Chciałbym poruszyć problem zawarty w temacie. Czy posiada ktoś dokładne informacje w jaki sposób można oszacować odkształcenie prądu w instalacji, w której występuje wiele urządzeń z elektroniczninymi przekształtnikami energii elektrycznej (komputery, urządzenia biurowe, telewizory) i większa część tych urządzeń jest załączona, np. 450 komputerów i 200 telewizorów jednocześnie. Znam normy odnoszące się do tego typu odbiorników, ale w nich zawarte są jedynie wartości poszczególnych harmonicznych jakie są dopuszczalne, lub podano obwiednię w której powinien znajdować się kształt przebiegu czasowego prądu bądz napięcia odbiornika o specjalnym kształcie przebiegu. Na jakiej podstawie można oszacować bez pomiarów jaki będzie procentowy udział 3 i innych harmonicznych w prądzie fazowym?? Czy ktos z kolegów widział w sieci prostą aplikację, w której przesuwając “suwaki” poszczególnych harmonicznych można było obserwować jak zmienia się kształt przebiegu?? Poszukuję tej aplikacji. Za wszelką pomoc serdecznie dziękuję.
Niedawno bawiłem się czymś podobnym, to był program do karty dźwiękowej do kompa. Pracował w dwie strony robił sumę (obwiednie pomieszanych cząstotliwości) lub rozbierał dźwięk (obwiednie) na składowe. Problem w tym jak “to” wyskalować aby mierzyło harmoniczne prądu lub napięcia, jakie zastosować przetworniki do pomiarów.
Można byłoby spróbować na LEM’ach I-U, ale wówczas pojawia się problem doboru rezystora - musi być o nie byle jakiej tolerancji. Jakiś czas temu Kolega KSKRAK_Krystyn podał mi link do strony na której znalazłem to: http://www.lpqi.org/lpqi_custom/1034/ niestety jest to tylko animacja, ale popatrzeć warto.
W zakresie obliczania przekroju przewodu neutralnego w obwodach zawierających harmoniczne są już odpowiednie opracowania.
My posługujemy się normą PN-IEC 60364-5-52 z roku 2002 która odpowiada wydaniu IEC 60364-5-52:1998. IEC ma już nowsze wydanie z roku 2001, w którym znajduje się załącznik D
Annex D (informative) Effect of harmonic currents on balanced three-phase systems.
W sferze projektu znajduje się już wydanie trzecie tej normy (64/1487/CD), gdzie te zagadnienia omawiane są w załączniku E.
Informacje o oddziaływaniu harmonicznych w układach trójfazowych znajdują się w PN-IEC 60364-5-523:2001 w załaczniku C.
Jeżeli jednak ktoś nie ma arkusza PN-IEC 60364-5-523:2001 to proponuję posłużyć się w tym zakresie opracowaniem :
Odnośnie wykonywanie ewentualnych pomiarów celem oszacowania zawartości harmonicznych , trzeba zwrócić uwagę iż moc pobierana przez takie sprzęty jak komputery, monotory czy telewizory zmienia się zależnie od obciążenia procesora czy dynamiki obrazu. Stąd migawkowe pomiary nie będą odpowiadały rzeczywistym wartościom.
Zapytam w tym zapomnianym temacie.
Jakie macie ostatnie doświadczenia z instalacjami, gdzie wiele odbiorników nieliniowych zainstalowano. Jakie przekroje ma ciężko pracujący N?
Do projektantów pytanie. Czy uwzględniacie przekrój zależny od charakteru obciążenia?
Bywają stare instalacje, gdzie ktoś wykonuje drobną adaptację (nie zmienia instalacji) i upycha wiele sprzętu biurowego-komputerów. Co dzieje się wtedy w tej sieci wielu nie sprawdza.
W PN-IEC 60364-5-523 wspomniano o doborze przekroju zależnie od ilości harmonicznych.
Przypomniał mi się ten temat, bo ktoś rozmawiał o adaptowaniu obiektu na cele biurowe.
Kosztów nie znam. Ale jak niektórzy na forum twierdza to nie nasz problem tylko księgowej . Bodajże dr Jabłoński mówił, że Medcom jest potentatem w tego typu urządzeniach na rynku USA. U nas tez pojawia się konieczność stosowania tego typu urządzeń. Im bardziej energooszczędne “cudo” elektryczne tym prąd bardziej odkształcony. Zapewne kwestia czasu jest kiedy ZE będą obciązać nie tylko za wsp. mocy ale i thd.
Chciałem tymi kilkoma liczbami uzmysłowić wielu kolegom co dzieje się w sieci gdzie obciążenie to tysiące drobnych zasilaczy impulsowych zainstalowanych w telefonach, faksach, kopiarkach, kasach fiskalnych, komputerach, przetwornicach do halogenów. UPSach itp.
Źródła światła też mają charakter obciążenia nieliniowy i dostarczają nam wiele harmonicznych. Te malutkie prądy odkształcone w zmasowanej ilości dają nam w sumie spory prąd, na który musimy zwracać uwagę przy projektowaniu przekroju i obciążalności długotrwałej przewodów i kabli.
Wielu naszych kolegów świadomych problemu od kilku lat zwraca uwagę na te niebezpieczeństwa. Stosowne PN pokazują jak dobierać przewody zależnie od harmonicznych i rzeczywistego prądu płynącego. Wartość skuteczna.
Wielu elektryków przy okresowych pomiarach w starych instalacjach nie zwraca uwagi na pomiar prądu w NEUTRALU. Często nie posiadają odpowiednich urządzeń pomiarowych. Tłumaczenie, że nikt mi tego nie nakazuje nie jest na miejscu. Na ten problem zwracał nam uwagę przed laty kolega Teodor.
Na tym przykładzie widzimy; wyłączono elektronikę-kasy, i wiele urządzeń zasilających z przetwornicami, część świateł, ile razy zmalał prąd w fazach i N. W fazach 3x zmalał a w N około 6,5x. To o czymś świadczy.
Pozostają jeszcze inne problemy, o których napiszemy przedstawiając kolejne wyniki.
Myślę, że będzie to dobra lekcja. Pozostaje problem jak zwalczać te zjawiska?
Masz rację Stanisławie, że problem jest wręcz pomijany, niedostrzegany a wręcz spychany na margines.
Wszechobecna elektronika nie zamierza się wycofywać z naszego życie a wręcz sprawia, iż bez niej życie traci na wartości (nie dla wszystkich).
Nie uciekniemy jednak od niej i nie zahamujemy jej ekspansji.
Niestety instalacje z przed półwiecza, dziś traktowane są jak nowe. Zaś nowe wykonywane są według identycznych metod jak te stare, czyli wymiarowane na dziś.
Wiadomo, koszty.
Ale jakoś nikt nie tnie kosztów w wyposażeniu biur, sklepów, itp. Tu jest to niewskazane, bo przecież musi być nowocześniej jak u konkurencji czy sąsiada.
Zaś przewodów nie widać i nie widać co się w nich dzieje.
Tylko czy tak będzie zawsze?
Nie jest tak do końca , że się nic nie robi. Aparatura 4biegunowa z członem zwarciowym i przeciążeniowym, zwiekszanie przekrojów przewodów. Większa moc zwarciowa, zwiększenie “sztywności” sieci i jej podatności na odkształcenia prądu.
Ekonomia i koszty. Jak zaczna sie pożary i straty to i świadomość wzrośnie. Baterie kondensatorów to tez kiedys było “science-fiction” , a teraz to nawet coraz częściej pojawiaja sie baterie z dławikami.
Obawiałbym sie bardziej starych instalacji. N-0,5 przekroju, zmiana żarówek na “energooszczędne”, odbiorniki o charakterze impulsowym. Bez pożarów sie nie obejdzie.
Po wprowadzeniu dyrektywy dotyczącej wymian źródeł światła zacznie się. Myślę, że w starych instalacjach TN 2 żyłowych, pożary wystąpią częściej jak myślimy.
Pomiarowców z prawdziwego zdarzenia uczulam na pomiary rzeczywistego prądu w PEN.
Amperomierz ma mierzyć wartość skuteczną. Wielu zapewne powie nikt mi nie każe tego mierzyć. Świadomy elektryk musi znać zjawiska zachodzące w przewodach i kablach. Harmoniczne zmieniają nam wartość tego prądu.
Podpisując się pod pomiarami musimy być pewni, że za chwilę przy ”dobrych” wynikach obiekt nie spłonie.
Chcąc zaprojektować wymianę oświetlenia w starych obiektach z wiekową instalacją zwracajmy na ten problem uwagę.
Szkoda, że do wielu elektryków to jeszcze nie dociera.