Pomiary pętli zwarcia w instalacjach DC

Witam !
Kolego Bonius ! dziękuje za rozsądny post. W końcu znajdują sie ludzie myślący, i to mnie cieszy.

Odpowiadam. Przewody sa częścią rezystancji, i dlatego nie mają znaczenia.
Co jest natomiast istotne. Miejsce pocłączena woltomierza.
Powinien być podłączony najlepiej blisko zacisków źródła.

Niestety, niektórym sie wydaje, że wystarczy kupić miernik za tysiące.
Do FERARII potrzebny jest jeszcze kierowca - czyli wiedza.

Uwaga poza tematem.Elektryk powinien posiadać sprzęt , do pomiaru rezystancji przewodów. Napewno nie mostek Thomsona sprzed 45 lat. Zdrowie bym stracił, jak bym mierzył takim zabytkiem.
Ja mierzę bez mostka boczniki 10 momów, jak potrzebuję.
Dziś mamy takie narzędzie jak komparator pomiarowy 4,5 cyfry.

Rachunek błędu. Po pierwsze, sam mierzący musi posiadać taką wiedzę, aby określić czynniki wpływajace na dokładność pomiaru.Finalny błąd pomiaru jest sumą błędów cząstkowych.

Ale … dzisiaj posiadamy tak dokładny sprzęt, że w/w rachunki są bardzo proste.
Problemem jest natomiast NIEWIEDZA kompletna mierzących.
Aby dokonać pomiaru trzeba wiedzieć, po co mierzymy, jakich informacji oczekujemy z wyników pomiarowych.
Czytając posty w zakresie publikacji WYTYCZNE, nie znalazłem żadnych wymagań na dokładność pomiarów.
Także na całym forum, nikt poza mną nie poruszał kwestii dokłaności.
Niezależnie jaka pwinna być, 10% czy 50%.

Następna sprawa, to zrozumienie układu pomiarowego i przedmiotu pomiaru.
Dalej teoria obwodów której nie ucza w szkołach elektrycznych.
Mało uczyć - trzena nauczyć uczniów. A jak nauczyciel się nie zna ?
Przykładem sa uziomy - nikt poza mna, nie zauważył,że uziom 10 omów - to kpina i bezsens. To rower przyczepiony do ciężarówki.
Jest, czy go niema,to wszystko jedno.
CYRUS.
Ps. Zadałem nauczycielowi ze szkoły elektrycznej pytanie: do batrii 3R12
o napięciu znaninowym 4,5V, pdłączono rezystor 4,5 oma.
Jakie natężenie prądu wskaże amperomierz ?
Jaką ocenę ode mnie otrzymał ? Pałkę z kropką.

Witam Kolegów na Forum i Kolegę Cyrusa.
Nie jestem pomiarowcem więc będę posługiwał się zwykłą wiedzą elektryczną. Wg mojej wiedzy jeżeli pominiemy w tym przypadku rezystancję woltomierza wraz z jego przewodami pomiarowymi (sądzę że takie założnie spowoduje błąd pomiaru dużo mniejszy od 1% co w naszym przypadku jest w zupełnosci wystarczające bo w obliczeniach pętli zwarcia zakładamy margines błędu 25-50%) i podłączymy przewody pomiarowe woltomierza na zaciski mierzonego obwodu tj. w tym przypadku na styki gniazdka to możemy założyć, że rezystancja przewodów w obwodzie amperomierza nie wpłynie na pomiar w ogólnym przypadku (szczególny przypadek to oczywiscie przerwa w obwodzie pomiaru prądu).

I skoro już i tak zeszliśmy z tematu poruszę jeszcze sprawę Kolego Cyrus rezystancji uziemiena o której znów kolega wspomniał tj. punktu rozdziału przewodu PEN na N i PE.
Rozważmy dla przykładu domek jednorodzinny.
Moim zdaniem rezystancja 10Ω wynika z dwóch rzeczy.
Często zakładamy przerwę w obwodzie PEN i zakładamy, że wtedy ma zadziałać RCD przy przepływie prądu zwarciowego przez to właśnie uziemieni o ile jest oczywiscie RCD. Odnośnie zabezpieczeń nadproądowych nie pisze bo i tak zwykle nie zadziałają w takim przypadku.
Więc jeżeli mamy jeden RCD o prądzie różnicowym 30mA zwykle przyjmujemy, że wystarczy nam rezystanacja uziemienia 666Ω.
Uzyskanie 666Ω nie jest nieekonomiczne i nie jest trudne do uzyskania. Dla kilku RCD rezystanacja będzie odpowiednio mniejsza.
Wiec skąd np 10Ω.
Ja zakładam 10Ω ponieważ instalacja wewnętrzna winna być również zabezpieczona ochronnikami przepięciowymi, dla których przewiduje sie uziemienie własnie 10Ω.
Nie pamiętam w tej chwili jaki przepis lub wytyczne o tym mówią może koledzy coś wiedzą na ten temat. Jeżeli znajdę chwilkę poszukam i opiszę bo temat mnie intersuje.
Dodać jeszcze mogę, że rezystancja 10Ω dla ochronników przepięciowych jest zdaje się wartością bardziej przyjętą niż uzasadnioną technicznie gdyż sprawa zjawiska przepływu prądu od wyłądowania atmosferycznego przez uziom jest ciągle badana i z tego co wiem dzisiejszy stan wiedzy w tym temacie nie jest pełny. My mierzymy rezystancję statyczną, a tutaj główną rolę bedzie zdaje sie grała rezystancja dynamiczna lub raczej impedancja (będzie tutaj chyba stan nieustalony) bo przecież przy takich zmianach prądu w przewodzie różnie się może zachowywyać uziom. Ale najwazniejsze żeby sprowadził prąd do ziemi, a im mniejsza rezystancja uziomu tym będzie lepiej.
Więc do chwili gdy wiedza teoretyczna i praktyczna nie zmieni się będę stosował 10Ω bo innej wiedzy na dzień dzisiejszy nie mam.
Swoją droga może utworzyć nowy temat:
Rezystancja dla układów ochrony przepięciowej instalacji.

Witam

Ponieważ postulat kolegi Sylwestra pozostał bez echa, a kolega CYRUS wykreował
się na Pierwszego Elektryka RP to pozwolę sobie na mały komentarz do jego ostatniej
wypowiedzi.

Kolega przeczytał podręcznik miernictwa z technikum elektronicznego, a w życiu
nie wykonał żadnych pomiarów na obiekcie elektroenergetycznym.
O jakiej wiedzy kolega pisze bo sam jej nie ma.
Moja ocena dla kolegi do jedynka z minusem.

Czy nowy czy sprzed 45 lat działa tak samo. Nadal jest produkowany i niezastąpiony.
Widać, że kolega nie wykonywał żadnych pomiarów na obiektach elektroenergetycznych.

Widać, że kolega nie wykonywał żadnych pomiarów na obiektach elektroenergetycznych.
W przeciwnym razie znał by pojęcie błędu metody i dokładności technicznej.
Po to w normach są opisane metody pomiarowe, by nie była konieczna indywidualna
analiza błędu, a dokładność techniczna wystarcza dla pomiarów eksploatacyjnych.
Gdyby kolega wykonał tego typu pomiary to nie wypisywał by bzdur o analizie błedów.

Kolega jest tu jedynym niedouczonym forumowiczem.

Kolego CYRUS. Każdy elektryk wie, że teoria obwodów wchodzi w skład podstaw
elektrotechniki. Dlatego kolega ze swoim ograniczonym wykształceniem nie może
pojąć podstawowych praw elektrotechniki.

Kolega jest tu jedynym niedouczonym forumowiczem.
Każdy elektryk wie, że 10 omów to już jest dobry wynik. Sensu proponuję szukać
w książkach, a nie wymyślać niedorzeczne teorie w dziedzinie o której kolega
nie ma zielonego pojęcia.

Jak kolega poda rozwiązanie to może zmienię zdanie o kolegi znajomości teorii obwodów.

Zadanie:

Obliczyć prąd I1 przy otwartym i przy zamkniętym łączniku. Zasilanie obwodu symetryczne
trójfazowe zgodne 3 x 400 V. Wartości elementów obwodu R=X=500 om.

Witam !
Kolego Bomius ! Zgadzm się z trafnymi uwagami.
rezystancja wewnętrzna typowego wspólczesnego woltomierza
wynosi 1M napięcia na uziomie = napiecie na PE i obudowach.
W przypadku budynku mieszkalnego, gdzie wiele lokali nie posiada RCD,
( w TN-C wręcz nie może mieć), uważam,że uziom powinien mieć taką
rezystancję, aby odprowadzić upływy uszkodzonych urządzeń do ziemi.
Uważam, że powinien zastąpić PE w przypadku awarii kabla zasilającego.

Patrząc na instalację, dochodzę do wniosku,że Rw PEN-a na wejściu
do budynku jest rzędu 0,5

Witam!

czy popełniam błędy w takiej ocenie ?

Tak wielkie jak Pałac Kultury.

Po pierwsze: drążysz kolego wątek uziomu i połączeń wyrównawczych w prawie każdym temacie w jakim zabierasz głos.

Po drugie: mimo wielokrotnych wyjaśnień dotyczących uziemionych połączeń wyrównawczych, zarówno głównych jak i miejscowych, ty kolego CYRUS dalej nie dopuszczasz myśli, że nie masz racji. I z uporem maniaka forsujesz tezę, by rezystancja uziemienia GSU równała się rezystancji pętli zwarcia sieci zasilającej.

A błąd twój polega na tym, że ignorujesz i lekceważysz wypowiedzi innych, które obalają twoje błędne założenia czy hipotezy.

Witam !
Kolego Elserwice !
Chętnie pdyskutuję na temat rysunku,
ala dane podane przez kolegę są nieprecyzyjne.
R- 500

Witam

Nie ja jestem autorem tego zadania, ale powinno ono być w pełni zrozumiałe
i jednoznaczne dla elektryka.
W przeciwnym razie ma pewne braki w teorii.
Dla mnie jest ono zrozumiałe.
Czas na rozwiązanie takiego zadania przez kandydata na inżyniera elektryka
to 30 min.

Zadania się rozwiązuje, a nie dyskutuje.

Witam

Pora na objaśnienie.

Kolega CYRUS w 11 tematach chwalił się znajomością teorii obwodów.
Okazuje się, że nie rozumie on treści prostego zadania.

Każda teoria posiada swoje definicje i symbole, których nie trzeba objaśniać za
każdym razem. Znajomość teorii to między innymi znajomość tych definicji i oznaczeń.
Każdy elektryk znający teorie obwodów wie, że
R – oznacza rezystancje
Z – oznacza impedancje
X – oznacza reaktancje.

Zanim kolega zacznie krytykować innych kolegów proszę sięgnąć po ‘elementarz’.
Trudno jest dyskutować z osobą nie znającą podstawowych pojęć.

W treści zadania była jeszcze informacja:
Zasilanie obwodu symetryczne trójfazowe zgodne 3 x 400 V.

Oznacza to, że źródło można opisać za pomocą trzech napięć sinusoidalnych
przesuniętych względem siebie o 120 st. o kierunku wirowania zgodnym.

Aby nie ułatwiać kolegom zadani powiem tylko, że prawidłowe rozwiązanie
to takie, w którym prąd I1 nie zależy od stanu wyłącznika. Czyli nie ulegnie zmianie.

Zachęcam do przypomnienia sobie rachunków na liczbach zespolonych i
rozwiązania tego zadania.
Poprawność rozwiązań mogę potwierdzić po otrzymaniu wyniku na prywatną
skrzynkę.

Pozdrawiam teoretyków.

Witam !
Kolega nie odpowiedział, czy X= 500Ω to reaktancje. Pewnie tak jest.
Od tego zależy rozwiazanie. Włączcie szeregowy obwód rezonansowy nastrojony na 50 Hz do sieci. Przekonacie sie co z tego wyjdzie.
Wszystko zależy od jego stratnosci, o której autor zadania zapomniał. Może nie zauważył,że jest to obwód rezonansowy nastrojony na 50Hz.
Kolega Elserwice nie jest autorem zadania, wiec uwagi nie są pod jego adresem.
Jeżeli chodzi o teorię obwodów, to cokolwiek wiem, inaczej musiałbym
natychmiast zmienić zawód. Nie znzaczy,że wiem wszystko.
Teoria obwodów to alfabet ,bez którego nie można czytać tekstu.
Mówimy o podstawach, a nie o dogłębnej znajomości.
Bez tego pewne osoby nie są w stanie nic zrozumieć i prowadzić dyskusji na argumenty. Problemy które analizujecie na forum sa przeważnie banalne. Tak jak w temacie- źródło,woltomierz, amperomierz ,obciążenie.
I brak w temacie elementów “podchwytliwych”.

Następny temat to uziom. 10 omów, to dobry wynik, zgadzam się. Ale nadal nie rozumiem, co daje podłączenie uziomu 10Ω ?
W jakiej sytuacji taki uziom pomoże ? To zwykła logika kolego ELserwice. Zadaję pytanie, bo chciałbym orientowć się jaki jest waszym zdaniem mechanizm działania takiego uziomu. Ja nie widzę skutków
podpięcia takiego uziomu. Jeżeli ktoś zaleca podpiąć uziom, to zaleca to w jakimś celu. Pytanie, w jakim ?
CYRUS.

Witam

To, że kolega CYRYS nie zna teorii jest udowodnionym faktem i żadne wykręty
tu nic nie pomogą.
Zadania się rozwiązuję jak już napisałem wcześniej.

Teoria nie zajmuje się realnością obwodów.
Obwód należy opisać matematycznie i rozwiązać, a wynik wyjdzie sam.
Skoro nie poradził sobie kolega z tak uproszczonym modelem obwodu
to tym bardziej nie rozwiąże układu bardziej rozbudowanego.
W rzeczywistym układzie prąd I1 będzie zależał od R.

Jak kolega zmieni podręczniki to może zauważy różnicę pomiędzy typowym
obwodem rezonansowym, a załączonym schematem.
Może coś się też dowie o kompensacji mocy biernej.

Podpowiem koledze, że elektrycy jeszcze liczą przesunięcia fazowe pomiędzy
prądami i napięciami.

A może w przypływie swojego geniuszu kolega powie jaki rezonans widzi
szeregowy czy równoległy i dlaczego układ pobiera moc bierną ???
Ciekawe, że inni koledzy przesyłają poprawne rozwiązania.

Witam !
Cytat z wypowiedzi ELserwice.
Teoria nie zajmuje się realnością obwodów.
Kolega jest elektrykiem profesjonalistą i propaguje takie bzdury ?

Gratuluje trafnych pogłądów.
A poźniej wnioski, że teoria nie zgadza sie z praktyką.

TAKIEJ BAJKOWEJ TEORII OBWOBÓW TO JA NIE ZNAM.
Żegnam w dziedzinie bajek z 1001 nocy.
To wasz problem, nie mój.
Przekomarzać się na forum nie mam zamiaru, poszukajcie sobie innej ofiary.
Pisząc podaje swoje opinie, jeżeli komuś nie odpowiadaja, to może spokojnie wyrzucić do śmietnika.
Ja norm nie tworzę, nikogo do niczego nie zmuszam.
CYRUS.

Witam

Kolega nie potrafi rozwiązać prostego zadania z jednym węzłem i trzema
elementami, a co dopiero obwodu opartego na modelu rzeczywistym.
Zbiory zadań są pełne takich przykładów, których celem jest sprawdzenie
znajomości teorii by w przyszłości umieć stworzyć model rzeczywisty układu i opisać
go matematycznie.
Bzdury to kolega wypisuje sam próbując na ‘nosa’ wciskać rezonans do podanego zadania.

Ma kolega prawo bo tego uczą elektryków. Ja też nie znam wszystkich bajek
dla elektroników.

To kolega swoimi wypowiedziami kreuję się na tym forum jako gwiazda teorii obwodów
(opinie na temat innych wypowiedzi), a ja twierdzę że kolega nawet nie zna
jej podstaw.

Witam !
Czu kolegę tak bardzo boli,że wypowiadam się czasem w układach !
To kolegę to strasznie gryzie i właśnie kolega usiłuje mówić o mnie jako o naczelnym elektryku !
Kolego Elserwice, nikt koledze nie zabrania wypowiedzi na forum.
Droda wolna.

Jak koledze tak przeszkadza,że pisze na forum, to informuję,że ja pisać na forum nie muszę, z forum i tak bardzo mało korzystam.
Być może niedługo przestanę pisać , bo to zajmuje dużo czasu i ja sam
nie mam z tego pożtytku - tylko stracony czas.
A bajek,że teoria obwodów nie opisuje realnych układów, to mnie kolega nie “wciśnie”. Może inni w to uwierzą.
CYRUS.

Witam

Widzę, że kolega nawet nie wie co to jest teoria i niech tak zostanie.

Inni wiedzą jak za pomocą teorii tworzyć modele opisujące rzeczywiste układy.
Zapewniam kolegę, że jest to kwestia wiedzy a nie wiary.