Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
Mam pytanie.
Jak obecnie w normach czy przepisach przedstawia się sprawa pomiarów urządzeń zainstalowanych na wysokości do 2,5 m od ziemi i ponad 2,5 m?
Zapraszam do dyskusji.
Jak dotąd pow. 2,5 m nie trzeba badać. Odnośnie urządzeń poniżej 2,5 m obowiązują stare przepisy. Ale przecież KSKRAK_Krystyn o tym wie przecież najlepiej..
Polecam http://www.krystyn.krakow.pl/ . ![]()
Witam Kolegów,
proponuję uściślić pytanie ze wskazaniem konkretnych urządzeń i ich lokalizacji oraz przyjętego sposobu ochrony. Temat ma swoje dokładne wyjaśnienie w przepisach. Narazie odpowiem krótko: żadna wysokość nie zwalnia od przyłączenia przewodu ochronnego i sprawdzenia tego , chyba, że nie jest wymagany, pozostałe przepisy odnośnie zabezpieczeń od przeciążeń i zwarć tez musimy spełnić.
Interpretacja Kolegi raaf jest błędna i niestety bardzo powszechna ( założyłem , że chodzi nam o taką samą sytuację, dlatego prośba o uszczegółowienie pytania jak podałem wyżej).
Z poważaniem
Janusz Wojnarski
Witam Kolegę Janusza i wszystkich Kolegów na FORUM.
Utworzyłem temat ogólnie dotyczący ww. zagadnienia aby omówić wiele aspektów, ale jak widzę brak wypowiedzi to, może to świadczyć o temacie banalnym lub trudnym.
Otóż spotkałem się z powiedzeniem wielu inwestorów i pomiarowców że jeżeli np.: oprawa jest poza zasięgiem ręki (pow. 2.5m) to nie musimy wykonywać pomiarów.
Jak wiadomo, pomiar rezystancji izolacji zasilania powinniśmy wykonać bez względu na wysokość oprawy gdyż obwód ten i tak dochodzi do rozdzielni. Jeżeli jest to oprawa II klasy ochronności, to pomiaru pętli zwarcia nie mamy jak wykonać.
[ sprecyzuję pytanie nr 1 ]
Czy pomiar pętli zwarcia oprawy oświetleniowej I klasy ochronności umieszczonej na wysokości 200 cm od podłogi mamy wykonać tak samo jak oprawę na wysokości 300 cm od podłogi?
Witam !!
[ sprecyzuję pytanie nr 2 ]
Jak zrobić pomiar izolacji, pętli zwarcia oświetlenia?
np. Sufit podwieszny z oprawami.
na nawet belka ze świetlówką.
Witam Kolegów,
odpowiedź dla Kolegi Krystyna -brzmi tak (pytanie wyjaśnia sytuację o którą chodzi, zatem konkretna odpowiedź). Wspomniani inwestorzy i pomiarowcy są w błędzie-mniej roboty, mniej płacenia, ale błędne założenie. Powtórzę jeszcze raz: ta interpretacja niestety jest bardzo powszechna, ale błęna.
Z poważaniem
Janusz Wojnarski
Witam Kolegów na forum.
Temat ten od jakiegoś czasu jest wałkowany. Już raz o tym pisałem ale wspomnę jeszcze raz.
Mamy 2 podstawowe sposoby ochrony od porażeń : PODSTAWOWA I DODATKOWA. Zgodnie z normą o końcówce …41 należy zastosować obydwa sposoby. Ochrona przez samoczynne wyłączenie zasilania jest ochrona DODATKOWĄ natomiast umieszczenie poza zasięgiem ręki to ochrona PODSTAWOWA. Tak wiec nie rozumiem dlaczego wciąż poddaje się pod wątpliwość zasadność sprawdzania warunków samoczynnego szybkiego wyłączania biorąc pod uwagę umieszczenie odbiorników powyżej 2.5m. Jedno nie ma żadnego wpływu za stosowanie drugiego. Rezygnację ze sprawdzania warunków samoczynnego szybkiego wyłączania zasilania można by rozpatrzyć tylko w momencie zastosowania innego typu ochrony dodatkowej np.: izolowanie podłoża w miejcu pracy.
Jeśli ktoś się ze mną nie zgadza proszę o konkretne argumenty.
Pozdrawiam
Michał K.
P.S.
Oto link w którym temat ten był częściowo omówiony: http://www.ise.pl/forum/viewtopic.php?t=5563
Jeszcze jedno.
Prosiłbym kolege Raaf o podanie jakiegoś źródła swojej informacji:
Jak dotąd pow. 2,5 m nie trzeba badać
zastanawiam sie skąd bierze sie taki pogląd.
Jeszcze raz pozdrawiam
Michał K.
Witam.
Zastanawiam sie dlaczego temat już pozostaje bez oddźwięku. Czyżby poruszał niewygodne kwestie?
Moje przemyślenia:
- poruszono konkretny temat,
- przedstawiono dwa skrajne rozwiązania,
- brak dalszego komentarza
Wydaje mi się, że forum powinno prowadzić do jakiś konstruktywnych wniosków a na razie powstało wieksze zamieszanie. Kończmy temat dopiero gdy problem zostanie rozwiązany.
Zostawiam pod rozwage powyższą kwestię.
Pozdrawiam
Michał K.
Witam Kolegę Michała i wszystkich Kolegów na FORUM.
Temat ten toczy się od kwietnia 2003 roku.
Trochę z archiwum w sktócie:
oprawy oświetleniowe w I klasie
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?t=4588
Podsumowania brak!!!
Kolejny temat Kolegi z 13 grudnia 2003r.
Oprawy oświetleniowe
http://www.ise.pl/forum/viewtopic.php?t=5563
25 postów, a ile z nich na temat??? Podsumowania brak!!!
Obecny temat utworzony przeze mnie. Poważnie dyskutuje tylko Kolega Michał i Janusz. W ww. wymienionych tematach zawsze się ktoś znajdzie aby napisać coś od rzeczy i zniechęcić innych do dalszej dyskusji.
Mnie też to zaczyna zniechęcać.
Witam Kolegę Michała i wszystkich Kolegów na FORUM.
Kilka razy podsumowałem parę tematów i szybko się nasłuchałem że moje zdanie jest najważniejsze.
Jako moderator usuwałem głupie posty i co nagonka. Tak więc po uzgodnieniu z adminem już nie jestem moderatorem.
Szkoda tylko że admin nie ma czasu na usuwanie postów nie na temat i podsumowanie tematów.
Na koniec. Nie jest to podsumowanie lecz moje prywatne zdanie.
Zgadzam się z tym i dodam,
każde urządzenie I kl. powinno być badane bez względu na jego wysokość.
Witam
Zastanawiam się, nad związkiem pomiarów z wysokością i ja takiego związku nie widzę.
W zakładach przemysłowych, niekiedy większość urządzeń, elementów obsługowych oraz urządzeń technologicznych objętych okresową konserwacją znajdują się powyżej 2,5 m a niektóre i na wysokości 100 m. Nigdy nie spotkałem się z przypadkiem, aby ktoś wykonywał tylko pomiary urządzeń np na dole hali produkcyjnej (gdzie chodzi tylko dyrektor).
W żadnej normie, przepisach nie spotkałem powiązania pomiarów elektr. z wysokością.
I to powinno być zakończeniem tej dyskusji
Pozdrawiam Czesław
Witam!
Kolega Michał K. (berger1) napisał:
„Wydaje mi się, że forum powinno prowadzić do jakiś konstruktywnych wniosków a na razie powstało większe zamieszanie. Kończmy temat dopiero, gdy problem zostanie rozwiązany.”
W tym temacie powiedziałem, co wiedziałem (-między innymi z egzaminu w SEP).
Teraz spróbuje zakończyć ten niewątpliwie trudny temat, tak by: „Wilk był syty i owca cała”.
Moim zdaniem rację maja zarówno zwolennicy wykonywania pomiarów, jak i przeciwnicy.
Z punktu widzenia podstawowej ochrony przeciwporażeniowej, kiedy coś jest poza zasięgiem ręki i nie musi być w izolacji (nawet podstawowej), to tak pojęta ochrona nie wymaga takich pomiarów. –Pytanie: Czy taki środek dotyczy pomieszczeń, gdzie mogą przebywać osoby, które nie posiadają uprawnień, nie są poinstruowane czy świadome zagrożenia od strony urządzeń elektrycznych? –Pytanie zasadnicze dotyczyło pomiaru lamp w I klasie ochronności na wysokości uznanej za „poza zasięgiem ręki”: -Czy mierzyć? –Z tego punktu widzenia, że może komuś przyjść szalony pomysł do głowy, by samemu brać się za konserwację lamp, mimo braku kwalifikacji (-lub nieświadome dziecko) i dodając, że urządzenia w I klasie ochronności, to niewątpliwie należy wykonywać (pomiary pętli zwarcia) sprawdzenia skuteczności (szybkiego) samoczynnego wyłączania zasilania.
–Nie uwzględniając w/w aspektu, dla urządzeń nawet w I klasie ochronności, które występują poza zasięgiem ręki, nie musi być wymagany warunek szybkiego wyłączania zasilania, a tym samym i pomiary pętli zwarcia.
Gdy są to hale produkcyjne, czy biura w jakiejś firmie, to trudno mi się jednoznacznie wypowiedzieć na „tak”, bo jest zawsze zatrudniona jakaś osoba (wyznaczona) odpowiedzialna za stan bezpieczeństwa w Firmie ( lub sam pracodawca).
-Myślę, że Kolega ENEA powinien znać odpowiedź na to pytanie, bo w końcu jest Egzaminatorem, a ja się tylko dalej uczę do egzaminu w SEP.
no i widze ze tu rowniez problem zmierza w kierunku pytania “dla kogo sa pomiary i kogo maja chronic ?” poniewarz jezeli by elektryka z uprawnieniami traktowac tak jak kazdego czlowieka to nie ma watpliwosci ze pomiarom powinny podlegac wszystkie urzaczenia bez wzgledu na miejsce zamontowania (oczywiscie za wyjatkiem urzadzen ktore z racji budowy ochrony nie maja) , wkoncu nawet do tej lampy na 4m elektryk musi podejsc i zrobic swoje . Z drugiej strony uprawniony elektryk to nie pierwszy leprzy czlowiek , wkoncu na kazdych szkoleniach tlucze sie nam do glowy zasady i procedury , poza tym z racji wykonywanego zawodu kazdy ma jakas obycie , poprostu solidny elektryk ma odpowiednia wiedze i rozsadek ktory nawet gdy nie ma odpowiednich zabezpieszen pozwoli mu bezpiecznie przeprowadzic prace .
Ech ale mysle ze wiekszosci z nas chodzi przedewszystkim o to co na ten temat mowia przepisy , zleceniodawcow ze wzgledu na obnizenie kosztu pomiarow a pomiarowca ze wzgladu na to zeby wiedziec na co moze sie zgodzic .
Nie chce mi sie woerzyc ze nia tu nikogo kto byl by w stanie znalezc odpowiedni przepis regulujacy te sprawe , przynajmniej panowie z kregow SEPowskich powinni posiadac odpowiednie materialy .
Witam!
Nie należy zapominać, że urządzenia zamontowane powyżej 2,5m są do czegoś podwieszone. Gdy rozpoczynałem pracę zawodową we wrocławskim Elektromontażu to niedopuszczalne było, by jakiekolwiek urządzenie bez względu na miejsce lub wysokość montażu nie zostało “zerowane”, a co za tym idzie później pomierzone.
I jeszcze jedno wymiana żródeł światła przez osobę świadomą zagrożenia w oprawie zamontowanej wysoko to jedno, a np. malowanie pomieszczenia przez malarza nieświadomego grożącego mu ewentualnego zagrożenia to drugie.
Witam.
Podpisuję sie całkowicie pod słowami kolegi Kkas12.
Ciekawy jestem co na to kolega Raaf. Zdaje się że miał odmienne zdanie… ![]()
Pozdrawiam
Michał K.
Witam!
Jednocześnie prowadzone są podobne tematy, ale w tym się wypowiem.
(-Drugi to: pomiary elektryczne w halach produkcyjnych i biurach)
Kolega Krzysiek (kkas12) napisał:
”Jeżeli zdaniem kolegi wykonywanie badań instalacji elektrycznych jest tylko sztuką dla sztuki i ma na celu
wyciągnąć od ludzi pieniądze
Żaden pracownik pionu elektrycznego w dowolnym zakładzie pracy, gdzie się przestrzega zasad sztuki tago zawodu nie poda Ci napięcia nawet na jeden metr nowej instalacji jeżeli nie otrzyma pozytywnego protokołu z badania rezystancji izolacji. A po załączeniu należy zbadać RCD i bardzo często jeszcze sprawdzić SWZ.”
W zasadzie ze wszystkim się zgadzam, poza tą wątpliwą sprawą:
-Jeśli oprawy oświetleniowe wiszą poza zasięgiem ręki, to nie musi być spełniony warunek SWZ, czyli to wyłączenie może trwać dłużej, niż te wymagania w przypadku zagrożenia „w zasięgu ręki.” –Nie oznacza to, że nie należy sprawdzać tej części instalacji.
-Jeśli chodzi o prace malarskie na wysokości, kiedy ta strefa „poza zasięgiem ręki” zostaje naruszona, to należy przygotować miejsce pracy i fakt ten uwzględnić w poleceniu na pracę.
Witam ponownie!
Nie wszędzie przed podjęciem pracy wymagane są takie “szykany” (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) jak u Ciebie kol kolego Edi, czy ogólnie w energetyce.
Przeważnie to jest tak: drabina, farba, pędzel, malarz i akord.
Witam!
Kolega Krzysiek (kkas12) napisał:
„Nie wszędzie przed podjęciem pracy wymagane są takie “szykany” (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) […] Przeważnie to jest tak: drabina, farba, pędzel, malarz i akord.”
-Dlatego napisałem, że warto to uwzględniać i mimo, że lampy oświetleniowe są poza zasięgiem ręki (-w I klasie ochronności) należy mierzyć i sprawdzać warunek SWZ.
-I w tym cały problem, że wybór należy to tego, co za pomiary zapłaci.
-Powinien być jednoznaczny zapis w normie czy zarządzeniu, że mimo usytuowania poza zasięgiem ręki, lampy w I klasie ochronności, powinny mieć zapewnione warunki szybkiego wyłączania zasilania. –Może to dotyczyć tylko budynków biurowych i użyteczności publicznej lub wszystkich budynków.
-Może ktoś zna takie zapisy?
Witam.
Kolego Edi na jakiej podstawie piszesz :
-Jeśli oprawy oświetleniowe wiszą poza zasięgiem ręki, to nie musi być spełniony warunek SWZ, czyli to wyłączenie może trwać dłużej, niż te wymagania w przypadku zagrożenia „w zasięgu ręki
W normie …41 wyraźnie jest napisane że należy mierzyć jeśli nie są zastosowane inne środki ochrony dodatkowej jakimi nie są umieszczenie poza zasięgiem ręki.
Potem kolaga pisze
-I w tym cały problem, że wybór należy to tego, co za pomiary zapłaci.
Nie moge się z tym zgodzić ponieważ to elektryk, a właściwie norma dyktuje co należy mierzyć. Jeśli inwestor chce mieć protokół z pozytywnym wynikiem to musi zapłacić za kompleksowo wykonane pomiary a nie wyrywkowo.
Dalej kolega pisze:
-Powinien być jednoznaczny zapis w normie czy zarządzeniu, że mimo usytuowania poza zasięgiem ręki, lampy w I klasie ochronności, powinny mieć zapewnione warunki szybkiego wyłączania zasilania
Proponuje wnikliwe przeanalizowanie punktów 412 i 413 normy …41. Tam jest to dokładnie opisane i wydaje mi sie, że wystarczająco klarownie.
Pozdrawiam
Michał K.