Pomiary elektryczne dźwigów osobowych

Szukam informacji na temat pomiarów dźwigów osobowych. Na ten temat /pomiary dźwigów/ raczej jest niewiele publikacji. Starsze modele pozbawione elektroniki, falowników stanowiły mniejszy problem. Jednak w chwili obecnej bez dokładnych wytycznych jak wykonać pomiar dla danego modelu dźwigu jest to dość skomplikowane. Łatwo o uszkodzenie /pomiar stanu izoalcji/ łatwo też o błędy w samych założeniach pomiaru. Producenci dźwigów nie podają niestety żadnych pomocnych informacji.

Witam Kolegę KOLCOWNIK i Kolegów na Forum

Istotnie, dźwigi to wiedza tajemna. Ale jak przypuszczam wynika stąd, że są to urządzenia podlegające dozorowi UDT. Dla większości tych urządzeń zarówno do obsługi jak i konserwacji wymagane są uprawnienia UDT. Firmy instalujące dżwigi prowadzą także konserwację przy pomocy swoich pracowników, których szkolą wewnętrznie i kierują na egzamin w UDT. Stąd wiedza ta nie jest powszechnie dostępna.

Polecam lekturę strony UDT a szczególnie:

http://www.udt.gov.pl/eksploatacja/konserwujacy.html
http://www.udt.gov.pl/pdf/akty/RozpMG-Kwalif.pdf

Pozdrawiam
Teodor

Witam Kolegę Teodora i wszystkich Kolegów na FORUM.

Całkowicie się zgadzam z wypowiedzią Kolegi Teodora.
Do której mogę jedynie napisać, że mnie “trafia szlak” jak obecnie wiele zakładów, monopolistów czy urzędów zagarnia co może i jak może pod siebie.
Przykładów chyba nie muszę podawać. Od wielu lat media to nam podają.
Podam tyko jeden na obecny temat.
Ok. dwa lata temu rozmawiałem z wieloma ważnymi osobami (w różnych miastach) z UDT w celu ustalenia protokołu z wykonania pomiarów ochrony porażeniowej i pożarowej.
Efekt = 0 = zero.
Niestety, nikt nie chciał podjąć żadnej opinii a nawet nie było z kim się umówić na jakieś rozmowy czy spotkanie.
Pomiary wind (dźwigów osobowych i towarowych) wykonywałem w latach 1985..2000.
Teraz zaprzestałem, gdyż zleceń na ten temat nie przyjmuje nasza firma.
W latach 2000..2004 miałem kilkanaście protokołów do zaopiniowania i odmówiłem wydania opinii ze względów, że z 99% tych protokołów się nie zgadzałem.
Ale to było maje zdanie i tak mi wolno. Oczywiście kasy za to nasza firma nie brała.
Z całym szacunkiem dla UDT, ale … może już nic więcej nie będę pisał.
Ps.
A może UDT będzie łaskaw opublikować (przynajmniej w własnej stronie www.) wzór protokołu z pomiarów dźwigów?
Nie chciałbym być niegrzecznym, ale przypuszczam że nie doczekamy się tego w tym roku. A ile lat to jeszcze potrwa to zobaczymy.
Ps.2.
Chyba się znowu komuś naraziłem. Proszę o wybaczenie. Ale taki już jestem.
A za szczerość nikt, nikogo nie poda do sądu.

Witam Kolegów Krystyna i Teodora oraz wszystkich na Forum.
Zgadzam się w pełni z opiniami Kolegów, że jest to temat trudny i brak jest wsparcia ze strony UDT.
Muszę przyznać, że jeśli chodzi o „badania okresowe” dźwigów to faktycznie brak jednomyślności co do rodzaju i wyglądu protokołu z takiego badania. Zresztą sam wygląd protokołu to rzecz drugorzędna, ważne co w nim się znajduje. I właśnie o tym szukam informacji.
Dziwi mnie brak nacisku ze strony UDT na producentów maszyn i urządzeń dźwigowych aby dostarczali oni dokumentację dźwigu z dołączonym opisem /wytycznymi/ jak wykonać pomiary danego dźwigu. O ile jest obszerna dokumentacja dotycząca montażu brak jakichkolwiek wskazówek dotyczących pomiarów elektrycznych.
Dlatego brak jednomyślności wynika poniekąd z chęci asekuracji. Nie wiem czy to właściwe określenie. Ale błędne założenia oraz błędne odczytanie często dość skomplikowanych schematów elektrycznych może skutkować nie tylko niewłaściwymi wynikami i ich złą interpretacją ale poważnym uszkodzeniem np. elektroniki dźwigu, a to kosztuje spore pieniądze o czym niektórzy zdążyli się już przekonać. Stąd wspomniałem o asekuracji. Z drugiej strony powyższe utrudnienia raczej nie zachęcają do zagłębiania się w temat /koszty nauki mogą być zbyt duże/. Ja osobiście mam to szczęście, że firma konserwująca dźwigi dla której wykonuję pomiary służy mi pomocą, a inspektorzy z UDT chętnie podpowiadają rozwiązania problemów i muszę przyznać, że znają ten temat. Chociaż brak dokładnych wytycznych powoduje, że każdy inspektor UDT ma trochę inne wymagania co do sposobu wykonania pomiarów.
Być może ktoś posiada jakiś opis – dostarczony przez producenta – jak wykonać pomiary konkretnego typu dźwigu, chętnie bym się z nim zapoznał.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Kolcownik

Witam Kolegę " Kolcownik " i wszystkich Kolegów na FORUM.
Jak Kolega widzi, w temacie tym mało kto zabiera głos.
Kolega Teodor (przypuszczam) jak również ja siedzimy w tym temacie od ok. 30 lat.
Niestety, działania monopolistyczne i nie jasne ustawy oraz rozporządze, powodują to, co się obecnie w naszym ( i nie tylko) kraju dzieje.

Od ok. dwóch lat wysłałem kilka pism (listy otwarty) do kilku ministrów, departamentu GUNB itp. jak również jedno pismo do premiera L. Milera.
Kilka z nich opisałam na forum oraz w innych publikacjach.
Ale, te na które dostałem (durne) ( powtórzę DURNE) odpowiedzi nie publikowałem nigdzie.
Naszym fachem, mało kto się zajmuje.
Sorry, nie chce mi się już pisać na tematy durnych polityków…
Za czasów (komuny) PRL’u dostałem parę razy po głowie, ale w obecnych czasach (pseudo demokracji) ilu ludzi dostaje nie tylko po głowie.
Co się dzieje “U GÓRY” to wszyscy wiemy z mediów.

Kolego “Kolcownik” ( szkoda że brak chociaż imienia) proponuję wystosować pismo do odpowiedniego oddziału UDT z prośbą o przesłanie jak ma wyglądać protokół z pomiarów.
Spróbować zawsze warto.
Ja przewiduję efekt = “0”, tj. “brak danych” lub odpowiedzi.

Panowie to nie jest tak że wszystkie firmy produkujące dźwigi nie dostarczają instrukcji przeprowadzania pomiarów odbiorczych i okresowych. Moja firma do każdej dokumentacji dozorowej oraz dokumentacji elektrycznej w maszynowni dołącza tego typu instrukcję już od kilku lat. Instrukcje tą napisałem pod kątem dźwigów oczywiście naszej produkcji. Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji na temat protokołów pomiarowych pomiarów w dźwigach.

Tak się składa że od 20 ponad lat jestem konserwatorem dźwigów i potwierdzam fakt że nie jest tak źle że nie ma wytycznych co do terminów pomiarów urządzeń dźwigowych. UDT określa jak często należy wykonać pomiary, natomiast producenci dźwigów których mam przyjemność obsługiwać tacy jak Dźwig Serwice Łódź Lift Serwis Lublin czy Translif Warszawa w swoich DTR-kach podają instrukcje pomiarów
Jednocześnie mam takie zdanie że aby dokonąć pomiaru dźwigu czy innego urządzenia trzeba znać jego zasadę działania i wiedzieć czy dany aparat jest w obwodzie siłowym sterowym czy sygnalizacyjnym jakim bezpiecznikiem jest zabezpieczony ,czyli najlepiej jak to robi pomiarowiec z uprawnieniami do konserwacji dźwigów
Z poważaniem Wiesiek Tychy

Do Kolegi Wieśka - gdybyś potrzebował informacji, pomocy co do sterowań dźwigów z Lublina, chętnie służę pomocą. Miło słyszeć że ktoś czyta te DTR-ki dźwigowe.
A swoją drogą jak wygląda sprawa instrukcji pomiarowych w przypadku dźwigów produkcji wielkich zachodnich koncernów (Otis, Schindler, Kone..), czy są i w jakim języku?
Pozdrawiam.

Witam Kolegów na Forum

Mialem okazję modernizować dźwigi osobowe, czyli niemal ze wymiana calosci prócz prowadnic i napędu. Jednak bardziej interesowalo mnie wymiana sterowania z przekaźnikowego na sterowanie za pomocą sterownika (dużo elektroniki).
Przyznam, ze wzory protokołów pomiarowych w dostępnej literzturze książkowej wystarczyły UDT. Jak dla mnie są absurdalne. Absurd nie dotyczy tylko pomiarów urządzeń dźwigowych, a chodzi mi dokładnie o pomiar rezystancji izolacji w przypadku pomiaru rozdzielnic … kurcze jak wykonać taki pomiar, jezeli w rozdzielnicy (zestawie) jest duza ilość różnego rodzaju osprzetu elektrycznego ze stykami otwartymi/zamknietymi. GOŚĆ NA POMIARACH POWIEDZIAL KRÓTKO “ZMOSTKOWAĆ STYKI, NALEŻY WYKONAĆ POMIAR WSZYSTKICH OBWODÓW” :frowning:

pozdrawiam Artur

Witam Kolegów
A ja to jest z terminami badań okresowych urządzeń dźwigowych? Z tego co od kogoś słyszałem, to urządzenia podlegające UDT powinny być sprawdzane co rok bez względu na ogólne przepisy dotyczące pomiarów. Co Koledzy na to?

Witam wszystkich kolegów interesujących się branżą dźwigową
Do kolegi Jacekl
Odpowiedź na Twoje pytanie znajdziesz w DZ U Nr.193 Poz 1889 i 1890

Zachęcam do odwiedznia strony UDT www.udt.gov.pl szczególnie Dział
Akty Prawne, Warunki Techniczne Dozoru gdzie znajdziesz terminy pomiarów elektrycznych jak i terminy badań urządzeń dźwigowych

Pozdrawiam wszystkich dźwigowców Wiesiek Tychy

Witam!!!
Chyba nie jest tak źle z instrukcjami pomiarów elektrycznych. Już od dłuższego czasu producenci mają obowiązek dostarczania instrukcji. Sytuacja pewnie wygląda inaczej jeżeli chodzi o 4 znane firmy

Siema panowie

Pomiary urządzeń dźwignicowych - elektrowciągi, dźwigi towarowo-osobowe,dźwigi portowe np “Kone”, z zakresu ochrony przeciwporażeniowej oraz izolacji, powinno się wykonywać według przepisów PN-IEC. Nie ma przecież odrębnych przepisów dotyczących pomiarów urządzeń dźwignicowych i raczej nie będzie.
Pomiary wykonujemy standardowo. Izolacje kabla zasilającego od wyłącznika głównego do urządzenia, silników, transformatora sterowniczego, lub innych obwodów w zalezności od urządzenia. Ochronę wykonujemy standardowo. Jeżeli chodzi o protokoły to może być protokół standardowy z pomiarów izolacji i ochrony. Najlepiej jeżeli jest on zatwierdzony przez dozór, z danego rejonu.
Takie jest moje zdanie.

Witam wszystkich Panów na forum a w szczególności Kolegę Kolcownik

Jestem konserwatorem dźwigów w Gdańsku i jednocześnie wykonuje na nich pomiary. Przed pomiarem należy się zapoznać ze schematem takiego dźwigu, występują tam urządzenia, które pracują na niskie napięcia i mogą one ulec uszkodzeniu przy pomiarach. Dlatego niektóre obwody należy powypinać i osobno mierzyć. Polecam książkę ( Badania i pomiary elektroenergetyczne dla praktyków [ISBN: 83-89387-13-1] ) Nowością - w porównaniu z innymi wydawnictwami o podobnej tematyce - jest to, że zawiera ona tematykę dotyczącą badań i pomiarów eksploatacyjnych urządzeń energoelektronicznych oraz urządzeń dźwigowych i przykłady protokółów. Po zatym twierdze, że ten, który wykonuje pomiary na dźwigach powinien znać zasady działania takiego dźwigu a najlepiej by było gdyby posiadał uprawnienia do konserwacji takich dźwigów ( to tylko moje stwierdzenie bez urazy). Pomiary to odpowiedzialna sprawa a w szczególności na dźwigach osobowych. Jeżeli chodzi o terminy pomiarów określa to UDT skuteczność nie rzadziej nisz, co dwa lata, rezystancje nie rzadziej nisz, co rok.

Posiadam uprawnienia do konserwacji dźwignic wydane przez UDT
I uprawnienia kontrolno pomiarowe typu D i E

Takie jest moje zdanie na ten temat.

Już email poszedł z wytycznymi…

Pozdrowienia Leszek

witaj Piotrze,
Nie wiedziałem że ludzie szukają takich rzeczy i dzielą się nimi na neci. nawet bardzo dobrze że pomiarowcy i konserwatorzy się dogadują. Otóż odpowiadam na pytanie dotyczące jak jest w innych firmach. Po wejściu Polski do uni większość firm posiada ISO i mają własne druki firmowe (schindler, otis, kone thyssen). Większe firmy opracowały już sobie druki do różnego rodzaju dźwigów. Jeśli chodzi o instrukcje to one są. Bynajmniej u nas “schindlerowców”. Posiadam instrukcje do części dźwigów oczywiście w większości Schindlera. dostępne są w językach angielskim i rodowym schindlera niemieckim (szwajcaria) jak i w języku kraju gdzie są takie urządzenia. Głównie chodzi tu o instrukcje rezystancji izolacji bo mierzenie pętli zwarcia zależne jest od typu urządzenia i schematu. firma dostarcza materiały co i jak wypiąć by nie narobić strat. prócz tego gdy nowe urządzenie wchodzi na rynek robione są dla pomiarowców szkolenia (około 1-2 osoby na okręg). Co do innych firm to jest też podobnie bynajmniej w oddziałach które znam. jeśli chodzi o te mniejsze firmy że tak nazwe “nie producenci” to to jest zawsze wielka niewiadoma. duże firmy np Puars które sprzedają dźwigi do mniejszych firm które przechrzczą dźwig swoją nazwą rzadko dostarczają instrukcje. Jeśli chodzi o dźwigi typu translift - ZUD (licencja i tradycyjne) to konserwatorom pozostaje praktycznie intuicja. chociaż odnalazłem ostatnio w archiwum jakieś stare druki i niby instrukcje. Instrukcje które posiadam do sterowań Translift (mała ilość), Wittur, New Lift, Lewar, Eletec, Sea (GMV), GMV. chociaż wole zawsze patrzeć na schemat dla pewności siebie.

Żeby za 4k na rękę kserować protokoły pomiarów… Zrozumiałbym jakby za robienie wałków była dobra kasa. Nie pochwalam ale rozumiem. Ale za 4k… To już głupota :slight_smile:

Nie dyskutuję tutaj o stawce za dźwig (to prawa rynku), nie dyskutuję o Twoim wynagrodzeniu (to umowa między Tobą a pracodawcą) - możesz zawsze poprosić o podwyżkę lub zmienić pracę. Sama organizacja pracy i kopiowanie protokołów jest rzeczywiście b. naganne - stanowicie nieuczciwą konkurencję dla innych, którzy chcieli by to zrobić jak należy. Wsólnoty mieszkaniwe i spółdzielnie od zawsze kierowały się zasadą CCC (cena czyni cuda) i szybko się to nie zmieni (pisałem już o tym nie raz przy okazji przeglądów w blokach), dlatego są idealnymi “żywicielami” takich nieuczciwych przedsiębiorców.



Jednak ja w innej kwestii … sam prowadzę mikrofirmę (JDG), jestem pracodawcą i walczę z takimi stereotypami, jaki właśnie publicznie wyraziłeś:
[quote=“Elmontarz, full:true, full:true”]
Jak ja mam 100 dźwigów to prezes zarabia najmbiej 50 tyś zł a mi płaci 4 do ręki
[/quote]
Twój pracodawca fakturuje 50 tys., ale po odliczeniu podatków i ZUSu (po “Nowym ładzie”) zostaje mu ok. …31 tys.! (wiedziałeś o tym?); Twoja praca musi utrzymać dodatkowo księgową, paliwo, serwis auta, którym przemieszczasz się zawodowo, czynsze (bądź podatki jeżeli lokale ma na własność), media, sprzęt którym pracujesz i jego amortyzację no i … Ciebie (wypłata, ZUS, Twoje badania, urlop).

Jak myślisz ile mu zostaje ?

Dodam, że Ty pracujesz 8 godz. i trzaskasz drzwiami a jak masz zostać na nadgodziny, to nie za darmo ; właściciel firmy tak dobrze nie ma.

[quote=“elmontjs, post:18, topic:2651, full:true, full:true”] Jak myślisz ile mu zostaje ?[/quote]
Nie włączajcie trolla!

Poproszę o wydzielenie wątku pt. Mój szef ma 31.000, a ja mam 4.000 za dawanie d… w Jego imieniu.
[quote=“elmontjs, post:18, topic:2651, full:true, full:true”]
Żeby za 4k na rękę kserować protokoły pomiarów… Zrozumiałbym jakby za robienie wałków była dobra kasa. Nie pochwalam ale rozumiem. Ale za 4k… To już głupota :slight_smile:
[/quote]
[i]Tańczy Hrabia z jakąś Baronową na balu. W pewnym momencie odzywa się:

  • Pani Baronowo, czy oddałaby mi się Pani za milion dolarów?

    Baronowa “oburzona”:
  • No jak to, Panie Hrabio?

    Hrabia:
  • Niech Pani pomyśli, chodzi o milion dolarów.

    Baronowa po chwili:
  • Za milion dolarów oddałabym się Panu, Panie Hrabio..

    Hrabia po chwili zagaduje:
  • A czy oddałaby mi się Pani za jednego dolara?

    Baronowa oburzona:
  • Ależ Panie Hrabio, za kogo mnie pan ma?

    Hrabia:
  • To już ustaliliśmy, teraz się targujemy…[/i]



    No i włączyliście trolla:
    [quote=“elmontjs, post:18, topic:2651, full:true, full:true”]
    Dodam, że Ty pracujesz 8 godz. i trzaskasz drzwiami a jak masz zostać na nadgodziny, to nie za darmo ; właściciel firmy tak dobrze nie ma.[/quote]
    Jak umawiamy się na pomiary w 10 pomieszczeniach, to jedenaste jest dodatkowo płatne, przecież nie “najpierw pokaż, co potrafisz, ile umiesz, jak dużo możesz zrobić w jak najkrótszym czasie, a potem będziemy rozmawiać o ewentualnej premii, ale jak utrzymasz wydojność pracowniczą”.

    Niestety nie ma podziału zarobków pracodawca-pracownik zadawalające obie strony.

[quote=“KonradOW, post:19, topic:2651, full:true, full:true”]
Nie włączajcie trolla!

Poproszę o wydzielenie wątku pt. Mój szef ma 31.000, a ja mam 4.000 za dawanie d… w Jego imieniu.
[/quote] Po pierwsze nie musisz dawać d… ; po prostu możesz zmienić pracę - to nie czasy kiedy chodiło się i żebrało za robotą, dziś fachowcy są wszędzie poszukiwani. Po drugie nawet nie powinieneś brać udziału w procederze przestępczym choćby szef ooddał ci cały dochód.

A 31 tys. to jest to co zastało szefowi po odprowadzeniu oowiązkowych danin i sądzisz, że nie ma on więcej kosztów ?

[quote=“KonradOW, post:19, topic:2651, full:true, full:true”]
Jak umawiamy się na pomiary w 10 pomieszczeniach, to jedenaste jest dodatkowo płatne, przecież nie
[/quote] Na zakres prac umawia się pracodawca (szef firmy przyjmujacej zamówienie) a pracownik zatrudniony na etacie pracuje w określonym umową czasie pracy, zatem 11- pomieszczenie będzie dodatkowo płatne dla szefa, a pracownik wykonuje swoją robotę w ramach umowy o pracę - czyli 8godz na pełnym etacie (nie mówimy o akordzie). Oczywiście premia jest dobrą motywacją do zwiększenia wydajności. Takie to są kolego reguły.



Kolego KonradOW … nawet do pajacowania trzeba mieć ciut więcej wiedzy niż znajomość stron z dowcipami. Pisz, proszę, konkretnie, albo daruj sobie.