
…Wiem doskonale jak są zbudowane owe rozłączniki …
W swoich poprzednich postach postawiłem wiele pytań i stwierdzeń w świetle których nie miałeś prawa jednoznacznie wskazywać na ów rozłącznik (nie wiadomo czy użyty czy nie) jako powód uszkodzenia urządzeń.
Dlaczego nie miałem prawa???
Bo Ty nie dostrzegasz tego co ja i inni koledzy dostrzegli???
I zapomniałeś napisać “jako najbardziej prawdopodobny”.
Więc daruj sobie tego typu uwagi i takie wnioski.
Witam kolegów ![]()
Bo minnymi monterzy mogli dokręcić śruby w SIP-ie na PEN-ie.
…Dostrzegłem, wyobraź sobie. Ale to nie jest jeden jedynie słuszny wg Ciebie powód. Ja widzę ich kilka w przeciwieństwie do Ciebie.
Nie zapomniałem, bo wg mojej wiedzy na podstawie postów autora nie jest to “najbardziej” prawdopodobny powód. Są inne których Ty nie dopuszczasz mając jedynie słuszną wersję wydarzeń.
Ja w przeciwieństwie do Ciebie dopuszczam każdą możliwą wersję wydarzeń bo nie posiadam patentu na wiedzę wszelaką.
…
Więc wersja o stosowaniu rozłączników czterotorowych dlatego że są takie produkowane staje się opiniotwórczą i przez to forum lansowaną.
To, że kolejnym osobom zrobiono wodę z mózgu … się przecież nie liczy.
…
Za jakiś czas pojawi się podobny temat z identycznymi uszkodzeniami …
Więc tolerujcie dalej te swoje … rozwiązania i popierajcie się nawzajem.
Wszak w kupie siła.
A że ja … się brzydzę to żegnam.
…