Pomiar rezystancji uziomu a krótkie przewody.

Cześć wszystkim.
Wynikła potrzeba zakupu miernika rezystancji uziemienia, niedrogiego aczkolwiek koniecznie z wzorcowaniem. Szukałem, w końcu padło na Mastech MS2302.
Mam kilka mierników tej firmy, między innymi lokalizator przewodów MS6818 - jeden z najlepszych jakie miałem, a miałem wszystko, od UNIT-ów, Fluke, Forscher… masę się tego przewinęło, ale ten działa według mnie najlepiej. Ogólnie cena do jakości i działania jak najbardziej na plus.

Wracając, w instrukcji podano, że załączone przewody mają 5m (do uziomu), 10m (sonda napięciowa, i 20m (sonda prądowa). Dalej w instrukcji wykonywania pomiarów metodą 3-przewodową napisano:

Wbij w grunt dwie sondy pomiarowe. Pamiętaj, aby badany uziom oraz sondy pomiarowe były umieszczone w jednej linii. Norma EN 60364-6-61 dotycząca instalacji niskiego napięcia nie określa odległości między uziomem badanym i sondami pomiarowymi. Jest tam jednak stwierdzone, by odległość ta była na tyle duża, aby uziom i sondy pomiarowe nie oddziaływały na siebie oraz aby odległości między uziomem i jedną z sond oraz sondami były sobie równe. Przy załączonych przewodach pomiarowych maksymalna odległość d między uziomem i sondami wynosi 15m
Instrukcja obsługi miernika

Musiałbym zamienić przewody od sond, do uziomu podłączyć 10m, do sondy napięciowej 5m a do prądowej 20m… i uda mi się zachować te 2x15m z instrukcji. Zastanawiam się tylko czy to właściwa droga, czy wykonanie pomiaru przy odległościach 2x10m między sondami wprowadzi jakieś przekłamania?

Pomijając jakość miernika (nie będę się na ten temat wypowiadał), która raczej nie nadaje się do długoletnich i profesjonalnych zastosowań, uważam że możesz mieć problemy ze znalezieniem ziemi odniesienia ze względu na małe odległości między sondami - chociaż zawsze możesz dokupić LgY i wykonać swoje, dłuższe przewody.
Zobacz co sugeruje norma (patrz załącznik - zaczerpnięte z https://www.merserwis.pl/blog/artykul/pomiary-rezystancji-uziemienia-instalacje-niskiego-napiecia ) i porównaj z tym co napisane jest w instrukcji przyrządu.
Można powiedzieć, że nie zmierzysz układem proponowanym przez Mastecha żadnego uziomu typu B w obiektach, chyba, że zakładasz pomiar pojedynczych uziomów np uziemienia słupa.

Generalnie pomiar rezystancji uziemienia, to loteria, a im słabszy miernik, nie chodzi o cenę, tym gorzej. Tak naprawdę, w tego typu przypadkach, równie dobrze można wykonać taki pomiar poprzez funkcję “ipz” i wynik wyjdzie zbliżony.
Ten miernik ma prąd próbkowania około 3mA, gdzie nawet typowe kombajny mają 20-30mA, zapewne dlatego odległości są małe.

[quote=“elmontjs, post:2, topic:15100, full:true, full:true”]
Pomijając jakość miernika (nie będę się na ten temat wypowiadał), która raczej nie nadaje się do długoletnich i profesjonalnych zastosowań, uważam że możesz mieć problemy ze znalezieniem ziemi odniesienia ze względu na małe odległości między sondami - chociaż zawsze możesz dokupić LgY i wykonać swoje, dłuższe przewody.

Zobacz co sugeruje norma (patrz załącznik - zaczerpnięte z <LINK_TEXT text=“https://www.merserwis.pl/blog/artykul/p … o-napiecia”>https://www.merserwis.pl/blog/artykul/pomiary-rezystancji-uziemienia-instalacje-niskiego-napiecia</LINK_TEXT> ) i porównaj z tym co napisane jest w instrukcji przyrządu.

Można powiedzieć, że nie zmierzysz układem proponowanym przez Mastecha żadnego uziomu typu B w obiektach, chyba, że zakładasz pomiar pojedynczych uziomów np uziemienia słupa.
[/quote]
Właśnie o wielokrotności wielkości uziomu czytałem, ale nie znalazłem nigdzie minimalnej odległości sond. W założeniu kupiłem go do pomiarów uziomów szpilkowych i to w instalacjach domowych/PV także nie potrzebuję bajerów, a jedynie urządzenia “z papierami” do pomiarów prostych uziomów. Czyli muszę zrobić sobie dłuższe kable, tak się spodziewałem.

Jednakże czy mierniki rezystancji uziemienia mają jakoś “zaprogramowaną” odległość pomiaru wg której liczą? Na razie pomijam ograniczenia mojego miernika jeżeli chodzi o prąd, pytam bardziej ogólnie. Czy mogę wykonać pomiar na dowolnie dużej odległości byleby zachować odpowiedni stosunek odległości między sondami?

Podobnie jeżeli chodzi o ten stosunek - jest szansa że producent zaprogramował miernik do pomiaru z równymi odstępami między sondami, i wykonywanie pomiarów z odległościami z przedstawionego przez ciebie linku negatywnie wpłynie na pomiary?

Na razie ta skrzyneczka będzie musiała mi wystarczyć, aczkolwiek każdy powód jest dobry żeby kupić nowy miernik :stuck_out_tongue:

Mierniki nie mają zaimpletowanych odległości miedzy sondami, na podstawie których dokonują obliczeń, bynajmniej te które znam.
Metoda 3p, to tak naprawdę metoda techniczna oparta w głównej mierze o prawo Ohma czyli o przepływający prąd w obwodzie i napięcie odłożone na uziomie. Dlatego tak ważna jest wydajność prądowa miernika i dlatego “kombajny” uznanych producentów mają ją, jak pisałem, na poziomie 20-30mA, bo jest to tak naprawdę najmniejsza wartość jaką trzeba zastosować aby wykonać w miarę poprawnie pomiary wymagane normą i to też głównie ograniczone do uziomów pojedynczych i/lub małym złożeniu, czyli standardowa “jednorodzinówka” zazwyczaj. Przy dużych układach złożonych trzeba dysponować miernikiem o prądzie pomiaru 200mA i większym.
Niestety, nawet posiadając tzw. kombajn, trzeba posiadać wiedzę, co się mierzy i jak poprawnie wykonać taki pomiar. To, że producent, zwłaszcza chiński, podaje, że coś do czegoś służy, nie znaczy, że tak jest.
Tak, jak napisał elmontjs, przy prądzie pomiaru 3mA, to można jedynie zmierzyć uziom zbudowany z jednej szpilki i do tego wystarczy metoda “ipz”, szkoda się męczyć z rozwijaniem sond.
Aczkolwiek jeśli rezystywność gruntu, na którym jest badany uziom, jest bardzo dobra, to nawet takim miernikiem można uzyskać prawidłowe wyniki, przy otoku/fundamentowym, małego domku.
Jak już masz ten miernik, to możesz pobawić się nim i popróbować różnych wariantów, zmieniając odległości między sondami/sondami, a uziomem itd. i obserwować powtarzalność pomiarów, a następnie to samo wykonać np. Sonelem/Metrelem.

Właśnie jak kiedyś pytałem na elektrodzie to dowiedziałem się że normy nie opisują minimalnego prądu wymaganego do wykonania takiego pomiaru, aczkolwiek sporo osób uważało że muszą być to wartości idące w Ampery. Jednakże dotyczyło to pomiaru wykonanego metodą czysto techniczną. Później jak czytałem w internecie, duży prąd o którym pisali w wielu miejscach wynikał tylko z dokładności mierników stosowanych dawniej, a przy dzisiejszych elektronicznych ustrojach wystarczą prądy wielokrotnie niższe.
[quote=“Fazowiec, post:5, topic:15100, full:true, full:true”]
Jak już masz ten miernik, to możesz pobawić się nim i popróbować różnych wariantów, zmieniając odległości między sondami/sondami, a uziomem itd. i obserwować powtarzalność pomiarów, a następnie to samo wykonać np. Sonelem/Metrelem.
[/quote]
Właśnie nie mam pod ręką żadnego “topowego” miernika, podobnie też nie mam większego uziomu lub zespołu uziomów do zabawy. Uznałem że skoro miernik który kupiłem można wysłać na wzorcowanie to coś o nim świadczy, że jednak coś mierzy a nie podaje cyferki z kosmosu.

Miałem też gdzieś miernik IPZ Mastecha, model MS5908C. Niżej instrukcja obsługi by było wiadomo o czym rozmawiamy:

https://www.atel.com.pl/doc/04092i_v_1_0_www.pdf

Porównywałem go z pożyczonym Flukiem z mojej poprzedniej pracy i wyniki pomiaru przy prądach zwarciowych rzędu 600A były bardzo zbliżone, przy wyższych prądach zaczynały się rozjeżdżać i Mastech już nie dawał rady pracować przy takich prądach. Mierzyłem nim też RCD, wyniki tradycyjnych RCD typu A i AC porównywałem też z jakimś porządnym testerem i wyniki czasu zadziałania i prądu wyzwolenia były podobne, testowałem nim też RCD typu B oraz chińskie RCD oparte o elektroniczne układy pomiarowe. Za każdym razem miernik wskazywał prądy wyzwalania w okolicy 29mA czyli coś czego bym się po elektronice spodziewał, oraz czasy zadziałania rzędu 20ms jeżeli dobrze pamiętam. Także urządzenie nadal bardziej pomiarowe niż zabawka, chociaż zdaję sobie sprawę z ograniczeń :slight_smile:

[quote=“w3501yyyy, post:6, topic:15100, full:true, full:true”]
Właśnie jak kiedyś pytałem na elektrodzie to dowiedziałem się że normy nie opisują minimalnego prądu wymaganego do wykonania takiego pomiaru, aczkolwiek sporo osób uważało że muszą być to wartości idące w Ampery
[/quote] I wszyscy tu mieli trochę racji. Prąd nie jest określony, ale dokładność pomiaru już tak. Zatem, żeby uzyskać dokładność normatywną:

  1. jeżeli pomiar miałby być wykonywany prądem stałem lub przy pomocy generatora 50Hz, gdzie w “ziemi” jest dużo zakłóceń na tej częstotliwości, to aby uzyskać wymaganą dokładność trzeba się “przebić przez zakłócenia” większym prądem, dlatego mówili Ci o “wartościach idących w Ampery”.
  2. producenci wymyślili jednak przesunięcie częstotliwości prądu probierczego w obszary nie będące krotnością 50Hz (pewnie w układzie pomiarowym dodali jakiś filtr) i tym samym można zmniejszyć prądy pomiarowe do mA nie martwiąc się o zakłócenia.

Do kolegi w3501yyyy
Miernik typu Mastech, Unit itp.nie są złe, na początku, ale im dłużej i intensywniej są używane tym szybciej stają się bezużyteczne, praktycznie uzyskanie pozytywnego wzorcowania po roku, nie mówiąc po dwóch latach jest niemożliwe, rozjeżdżają się totalnie, przerabiałem i ja i wielu innych, aczkolwiek do nauki, sporadycznego używania są dobre, chociaż patrząc, że używany kombajn fluke czy inne markowe można już kupić za mniej niż 3tyś, a nawet mniej niż 2 tyś., to warto się zastanowić.
Trzeba zawsze sprawdzić parametry, wtedy najczęściej wychodzi skąd jest różnica w cenie.
Ten miernik co teraz podałeś ma max. prąd wyzwalania RCD 37mA, jeśli dobrze odczytuję, więc odpowiedz sobie na pytanie, jakie mogłeś osiągnąć wyniki pomiarów, jeśli np. RCD typA, potrzebuje prąd wyzwolenia do 1.4xIn.

[quote=“elmontjs, post:7, topic:15100, full:true, full:true”]
I wszyscy tu mieli trochę racji. Prąd nie jest określony, ale dokładność pomiaru już tak. Zatem, żeby uzyskać dokładność normatywną:

  1. jeżeli pomiar miałby być wykonywany prądem stałem lub przy pomocy generatora 50Hz, gdzie w “ziemi” jest dużo zakłóceń na tej częstotliwości, to aby uzyskać wymaganą dokładność trzeba się “przebić przez zakłócenia” większym prądem, dlatego mówili Ci o “wartościach idących w Ampery”.
  2. producenci wymyślili jednak przesunięcie częstotliwości prądu probierczego w obszary nie będące krotnością 50Hz (pewnie w układzie pomiarowym dodali jakiś filtr) i tym samym można zmniejszyć prądy pomiarowe do mA nie martwiąc się o zakłócenia.
    [/quote]
    Tak tak, o zakłóceniach też było. Z DC nie powinno u mnie być problemu bo nie ma nigdzie w okolicy trakcji kolejowej. Sam miernik mierzy częstotliwością 800Hz, napięcie przy rozwarciu ma 50V, niestety brak możliwości zmniejszenia do 25V. Nie wiem jaka jest rezystancja wewnętrzna źródła w mierniku, jednakże podane 3mA wydają mi się podejrzanie niską wartością. Jak mierzyłem prąd przy zwartych sondach C-E miałem wyniki kilkukrotnie wyższe.

    Odnośnie zakłóceń - miernik posiada opcję pomiaru napięcia zakłócającego między sondami P-E. W instrukcji podano:

    “Jeśli napięcie zakłócające jest wyższe niż 10V wynik pomiaru może być obarczony

    dodatkową niepewnością.”

    Normalnie mam wyniki bliżej 2V.
    [quote=“elmontjs, post:7, topic:15100, full:true, full:true”]
    Ten miernik co teraz podałeś ma max. prąd wyzwalania RCD 37mA, jeśli dobrze odczytuję, więc odpowiedz sobie na pytanie, jakie mogłeś osiągnąć wyniki pomiarów, jeśli np. RCD typA, potrzebuje prąd wyzwolenia do 1.4xIn.
    [/quote]
    Wyniki miałem poniżej 30mA, często mocno poniżej także nie wydaje mi się by tu był problem. Aczkolwiek i tak nie spełniał on wymagań bo wyłączników 100mA i większych bym tym nie zmierzył, wzorcowania brak więc i w protokół nie wpiszę. Nie mam nawet jak go sprawdzić bo gdzieś mi się zapodział.

[quote=“w3501yyyy, post:9, topic:15100, full:true, full:true”]
Sam miernik mierzy częstotliwością 800Hz, napięcie przy rozwarciu ma 50V, niestety brak możliwości zmniejszenia do 25V. Nie wiem jaka jest rezystancja wewnętrzna źródła w mierniku, jednakże podane 3mA wydają mi się podejrzanie niską wartością. Jak mierzyłem prąd przy zwartych sondach C-E miałem wyniki kilkukrotnie wyższe.
[/quote] Jesteś pewny, ze zmierzyłeś sygnał prądowy 800Hz?

Ponadto zauważ, że napisałem “wielokrotność 50Hz” …Mastech nie spełnia tego warunku a więc jakaś 16-ta harmoniczna czasem może wpłynąć na wynik (chociaż wiem, że jest rzadkością :wink: ) niemniej jednak przy tak małym prądzie pomiarowym może liczyć się wszystko.

O ile dobrze pamiętam, nasz rodzimy producent stosuje 125Hz.



Pamiętaj też, że zakłócenia DC to nie tylko trakcja ! (choć to rzeczywiście największy wróg pomiarów jak i samej żywotności uziomu).

Metrel, Fluke i inn też stosują częstotliwość w zakresie 120-130Hz.
Jako ciekawostkę podam, że Fluke w tych nowszych modelach też stosuje prąd pomiarowy rzędu 3-4mA i “cwanie” podaje w instrukcji, pod pojęciem rezystancji uziemienia, pomiar pojedynczego pręta uziemiającego i nie jest to błąd, bo tylko do tego się nadaje. Niestety tam też zaczęli rządzić księgowi i dlatego bardzo wiele używanych “kombajnów” tej firmy można kupić za grosze, bo ludzie się pozbywają tego, ja też od wielu lat już nie używam ich mierników. Co nie zmienia faktu, że to nadal wyższa półka niż “Chinczyki”.

[quote=“elmontjs, post:10, topic:15100, full:true, full:true”]
Jesteś pewny, ze zmierzyłeś sygnał prądowy 800Hz? [/quote]
Pytasz czy miernik którym mierzyłem prąd był w stanie poprawnie zmierzyć taką częstotliwość?

Mierzyłem multimetrem Brymen BM887 TRMS, w instrukcji podano:
[quote]ACA True RMS

50-60Hz 1%+3d

40Hz-3kHz 2%+3d

3kHz-5kHz 2%+5d[/quote]
Także jestem pewien że zmierzył prąd przynajmniej poprawnie :slight_smile:
[quote=“elmontjs, post:10, topic:15100, full:true, full:true”]
Pamiętaj też, że zakłócenia DC to nie tylko trakcja ! (choć to rzeczywiście największy wróg pomiarów jak i samej żywotności uziomu).
[/quote]
W zasadzie nie wiem co jeszcze może powodować prądy błądzące DC. Mieszkam na terenach bez większych zakładów przemysłowych, w pobliżu nie ma linii WN, trakcji brak. W sumie i tak dobrze że prąd mamy :stuck_out_tongue:

[quote=“w3501yyyy, post:12, topic:15100, full:true, full:true”]
Także jestem pewien że zmierzył prąd przynajmniej poprawnie
[/quote] ok , nie dyskutuję. :slight_smile:

[quote=“w3501yyyy, post:12, topic:15100, full:true, full:true”]
W zasadzie nie wiem co jeszcze może powodować prądy błądzące DC.
[/quote] :smiley: a co montujesz, pisząc że dobrze z tego żyjesz?

Ponadto … w okolicy nie macie urządzeń telekomunikacji, spawarek i infrastruktury podziemnej która może te potencjały “przywlec” z dalszych lokalizacji ? :wink:

[quote=“elmontjs, post:13, topic:15100, full:true, full:true”]
:smiley: a co montujesz, pisząc że dobrze z tego żyjesz?

Ponadto … w okolicy nie macie urządzeń telekomunikacji, spawarek i infrastruktury podziemnej która może te potencjały “przywlec” z dalszych lokalizacji ? :wink:
[/quote]
Fotowoltaikę montuję.

Z telekomunikacji to teraz chyba tylko światłowody się ostały, maszyn jak spawarki, tokarki jest w okolicy pełno aczkolwiek wszystko w prywatnych rękach, jest co prawda jeden większy zakład wioskę obok ale to będzie z 6 kilometrów. Sam mam spawarek kilka, swoją drogą chyba szykuje mi się zakup kolejnej bo potrzebuję małego urządzenia MIG+plazma do cięcia tak do 10mm wystarczy, ale znalazłem to:

<LINK_TEXT text=“https://www.stahlwerk-schweissgeraete.d … -CTM416-pl”>Zgrzewarka kombinowana STAHLWERK CTM-416 PULS Pro z pełnym wyposażenie, 782,99 €</LINK_TEXT>

Masz MIGa do stali, do aluminium, TIG, cięcie plazmą, elektrodówkę. Mostu tym nie pospawam ale do lżejszych prac będę miał wszystko w jednym urządzeniu pod ręką.

Wracając, jedyna infrastruktura która mogłaby coś przywlec to wodociąg, który w sporej części jest już zrobiony z plastiku. Normalnie na moim terenie były rury stalowe łączone ołowianymi uszczelnieniami. Na podkarpaciu i ogólnie w południowo-wschodniej polsce mają sporo wodociągów z rurami z azbestu także tam jeszcze trudniej.

[quote=“w3501yyyy, post:14, topic:15100, full:true, full:true”]
Fotowoltaikę montuję.
[/quote] …więc proponuję pobiegać z mAmperomierzem DC w różnych warunkach pogodowych i sprawdzić co można zmierzyć między konstrukcją paneli PV a sąsiednim “żelastwem wystającym z ziemi” . Będę miał okazję, to sam kiedyś zmierzę :wink: …z ciekawości .

[quote=“elmontjs, post:15, topic:15100, full:true, full:true”]
[quote=“elmontjs, post:15, topic:15100, full:true, full:true”]
Fotowoltaikę montuję.
[/quote] …więc proponuję pobiegać z mAmperomierzem DC w różnych warunkach pogodowych i sprawdzić co można zmierzyć między konstrukcją paneli PV a sąsiednim “żelastwem wystającym z ziemi” . Będę miał okazję, to sam kiedyś zmierzę :wink: …z ciekawości .
[/quote]
Może być ciężko bo konstrukcję też mam uziemioną. Mam uziemiony falownik, oczywiście uziom punktu podziału i te wszystkie uziomy są ze sobą połączone.

Ale prąd nie powinien płynąć żaden bo falowniki wykrywają jakikolwiek upływ ze stringów PV i sypią błędami. Aczkolwiek może potem sprawdzę.



EDIT:

Zmierzyłem, akurat słońce świeciło, południe i 8kW mocy PV. Na początek kabelkologia żeby było jasne co było mierzone. Mam konstrukcję ze stali, 8 nóg zabetonowanych w ziemi. Od konstrukcji przewód wyrównawczy. Na konstrukcji panele które nie mają porządnego styku z konstrukcją (tylko przez śruby) i mają własne połączenia wyrównawcze między sobą i do uziemienia. Do tego przewód z GSU przy falowniku, przewód z przepięciówek pod panelami, i oczywiście przewód z uziomu który jest wbity około metra od rogu konstrukcji (rezystancja 8 omów, przyjąłem go poniekąd jako odgromowy bo w sumie czemu nie). Wszystkie te przewody i kable spotykają się na szynie wyrównawczej zamontowanej na nodze konstrukcji, wszystkie przewody i kable 16mm2, oprócz mostków 6mm2 łączących ramki paneli. Prądy mierzyłem do uziomu przy konstrukcji przy odłączeniu wszystkiego z szyny. Uzyskałem wyniki 35mA(15kHz)AC i 1,5mA DC od kabla idącego od GSU falownika, między konstrukcją a uziomem miałem 1mA AC 50Hz i 2,5mA DC. Cała reszta wymienionych przewodów to wyniki poniżej 1mA.



EDIT2:

Wcześniej pisałem że na wszelkie problemy falownik reaguje bo mierzy prądy upływności i wszystko. Spójrz na to, i zgadnij kiedy wykonywałem pomiary :slight_smile:
[attachment=0]obraz_2024-05-28_133256412.png[/attachment]
A przypominam że tylko przełączałem przewody od uziomu i wyrównawcze.

Ciekawe doświadczenie wykonałeś :wink: ale skoro mówimy o prądach błądzących to należy je mierzyć bez rozpinania funkcjonujących połączeń wyrównawczych, czy uziomowych. Pomiary wykonuje się między metalowymi (przewodzącymi) elementami np.: konstrukcja PV - metalowe ogrodzenie lub obudowa inwertera-rurociąg (wodny czy gazowy, jeżeli metalowe). I wcale nie chodzi tu o pomiary “w zasięgu ręki”, wręcz przeciwnie, elementy mogą być oddalone od siebie o kilka metrów.

[quote=“w3501yyyy, post:16, topic:15100, full:true, full:true”]
Spójrz na to, i zgadnij kiedy wykonywałem pomiary :slight_smile:
[/quote]Pomiary wykonałeś w godzinach przedpołudniowych a wykres nic nie mówi anomalich pracy, tylko wskazuje produkcję i zużycie :slight_smile:

[quote=“elmontjs, post:17, topic:15100, full:true, full:true”]
Ciekawe doświadczenie wykonałeś :wink:[/quote]

Ciekawe doświadczenie wykonałem jak się ludzie kłócili ze mną że obciążone elektrycznie panele bardziej się grzeją niż nieobciążone, bo przepływa przez nie prąd. Gdzieś miałem nagania z kamery termo.
[quote=“elmontjs, post:17, topic:15100, full:true, full:true”]
[quote=“elmontjs, post:17, topic:15100, full:true, full:true”]
Spójrz na to, i zgadnij kiedy wykonywałem pomiary :slight_smile:
[/quote]Pomiary wykonałeś w godzinach przedpołudniowych a wykres nic nie mówi anomalich pracy, tylko wskazuje produkcję i zużycie :slight_smile:
[/quote]
Nie, wykonywałem je akurat jak jest dziura w produkcji. Ci ciekawe niebo było bez chmurki, ciągle pięknie grzało. Falownik musiał wykryć jakiś problem i na chwilę zrzucić produkcję. Bo na wykresie są średnie 5-minutowe.

Zrobiłem własne przewody do tego miernika. Przewód prądowy ma 50m, napięciowy ma 36m czyli dokładnie 72% długości przewodu prądowego. Do tego zaznaczyłem sobie na przewodzie prądowym odległości 72%, 62% i 52% żeby wiedzieć gdzie wbijać sondę napięciową.
Przewód 1mm2 także powinno być spoko. Niestety się rozpadało dlatego pomiarów praktycznych brak, zastanawia mnie jednak inna kwestia. Wykonując pomiar trzeba przekładać sondę napięciową między trzema miejscami. dlaczego więc przewód podłączany do uziomu jest krótki? Nie lepiej mieć zestaw kabli tak dobranych, by miernik znajdował się w okolicy sondy napięciowej? Zawsze mniej biegania przy przesuwaniu sondy. Niestety wpadłem na to za późno :slight_smile:

[quote=“w3501yyyy, post:19, topic:15100, full:true, full:true”]
zastanawia mnie jednak inna kwestia. Wykonując pomiar trzeba przekładać sondę napięciową między trzema miejscami. dlaczego więc przewód podłączany do uziomu jest krótki? Nie lepiej mieć zestaw kabli tak dobranych, by miernik znajdował się w okolicy sondy napięciowej?
[/quote] Metoda pomiarowa i użyty w niej przyrząd ma określić jak najdokładniej wynik mierzonej wartości (chyba się zgadzasz) ; w pomiarach walczy się każdym możliwym błędem, dążąc do jak najwyższej klasy dokładności.

Na podstawie powyższych, odpowiedz sobie na pytanie, czy Twój pomysł jest zgodny z w/w założeniami?