Dotąd przy pomiarach rezystancji uziemień ochronnych nie uwzględniałem współczynnika wilgotności gruntu(Kr), kiedys książki go nie podawały czy teraz muszę go uwzględniać?jeśli tak to będzie niewesoło bo dużo punktów pomiarowych balansowało na granicy dopuszczalnej rezystancji (sieć TT)
Tak, trzeba współczynnik wpływu wilgotności gleby uwzględniać.
Wynik pomiaru to wartość zmierzona razy ten współczynnik dla warunków wilgotności gleby w chwili pomiaru. Ma on za zadanie określenie rezystancji ( impedancji) uziemienia w warunkach najgorszych jakie mogą się zdażyć z punktu widzenia zadania jakie spełnia uziemienie.
Witam Kolegę " elekt " i wszystkich Kolegów na FORUM.
Moim zdaniem bezwzględnie TAK. Pomiary wykonuję od ok. 25 lat i nie pamiętam od kiedy ów współczynnik stosowałem ale jak popatrzyłem teraz do mojego archiwum to widzę protokół z 1985 r. z zastosowaniem tego współczynnika.
Niestety nie pamiętam czy w jakiś aktach prawych były one podane. Ale należy zwrócić uwagę, że książki są dobre oraz złe jak również kierować się własną wiedzą techniczną.
Wiadomym jest iż rezystancja uziemienia będzie inna jesienią przy dużej wilgotności ziemi a inna w lecie gdy deszcz nie popadał przez np. tydzień.
Witam Kolegę Dariusza (darsoft) i wszystkich Kolegów na FORUM.
Ja jestem prawie zawsze aktywny na forum ale miałem parę dni poważnej pracy.
Aby nadrobić zaległości, to załączę tabelkę z książki „WYTYCZNE - Pomiary w elektroenergetyce…” z której można łatwo stwierdzić, że w przypadku uziomów do 1 m, rezystancja może wynosić ponad 2-krotnie w zależności od warunków atmosferycznych i wilgotności gruntu.
Co do tej tabeli to mam wątpliwości.
Dawniej owszem operowano pojęciem (definicją) gleby suchej, wilgotnej mokrej.
Obecne wilgotność gleby, określa się i mierzy miernikami.
Zakres pomiarowy miernika wynosi 0 - 60%(70%).
O ile wiem istnieje w formie publikacji {materiały Politechniki Gdańskiej), bardziej rozbudowana tabela wspólczynnika w zależności od wartości % wilgotności gruntu wraz z wykresem.
Witam Kolegę Czesława i wszystkich Kolegów na FORUM.
Owszem pomimo, że ową tabele stosujemy od lat 80-tych, i już minęło ćwierć wieku a żaden z normotwórców z KT do tej pory nie podjął się tematu jak takie pomiary wykonywać.
Kolego Czesławie, aby dyskutować w tym temacie, kto ma rację, to należy określić jakich pomiarów to tyczy (obliczeń projektowych czy pomiarów powykonawczych czy okresowych) oraz kto napisał ów publikację i kto ją recenzował.
Kolego Czesławie, może nie znam nowych norm lub rozporządzeń, czy jest coś nowego?
Ta tabelka jest wynikiem rocznych badań uziemienia, wykonanego z prętów pogrążonych na głębokość 4 metrów połączonych bednarką ( uziemienie powierzchniowo - głębinowe). Uziemienie posadowione jest na glebie piaskowo żwirowej. Jako wynik mamy tu podany współczynnik wpływu wilgotności gleby na wartość rezystancji (impedancji) uziemienia.
Wyniki jakie są widać, a z wynikami się podobno nie dyskutuje. Co do wniosków, życzę miłej zabawy.
No i teraz wyniki jak wyżej ale uziemienie posadowione jest w glebie gliniastej, na terenie starej cegielni. Badania te wykonywałem w ciągu jednego roku kalendarzowego. Badałem 15 systemów uziemień. Te dwa pokazuje by zwrócić uwagę na to, że rodzaj gleby ma tu chyba większy wpływ ( higroskopijność gleby) niż nam się wydaje. NO i warto też popatrzeć na metody jakimy były te pomiary wykonywane.
Proponuje zwrócić uwagę na wyniki pomiarów metodą udarową .
Mierniki WG…
Witam
Mozliwosc dotarcia do publikacji podanej przez kol. Czeslawa moze rzucic wiecej swiatla na wspolczynniki korekcyjne.
Pomiary kol. Darka nie wykazuja potrzeby stosowania az tak duzych wartosci wspolczynnikow korekcyjnych dla uziomow “suchych”.
Stad moja ciekawosc: kto jest autorem “wspolczynnikow korekcyjnych”.
Z pomiarow kol. Darka widac wplyw rodzaju gruntu na “wspolczynniki”.
Pozdrawiam
zax
Witam Kolegę Dariusza (darsoft) i wszystkich Kolegów na FORUM.
Z całym szacunkiem dla Kolegi, moim zdaniem przedstawione przez Kolegę tabele są mylne albo w ogóle nie wiem co w nich jest podane. Przypuszczam, że dane te są wskaźnikiem proporcji pomiarów.
Na temat wyników pomiarów z prętów pogrążonych na głębokość 4 metrów połączonych bednarką nie będę nic pisał, gdyż różnie z tym bywa i wyniki mogą być zbliżone do siebie jeśli rozpatrujemy wilgotność gruntu. Z doświadczenia wiem, że czasami wyniki pomiarów z jednego dnia i drugiego dnia, gdzie wilgotność gruntu wydawałaby się taka sama, różniły się o 20%.
Natomiast gdy widzę w tab1.jpg jednostkę 1,1 dla pomiarów rezystywności gruntu, taką samą dla gruntu wilgotnego jak i dla gruntu bardzo wilgotnego oraz podobnie w tab2.jpg, (sucho - wilgotno) to nie wiem o co tu chodzi.
I tu powstaje pytanie „dlaczego”?
Kolega pyta: „kto jest autorem współczynników korekcyjnych”, ja mogę tylko napisać, że nie WIEM, ale ów tabela Wk jest publikowana przez wielu autorów publikacji książkowych i myślę, że powinno się ją stosować.
Kolega Dariusz, przedstawił tabele, które wg mnie są kontrowersyjne.
Szanowni Koledzy,
zwróćmy uwagę na wymogi, obostrzenia, wiedzę techniczną i zastanówmy się czy nie należałoby ów współczynnika Wk zastosować.
Kto posiada chociaż 10 lat praktyki w zawodzie, to odpowiedź zna wg własnej wiedzy technicznej i nie zastanawia się nad tym iż normy tego nie omawiają.
To są wyniki moich rocznych badań, a z wynikami ni cholery nie da się dyskutować. Jest to naprawde rzetelna praca roczna i naprawdę wyniki są takie jak widać. Powiem szczerze, więcej mam po nich pytań jak odpowiedzi.
Wyniki te są “pochodną” innych badań, a dokładniej sprawdzenia różnic w pomiarach metodami statycznymi , a udarowymi. Wyniki te określono na podstawie pomiarów uziemień, pomiarów opadów atmosferycznych, obserwacji namakania gleby. Nie jest to żadna próba wprowadzenia “nowych” współczynników /nie ma takiej potrzeby/. Współczynniki są i sie sprawdzają. Tu poprostu jest sytuacja typu “..jak wygląd koń każdy widzi…” niby jest ok , a wychodzi inaczej.
Otóż tabela podana przez kol. Krystyna pochodzi z “Informatora sieciowego” wyd. WEMA w 1970 r. ponoć dane w tej tabeli są oparte na praktyce ( jak ta praktyka wyglądała 35 lat temu w PRL-u zostawiam bez komentarza ) a nie na potwierdzonych w badaniach.
Dla mnie o wiele bardziej przekonujące są tabele przedstawione przez kol. Darsoft-a wynikające z przeprowadzonych badań.
Użycie w tabelach pojęcia gruntu suchego, wilgotnego, mokrego jest anachronizmem z lat 70-tych.
Proszę zauważyć że w obecnych publikacjach używa się pojęcia wilgotności gruntu w [%].
W dzisiejszych czasach rolnik używa miernika wilgotności a nie bada ręką czy gleba jest sucha czy wilgotna.
I tylko ten parametr w/g mnie powinien figurować w tabelach poprawkowych jako najbardziej miarodajny dla współczynnika (ów) poprawkowych.
Zresztą zauważyłem że kol Darsoft drąży te zagadnienia i jeszcze trochę a będziemy dysponować rzetelnie opracowanymi współczynnikami poprawkowymi w zależności od rodzaju gruntu, wilgotości, poziomu wód powierzchniowych, infiltracji, opadów, pH, itd
Pozostaje mi życzyć kol. Darsoftowi wytwałości w prowadzonych badaniach i jak najszybszej publikacji wyników.
Witam Kolegę Czesława i wszystkich Kolegów na FORUM.
Dziękuję za odnalezienie źródła pochodzenia ów tabeli. Jak widzimy, nasi normotwórcy od 35 lat nie mogą tabeli Wk utworzyć.
Nadmienię że tabela ta znajduje się nie tylko w naszej książce, jest opisana również w wydaniach innych autorów wielu publikacji książkowych oraz wiele ZE w Polsce ją stosuje i wymaga.
Zgadzam się z Kolegą, ale tego nikt nie opracuje w normach jeśli chodzi o pomiary okresowe. Czujniki używane przez rolników (jak Kol. wspomniał) posiadają sondy pomiarowe ok. 10 cm a uziomy powierzchniowe znajdują się na głębokości 60-100 cm.
Ja również podziwiam zaangażowanie się Kolegi Dariusza, lecz mam poważne wątpliwości w wyników pomiarów. Od wielu lat testuję i prezentuję pomiary rezystywności gruntu przy zastosowaniu różnych mierników, np. MRU-101 f-my SONEL. Robiłem pomiary rezystywności gruntu wiosną, w lecie i jesienią w tym samym miejscu (pod naszą firmą) i w zależności od warunków pomiary różniły się ok. 300%.
I tak jest. Niedawno moi pracownicy wykonali trzy uziomy pionowe (szpilki) oddalone od siebie co 3 mb. I pomiary wskazały że jeden z nich miał ok. 10 Dlaczego? Nasza Matka Ziemia jest tajemnicą i tego nikt nie rozwiąże.
w moim zapytaniu użyłem symbolu współczynnika gruntu ( Kr) zaczerpnąłem ten symbol z ksiązki Badania i pomiary eksploatacyjne urządzeń elektroenerg.(Orlik, Przybyłowicz) tablica 4.7
w innej książce-Prace pomiarowo-kontrolne (Gryżewski) podaje symbol (Kp)
czy jednostka Wk to to samo? co książka to inaczej?
pozdrawiam
Jak koledzy uwzględniają w protokułach Wk, Kr, czy Kp a może nie jest to ważne?
mnie podoba sie Wk-Współczynnik Korekcyjny, a Kr czy Kp to może już symbole unijne i należało by je stosować?
pozdrawiam
Witam Kolegę “elekt” i wszystkich Kolegów na FORUM.
Wg mnie przepisy Unii tu nie wchodzą w rachubę. Nie znam również żadnego unormowania jak określać współczynnik taki czy inny.
Jako współautor pisanych książek i czytelnik innych książek, też jestem niezadowolony, że co inne wydanie, to inny symbol i czytelnicy nie wiedzą o co chodzi.
Oprócz „Wk”, „Kr” czy „Kp” spotkałem się z „kr”, „kp”, „Wr”, „Wg” i wiele innych.
Jak przypuszczam, to autorzy mieli na myśli:
„Kr” - korekcja redukcyjna,
„Kp” - korekcja poprawkowa.
Ogólnie można powiedzieć, że jako symbol współczynników przyjmuje się literę „K” ale nie znam żadnego przepisu lub reguły wyjaśniającej ten problem.
W naszym programie do pomiarów jest zastosowany symbol „Wk” od 1985 r. i żaden z inwestorów tego nie kwestionował, a protokołów z pomiarów wystawiliśmy kilkaset lub więcej do dnia dzisiejszego.
Przepisów nie ma w tym temacie, dlatego postanowiłem napisać książkę „WYTYCZNE SEP- Pomiary w elektroenergetyce…” przy współpracy wielu znanych autorów innych książek i zatwierdzonej przez znanych recenzentów.
Owszem nie jest to akt prawny ale może coś się ustabilizuje i czasowo wyjaśni.
Coraz więcej inwestorów stosuje się do pewnych danych z tej książki.
Podpowiedzcie mi jaki dać WSPÓŁCZYNNIK dla bednarki która praktycznie cały czas jest w gruncie w wodzie (wysoki poziom wód gruntowych). Praktycznie bez wzglądu na pogodę rezystancja uziemienia jest podobna. Wahania wynikają tylko z okresów nawożenia ziemi przez rolników (efekt zaobserwowany w trakcie pomiarów)