Praca równoległa kabli ale po co?

Witam wszystkich forumowiczów .Zamieściłem rysuneczek z łaczeniem rownoległym kabli,jeżeli tego typu połaczenie można nazwać "rownoległym"Spotkałem tego typu układ na jednej z budów .Układ sieci przedstawiony na rysunku jest zgodny z projektem(połaczenie kabli jak rowniesz układ ich załaczenia), w związku z tym czy mogłby ktoś z forumowiczow wypowiedziec sie na temat ,co projektant mial na myśli z tego typu polączeniem .Jaki byl cel takiego połączenia
1,zwiększenie przekroju z wzg. na obciazenie
2,ze wzgl na polepszenie ochrony przeciw porazeniowej
NIE ROZUMIEM
brak kontaktu z projektantem

być może, ale to mało prawdopodobne

być może

Można dodać jeszcze spadek napięcia, ale nie znamy długości kabli. Niestety co do pięciu żył i tak dużym przekroju to już jest dziwne (choć projektant zastosował się do litery prawa), ale nie znamy sposobu ułożenia kabli i typu układu, a wię może czymś to zostało podyktowane.

I tak sterta pytań rośnie.

Witam,
… a czy przypadkiem przed tym drugim zabezpieczeniem ktoś nie zaplanował przełącznika( a może nawet ukałdu SPZ)? Dla poprawy pewności zasilania… może to tylko schemat uproszczony i zasilanie nie jest z trafo, ale ze stacji transformatorowej zasilanej przez dwa trafo pracujące na oddzielne sekcje? Tych pytań może byc więcej jak nie znamy całości projektu…

witam Kolegów :slight_smile:
Nie SPZ a SZR.
Błędem jest takie wyprowadzenie kabli przy takich zabezpieczeniach. Jeżeli mówimy o spadku napięcia. impedancji pętli zwarcia to kable należy łączyć równolegle wyprowadzając je z jednych podstaw bezpiecznikowych.
PS
Ja jestem przeciwnikiem łączenia kabli do pracy równoległej zwłaszcza przy dużych obciążeniach. Dlaczego?? Fachowcy pewnie wiedzą.

Ja jestem przeciwnikiem łączenia kabli do pracy równoległej zwłaszcza przy dużych obciążeniach. Dlaczego?? Fachowcy pewnie wiedzą.

To niech kolega podzieli się z nami tą wiedzą, chyba po to właśnie stworzono to forum.

witam Kolegów:)

  1. czy długośc kabli jest identyczna??
  2. czy końcówki kablowe zaprasowane są identycznie??
  3. czy styki-rezystancja przejścia będzie taka sama??
  4. czy wobec powyższego prądy płynące będą takie same??
  5. jeżeli nie to co się będzie działo na styku przejścia??

Słowem, prawo Oma w detalach i z dużą dokładnością.

Jak wcześniej napisałem, sytuacja ta dotyczy dużych obciążeń i pracy kabli w pobliżu Idd.

Ja niestety też się nie zaliczam do fachowców, choć usilnie do tego dążę i z chęcią poznam teorię kolegi.

witam,
Oczywiście, że chodziło o SZR… człowiek o jednym myśli, a drugie pisze… Co do układania kabli, to są przypadki gdy wolę ułożyć np dwa tory 120 mm2 niż jeden 240 mm2. Czasami na hali produkcyjnej, która jest już mocno “zagospodarowana” ułozenie kabla 4x240 przy dużej liczbie zakrętów i przejść jest … trudne…
Czasami jest potrzeba przesłania kablami większej mocy, to jak fachowcy to robią nie stosując połaczeń równoległych kabli?

Witam.
Długości kabli sa teoretycznie identyczne około 180m,ułozone w ziemi,ta sama trasa ulozenia kabli .Praktycznie rożnica w długości może być dwa może trzy metry( nie wiemy jakie sa zapasy w ziemi).Kable zasilane z jednego trafo ( stacja napowietrzna typ"sts"),brak zasilenia firmy z innego układy sieciowego zakład pracuje pod wgzl. energetycznym na tak zwanym promieniu ( SZR mijał by się z celem)
.Złącze kablowe które jest na rysunku traktujmy jako rozdzielnice rozgałęzną z której sa zasilane poszczególne obwody zakładu produkcyjnego
Równoległe łączenie kabli ??? dlaczego nie ? najlepiej gdyby miały te same długości ,te same przekroje i zasilane z tych samych podstaw bezpiecznikowych i niech sobie pracują Moim zdaniem łączenia obwodów przedstawione na rysunku jest nie dozwolone,wyobrazmy sobie usterkę na jednym z kabli
Problem polega na tym , ze jest to firma z cztero letnim stażem i przez cztery lata wszystko bylo wporządku , pomiary bez zastrzeżen a ktoś czepia się jakiegoś tam układu sieciowego. Nikt z pomiarowców nie poruszał tej kwestii ponieważ wszystko zgodne jest z projektem ,schematemi itd

Witam

Moim zdaniem łączenia obwodów przedstawione na rysunku jest nie dozwolone,wyobrazmy sobie usterkę na jednym z kabli

Jeżeli kable zostały dobrane pod względem obciążenia to faktycznie, przy awarii jednego z kabli, szlag trafi i drugi albo zostanie on nadmiernie przeciążony nim zadziała zabezpieczenie.

Czy usterka jednego z kabli (kazdy podłaczony pod osobne zabezpieczenia) wywoła awarie drugiego ? Taki przypadek byłby chyba przy podpięciu obu pod wspólne zabezpieczenie…

Witam

Czy usterka jednego z kabli (kazdy podłaczony pod osobne zabezpieczenia) wywoła awarie drugiego ? Taki przypadek byłby chyba przy podpięciu obu pod wspólne zabezpieczenie…

Zabezpieczenie dobiera się przede wszystkim do przekroju kabla. Jeżeli obciążenie jest większe od dopuszczalengo długotrwale dla pojedyńczego kabla i w czasie awarii tego pierwszego, drugi musi przejąć całość obciążenia przekraczającego jego dopuszczalną obciążalność. Zabezpieczenie musi być tak dobrane aby chronić kabel, ale nim ono zadziała może dojść do osłabienia izolacji i trwałego uszkodzenia na skutek dużego chwilowego prądu.

Nie zrozumieliśmy się. Opisujesz przypadek kiedy traktujemy linie kablową jako jedna złożoną tutaj akurat z zdublowanej ilości żył. Uszkodzona zostaje część “żył” linii i reszta przejmuje prąd wynikający z obciążenia linii. Tak dzieje się kiedy właśnie mamy całość podłączoną pod jedno zabezpieczenie (obejmujące dwa kable).
Jeśli jednak mamy jak na w/w schemacie 2 linie kablowe zabezpieczone indywidualnie ( pewnie każde zabezpieczenie dobrane do pojedynczego kabla) z czego wynika stwierdzenie ,ze uszkodzenie jednego ciągnie za sobą uszkodzenie drugiego ?

Wg zamieszczonego schematu kable zasilane są spod osobnych zabezpieczeń, natomiast podłaczone są już pod jedno wspólne zabezpieczenie… W przypadku zwarcia prąd zwarciowy popłynie przez oba kable…

Prawdobnie taka sytuacja miała miejsce , kiedy z jakiś wzgledów nie było pojedynczego kabla o potrzebnej dużej obciążalności długotrwałej (i tak sie ratował projektant+wykonawca ) lub jest on nieodpowiedni np. ze względu na b.duzy promień gięcia.

O ile zwarcie nastapi za wspólnym zabezpieczeniem za końcem linii …zgadza się ?

No niekoniecznie… Ja zakładałem, że zwarcie nastapi przed wspólnym zabezpieczeniem…

Hmmm …jesli zalozymy zwarcie na jednej linii kablowej zakładajac ,że zadziała zabezpieczenie na uszkodzonym kablu , mamy zasilanie miejsca zwarcia z drugiej strony. Czy nie nastąpi w takim wypadku również zadziałania drugiego zabezpieczenia na poczatku nieuszkodzonej linii (nawet biorąc pod uwage zsumowanie impedacji dla obu kabli ) ? Czy w ogóle bedzie wybiorczośc zabezpieczeń dla obu lini (jakos nie widze tego …)

No właśnie nastąpi… czyli linia wyleci… a jakie było postawione przez kolegę pytanie? Czy będzie awaria? Dla mnie jak linia leci, bez względu z jakiego powodu, mam do czynienia z awarią…



Próbowałem sie odnieść do tej wypowiedzi :



Czy rzeczywiście linia “sprawna” moze zostacć przeciążona i zostanie nazwijmy to fizycznie uszkodzona przy indywidualnych zabezpieczeniach?