Widzę , że kol. dosat pije do mojego postu, więc kolego odczytaj mądre tabele dla drutu fi 6 (jakich nie mało na starszych obiektach) i przełóż to na kolejne po sobie 2, 3 wyładowania . Dodam, że przyrost w tabelach obliczony jest dla 100kA , rzeczywisty prąd piorunowy może (nie musi) być większy. Do czerwoności wystarczy 600 stopni. Oczywiście dowodów na to nie przedstawie , fotografii tym bardziej , ale fakt taki został zaobserwowany na drucie fi 6 na starym kominie.
Najważniejszy parametr, wytrzymałość mechaniczna i nie przebarwia tynku, no cóż?
pięć lat temu Darek napisał:
Polecam ten temat i Deklarację Zgodności jaką przed laty otrzymałem
:
Zwolenników rureczek proszę o zdobycie Deklaracji Zgodności z wyjaśnieniem producenta, który punkt norm i innych przepisów spełniają, gdzie i jak były badane, może jakie wyniki badań, właściwości. O to kupujący u uczciwego producenta zawsze może zapytać. Co ja otrzymałem przed laty pod linkiem jw.
Może sam zacznę stosować, jak (chwilowo zajęty) opornik nie wyprowadzi nas z błędu.
STANCA
Witam kolegę Stanca i pozostałych kolegów.
Jeśli kolega cytuje moją wypowiedź sprzed 5 laty i dzisiejszą, to dobrze byłoby napisać chociaż zdanie komentarza w czym one się różnią lub są podobne.
Bo ja uważam, że w niczym - biorąc pod uwagę całą moją wczorajszą wypowiedź, a nie tylko cytowany fragment, który kolega sobie wybrał.
A pisałem:
A co do rur odgromowych i przewodów HVI - to moim zdaniem mają one znaczenie marketingowe.
Czyli przekładając z polskiego na nasze - jeden i drugi jest sciemą (przynajmniej do pewnego stopnia) mającą podnieść volumen sprzedaży jednej czy drugiej firmy. Napisałem “do pewnego stopnia” bo w niektórych przypadkach ich użycie jest uzasadnione.
Może sam zacznę stosować, jak (chwilowo zajęty) opornik nie wyprowadzi nas z błędu.
Czekamy na Jacka z niecierpliwością. Będzie nas Jacek wyprowadzał z błędów.
Edycja (dodane w późniejszym czasie):
Przejrzałem wątek i uważam, że warto zacytować bardzo trafną i prostą odpowiedź kolegi Krzysztofa kkas12 (już 3 post tego wątku):
pzdr
-DAREK-
Przywołałem ten wątek w innym temacie i ponownie się nim zainteresowałem
. Chciałem nawiązać tylko do skutków cieplnych jakie wywoła prąd piorunowy przepływający przez drut. Nieraz można tu było przeczytać o rozgrzanym do czerwoności drucie i nie dziwi mnie to, bo sam takie zjawisko widziałem, gdy skorodowany drut fi 6mm na komonie starego browaru dostał co najmniej 2 wyładowania w bardzo krótkim odstepie czasowym (a może więcej, tyle tylko sam zauważyłemm).
Czy rureczki lub styropian pozostaną bez uszczerbku przy takich przyrostach temperatur? - nie mówię już o temperaturach rozgrzewajacych do czerwoności, bo jak widać drut stalowy fi 8mm nie łatwo doprowadzić do takiego stanu, ale temperatura 200 st.C jest całkiem realna (źródło: https://www.elektro.info.pl/artykul/ochrona-odgromowa-i-przeciwprzepieciowa/191310,przyrosty-temperatury-wspolczesnych-przewodow-odprowadzajacych-prad-piorunowy ):
O widzisz. Jak pisałem, w odgromówce nie siedzę, ale pracując za granicą zauważyłem od razu że nikt tam nie montuje stalowych drutów odgromowych. No może nie licząc zwodów pionowych bo one muszą być wysokie i sztywne. Cała reszta była w aluminium. Zawsze tłumaczyłem to sobie naskórkowością która w aluminium jest chyba najmniejsza spośród stosowanych w elektryce materiałów, gdzie w stali ten problem jest ogromny. A przypomnę że w naskórkowości wcale nie chodzi o częstotliwość samą w sobie tylko o dI/dt. Tymczasem jak pokazują Twoje tabele, aluminium grzeje się nieporównywalnie słabej od stali. Można by nawet powiedzieć, że montowanie aluminiowych przewodów odprowadzających fi8mm w styropianie jest całkiem bezpieczne nawet przy prądach rzędu 200kA.
A jeżeli chodzi o wpływ piorunów na instalacje, widziałem kiedyś na żywo skutki trafienia w budynek w którym obwody gniazdowe były podłączane “w pętli” z obustronnym zasilaniem. Na rogach pomieszczenia przewody wyrwało spod tynku, przewody albo odparowały albo zostawiły czarne ślady pod tynkiem.
