Pomiary pętli zwarcia w instalacjach DC

Koledzy podpowiedzcie jak sobie radzicie z pomiarami pętli zwarcia w instalacjach DC w układzie FELV np. (obwody sterowe 48VDC, 110VDC ). Z moich poszukiwań na rynku mierników nie znalazłem żadnego do pomiarów w sieciach DC.

Witam Kolegę Piotra i wszystkich Kolegów na FORUM.
Można to wykonać metodą techniczną wg rys. z książki “WYTYCZNE- Pomiary w elektroenergetyce…”
Ale problem “co z homologacją takiego przyrządu”?.

Nie uważam się za wielkiego specjalistę, ale jeżeli pomiar napięcia i prądu wykonam przy pomocy mierników z odpowiednimi sprawdzeniami,
Pozostaje pytanie, co z impedancją którą dołączamy, czy wystarczy, że zmieżymy ją sami, czy może można kupić jakieś wartości wzorcowe ?

Witam

Jeśli jest to obwód sterowania FELV według punktu 411.3 normy to przy
napięciu stałym 48 V lub 110 V nie ma potrzeby sprawdzania pętli dla
napięcia stałego.
Jest wymóg połączenia części przewodzących dostępnych z przewodem
ochronnym obwodu pierwotnego.
Jak przypuszczam obwód pierwotny zasilany jest z normalnej sieci
elektroenergetycznej 400/ 230 V 50 Hz.

Należy sprawdzić ciągłości przewodów ochronnych tego obwodu i
warunek samoczynnego wyłączenia dla obwodu pierwotnego, a z tym nie
powinno być problemu.

Obwody DC mocy o wyższym napięciu to oddzielna historia.

Witam
Kolego Krystyn, istotnie ciezko z homologacja takieeeego “przyrzadu”. Ale jak by dopisac ze sa to mierniki uniwersalne, czyli mierza DC, to moze, moze.
Druty oporowe nie potrzebuja raczej homologacji. A to trafo to dla zmylki? kol. zamiescil?
Aby sie poczatkujacy posmiali?
Dalszych owocnych “wytycznych”
zax zyczy

Witam Kolegę „zax” i wszystkich Kolegów na FORUM.

Nikogo nie chciałem zmylić. Zasada pomiaru jest taka sama dla DC i AC. Nie miałem czasu na rysowanie, więc zamieściłem jeden z rys., które mam w PC. Jeśli chodzi o mierniki uniwersalne, to nie wiem czy takowe są aby miały homologację. Owszem, przyrządy laboratoryjne takową mają. Uważam również że rezystor regulowany również powinien homologację posiadać. A co z przewodami łączeniowymi?
A co dokładnością i błędem pomiarowym?
Ale nie róbmy z tego apteki!
Są to sprawy dość skomplikowane w których nie jestem zbyt biegły.

Witam !
Kiepskiej baletnicy przeszkadza rąbek w spódnicy.

Ciekawe, ilu z was co roku homologuje wszystkie przyrządy, które posiada ? Czy raz w roku wystarczy ?
Technik, lub inny fachowiec musi wiedzieć co robi, powinien umieć zweryfikować wyniki swoich pomiarów.

Nie rozśmieszajcie mnie. jakież to ogromne dokładności potrzebujecie ?

Może porozmawiamy, co bedzie,jeżeli pracownik upuści miernik podłogę, lub miernik uszkodzi się w okresie pomiędzy homologacjami ?
Żeby zmierzyć coś jest ptrzebny akt prawny.? /tekst z forum/
Myślę, że poziom dyskusji który prowadzicie jest na poziomie przedszkola.
CYRUS.

Witam Kolegę “CYRUS” i wszystkich Kolegów na FORUM.

Na forum tym wypowiadają się doświadczeni praktycy po studiach, doktoratach itp. oraz młodzi przyszli elektromonterzy, którym można by w czymś pomóc.
Nie pamiętam czy w przedszkolu poznałem prawo Ohma, raczej nie ale zawsze korzystałem z wiedzy innych w szkole podstawowej.

Może Kolega napisze coś jaśniej i powoła się na jakieś przepisy.
Albo na tym forum piszą magistrowie, inżynierzy, którzy wiedzą co piszą,
albo młodzież, która chce się cos dowiedzieć od nas.

Witam !
Kolego Krystyn !
Właśnie na podstawie wypowiedzi kolegów, dotyczących analizy rysunku
przedstawionego przez Kolegę w poscie z dnia 25 lutego,
można ocenić wypowiedzi “psedopraktyków” po studiach.
Padały liczne zarzuty, co do homologacji rezystancji, rezystancji przewodów pomiarowych.
Jężeli na rysunku Kolegi Krystyna jest legalizowany woltomierz i amperomierz, TO REZYSTANCJA OBCIAŻENIA I REZYSTANCJA
PRZEWODÓW:
NIE MAJĄ ŻADNEGO ZNACZENIA
Wszystko zwiera się w odczytach legalizowanego woltomierza
i amperomierza.

Nic więcej nie potrzeba do pomiaru pętli zwarcia.
Tak to wygląda znajomość układów przez doświadczonych fachowców.
O tytułach nie wspomnę.
A przecież przedstawiony przez kolegę schemat - ma stopień trudności
na poziomie " LOKOMOTYWY JULIANA TUWIMA".

A dokładność pomiaru, czyli wyznaczenie w jakim zakresie zawierają się wyniki pomiarów, to sprawa kluczowa.
Jeżeli przepisy nie określają wymogów, na dokładność pomiarów,
to zawsze należy powiedzieć, że zmierzona wartość zawiera się w zakresie np. +5%, -5%. Jak ktoś zmierzył lepiej, to niech poda obliczoną dokładność np. zakresie +0,2 %-0,2%.
Czy tego nie uczono was na “laboratoriach” - bo mnie od I semestru.
To czysta kpina,że na forum analizuje się LOKOMOTYWĘ z takimi wynikami.
Czy wiecie co to jest różniczkowy rachunek błędu ?
Jeżeli nie wiecie, to przykęcajcie przewody do śrubek i nie zajmujcie się pomiarami.
CYRUS.
Pomiar pętli zwarcia, to jest pomiar rezystancji wewnętrznej źródła energii
elektrycznej. Są źródła napięciowe i prądowe. Napewno w tym przypadku nie chodzi o to, że “prąd jest pod napięciem”, jak mówią tysiące elektryków. / autor wypowiedzi kol. Kkas 12 /
Bez znajomości źródeł, elektryk nie jest w stanie używać prawa Oma
i analizować obwodów elektrycznych.
Druga sprawa, to operowanie źródłami i obciążeniami - to właśnie teoria obwodów. Ale dopiero wstępne arkana tej dziedziny.

Witam

Gratuluję kolego CYRUS, praktycznego podejścia do pomiarów.
Jeżeli kol jest takim asem w pomiarach to proszę zgodnie z teorią obwodów narysować, oznaczyć i przeprowadzić analizę obwodu kol. Krystyna.
A następnie przeprowadzić analizę błędu pomiaru w oparciu o rachnek różniczkowy.

Myślę że koledzy potrafią ocenić czy jest kol CYRUSEM czy STAŃCZYKIEM

Witam Kolegę “CYRUS” i wszystkich Kolegów na FORUM.
Kolego “CYRUS”, powyższy rys. jest oparty na PN-IEC 60364-6-61 w której pisze, że „Metody proponowane w niniejszym załączniku podają przybliżone wartości impedancji pętli zwarciowej…” oraz jest wzór:
Z = U1-U2/I
Wcześnie wyraźnie napisałem:

Więc może Kolega się wcześniej zastanowi co i do kogo pisze.
Wszystkie przyrządy pomiarowe a zwłaszcza te, które dotyczą ochrony życia ludzi i zwierząt muszą posiadać homologację. Wiadomym dla wszystkich jest, że nikt nie będzie żądał homologacji na każdy element w danym przyrządzie lecz na cały przyrząd łącznie z przewodami pomiarowymi.
Pewien profesor napisał że ciągłość rezystancji można wykonywać przy pomocy baterii i żarówki i to jest zgodne z normą ale zostawmy ten temat.
Powracając do PN-IEC 60364-6-61 i podanego wzoru, to nie jest to przybliżona metoda pomiaru impedancji (jak pisze w normie) lecz rezystancji pętli zwarciowej.
Jeśli chodzi o wzór z w/w normy, to powinien być zapisany jako:
R_wynik = (U1-U2/I) - (rezystancja przewodów pomiarowych).
A jeżeli mamy się bawić w aptekarstwo, to niech Kolega odpowie sobie na pytania:

  1. Dlaczego przyrządy pomiarowe posiadają możliwość autokalibracji przewodów pomiarowych?
  2. Dlaczego przyrządy pomiarowe posiadają opcję ustawiania czy stosujemy fabryczne przewody pomiarowe o długości 1.2, 2.0, 5.0 m, itd.?
  3. Dlaczego dla danego przyrządu należy stosować odpowiednie fabryczne przewody pomiarowe?
    Chyba producenci mierników nie robią tego dla zabawy.

witam !

Kolego Krystyn.
Układ pomiarowy jest poprawny i"na medal". I ja tego absolutnie nie neguję. Sam bym mierzył rezystancję pętli zwarcia w takim układzie.
Ale układ i przyrzady to nie wszystko.
Samochód potrzebuje rozsądnego kierowcy.

Nie do układu mam pretensję , a do kolegów którzy nawet takiej prostoty zupełnie nie rozumieją. JAK SOBIE DACIE RADĘ ZE SKOMPLIKOWANYMI SIECIAMI ?

Widzę, że i kolega Krystyn nie przemyślał swojego postu.
Jeżeli wartość rezystancji obciążenia nie na żadnego znaczenia,
to kalibracja przewodów amperomierza też nie jest potrzebna.

A o kalibracji przewodów woltomierza, kolega wybaczy, w XXI wieku jeszcze nie słyszałem.
Chyba ,że woltomierz na rysunku pochodzi z pracowni Pana Farady’a
i posiada Rw = 10 omów / wolt. Jeżeli tak, to składam broń.

Dla mnie to jest układ na poziomie intelektualnym
LOKOMOTYWY JULIANA TUWIMA.
A niezależnie czym mierzyłem, to mam obowiązek podać, jaką odchyłkę mają wyniki pomiarów, w stosunku do wartości rzeczywistych.
Nawet, jeżeli mierzę napięcie stałe woltomierzem klasy 0,5,
to nie oznacza to,że odchyłka pomiarów od wartości rzeczywistej jest maksymum 0,5%.
Może być nawet 3%, ponieważ klasa przyrządu dotyczy pełnego zakresu.
Klienta i inspektora interesuje wartość bezwzględna, a nie to co wskazał konkretny przyrząd.
To jest ABC = ELEMENTARZ.
CYRUS.

ŻEGNAM !
Do kolegi Czesława. Cytuję:

Myślę,że koledzy potrafią ocenić, czy kolega jest CYRUSEM, czy STAŃCZYKIEM

Panie Czesławie ! Pan mnie przecież już ocenił !
I jeszcze Pan oczekuje, abym coś robił ? To drobna przesada.
CYRUS dzielił się wiedzą za darmo. STAŃCZYKOWI trzeba płacić. Pytanie, czy STAŃCZYK za pieniądze będzie chciał wykonywać dla Pana usługi ?
Teraz STAŃCZYK WYRAZI OPINIĘ.
Mnie nie jest potrzebna ocena kolegów, ponieważ w szkole zaliczyłem wiele laboratoriów gdzie wielokrotnie ludzie oceniali moją pracę.
Z tekstu jednoznacznie wynika,że z różniczkowym rachunkiem błędu
spotkał się Pan po raz pierwszy, i stąd ta ocena.
**TO SĄ MOJE OSTATNIE POSTY NA FORUM.
DLACZEGO ?**Z forum do tej pory nie wyniosłem dokładnie, dokładnie nic.
Tylko straciłem dużo czasu.

JESZCE RAZ POTWIERDZIŁA SIĘ MOJA OPINIA O ELEKTRYKACH,
ŻE PRZYKRĘCAJĄ KABLE DO ZACISKÓW I NIC NIE ROZUMIEJĄ.

Wasze dyskusje są na normy, a nie na konkretne parametry elektryczne.

A woltomierz źródło i przewody, to dla was poziom nie do przeskoczenia.
To kpina , Panowie z wielkimi uprawnieniami.
To są układy na pierwsze lekcje w technikum, a nie dla doświadczonych fachowców.

NORMY SĄ WŁAŚNIE TAKIE, JAKI POZIM WIEDZY REPREZENTUJĄ ELEKTRYCY. Hydraulicy przecież tych norm nie piszą.
STAŃCZYK.
Ps. Jak ktoś będzie od CYRUSA potrzebował konsultacji, nie odmówię.
Znacie mój adres: cyrus@wp.pl

Witam Kolegę “CYRUS” i wszystkich Kolegów na FORUM.



Z wątków kolegi, to chyba tylko przedszkolak pomyślałby, że Kolega zaliczył wszystkie fakultety i wszyscy użytkownicy forum nie dorastają mu do pięt w wiedzy o elektroenergetyce. Ja coś cię tam w szkołach nauczyłem, mam pomad 30 lat praktyki w zawodzie i z tego forum nauczyłem się bardzo dużo nawet od Kolegów, którzy są jeszcze w technikum.



Czy Kolega z taką wiedzą nie odróżnia rysunku poglądowego (techniki pomiarów) od rzeczywistego układu pomiarowego w praktyce.
Aby Kolega zrozumiał o czym pisałem, to załączam kolejny rys. w którym chodzi o przewody pomiarowe.

A czy rezystancja przewodów jest istotna, to Kolega zapewne wie jaka jest zasada działania
mostka Thompsona. Dołączę również cytaty z f-my SONEL:

Każdy miernik z rodziny MZC-300 jest wyposażony w funkcję Autokalibracji umożliwiającą użytkownikowi przyrządu korzystanie z przewodów pomiarowych o różnych długościach bez konieczności przeliczania poprawek wynikających z różnicy ich rezystancji - przyrząd uwzględnia je automatycznie. Autokalibracja polega na określeniu sumy rezystancji obu przewodów pomiarowych (rys. 7)



Miernik MZC-310S umożliwia pomiar miliomowych wartości impedancji pętli zwarcia, które występują w punktach zasilających, rozdzielniach czy stacjach transformatorowych. Przyrząd wykorzystuje czteroprzewodową metodę pomiaru, która eliminuje wpływ rezystancji przewodów na wynik pomiaru

Może teraz Kolega już wie o co chodzi?
Ps.
Proponuję nie obrażać się na to forum, lecz pisać więcej treści merytorycznym z pominięciem krytykowania wiedzy innych Kolegów.
Z niejednych postów Kolegi, ja i inni Koledzy dowiedzieli się coś ciekawego i często Kolega ma rację. A kto się z tym zgadza lub nie, to jego prywatna sprawa.

Witam !

Pytanie proste: co to znaczy zmierzyć ?

Zmierzyć, to znaczy okreslić, jak się ma wielkość mierzona do wzorca znajdującego się pod Paryżem.
Poprzez pomiar określamy wielokrotność naszej wielkości w stosunu do wzorca.

Dlatego istotny jest rachunek błędu.
Normy wymagaja pomiarów, a nie oszacowania.
CYRUS.

Witam

Ale z kolegi Cyrusa to wychodzi “warszawka”. Nie chcę obrazić warszawiaków, bo może nie wszyscy tacy są ale kolega utrawala obraz “cfanaka” i wręcz go potęguje.
Nie wiem czym to jest spowodowane ale cieszę się, że nie mieszkam w Warszawie.

Arek

Czy Moderator jest już na urlopie i nie czyta postów ?
Jest gorąco i pojawiają się dziwne teksty .

Witam
Jutro już jest zimniej może więc któryś z moderatorów się zjawi i zacznie wypełniać swoje obowiązki .

Witam !
Oporność wewnętrzna źródła energii elektrycznej wyraża sie zależnością:
Rw =

Witam Kolegów na forum i kolegę Cyrusa.

Nie znam się może na pomiarach, ale kolego Cyrus wzór Rw=DU/DI jest pewnie słuszny.
Ale tak się zastanawiam z tą rezystancją przewodów.:slight_smile:
Nie będę się bawił błędami pomiaru w oparciu o rachnek różniczkowy
bo ten dawno zapomniałem niestety, a czasami by się przydał.
I dlaczego akurat różniczkowy, a może weźmiemy metodę najmniejszych kwadratów lub jakąś inną przecież jest ich kilka.
Ale wracając do meritum sprawy.
W układzie narysowanym przez Kol. Krystyna w poście z dnia 29 maja godz. 14.37 odnośnie pomiaru pętli zwarcia (rezystancji) w gniazdku (i nie czepiajmy się znów, że to nie obwód prądu stałego bo zasada pomiaru rezystancji pozostaje ta sama). Moim zdaniem kolego Cyrus rezystancja przewodów układu pomiarowego wpływa na pomiar. Tak sobie myślę, że płynie przez nie prąd pomiarowy, mają jakąś rezystancję i mamy na nich jakiś spadek napięcia. A więc nasze DU zależy od ich rezystancji.
W skrajnych przypadkach ta rezystancja będzie równa zeru lub nieskończoności. Więc nasze DU w tych skrajnych przypadkach bedzie równe? Ale zaraz, a ile bedzie równy prąd przy rezystancji przewodów równej nieskończoności?
To takie pytania z przedszkola, ale tylko po to aby rozładować atmosferę.
Jeżeli przesadziłem z góry przepraszam.