Pomiary skuteczności ochrony gniazd podwójnych

zawsze gniazda jednofazowe podwójne mierze na jednym i drugim bolcu uziemiającym i uwzględniam w protokóle jako dwa oddzielne pomiary
czy można uwzględniać tylko jeden pomiar?
Czy pomiary wykonywac także dla komputerów, ksero itp
Wiem że wszystkie urządzenia w pierwszej klasie ochronności trzeba kontrolować ale może są wyjątki?
pozdrawiam

Witam!

W protokole zaznaczam to np. w taki sposób:
“gniazdo 230V p/t podwójne nr 1” - czyli jedno gniazdo - jedna pozycja.
Natomiast, gdy jeden z kołków ochronnych jest np. usunięty lub nie ma połączenia z przewodem PE bądż PEN (sieć TN-C) wtedy takie gniazdo należy potraktować jako niesprawne.

Jeśli są to pomiary okresowe, to należy nimi objąć wszystkie odbiorniki włączone do sieci oraz przedłużacze.

Witam!

-Ale się Kolega (kkas12) zagalopował.
P.S.
-W mieszkaniach w blokach trudno doprosić się sprawdzenia samej instalacji, tu jeszcze wszystkie odbiorniki i przedłużacze (-także przyniesione od ładnej, młodej sąsiadki). :wink:

Witam

Kolega wybaczy, ale w tej materii mam inne zdanie.
Popieram zdanie Kolegi Ediego, szczególnie jak sąsiadka jest blondynką:)

zaczynam robić pomiary okresowe w zakładzie gdzie pracuję, kompów się namnożyło, tym bardziej przedłużaczy ale czy osobno badać przedłużacz, wystarczy jak zmierzę obudowę kompa włączonego poprzez przedłużacz ?
pozdrawiam

Witam!

Spotkałem się z inspektorami PIP-u, którzy kwestionowali brak na protokołach wyników badań impedancji pętli zwarcia jak i również rezystancji izolacji właśnie przedłużaczy.
A jeśli przedłużacz włączony jest do gniazda do którego nie ma dostępu, ale do przedłużacza nie ma też podłączonych odbiorników to uwzględniać go czy nie?
A jeśli część gniazd w przedłużaczu ma usunięte lub nie podłączone kołki ochronne to jest on sprawny?
Sam piszesz, że sprawdzasz w gniazdach podwójnych oba kołki. To sprawdż i przedłużacz i śpij spokojnie.

Witam!

-Dzisiaj sprawdziłeś także przedłużacz, a już jutro jest inny przedłużacz, bo blondynka swój zabrała, ( więc klient powrócił do swojego bez kołków ochronnych).
P.S.
-I jak pomiarowiec może spać spokojnie? :wink:

Witam

A jak blondynka podłączy inny przedłużacz z uszkodzoną izolacją i kogoś porazi i zabije? Przychodzi znany Koledze Kkas inspektor oraz prokurator biorą papiery i spoglądają. w papierach jest że Kolega Kkas sprawdził przedłużacz i przedłużacz jest dobry. Nie można zidentyfikować, który przedłużacz Kolega mierzył bo blondynka zmieniająca przedłużacz leży w grobie i się nie przyzna. No i posyłamy Koledze KKas paczki do aresztu. Zapytam za Kolegą Edim-Jak tu można spać spokojnie??

Witam kolego Edi !
Bardzo mi się podoba uwaga dotycząca sąsiadki. Nie musi być bardzo
młoda - ważne jest… aby była klasowa.
Mam pytanie do kolegi ? Co kolega sadzi o temacie postu - pomiar
skutecznosci ochrony ? Czy chcąc sprawdzić skutecznosć nie należałoby pomierzyć czasów wyłączania, czyli sprawdzic S-ki lub bezpieczniki topikowe ? Co z tego, że pętla zwarcia ma wlaściwą oporność,
ale S-ka nie wyrzuci bo jest niesprawna lub bezpiecznik “watowany” ? Oczywiscie obecnie w normie nie ma takich wymagań.
Pytanie 2. Kolega dobrze zna się na energetyce. Jaka jest zasada regulacji napięcia w sieci, w zależności od obciążenia ?
Przełączanie odczepów na trafie ? Czy to się może rozregulować
na pewien czas?
CYRUS.

Witam!

-Sama nazwa jest niepoprawna, ale temat mi się podoba, bo wiem o co Koledze chodzi.
-Jak zacznę odpowiadać na pozostałe pytania Kolegi (CYRUS), to skończy mi sie urlop
i wakacje mnie zastaną. :smiley:
P.S.
Proszę utworzyć nowy temat o regulacji napięcia i określić o jakie sieci elektroenergetyczne chodzi.
Można tez odszukać na Forum już istniejące wypowiedzi na podobny temat.

Witam Szanownych Kolegów na Forum

Chcę tu stanąć w obronie stanowiska przedstawionego przez Kolegę Krzysztofa (kkas12). Przepisy przepisami, a prawda jest taka - że najbardziej sprawna instalacja jest tylko warunkiem koniecznym ale nie wystarczającym aby ochronić wpominane "blondynk"i przed możliwością porażenia.
Oto przykład działania austriackiego nadzoru rynku, który niedawno stwierdził iż sprzedawane tam przedłużacze stwarzają pozory bezpieczeństwa, bo na oko wszystko wygląda w porządku - tylko w przewodzie nie ma żyły ochronnej.
http://europa.eu.int/comm/dgs/health_consumer/dyna/rapex/create_rapex.cfm?rx_id=11

Oczywiście, że elektryk wykonujący pomiary instalacji może powiedzieć że odbiorniki to nie jego działka w tym momencie, ale można postawić też pytanie, kto powinien uświadomić użytkownika, że to nie koniec - bo także wszelkie odbiorniki ruchome, nawet te wykonane w klasie II oraz przedłużacze powinny być okresowo sprawdzone.

Wydaje mi się iż bez tej świadomości użytkownika o konieczności kompleksowego podejścia (nie tylko instalacja - ale także odbiorniki) cel nie będzie osiągnięty.
Taka - wydaje mi się, powinna być rola elektryków - informować i przekonywać, nie oczekując że uczynią to jakieś krasnoludki.

Całkiem niedawno w jednym z wątków dyskutowaliśmy sprawę badań okresowych odbiorników. Stosowane do tego celu testery sprzężone z drukarką oraz czytnikiem kodu kreskowego umożliwiają wydrukowanie przylepnej etykiety potwierdzającej wykonanie badania okresowego, którą umieszcza się na badanym po raz pierwszy sprzęcie. Dane sprzętu oraz wyniki badania są zapamiętywane. Możliwy jest wydruk protokołu z badań. Kod kreskowy na etykiecie ułatwia identyfikację sprzętu podczas kolejnych badań okresowych.

Pozdrawiam
Teodor

Witam!
Witam!

-Nie neguję zasady “kompleksowego podejścia”, ale uważam, że nie powinniśmy być nadgorliwi z tymi pomiarami i dajmy zarobić także laboratoriom.
-Zarówno przedłużacze, jak i sprzęt gospodarstwa domowego, (taki jak mikrofalówka czy suszarka do włosów), mogą być badane w odpowiednich laboratoriach, podobnie jak sprzęt ochronny izolacyjny, (taki jak rękawice ochronne czy półbuty dielektryczne). :wink:
P.S.
-Polska to biedny kraj, a kolega Teodor_P napisał nam, że są testery z drukarką i fajne mierniki. -Kto za nie zapłaci i kiedy to ma się nam zwrócić?

Witam!

Kolego Piotrze by dopełnić ów czarny scenariusz przedstawiony przez Ciebie należy dodać jeszcze natępujące sytuacje:

Po kilkakrotnym zadziałaniu zabezpieczenia typu S np 16A chroniącego obwód gniazdowy, którego impedancja pętli jest w górnej granicy skutecznego zadziałania użytkownik zastępuje go aparatem o prądzie In=25A, lub gdy jest to bezpieczik topikowy “poprawia” drutem jego obciążalność grubo ponad wartość przyjętą do obliczeń.

Wymienia gniazdo z kołkiem na gniazdo bez kołka ochronnego lub z kołkiem, ale go (kołka) nie podpina.

Czy i wtedy wina leży po stronie osoby, której podpis widnieje pod protokołem?

Przecież na dokumencie widnieje data jego sporządzenia i zadaniem jego autora jest poczynić takie kroki by w każdej chwili mógł udowodnić że to co napisał w danym dniu odpowiadało prawdzie a nie to co zastała (odpukać) komisja powypadkowa dwa lata po pomiarach.
W jaki sposób ma to zrobić to już chyba odrębny temat.

Szanowny EDI - Przyjacielu Drogi

Piszesz iż Polska to biedny kraj.

Czy jeżeli zamiast wymienić przewód do odbiornika z którego wystają już gołe przewody, albo wymoczoną w proszku do prania wtyczkę pralki FRANIA, wymienia się instalację na TN-S - to to jest biedny kraj czy dziwny kraj ?

Pozdrawiam
Teodor

Witam!

-Chciałem powiedzieć, że sytuacja na rynku pracy polegajacej na wykonywaniu pomiarów elektrycznych jest co najmniej nienormalna.
P.S.
-Wykonawca powinien mieć najdroższy, najnowszy i najlepszy sprzęt czy mierniki i powinien robić kompleksowe pomiary wszystkiego co stoi i się rusza i za wszystko odpowiadać, ale o zapłacie, to nie ma tak naprawdę z kim gadać.
-Zlecenie dotyczy tylko instalacji, a nie sprzętu czy przedłużaczy.

Witam

Odpowiedź w tej sprawie jest banalna, no chyba, że Kolega nie wpisuje wartości prądu zabezpieczenia w protokół w co osobiście wątpię. Wobec tego problem chyba z udowodnieniem niewinności w tym przypadku jest banalny. Drut także zostanie wykryty podczas oględzin instalacji elektrycznej. Tylko jak udowodnić ma pomiarowiec, że mierzył właśnie owy dobry przedłużacz??? Żadnych numerów fabrycznych czy czegokolwiek co może Kolega wpisać do protokółu. Sprawdzić Kolega może owszem nie mówię, że nie-tylko czy wpisywać w protokół i jak później po wypadku udowodnić, że mierzyliśmy inny przedłużacz???

No i dobrze, że nagłośniono sprawę i zapewne ukarano producenta bo taka jest rola nadzoru rynku i dyrektyw.

Nikt tego nie neguje Kolego Teodor.

W naszym prawie jest tak, że obwinia się administratora budynku za ewentualny wypadek. Zatem on powinien pilnować, żeby zostały dokonane wszelkie możliwe zabiegi w celu sprawdzenia instalacji i urządzeń elektrycznych, które są eksploatowane w budynku. Trudno winić kogokolwiek z administratorów za podłączenie przez blondynkę przedłużacza z uszkodzoną izolacją. Każdy ponosi odpowiedzialność za swoje czyny i uchybienia. Niczego nie można nikomu narzucić a uświadamianie nic nie da bo w POlsce wszyscy co noszą spodnie uważają się za elektryków.

Witam

Kolega kkas12 podał przykład dobrej praktyki pomiarowej.
Podejmując się wykonania pomiarów powinniśmy odnosić się do stanu zastanego.
Myślę, że kolega Krzysztof świadomie użył stwierdzenia

Jeśli są to pomiary okresowe, to należy nimi objąć wszystkie odbiorniki włączone do sieci oraz przedłużacze.

Wszak nie chodzi o przebadanie wszystkich odbiorników, ale tylko włączonych do sieci bez
względu na sposób podłączenia.
Poza identyfikacja obwodów i zabezpieczeń dane w protokóle powinny umożliwiać jednoznaczną
identyfikacje badanych urządzeń. W tym celu wykonuje się szkice sytuacyjne i spisuje dane
identyfikacyjne (np. nr fabryczny, numer inwentarzowy lub nanosi się własne oznaczenie).

Są to dla mnie podstawowe wymogi poprawnie wykonanego protokołu.
To o czym pisze kolega EDI to patologia pomiarów powszechnie występująca przy
badaniu instalacji w budownictwie ogólnym („mieszkaniówka”).
Ale uznawanie tego za normę i usprawiedliwianie takiego podejścia do pomiarów
to według mnie przesada.

Witam!

-Tak mnie poruszyła ta wypowiedź Kolegi Andrzeja (elservice), że dzisiaj odwiedziłem Księgarnię Techniczną, by uaktualnić swoją wiedzę […].
-Moja podręczna biblioteczka wzbogaciła się o kolejne dwie lektury:
1). Henryk Markiewicz “Instalacje elektryczne” wydanie szóste z 2005 r.
2) Eugeniusz Sroczan “Nowoczesne wyposażenie techniczne domu jednorodzinnego INSTALACJE ELEKTRYCZNE”
wydanie z 2004 r.
-Z oczywistych względów, (brak wolnego czasu), nie zdążyłem jeszcze przestudiować w/w lektury, ale już pierwsze efekty są widoczne;
-Na końcu lektury nr 2) jest wykaz norm (ładnie pogrupowanych).
-I tak w grupie Sprzęt domowy elektryczny na pierwszym miejscu jest wymieniona norma: PN-88/E-08400.10 - Narzędzia o napędzie elektrycznym. Badania kontrolne w czasie eksploatacji.
-W tej tylko grupie, jest tych norm kilkanaście.
P.S.
-Przez te “pomiarów patologię”,
chyba pójdę z torbami,
albo wybiorę … ł o p a t o l o g i ę. :wink:

Witam!

-To piękne słowa, godne podkreślenia, ale jak mam komuś powiedzieć, że musi sobie wymienić lub naprawić pralkę czy lodówkę, kiedy ta osoba ledwo wiąże koniec z końcem.
P.S.
-Wyciągam wtyczkę z gniazdka i powiadam: Proszę tej pralki czy lodówki nie używać, bo grozi porażeniem.
-A może Koledzy od razu przystępują do naprawy sprzętu czy urządzeń elektrycznych?
Końcowy wniosek:
Róbmy robotę kompleksowo i nie popadajmy w kompleksy. :wink: