Próba pomiaru i odfiltrowania zakłóceń.

Postanowiłem opisać problem dotyczący występujący w bloku mieszkalnym, w mieszkaniu. Dodam, że przegląd gniazdek w kuchni i łazieńce wypadł poprawnie. Dodatkowo licznik na klatce schodowej był sprawdzany przez pracowników z elektrownii i nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości tzn. nikt nie podpiał się pod licznik, licznik nie jest uszkodzony. Problem jednak przekazałem do administratora ponownie bo nadal sytuacja ma miejsce. Może ktoś spotkał się z opisaną sytuacją.

Zmagam się z tym ok 1 roku. W mieszkaniu u rodziców występują odkształcenia harmoniczne w sieci energetycznej.
To co zaobserwowałem to wzmożona wielogodzinna i różna praca lodówki w kuchni. Zakupiłem najprostszy watomierz, który pokazuje mi wzmożoną pracę urządzenia przez kilkanaście godzin na dobę. W lodówce słychać trzaski też. Czasem trzęsie się bardziej, czasem mniej. Zauważyłem, że w jednym z mieszkań u sąsiada jest podobny efekt. Wygląda na problem przynajmniej występujący w klatce lub w bloku. Tamto drugie mieszkanie jest w innym pionie ale w tej samej klatce.

Czasami jest tak, że pojawia się zakłócenie w sieci energetycznej, czy to impuls, który powoduje bardzo głośną prace lodówki. Jest tak jakby pracowała na kilku dosłownie biegach jak samochód a czasami tak jakby była pracowała na najwyższym biegu.

Niestety nie posiadam analizatora jakości sieci aby wykonać jakiekolwiek pomiary. Zauważyłem, że obciążenie może być na laptopie podłączonym do sieci.

Z tego co wiem, zakład energetyczny może zmieniać m.in podawane napięcie. Z obserwacji zmian napięcia nie ma dużych 230 - 237 Volt. Watomierz podłączony tylko do lodówki pokazuje wachania od 0.02 A – 0.9 A. Ale to nie oddaje jakby skali problemu.
Lodówka widzę, że pobiera pod watomierzem od kilku od kilkunastu godzin od 40 do 90 Watt nieustannie.
Częstotliwość stała 50 Hz.
Tu wydawany odgłos lodówki z 2-3 metrów, dosyć głośno, jakby wpadła w rezonans lub w bardzo duze drgania, tu odgłos https://drive.google.com/file/d/1-o8oOd … LZfBs/view

Odległosci wentylacyjne zachowane i w pobliżu nie ma zródeł ciepła.
Specyfika pracy tej lodówki to praca silnika inwerterowego. Z tego co czytałem silnik inverterowy pracuje dzięki polu magnetycznemu wytworzonemu przez magnesy. Być może po sieci idą odpowiednie zakłócenia, które stymulują bardziej jego pracę.

Chciałbym zastosować jakiś filtr, baterie kompensacyjną mocy biernej aby usunąć zakłócenia.
Czy ktoś może spotkał się z takim problemem? Co można jeszcze sprawdzić we własnym zakresie? W mieszkaniu jest tójfaza. Jak pozbyć się dość silnych zakłóceń i je odfiltrować bo ma to wpływ na urządzenia elektryczne.

Mam hałasującą lodówkę w piwnicy. Trafiła tam, bo obudowa przerdzewiała, jest sprawna, ale względy estetyczne “wygoniły” ją do piwnicy :smiley:

Hałasowała okrutnie, kilka razy dodawałem podkładki pod nóżki, ale prawdziwie rewolucyjnym sposobem okazał się rulon po ręczniku papierowym, wypchany zmiętymi gazetami, wepchnięty pomiędzy lodówkę a ścianę. Nie chce mi się teraz iść i robić zdjęcia, ale jak ktoś ładnie poprosi, to potem wstawię :smiley:

Napisałem post, ale zabrakło w nim puenty.
Nie szukaj demonów na siłę, najpierw sprawdź prawidłowe ustawienie lodówki (być może to zrobiłeś? podobnie jak pozostałe punkty), popatrz czy ma luzy w zamocowaniu agregatu, jakieś inne luźne połączenia (mechaniczne). Moja lodówka wydawała naprawdę przedziwne odgłosy :smiley: wystarczył kawałek papieru jako tłumik drgań.
Dopiero potem szukaj innych przyczyn.

Wskazówki może i pomocne ale nie widze powiązania między papierem a przeciążanym watomierzem wzkazującym zwiekszony pobór prądu.

Bardziej przydatne będą informacje na temat np. co może prowadzić do tej sytuacji od strony jakości energii elektrycznej i przełożenia na silnik , inwerter samej lodówki.

A sąsiednie mieszkania też notują jakieś niepokojące odgłosy ? Albo problemy ze wzmożonym poborem prądu, ktoś ma nową lodówkę z inverterowym silnikiem ? Skąd w ogóle wiadomo że to
“odkształcenia” ?

Kontaktowałem sie z firmami z dziedziny sieci energetycznej i potwierdzają, że są to odkształcenia harmoniczne mogące doprowadzić nawet do pożaru. Niestety na tą chwilę nie posiadam odpowiedzi jak usunać, odfiltrować te zakłócenia.

Podejrzewam, że sytuacja może mieć miejsce w innych mieszkaniach. Może być to zależne od rodzaju urządzenia. Różne urządzenia różnie reaguje na takie zmiany.

[quote=“mosfet, post:6, topic:13884, full:true, full:true”]
że są to odkształcenia harmoniczne mogące doprowadzić nawet do pożaru
[/quote]
A jakie wartości mają te odkształcenia 100 /120 Hz czy mnie czy więcej bo ty tak jednoznacznie to osądzasz że są nieprawidłowe.

A jak działają twoje wyłączniki nadmiarowe na te harmoniczne czy ich praca jest prawidłowa. To tak powiedzieć o twojej teorii że samolot może mi spaść na głowę. Bo brak umotywowanych pomiarów . A wyższe harmoniczne mamy obecnie w każdej sieci domowej choćby mając sprzęt elektroniczny czy oświetlenie ledowe.

A zwykłym oscyloskopem nie można obejrzeć kształtu napięcia ? I trochę ocenić harmoniczne ?

[quote=“Simcode, post:7, topic:13884, full:true, full:true”]
[quote=“Simcode, post:7, topic:13884, full:true, full:true”]
że są to odkształcenia harmoniczne mogące doprowadzić nawet do pożaru
[/quote]
A jakie wartości mają te odkształcenia 100 /120 Hz czy mnie czy więcej bo ty tak jednoznacznie to osądzasz że są nieprawidłowe.

A jak działają twoje wyłączniki nadmiarowe na te harmoniczne czy ich praca jest prawidłowa. To tak powiedzieć o twojej teorii że samolot może mi spaść na głowę. Bo brak umotywowanych pomiarów . A wyższe harmoniczne mamy obecnie w każdej sieci domowej choćby mając sprzęt elektroniczny czy oświetlenie ledowe.
[/quote]

Nie mierzone. Jedynie sprawdzane na watomierzu, który pokazywał to samo 50 Hz przy zwiększającym sie prądzie czy zmianach nieznacznych napięcia.

[quote=“Nix2, post:8, topic:13884, full:true, full:true”]
A zwykłym oscyloskopem nie można obejrzeć kształtu napięcia ? I trochę ocenić harmoniczne ?
[/quote]

Nie posiadam oscyloskopu. Chce zakupić aby to zmierzyć. Jaki oscyloskop poleciłbyś?

W zasadzie dowolny, z tym że koniecznie mając starszy “zwykły” np. analogowy oscyloskop masę trzeba podpiąć w gniazdku do “PEN” lub “PE” bo masa sondy w takim oscyloskopie jest galwanicznie połączona z obudową, a ta z bolcem ochronnym wtyczki.

Chyba że przyrząd nowszy, lepszej klasy z galwanicznie izolowanymi kanałami, to podpinamy dowolnie. No i kwestia napięcia - odpowiednia sonda np. 10:1.

[quote=“mosfet, post:9, topic:13884, full:true, full:true”]
Nie mierzone. Jedynie sprawdzane na watomierzu, który pokazywał to samo 50 Hz przy zwiększającym sie prądzie czy zmianach nieznacznych napięcia.
[/quote]
Czyli brak pomiarów bo watomierz nie jest przyrządem służącym do takich celów.

[quote=“Simcode, post:12, topic:13884, full:true, full:true”]
[quote=“Simcode, post:12, topic:13884, full:true, full:true”]
Nie mierzone. Jedynie sprawdzane na watomierzu, który pokazywał to samo 50 Hz przy zwiększającym sie prądzie czy zmianach nieznacznych napięcia.
[/quote]
Czyli brak pomiarów bo watomierz nie jest przyrządem służącym do takich celów.
[/quote]
To taki multimulti z Allegro za 20-40 zł (bez przesyłki :smiley: ). Mierzy “moc”, “prąd”, “napięcie”, “częstotliwość”. Sam taki nabyłem, sprawdziłem i mam mieszane uczucia co do jego użyteczności. Problem z tym, ale i z wieloma innymi miernikami cyfrowymi, polega na metodzie pomiaru, w którym momencie jest próbkowane napięcie? jak długo? itd., itp. Klient nie wie, a i projektant miernika rzadko, co tak naprawdę mierzą te mierniki. Sprawdzają się w przypadku idealnych sinusów, ale takie, podobnie jak czyste i bezchmurne niebo, pojawiają się coraz rzadziej.



To była kwestia “watomierza”.



Kolega nie chce sprawdzić luzów i ustawienia lodówki. Nie zmuszam :smiley:



Kolega walczy od roku z tym problemem, podziwiam zawziętość :smiley: ale i ubolewam nad niską skutecznością działań :???:



Kupno analizatora odpada, to profesjonalne i kosztowne urządzenia. Lepiej zmienić lodówkę na prostszy model. To dotyczy wszelkiego rodzaju sprzętu, ale zadziwiają mnie ludzie, którzy kupują drogie, przeładowane g…gadżetami urządzenia, kosztowne w serwisowaniu, awaryjne, wrażliwe na pierdnięcie muchy. Potencjalne zyski z kupna takiego urządzenia to tylko pochwalenie się przed sąsiadami "popatrz jakie kupiłem, a ty co? nie stać cię na tak zaawansowaną elektronikę? :cool: "



Starsi z nas pamiętają sprzęty które pracowały po 20, 30, 40 lat, praktycznie bezawaryjnie, ale jak już coś się zepsuło, to przysłowiowy młotek i śrubokręt wystarczył do naprawy.



Teraz jesteście (bo ja unikam takich urządzeń jak ognia) … przez producentów sprzętu z nierzadko zaprogramowanym czasem autodestrukcji. A wtedy trzeba kupić nowy.



Na allegro są cyfrowe oscyloskopy za 50-100 zł. Nie przeceniałbym ich możliwości, ale sam zamierzam kupić. Nie wszystkie pomiary są pomiarami rozliczeniowymi, albo laboratoryjnymi, czasami do zdiagnozowania problemu wystarczy taki chiński gadżet (przy okazji - Chińczycy potrafią zrobić wszystko, Polacy potrafią wszystko kupić :smiley: :smiley: :smiley: ).



Jeżeli chodzi o filtr. Ja takie robię z odpadów, dosłownie. Stary kondensator z oprawy świetlówkowej, cewka nawinięta na grubym gwoździu, itd. Co za problem zrobić taki filtr, byle jaki, byle coś filtrował, do testów. Oczywiście w pudełku, zmontowane rozważnie, by nikt nie miał szansy dotknąć przewodu pod napięciem, także po odłączeniu od sieci, bo na kondensatorze może pozostać spory ładunek. Jeżeli praca lodówki się chociaż nieco unormuje, to można dalej iść tym tropem. W przeciwnym wypadku zalecam wymianę lodówki :smiley:



Przy okazji pisania tego postu włączył mi się “koprocesor zapytaniowo-problematyczny”, ale zadam to pytanie do Was osobno, jako osobny temat.

Czasami włącza mi się “koprocesor wynalazczy” :smiley:

[quote=“Simcode, post:12, topic:13884, full:true, full:true”]
[quote=“Simcode, post:12, topic:13884, full:true, full:true”]
Nie mierzone. Jedynie sprawdzane na watomierzu, który pokazywał to samo 50 Hz przy zwiększającym sie prądzie czy zmianach nieznacznych napięcia.
[/quote]
Czyli brak pomiarów bo watomierz nie jest przyrządem służącym do takich celów.
[/quote]

Od czegoś potrzebowałem zacząć. Jeszcze miernikiem sprawdzałem poprawność zerowania gniazdek.

[quote=“witek17, post:13, topic:13884, full:true, full:true”]
[quote=“witek17, post:13, topic:13884, full:true, full:true”]
[quote=“witek17, post:13, topic:13884, full:true, full:true”]
Nie mierzone. Jedynie sprawdzane na watomierzu, który pokazywał to samo 50 Hz przy zwiększającym sie prądzie czy zmianach nieznacznych napięcia.
[/quote]
Czyli brak pomiarów bo watomierz nie jest przyrządem służącym do takich celów.
[/quote]
To taki multimulti z Allegro za 20-40 zł (bez przesyłki :smiley: ). Mierzy “moc”, “prąd”, “napięcie”, “częstotliwość”. Sam taki nabyłem, sprawdziłem i mam mieszane uczucia co do jego użyteczności. Problem z tym, ale i z wieloma innymi miernikami cyfrowymi, polega na metodzie pomiaru, w którym momencie jest próbkowane napięcie? jak długo? itd., itp. Klient nie wie, a i projektant miernika rzadko, co tak naprawdę mierzą te mierniki. Sprawdzają się w przypadku idealnych sinusów, ale takie, podobnie jak czyste i bezchmurne niebo, pojawiają się coraz rzadziej.



To była kwestia “watomierza”.



Kolega nie chce sprawdzić luzów i ustawienia lodówki. Nie zmuszam :smiley:



Kolega walczy od roku z tym problemem, podziwiam zawziętość :smiley: ale i ubolewam nad niską skutecznością działań :???:



Kupno analizatora odpada, to profesjonalne i kosztowne urządzenia. Lepiej zmienić lodówkę na prostszy model. To dotyczy wszelkiego rodzaju sprzętu, ale zadziwiają mnie ludzie, którzy kupują drogie, przeładowane g…gadżetami urządzenia, kosztowne w serwisowaniu, awaryjne, wrażliwe na pierdnięcie muchy. Potencjalne zyski z kupna takiego urządzenia to tylko pochwalenie się przed sąsiadami "popatrz jakie kupiłem, a ty co? nie stać cię na tak zaawansowaną elektronikę? :cool: "



Starsi z nas pamiętają sprzęty które pracowały po 20, 30, 40 lat, praktycznie bezawaryjnie, ale jak już coś się zepsuło, to przysłowiowy młotek i śrubokręt wystarczył do naprawy.



Teraz jesteście (bo ja unikam takich urządzeń jak ognia) … przez producentów sprzętu z nierzadko zaprogramowanym czasem autodestrukcji. A wtedy trzeba kupić nowy.



Na allegro są cyfrowe oscyloskopy za 50-100 zł. Nie przeceniałbym ich możliwości, ale sam zamierzam kupić. Nie wszystkie pomiary są pomiarami rozliczeniowymi, albo laboratoryjnymi, czasami do zdiagnozowania problemu wystarczy taki chiński gadżet (przy okazji - Chińczycy potrafią zrobić wszystko, Polacy potrafią wszystko kupić :smiley: :smiley: :smiley: ).



Jeżeli chodzi o filtr. Ja takie robię z odpadów, dosłownie. Stary kondensator z oprawy świetlówkowej, cewka nawinięta na grubym gwoździu, itd. Co za problem zrobić taki filtr, byle jaki, byle coś filtrował, do testów. Oczywiście w pudełku, zmontowane rozważnie, by nikt nie miał szansy dotknąć przewodu pod napięciem, także po odłączeniu od sieci, bo na kondensatorze może pozostać spory ładunek. Jeżeli praca lodówki się chociaż nieco unormuje, to można dalej iść tym tropem. W przeciwnym wypadku zalecam wymianę lodówki :smiley:



Przy okazji pisania tego postu włączył mi się “koprocesor zapytaniowo-problematyczny”, ale zadam to pytanie do Was osobno, jako osobny temat.

Czasami włącza mi się “koprocesor wynalazczy” :smiley:
[/quote]

Watomierza? Tzn? Tak jak pisałem już, od czegoś się zawsze zaczyna. Dobry i watomierz na początek. Niedługo będę posiadał oscyloskop więc powinienem sprawdzić bardziej profesjonalnie pomiary.

Luzy i ustawienie lodówki sprawdzałem. Kontaktowałem się z producentem w tej sprawie. Odległości boki, tył, góra.

Analizatora nie będę kupował o nie posiadając legalizacji na wykonywanie pomiarów takie pomiary są nie ważne z tego co już się dowiadywałem.



Jeżeli chodzi o ten filtr - można jakiś schemat połączenia? Jakieś konkretne wilekości już sprawdzone?

Sadzę, można by zastosować jeszcze opornik rozładowujący kondensator i mostek prostujacy.

w całej swojej konwersacji koledzy mosfet i witek17 … wiecie w ogóle Panowie jaki wpływ mają wyższe harmoniczne na pracę silnika ? :smiley: bo to z pewnością nie źródło drgań, ani odgłosów lodówki i wydaje mi się, że tworzy się tu, na naszych oczach całkiem nowa teoria :wink: , aż ciekaw jestem wniosków. Kontynuujcie :wink:

[quote=“elmontjs, post:16, topic:13884, full:true, full:true”]
w całej swojej konwersacji koledzy mosfet i witek17 … wiecie w ogóle Panowie jaki wpływ mają wyższe harmoniczne na pracę silnika ? :smiley: bo to z pewnością nie źródło drgań, ani odgłosów lodówki i wydaje mi się, że tworzy się tu, na naszych oczach całkiem nowa teoria :wink: , aż ciekaw jestem wniosków. Kontynuujcie :wink:
[/quote]
To próba wyszukania źródła. W grę wchodzi również zbadanie częstotliwości mogacych występować w mieszkaniu za pomoca analizatora widma. Jakiś inny pomysł?

Może to zakłócenia bijące z rur centralnego ogrzewania. Kto wie co biegnie oprócz wody w CO.

[quote=“mosfet, post:17, topic:13884, full:true, full:true”]
Jakiś inny pomysł?
[/quote] hmmm ,… egzorcysta? :wink:



Tutaj macie koledzy ciekawy artykuł dotyczący jakości energii elektrycznej:

http://www.sep.krakow.pl/nbiuletyn/nr45ar2.pdf

I jeżeli którekolwiek z zakłóceń opisanych w załączonym artykule ma wpływ na pracę w/w lodówki to jedynie rejestrator parametrów sieci pozwoli na szybką i rzetelną ocenę. Tyle od strony zasilania energią elektryczną a co do cieczy w rurach CO i promieniowania kosmicznego …nie będę się wypowiadał :smiley:

A ja zrobiłem prosty test używając najnowszych zdobyczy techniki. Zapytałem kolegów w pracy mających nowe lodówki z przetwornicami. Potwierdzili mi że chodzą głośniej od starych , hałasują raz ciszej raz głośnie.. Test uznałem za udany.

[quote=“elmontjs, post:16, topic:13884, full:true, full:true”]
w całej swojej konwersacji koledzy mosfet i witek17 … wiecie w ogóle Panowie jaki wpływ mają wyższe harmoniczne na pracę silnika ? :smiley: bo to z pewnością nie źródło drgań, ani odgłosów lodówki i wydaje mi się, że tworzy się tu, na naszych oczach całkiem nowa teoria :wink: , aż ciekaw jestem wniosków. Kontynuujcie :wink:
[/quote]

Proszę zajrzeć na stronę 19-tą w przytoczonym przez Kolegę linku :cool:



A Koledze mosfetowi poradziłem sprawdzić ustawienie lodówki i to, czy nie ma jakiś luźnych połączeń mechanicznych. W końcu przyznał, że to zrobił. Idziemy więc dalej. Tutaj nastąpiła analiza nieopłacalności kupna profesjonalnego analizatora i braku szans na jego wypożyczenie (ja bym takiego sprzętu nigdy, nikomu nie pożyczył :slight_smile: ). Potem wskazałem, że pomiary tzw. “diagnostyczne”, nie muszą być dokładne, one mają tylko pozwolić na znalezienie źródła problemu. To może zapewnić chiński gadżet. Natomiast najtańsza wersja diagnozy to filtr-składak. Typu “T”, “Pi”, a najpewniej wystarczy “Gamma”, czyli cewka na gwoździu fi 8, takim ciesielskim ze 20-30 cm, zwój przy zwoju, 1.5 kwadrat przewód i kondensator ze starej oprawy świetlówkowej (najczęściej bywają 4, albo 8 mikroF). Jak się poprawi, wtedy można się bawić w bardziej skomplikowane filtry.



P.S. Też mało jestem przekonany co do wpływu harmonicznych, ale wskazałem Koledze mosfetowi jak najtaniej to zrobić. Z dwóch powodów. po pierwsze to ja mogę się mylić, a kolega mosfet może mieć rację. Zawsze przyznaję się do błędu, o ile go popełniłem. Po drugie, niech Kolega mosfet sprawdzi tą możliwość, dla swojego “świętego spokoju”.