Chciałbym prosić o opinie na temat mnie nurtujący.
Otóż chodzi o praktyczne wykonanie pomiarów izolacji w dużych budynkach /biurowce,urzędy, szkoły przedszkola hotele itp/.
Przepisy wymagają przeprowadzania okresowych pomiarów a więc w czasie eksploatacji budynku. Wiadomo że jest dużo obwodów w których wyłączenie odbiorów jest trudne a czasami niemożliwe a wiadomo że w czasie pomiarów izolacji odbiornik musi być wyłączony. Problem mogą stwarzać trudno dostępne oprawy oświtleniowe, urządzenia klimatyzacji, urządzenia,kontroli dostępu, komputery/serwery.rutery/.
Pomiar obwodów WLZ w takim obiekcie jest praktycznie nie do wykonania. Nie da się wszystkich obwodów wyłączyć. Nie mówiąc że niektóre urządzenia elektroniczne mogły by być w czasie pomiaru uszkodzone.
Czy w takich sytuacjach pomiary ogranicza się do niektórych tylko obwodów i co na przepisy. Czy mogę powiedzieć że pomiary izolacji w danym budynku wykonano. albo wykonano w ograniczonym zakresie
Czy mogę powiedzieć że pomiary izolacji w danym budynku wykonano. albo wykonano w ograniczonym zakresie
W ograniczonym zakresie to można zdawać na UB.
Pomiary wykonuje się w całości albo wogóle.
Kolega się pod tym podpisuje, jeśli ma uprawnienia D, albo ktoś inny. Jak można wystawić ocenę instalcji elektrycznej, że nadaje się do dalszej eksploatacji na podstawie wyrywkowych, niepełnych pomiarów.
W normach nic na ten temat nie ma, należy się kierować zdrowym rozsądkiem i wiedzą techniczną.
Pozdrawiam.
Wielu elektryków boryka się z podobnym problemem i muszą temu zaradzic. Jeżeli wykonuję pomiary w podobnych budynkach banki,urzędy itp. zgłaszam taki fakt osobie odpowiedzialnej za sprawy techniczne.Sprawa wyłączenia też jest do załatwienia, nalezy uprzedzic uprzednio osoby ,które mają prawo podjąc decyzję o wyłączeniu urządzeń z pod napięcia.Pisemne powiadomienie,ustalam termin i po sprawie. W przypadku gdy kolega będzie wykonywał takie pomiary należy szczególnie zwrócic uwagę na to jak są połączone istniejące urządzenia czy nie ma dodatkowych mostków czy coś podobnego, bo zdarzyły mi się spotkac różne że tak powiem “BYpass-y” , które mogą spodowac nie kontrolowane rozpływy prądu podczas pomiaru i można narobic szkód.Warto też wspomniec o odłaczeniu ograniczników przepięc bo można je uszkodzic.
[quote=“sobol, full:true”]Pomiar obwodów WLZ w takim obiekcie jest praktycznie nie do wykonania. Nie da się wszystkich obwodów wyłączyć. Nie mówiąc że niektóre urządzenia elektroniczne mogły by być w czasie pomiaru uszkodzone.
Pozdrawiam elmichu
Chciałbym dodac, że w kilku przypadkach spotkałem się ,że elektryk robił pomiary w instalacjach trój i pęcioprzewodowych tylko pomiędzy przewodami roboczymi a ochronnymi. Co koledzy na to ?
taki pomiar jest dopuszczalny w przypadku braku mozliwości odłączenia odbiornika. Nie jest to błędem. Pomiar pomiędzy zwartymi przewodami roboczymi a przewodem ochronnym PE.
Na temat pomiarów izolacji na tym forum było już dużo, pomysłów na to co trzeba mierzyć i jak a szczególnie w maszynach które zawierają urządzenia elektroniczne, np. czy mierzyć rezystancję izolacji w zasilaczach, jak mierzyć sterowniki mikroprocesorowe, falowniki itp. Ja natomiast mam pytanie do kolegów a szczególnie tych którzy trudnią się pomiarami na codzień czy często wychodzą wam złe wyniki rezystancji izolacji WLZ-tów, czy obwodów gniazd i oświetlenia (oczywiście nie mówię tu o bardzo starych instalacjach w izolacji bawełnianej czy innej)
Z mojego doświadczenia wynika że te przewody mają bardzo dobrą izolację, a wszelkie uszkodzenia najczęściej objawiają się nagle, a po dostaniu się wilgoci czy jakiegoś metalicznego pyłu przez pękniętą izolację, nie doczekamy się następnych pomiarów okresowych bo wcześniej zacznie wywalać bezpieczniki. Inaczej jest z pomiarami np pętli zwarcia, gdzie bardzo często wykrywa się przerwy w obwodach ochronnych. Oczywiście nie jestem przeciwnikiem wykonywania tych pomiarów, ale wydaje mi się że pomiar izolacji instalacji ma dużo mniejszy wpływ na poprawę bezpieczeńswa niż inne pomiary, i pomiar rezystancji izolacji między wszystkimi przewodami instalacji oświetleniowe w hali przemysłowej gdzie są setki opraw na wysokości 10 metrów jest praktycznie niewykonalne. i chyba niepotrzebne. Tylko co na to inspektor PIP?
W ograniczonym zakresie to można zdawać na UB.
Pomiary wykonuje się w całości albo wogóle.
Kolega się pod tym podpisuje, jeśli ma uprawnienia D, albo ktoś inny. Jak można wystawić ocenę instalcji elektrycznej, że nadaje się do dalszej eksploatacji na podstawie wyrywkowych, niepełnych pomiarów.
W normach nic na ten temat nie ma, należy się kierować zdrowym rozsądkiem i wiedzą techniczną.
Pozdrawiam.
Tak może napisać tylko ktoś kto nigdy chyba jeszcze nie wykonywał pomiarów.
W ten sposób to niestety chyba żaden obiekt na świecie nie zostałby dopuszczony do dalszej eksploatacji albo sprawy pomiarów urosły by do takiej rangi ,że nic innego by sie nie liczyło nawet straty "produkcyjne " sięgające setek tysięcy zł.
Niestety wiele rzeczy nie da się zmierzyć z jakichś powodów a niemniej trzeba wydać opinię na podstawie tego co pomierzyliśmy i co zobaczyliśmy. Niestety to jest nasze ryzyko. Kto nie chce ponosić ryzyka niech na allegro wystawi mierniki i zajmie sie czymś innym . Albo niech czeka na takie zlecenie ,że wszystko mu pujdzie jak po maśle ale myślę ,że długo będzie czekał .
Jedyne co możemy zrobić to wykomywać te przeglądy maksymalnie rzetelnie, przychodzenie na obiekt kilka -kilkanaście razy aby jakoś na raty to robić, pracować w niedziele i święta a i tak na niektórych obiektach nie pokona się wszystkich przeszkód. I niestety trzeba podjąć ryzyko i założyć ,że to co niepomierzone jest sprawne.
61 2.3 Rezystancja izolacji instalacji elektrycznej
Rezystancje izolacji należy zmierzyć:
a) miedzy kolejnymi parami przewodow czynnych; Uwaga - W praktyce, pomiar ten można wykonać tylko w czasie montażu instalacji przed przyłączeniem odbiorników
Najczęściej projekty są skopane (oszczędne), bo projektanta nie obchodzą pomiary. Ja wczoraj robiłem pomiary WLZ i jedyne śruby do odkręcenia to maskownice w rozdzielniach. Bajka nie pomiary, pomiar kabla trwał dłużej jak przygotowanie kabla do pomiaru (wyłączenia po obu stronach).
Najczęściej trzeba sporo zachodu, aby dostać się do WLZ i wykonać pomiary rezystancji izolacji, ale to trzeba wkalkulować w cenę.
Tak może napisać tylko ktoś kto nigdy chyba jeszcze nie wykonywał pomiarów.
Jeśli masz coś zrobić dobrze, zrób to lepiej…
sprawy pomiarów urosły by do takiej rangi ,że nic innego by sie nie liczyło nawet straty "produkcyjne " sięgające setek tysięcy zł.
A jakież są ważniejsze sprawy materialne od życia ludzkiego
Niestety wiele rzeczy nie da się zmierzyć
Musi się dać
niemniej trzeba wydać opinię na podstawie tego co pomierzyliśmy i co zobaczyliśmy
Kolegi dupsko i kolegi opinia i ryzyko
Z takim podejściem do sprawy mamy tak wiele wypadków porażenia prądem, pomiary jak sama nazwa wskazuje ochrony przeciwporażeniowej wymagają ludzi odpowiedzialnych i nieustępliwych.
Pozdrawiam i życzę nieudanych prób fałszowania wyników pomiarowych
Kolego marcin714 mam wrażenie, że kolega melon łapie się w grupie u kolegi do osób (nie) lub rzadko wykonujących pomiary. Mój osąd jest na podstawie nie odróżniania przez kolegę pomiarów ochrony przeciwporażeniowej od pomiarów ochrony przeciwpożarowej. W tym drugim przypadku całkowicie się z Tobą zgadzam, że wykonanie pomiarów oporności izolacji nie zawsze jest możliwe ( zwłaszcza w starym budownictwie komunalnym lub dużych budynkach). W takim przypadku ważne jest dokładne obejrzenie izolacji przewodów w możliwie jak najwięcej dostępnych miejsca ( puszki, tablice bezp. gniazda wtykowe czy też wyłączniki) w miejscach gdzie ta izolacja jest najbardziej narażona.
Wiem, że kolega melon lub inni może mnie obsmarują na forum, ale liczę na to, że dadzą przykłady praktyczne wykonywania takich pomiarów a nie to, co mówią przepisy.
Mam nadzieję, że kolega melon się nie obrazi.
W takim przypadku ważne jest dokładne obejrzenie izolacji przewodów w możliwie jak najwięcej dostępnych miejsca ( puszki, tablice bezp. gniazda wtykowe czy też wyłączniki) w miejscach gdzie ta izolacja jest najbardziej narażona.
I nadal uważam, że same oględziny nie wystarczą, ludzkie oko nie zauważy mikropęknięć w izolacji a wynki pomiarów (zwłaszcza gdy ma się do porównania wcześniejsze) mogą nam dużo powiedzieć na temat stanu izolacji kabli.
wykonanie pomiarów oporności izolacji nie zawsze jest możliwe
Dlatego jest niemożliwe, bo tacy pomiarowcy jak kolega, idą na łatwiznę i zgadzają się na częściowe, niepełne pomiary. Jak jeden, drugi i trzeci odmówi wykonywania pomiarów to szybko znajdzie się metoda na wyłączenie zasilania.
Wykonuję pomiary w Banku i czasami na wyłączenie trzeba czekać tygodniami, ale jest to możliwe i wykonalne.
Witam
Nie mówię o niemożliwości wyłączenia, ale o tym, że wystarczy jakiś wyłącznik z neonówką lub jakaś kradzieżówka z wlz w starej kamienicy i pomiar oporności diabli wzięli. Miejsce zamontowania takiego wyłącznika ( transformator dzwonkowy montowany przez “fachowców”)jest niemożliwy do znalezienia w takiej kamienicy gdzie mieszkania lub pomieszczenia użytkowe mogą być w innej bramie, lub korytarze, które 10-lat temu należały do klatki schodowej są adoptowane przez lokatorów a tam została instalacja adm.
Miejsce zamontowania takiego wyłącznika ( transformator dzwonkowy montowany przez “fachowców”)jest niemożliwy do znalezienia
Szukajcie, aż znajdziecie.
Nikt nie mówił, że praca elektryka - pomiarowca jest łatwa, to tylko niektórym się tak wydaje.
A pomiarowiec nie powinien być wyposażony jedynie w przyrząd pomiarowy ale również we wkrętak. Wszystko co zostało zainstalowane, można i odinstalować.
jest niemożliwy do znalezienia w takiej kamienicy gdzie mieszkania lub pomieszczenia użytkowe mogą być w innej bramie, lub korytarze, które 10-lat temu należały do klatki schodowej są adoptowane przez lokatorów a tam została instalacja adm.
I dlatego nikt nie chce wykonywać pomiarów w budynkach mieszkalnych pod patronatem Administracji Mieszkaniowych.
P.S Mieszkam w bloku i pomiarowca z Administracji nie widziałem jeszcze u siebie w mieszkaniu od 1977 roku. A już na dzień dzisiejszy powinienem mieć ze 6 protokołów pomiarowych. Tak samo licznik kWh nie był jeszcze wymieniany.
Zgadzam się z kolegą melon, że to, co zostało zainstalowane można, odinstalować lecz to nie jest komputer i znalezienie w praktyce takich rzeczy graniczy z cudem lub jest to praca na miesiąc, znam to z własnego podwórka i mam oprócz kpl. śrubokrętów również wykrywacz przewodów pod tynkiem no i kombinerki. To, że firmy rezygnują z takich pomiarów to wiem i im się nie dziwię, ale elektryk konserwator takiego wyjścia nie ma. Uważam również, że wykonanie pomiarów w 70% jest leprze niż żadne, chociażby ochronę przeciwporażeniową, która w takich przypadkach ma dużo do życzenia ( przy zastosowaniu zerowania często spotykałem bezpiecznik na przewodzie PEN i to jeszcze mniejszy niż na przewodzie fazowym). Mam to całe szczęście za sobą, ponieważ pracuję w zakładzie produkcyjnym, w którym każdy przewód kładłem sam i wiem gdzie, co mam wyłączyć.
Witam
w moim mniemaniu nawet częściowe pomiary są lepsze niż żadne i dają nam jakiś podstawowy obraz instalacji, oczywiście są opatrzone jakimś błędem statystycznym. Przeważnie główna instalacja jest wykonywana w tym samym czasie, kablem , przewodem z tego samego bębna czyli mającego takie same parametry jakieś późniejsze doróbki czy przeróbki kablami teoretycznie nowszymi o lepszych parametrach oczywiście może wystąpić odwrotność ale i w “totka ciężko wygrać” wszystkiego bez całkowitych pomiarów nie przewidzimy. Ale i sprawdzenie jakości wykonania tablic rozdzielczych, puszek łączeniowych czy sposobu montażu i łączenia przewodów dają nam również obraz całej instalacji i firmy czy osób ją wykonywujących i wtedy widzimy czy wykonawca szedł na skróty czy wykonywał rzetelną robotę na tej podstawie możemy również domniemać “wot nie solidni partacze mogli użyć gdzie stare odcinki przewodu czy przewody niższej jakości” i tak wszystkie cegiełki dają nam w miarę pełny obraz badanej instalacji. Ta druga część wiedzy pozwala mi w pewnych sytuacjach poprzestać na częściowych pomiarach i na ich podstawie wysunąć wnioski o stanie instalacji.Oczywiście nikogo nie namawiam do wykonywania nazwijmy to niepełnych pomiarów i o ile istnieją sprzyjające okoliczności to wykonywujmy je, ale pomiary same w sobie są tylko częścią sprawdzenia instalacji i wszystko sprowadza sie do końcowego wniosku orzekającego o stanie instalacji i podpisanego przez osobę dysponującą konieczną wiedzą techniczną do wysnucia takiego wniosku i jeżeli ktoś potrzebuje do wysunięcia wniosków i do spokojnego snu pełnych pomiarów to niech je wykona lub odmówi podjęcia pracy. Każdy z nas podpisujący wniosek robi to na podstawie swojej wiedzy technicznej, swojego sumienia i swojej odpowiedzialności.
PS
Też realizowaliśmy pomiary na bankach: i przykładowo czas zrealizowania zlecenie np 7 dni do a procedura wejścia do skarbca trwa 14 dni i jak to ugryź