Pomiary powykonawcze instalacji ele w budynkach mieszkalnych

Witam.
Dopiero zagłębiam się w wiedzę pomiarów a więc proszę o wyrozumiałość i jedynie fachowe wymienienie rodzajów pomiarów stosowanych w instalacjach po wykonawczych budynków mieszkalnych według najnowszych obowiązujących norm. Dziękuje i pozdrawiam.

jedynie fachowe wymienienie rodzajów pomiarów

Badanie odbiorcze instalacji elektrycznej - oględziny, próby i pomiary.
Należy wykonać w tej podanej wyżej kolejności.
Odnośnie samych pomiarów, czyli punkt 3 postępowania sprawdzającego to:
Pomiary odbiorcze ochrony przeciwporażeniowej instalacji elektrycznej nN.

W zakresie oględzin należy wykonać pewne czynności, a później także w zakresie prób i pomiarów. Wszystko jest napisane czarno na białym w normie: PN-HD 60364-6 Sprawdzanie. Każdy pomiarowiec powinien znać przytoczoną normę jak pacierz. Bez tego to dupa blada - nic nie wyjdzie.

Dzięki wielkie już mam punkt zaczepienia aby drążyć ten temat dalej samemu. Dziękuje.

Szanowny kolego
By dokonać odbioru instalacji elektrycznej potrzeba sprawdzić zgodność z normami przywołanymi.
Tu znajdziesz przywołania norm.

Co do przepisów i uprawnień…

Otóż zrobiłem wymianę instalacji elektr(starej 2-przew) na nową (3-przew) i wyniosłem licznik na zewnątrz. Do tej pory robiłem pomiary i pisałem oświadczenie, w którym pisałem o poprawności wykonania itd.
Teraz gościu podsunął mi oświadczenie, w którym jest mowa o uprawnieniach budowlanych (ja ich nie mam).

Mogę coś takiego podpisać ?

http://www.enion.pl/r/res/standardy_tec … alacji.pdf

W/W link chodzi pod;
http://www.enion.pl/r/res/standardy_techniczne/standardy_krakow/zg_oszenie_gotowosci_instalacji.pdf

Tu masz o podobnych praktykach;

W/g mojej oceny PB i Energetyczne wyraźnie stwierdza jakie uprawnienia ma mieć sprawdzający

Reszta to wymogi bez pokrycia ZE.

Zawsze można poprosić o odmowę na piśmie o podstawę prawną. Kto i gdzie dał im takie uprawnienia?
Wypełń druk i w pozycji uprawnienia budowlane przekreśl i napisz nie dotyczy. Kopię tego zrób i poproś przy przyjęciu papierów o potwierdzenie i ewentualną odmowę na piśmie.

Tu masz podane jak ZE płacą kary; ISE.pl – ISE.pl – aby być Elektrykiem

Jak masz pomiarowe to na drzewo z nimi.

STANCA

Wiem, ze wielu nie podoba się to co piszę ale kojejny raz powtórzę, ze świadectwo kwalifikacji D uprawnia do stwierdzania stany technicznego instalacji tylko w wyjątkowym przypadku opisanym w art. 61 PB i stosownym rozporzadzeniu mówiacym o utrzymaniu obiektów budowlanych. Chodzi właśnie o utrzymanie obiektu i o okresowe ODDANEGO DO EKSPLOATACJI obiektu wraz z instalacjami. To, ze ktoś w ramach radosnej twórczości rozszerzył ten konkretny przypadek na całość śwwiata elektryki to inna sprawa. Teraz właśnie widać jak teudno wrócić do normalności. A normalnością jest to, że ludzie którym nadaje się UPRAWNIENIA BUDOWLANE w których jest napisane, że mają PRAWO do stwierdzania stanu technicznego instalacji i sieci, mogli z tego prawa korzystać. Może nie kazdy wie otym, ze są takie swiatłe umysły, które wymyśliły, że ktoś kto ma UB nie może orzec o stanie instalacji bo moze to zrobić tylko np ogrodnik z D. Jest to parodia zawodu elektryka.
Radziłbym zapamiętać, że D uprawnia do okresowych przeglądów instalacji i tyle. Tutaj nie mieliśmy do czynienia z okresowym przegladem bo doszło przebudowy instalacji elektrycznej a co się wiąże z tym powinno być na to pozwolenie na budowę, projekt budowlany i kierownik robót elektrycznych z uprawnieniami budowlanymi i nikogo nie powinien potem dziwić taki wzór oswiadczenia.
Ja na miejscu dostawców wprowadził bym mniej kontrowersyjny(nie łudze się, ze kogoś przekonałem że D to nie wszystko) zapis w oświadczeniu mówiacy, że budowę lub roboty budowlane prowadził obywatel… i nr uprawnień. I nikogo by to nie dziwiło. Dawno już takie coś gazownie wprowadziły i jest porzadeczek i nikt z jakimś D nie wyskakuje tylko musi być UB i koniec. Zaraz będą krzyki, że ZE to nie nadzór budowlany i gucio go obchodzi kto przy instalacji grzebał byle oświadczenie odebrał. Nic bardziej mylnego. ZE zanim poda napięcie musi być pewne że instalacja jest sprawna, bezpieczna i zrobiona zgodnie z przepisami, normami, pozwoleniem na budowę i projektem technicznym. A za całość takiej budowy odpowiada kierownik budowy i od niego powinien ZE odebrać takie oświadczenie. I jeszcze raz- D uprawnia do kontroli okresowych i wsio.

Zapomniałem dodać oczywistą oczywistość, że wykonawca nie musi a nawet nie powinien mieć UB bo jak ma UB to już nie wykonuje fizycznie instalacji. Zleceniodawca jeśli nie zawarto tego w umowie nie może po fakcie wymagać od ciebie UB bo to jego brocha było zatrudnić poza wykonawca jeszcze kierownika robót. Zawsze lepiej jest to obgadać przed robotąale nie zawsze ludzie otym myślą. Nie można twierdzić, że nie mogłeś wykonać instalacji bo nie masz UB. Do wykonania takiej instalacji uprawnienia UB nie są potrzebne. Za to do kierowania tymi robotami i potem do stwierdzenia gotowości do przyłączenia pod napiecie już tak lecz są to dwa odrębne procesy . Jesli nie ustalono inaczej w umowie to ty miałeś zlecenie tylko na pierwszy element. Ale wiadomo, ze nie będziesz po sądach sięciągał z inwestorem lecz załatwisz jakas pieczatkę dla zaspokojenia wymogów formalnycha instalacja i tak jest bez projektu, pozwolenia itd.

A jak się to ma co kol.marcin714 napisał do robót na które nie ma projektu, które nie wymagają pozwoleń. Zresztą na np. wyniesienie układu pomiarowego na zewnątrz budynku taki moloch jak ENION nie robi projektów i ich nie wymaga bo są zadowoleni że odbiorca robi to na swój koszt. W takim wypadku też jest wymagane oświadczenie a nie wydaje mi się żeby musiała się podpisać pod nim osoba z UB. Zresztą osoba wykonująca pomiary i pisząca protokół musi znać normy i przepisy i na podstawie znajomości tychże przepisów zdała egzamin na E czy D. Zresztą w protokole przynajmniej ja piszę że instalacja jest sprawna i nadaje się do eksploatacji a uprawnienia typu D upoważniają mnie do wykonania wszystkich czynności zawartych w normie PN-HD 60364-6

I otym kolego pisalem, że daleko jeszcze do zgodności z prawem budowlanym czyli do normalności. Jedni nie wymagają to inni się nie wysilają i np takie wyniesienie układu pomiarowego robi się całkiem na dziko. A niech kolega zrobi na dziko przeniesienie licznika gazu. A te same przepisy budowlan obowiązują i gazowników i elektryków tylko inny jest stopień egzekwowania ich.

Zresztą osoba wykonująca pomiary i pisząca protokół musi znać normy i przepisy i na podstawie znajomości tychże przepisów zdała egzamin na E czy D.

I oto mi osobiście chodzi. Bo uważam, że niekoniecznie właśnie. EiD w ostatnich latach zeszły do rynsztoka. W Polsce jest zgraja całkowitych dyletantów, którzy takie papiery posiadają bo takie papiery się poprostu dostaje w zamian za opłatę egzaminacyjną i do tego akurat żadna wiedza elektryczna nie jest potrzebna. A potem takie oświadczenie dyletanta jest tak samo ważne co kolegi. I ja się wcale nie dziwię ludziom , którzy odbierają takie oświadczenia, że się wzdrygają. Natomiast UB to całkiem inna bajka. nie twierdzę, że to sami geniusze ale bynajmniej wykształcenie jakieś kirunkowe mają. Na D to chyba podstawówki nawet nie trzebamieć.
W związku z rangą D ja osobiście jestem za całkowitą likwidacją tego świadectwa . Wtedy takie oświadczenie podpisała by osoba która się zna na tym bo innej nie przyszło by to do głowy. Dziś zaś podpis składa nie ten co się zna lecz ten co ma papier a jak ma papier to co go obchodzi czy on się zna. Oczywiście ci co się znają i mają papier też podpisują więc podpisywali by dalej bez papierka.

Nie wiem ale odnoszę wrażenie że wg. Ciebie wszyscy elektrycy to ludzie nie mający pojęcia co robią a papiery kupili, ale uwierz mi tak nie jest. I nie jest też tak że wszyscy co mają UB wiedzą co robią i co podpisują, na tym forum ludzie niejednokrotnie pisali o bzdurach wymyślonych przez inspektorów z UB. Wg. mnie dla prokuratora nie ma znaczenia czy na protokole podpisała się osoba z UB czy D, podpisany ponosi odpowiedzialność. Faktem jest że jest bałagan w prawodawstwie i przez to rodzą się takie dyskusje. I jeszcze jedno, w momencie jak państwo polskie zamknęło drogę osobom ze średnim wykształceniem do UB to w pewnym momencie ludzie nie posiadający takich uprawnień powinni pozamykać swoje interesy, ale żeby żyć trzeba było zacząć płacić osobom które mają papierek i to nieraz nie małe pieniądze. Nijak się to ma do wiedzy gościa z UB bo najczęściej podpisuje papiery nie widząc roboty i tak wygląda nasza rzeczywistość. Na dzisiaj wg. mnie rozwiązanie jest jedno, dać możliwość uzyskania UB każdemu z wykształceniem elektrycznym.

I dokładnie oto chodzi, że z braku możliwości robienia UB wymyślono środek zastępczy w postaci D. I było by to może i fajne gdyby D znaczyło co kiedyś czyli, że najpierw obywatel wykazał się stażem, szkołą, doświadczeniem, wiedzą na egzaminie a następnie wspiął się na drabinie fachowców na belkę D. I żle rozumiesz mnie bo ja nie twierdzę, że wszyscy z D to debile. Twierdzę tylko ,że w śród D jest spory odsetek nie fachowców. Nie twierdzę, że są głupi albo coś lecz nie są z branży lub nie interesują się branżą elektryczną a D ma bo szef firmy brukarskiej wyslał go na kurs bo unia finansowała. Ci co kursy organizują nie odmawiają nikomu uczestnictwa a jak już ktoś uczestniczył to nie wypada żeby tych D nie dostał bo jakby się to rozniosło to kolejny szef nie wyśle tam swojego hydraulika tylko gdzi indziej. I kolo się zamyka. A hjak taki hydraulik już D posiądzie to chcezrobić z nich jakiś użytek chociażby poprzez podpisanie sięna takim oświadczeniu pod czyjaś robotą bo załóżmy że sam pojęcia nie ma zielonego jak to zrobić. A gdyby tych D nie było to w życiu taka osoba nie zajmowała by się elektryką bo by jej to nawet do głowy nie przyszło. Całe szczęście że bynajmniej wrócili do okresowości tych zaświadczeń to co niektórzy kalkulują, że na 5 lat to mu się nie opłaci kupować tych D. Ale to co działo się w tamtych czasach gdzie inwestycja tych kilkuset zł miala być już na całe życie to nawet nie chcę mówić.

Na koniec dodam, że zacznę szanować D, E od chwili gdy zacznie sięje nadawać za kwalifikacje. A narazie daleko jest do tego i wogóle w tym stanie prawnym jest to niemożliwe nawet. Każda jednostka , która chciała by to założenie wprowadzić w życie wypadnie szybko z rynku bo ze swoimi zasadami będą siedziećwolni a adepci sztuki elektrycznej D będą odbierać od konkurencji. Po kilku miesiącach już tej jednostki nie bedzie


Ale co by nie mówić o D nadal uważam ,że w obecnym stanie prawnym upoważniają one tylko do okresowych przeglądów instalacji a nie powykonawczych i odbiorczych a to było meritum tego wątku Prawo budowlane reguluje zasady projektowania, budowania i utrzymania obiektów budowlanych. Mowa o elektrykach z D jest właśnie w tej trzeciej części prawa budowlanego mówiącej o utrzymaniu obiektów budowlanych a nie o budowie.

Ale fizyczne wykonanie nowej, to także prace kontrolno-pomiarowe. Więc kto może w tym przypadku trzymać miernik? Kto może nacisnąć na nim start? Kto może wpisać w papier coś co pokazał miernik? I kto może stwierdzić, że to co pokazał miernik jest dobre lub nie?

I kto to mówi? Wszak zapewne nie są koledze znane przypadki nadawania z automatu świadectw E lub D dla posiadaczy ub. No przecież, kto ich będzie przepytywał o tak bzdurne sprawy. Nie?

A czy wymianę “starej” instalacji elektrycznej na nową nie można podciągnąć pod modernizację?

nie można podciągnąć pod modernizację?

Modernizacja - cóż to takiego ?
Prawo Budowlane nie przewiduje takiego pojęcia jak modernizacja. Może być remont, przebudowa, rozbudowa itd.

Zresztą pomiar to sprawdzenie wykonania instalacji, niezależnie czy to remont, przebudowa czy rozbudowa - wykonać trzeba za każdym razem ingerencji w instalację elektryczną, nawet gdy jest wymieniane pojedyncze gniazdko 230V ze stykiem ochronnym.

Witam

Zaczyna być powszechnie używane nowe słowo-Rewitalizacja

Też zapewne w PB nie znajdziesz.
STANCA

Zaczyna być powszechnie używane nowe słowo-Rewitalizacja

Trendy mody też nie stanowią Prawa budowlanego.
Co to ma do rzeczy czy rewitalizacja czy modernizacja, pomiary wykonuje się odbiorcze lub okresowe - innej możliwości nie ma i trzeba się dostosować do wymagań a nie tworzyć własne nazewnictwa i poprawiać reguły już istniejącego słowa pisanego i wydanego jako Ustawa.

Uważam, że Prawo Budowlane nie każe robić badań instalacji elektrycznych co 5 lat, tylko sprawdzić, czy takie badania były robione w minonych latach (wg mnie wystarczy E) i jakie są - to ocenia ten z D (wg PB).

Dom ma z 30 lat. Latem wymieniono starą instalację elektryczną na nową. Projekty, wykonawcze, powykonawcze, badania instalacji po wykonaniu są itp. itd., a na jesień przypada 5 lat od poprzedniej kontroli okresowej. I co? Znowu badania tego wszystkiego i płacenie przez właściela za papierki? W życiu nigdy!

AWK

Witam
Zeszliśmy z tematu, bo o pomiarach powykonawczych tu mowa była.

Radzę jednak na spokojnie i ze zrozumieniem kolejny raz przeczytać Prawo Budowlane.

Z regulaminu forum; Czego robić nie wolno-Rozpowszechniać informacji nieprawdziwych lub mogących wprowadzić w błąd.
STANCA

Witam

Uważam, że Prawo Budowlane nie każe robić badań instalacji elektrycznych co 5 lat, tylko sprawdzić, czy takie badania były robione w minonych latach …

IMHO jest dokładnie odwrotnie a w szczegółach jak poniżej
Art. 62. 1. Obiekty budowlane powinny być w czasie ich użytkowania poddawane przez właściciela lub zarządcę kontroli.

2) okresowej, co najmniej raz na 5 lat, polegającej na sprawdzeniu stanu technicznego i przydatności do użytkowania obiektu budowlanego, estetyki obiektu budowlanego oraz jego otoczenia; kontrolą tą powinno być objęte również badanie instalacji elektrycznej i piorunochronnej w zakresie stanu sprawności połączeń, osprzętu, zabezpieczeń i środków ochrony od porażeń, oporności izolacji przewodów oraz uziemień instalacji i aparatów;

PB ma tak:

Samodzielne funkcje techniczne w budownictwie
Art. 12.

pkt. 1. Za samodzielną funkcję techniczną w budownictwie uważa się działalność związaną
z koniecznością fachowej oceny zjawisk technicznych lub samodzielnego
rozwiązania zagadnień architektonicznych i technicznych oraz techniczno organizacyjnych,
a w szczególności działalność obejmującą:

pkt. 5) sprawowanie kontroli technicznej utrzymania obiektów budowlanych;



Art. 62.
ust. 1. Obiekty budowlane powinny być w czasie ich użytkowania poddawane przez
właściciela lub zarządcę kontroli:

pkt. 2) okresowej, co najmniej raz na 5 lat, polegającej na sprawdzeniu stanu technicznego
i przydatności do użytkowania obiektu budowlanego, estetyki
obiektu budowlanego oraz jego otoczenia; kontrolą tą powinno być objęte
również badanie instalacji elektrycznej i piorunochronnej w zakresie stanu
sprawności połączeń, osprzętu, zabezpieczeń i środków ochrony od porażeń,
oporności izolacji przewodów oraz uziemień instalacji i aparatów;


ust. 2. Obowiązek kontroli, o której mowa w ust. 1 pkt 1 lit. a, nie obejmuje właścicieli
i zarządców:
pkt. 1) budynków mieszkalnych jednorodzinnych;


ust. 5. Kontrole stanu technicznego instalacji elektrycznych, piorunochronnych, gazowych
i urządzeń chłodniczych, o których mowa w ust. 1 pkt 1 lit. c, pkt 2 i pkt 6
oraz ust. 1b, mogą przeprowadzać osoby posiadające kwalifikacje wymagane
przy wykonywaniu dozoru nad eksploatacją urządzeń, instalacji oraz sieci energetycznych
i gazowych.

Art. 57.

ust. 1. Do zawiadomienia o zakończeniu budowy obiektu budowlanego lub wniosku o
udzielenie pozwolenia na użytkowanie inwestor jest obowiązany dołączyć:

pkt. 4) protokoły badań i sprawdzeń;

Więc eksploatacja czyli kontrole okresowe może wykonać osoba z PB i D, a odbiorcze tylko PB gdyż nie jest to żadna eksploatacja.