czy pomiary natężenia oświetlenia stanowisk roboczych wykonuje się w godzinach normalnej pracy na tym stanowisku czy w nocy?
jeśli wymagany jest pomiar w nocy - czyli bez udziału światła dziennego, ale z powodów niezależnych niemożliwe jest wykonanie pomiaru w tych godzinach, czy są jakies metody pozwalające wykonać prawidłowy pomiar przy świetle dziennym?
“Badania … należy wykonywać w warunkach eksploatacyjnych po zapadnięciu zmroku…”
Ale niezależnie od normy - biorąc na logikę - to każdy lux pochodzący od światła słonecznego “poprawia” wynik, a chodzi o to czy oświetlenie jest dostateczne wtedy- kiedy słońca już nie ma.
Jeżeli są takie trudności z wykonaniem pomiarów po zmroku - to wypada chyba zasłonić okna czy świetliki - np. czarną nieprzepuszczającą tkaniną lub folią.
Mam w związku z tym pytanko, tak szczerze: czy wykonywaliście badania po zmroku lub zasłanialiście okna ???
I w jaki sposób światło dzienne zdeprymuje wynik pomiaru?
Oczywiście nie mówię tu o sytuacji oszklonego pomieszczenia w pełnym słoću południa, lecz o 40 letnim budynku w pochmurny dzień.
Jeśli wymagane mam 300 lx a rzeczywisty pomiar (w dzień) mam 341 lx ?
To moge wynik przyjąć za poprawny ?
Oczywiście kolego bartsad, że pomiar natężenia oświetlenia wykonuje się bez udziału światła dziennego. W przeciwnym wypadku dojdzie do sytuacji, że przy oknie będziesz miał większe natężenie jak pod oprawą (oprawami).
Kolega Teodor wyjaśnił co jest powodem takiego właśnie postępowania. Można to porównać, do stosowania współczynnika korekcyjnego przy badaniu uziomów. Tylko, że tam świadomie pogarszamy wynik a tu sprawdzamy czy w ewentualnym przypadku pracy po zmroku będziemy mieli odpowiednie warunki.
By odpowiedzieć na Twoje ostatnie pytanie należy jednak dokonać pomiaru o odpowiedniej porze i dopiero wtedy porównać wyniki.
Zrób to sam a zobaczysz jak wielka będzie różnica. Wtedy podejmiesz decyzję jak należy przy tych pomiarach postępować.
Witam Kolegę „bartsad” i wszystkich Kolegów na FORUM.
Post Kolegi Teodora chyba jest dla wszystkich zrozumiały i jednoznaczny.
Poza tym temat ten był już omawiany na forum i proponuję poszukać tamtych wątków.
Oczywiście że tak. Były takie sytuacje że prosiliśmy ZE o chwilowe wyłączenie oświetlenia parkowego.
Pracownicy z Sanepidu wykonywali pomiary w szkole w trakcie przerw lekcyjnych i gdy ich inspektor zapytał jak to możliwe, to odpowiedzieli że oni wiedzą jak przeliczyć oddziaływanie światła dziennego w trakcie pomiarów ale gdy inspektor otrzymał protokoły, to było w nich napisane że pomiary wykonane po zmroku i bez ingerencji oświetlenia zewnętrznego. Gdy inwestor poprosił o wyjaśnienie i przedstawienie wzorów jak oni to wykonali podczas dnia, to nic nie otrzymał i za pomiary nic nie zapłacił.
NIE, niezgodnie z przepisami. Jakie wzory przelicznikowe Kolega zastosuje?
Dodam jeszcze cytaty z naszej książki „Wytyczne SEP - pomiary w elektroenergetyce…”:
Wykaz norm dotyczących oświetlenia elektrycznego został zamieszczony w rozdziale 38.1.5. “Oświetlenie”, lp. [400..411a].
Najczęściej wykorzystywana w pomiarach, projektowaniu oraz ocenie oświetlenia jest norma PN-EN 12464-1 :2003(U) “Technika świetlna. Oświetlenie miejsc pracy. Część 1: Miejsca pracy wewnątrz pomieszczeń” [410a] oraz najnowsza PN-EN 12464-1:2004 “Światło i oświetlenie. Oświetlenie miejsc pracy. Część 1: Miejsca pracy we wnętrzach” [410b].
To jest dzięki pomocy naszego Kolegi Teodora.
Osoba wykonująca badania powinna m.in. przygotować odpowiednio pomieszczenie i wykonać jego plan, zaopatrzyć się w ciemny matowy strój i wykonywać pomiary w towarzystwie drugiej osoby. Pomiary powinny być wykonywane po zapadnięciu zmroku lub przy szczelnie zasłoniętych czarnym materiałem oknach.
Dziękuję za odpowiedzi, nasuwa mi się jeszcze jedno pytanie:
czy jest dopuszczalne pomierzenie najpierw wszystkich stanowisk przy wyłączonym oświetleniu, a następnie po włączeniu oświetlenia i po prostu przedstawienie wyniku jako różnicę tych dwóch pomiarów?
Po zmroku przy wyłączonym oświetleniu nic kolega nie zmierzy.
A jeśli wykonany pomiar wykazuje, że oświetlenie sztuczne jest wystarczające to logicznym jest że również wtedy, gdy okna nie dają wystarczjącej ilości światła (lub w pochmurny dzień) to załączenie oświetlenia musi doprowadzić warunki pracy do zgodnych z normą.
Czemu więc takie dwukrotne badanie oraz porównanie ma służyć?
kolego kkas12, mój ostatni post dotyczył sytuacji w której pomiar musi być dokonany w godzinach dziennych. Oczywistym jest że po zmroku bez światła nic nie zmierzę, dlatego też nie napisałem że pytanie dotyczy pomiaru w dzień, bo założyłem że to sie rozumie samo przez się.
Proszę zdania otwierającego poprzedni mój post nie traktować jako złośliwości bądź uszczypliwości pod swoim adresem.
Jednak pomiary wykonane w ciągu dnia nie wiem czemu mają służyć.
Do samego protokołu i tak dołącza się część opisową zawierającą m. in. jak, kiedy, w jakich warunkach i okolicznościach oraz jakim miernikiem zostały wykonane. Zawart jest tam również adnotacja, że pomiar wykonano “po zmroku bez udziału światła dziennego”
Jeśli to kolegę interesuje, proszę podać adres to podeślę.
Witam Kolegę „Yanc” i wszystkich Kolegów na FORUM.
Kolegę „Yanc”, cała filozofia polega na tym, że my wykonujemy pomiary natężenia oświetlenia sztucznego gdzie należy wyeliminować oświetlenie słoneczne lub inne zewnętrze np. lampy uliczne czy parkowe.
W fazie projektu obiektu, projektanci projektują odpowiednią ilość okien, świetlików itp. aby w odpowiednich pomieszczeniach wykorzystać daną ilość światła słonecznego.
Przeważnie robi się te obliczenia za pomocą programów komputerowych.
Po zakończeniu inwestycji, czasami projektanci sprawdzają natężenie oświetlenia w różnych porach dnia aby sprawdzić czy dobrze wykonali projekt w celu uzupełnienia swojej wiedzy technicznej ale to inna bajka i to dość skomplikowana. Tak więc Kolega Krzysztof ma rację w tym wątku że pomiary podczas dnia niczemu nie służą.
Ja wiem że pomiary trzeba robić w nocy, jest tylko problem taki że ni emogę ich robic po zmroku. Mam zlecenie na pomiary nat. ośw. stanowisk roboczych w banku. Systemy alarmowe (automatyczne) uzbrajają sie o godzinie 18 i wtedy na terenie banku nikogo juz nie moze być. Przestawienie alarmów nie wchodzi w rachube. W związku z czym pomiary, jeśli w ogóle mają być robione muszą być robione w dzień, zasłonięcie wszytskich okien czymś ciemnym nie jest niestety możliwe, stąd moje pytanie:
czy można mierzyć przy samym świetle dziennym, a następnie przy dziennym+sztucznym i po prostu odjąć te wyniki od siebie.
Może lepiej w takich warunkach zrezygnować ze zlecenia?
Pozdrawiam
Yanc
PS. Kolego kkas12 - absolutnie nie traktowałem wypowiedzi kolegi jako uszczypliwości czy złośliwości, po prostu mam do wykonania zadanie logicznie niemożliwe i szukam obejść.
Witam Kolegę „Yanc” i wszystkich Kolegów na FORUM.
NIE!!!
Ja bym zrezygnował.
Gdyby było to przedszkole czy jakaś szkoła podstawowa, to inaczej podchodziłbym do tematu ale gdy to jest „biedny” bank i go nie stać na dwie godziny po zmroku zapewnić dodatkowej ochrony, to nie bank niech się martwi jak takie pomiary wykonać.
Bardzo dobre podsumowanie. Zwłaszcza dla naszych bankierów.
Odpowiadam kol. Yanc
Komu zależy na pomiarach Tobie czy bankowi. To, że systemy uzbrajają się o 18 to część prawdy. Zawsze jest serwis systemu ochrony i jego sprawa aby udostępnił pomieszczenia po 18, jak to zrobią to ich sprawa. Znam podobne numery, ale abym ja mógł w serwerowni coś porobić musi być zgoda z Niemiec i z USA. Jakoś nie ma problemu aby to załatwić - potrwa czasami 2 tygodnie czasami 2 miesiące. Czasami cały system alarmowy, dostępowy i p-poż, spore serwerownie - wszystko musi być wyłączone dla celów serwisowych, nie ma na to rady jak ma być niezawodny. Jak sprawdzisz zasilanie rezerwowe, ludzie muszą umieć to obsługiwać w każdych warunkach.
Serdecznie witam szanownych Panów … Jesten nowym użytkownikiem tego forum, i zainteresował mnie powyższy wątek … Z Wypowiedzi kol. TEODOR_P i KSKRAK_KRYSTYN jak i oczywiście wszystkich innych kolegów, można się dowiedzieć wiele o sposobie wykonywania pomiarów natężenia oświeltenia … Mnie jednak bardziej interesuje zagadnienie nie jak, ale jak często należy wykonywać powyższe pomiary i jaka norma o tym stanowi, bo tu są zdania radykalnie podzielone od “jednorazowo” podczas oddawania obiektu do użytku po “co roku” ??
Moim zdaniem TAK.
Gdyż nateżenie oświetlenia podlega prawu superpozycji.
ALE należy być bardzo ostrożnym. Pomiary te będą obciążone wiekszym błędem. Będzie on wynikał nie tylko z sumowania się błędów poszczególnych pomiarów. Dodatkowo należy uwzględnić fakt, że przyjmujemy jako poziom odniesienia swiatło dzienne, które jest zmienne w czasie (chmurki). Wiec niemalże jednocześnie należałoby sprawdzić oświetlenie dzienne i dzienne + sztuczne. Kłóci sie to z zasadą, że światło sztuczne musi być “wygrzane” (ustabilizowane). Więc nie bardzo można tak sobie na okrągło je włączać i wyłączać. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że w każdym pomieszczeniu trzeba dokonać minimum kilku - kilkunastu pomiarów, powoduje to, iż zadanie to staje sie nie takim prostym.
Kolego Darku, pomiarów natężenia oświetlenia nie można porównać jak np. łączenia dwóch rezystorów wg prawa Ohma. Światło dzienne daje niesamowitą ilość lx i np. w jednym z pokojów mojego biura (tam gdzie pracuję) mam okno ok. 2.0 x 1.5 m2. W pokoju (biurze) mam dwa kasetony rastrowe po 4x18W, które zapewniają odpowiednie oświetlenie do pracy.
Gdy podczas słonecznego dnia wykonam pomiar z wyłączonym oświetleniem, to światło dzienne (słoneczne) wskaże w całym pomieszczeniu np. 300 lx. Gdy włączę oświetlenie sztuczne to otrzymam np. 310 lx. Jak to przeliczyć? Nie da się!!!
Najprostszym przykładem może być proste doświadczenie bez luksomierzy gdy w słoneczny dzień w własnym mieszkaniu popatrzymy na gazetę, po czym załączymy oświetlenie np. żyrandol i różnicy nie będziemy widzieć.
Kolego Krystynie. Wydaje mi się, że kolega jest w błędzie.
Tak jak napisałem, nateżenie oswietlenia podlega prawu superpozycji. Inaczej mówiąc - nateżenie oswietlenia w danym punkcie jest sumą nateżeń oswietlenia od poszczególnych wymuszeń (źródeł oświetlenia). Prawidłość ta dotyczy każdego światła (zarówno sztucznego jak i dziennego).
Kolego Darku, pomiarów natężenia oświetlenia nie można porównać jak np. łączenia dwóch rezystorów wg prawa Ohma.
Analogiem elektrycznym jest prawo superpozycji w obwodach elektycznych liniowych mówiące, że prąd /czy napiecie/ na danej rezystancji jest sumą prądów /czy napięc/ od każdego wymuszenia osobno.
To własnie na zasadzie superpozycji działają programy obliczające natęzenie oświetlenia. Wcześniej, gdy takich programów nie było, projektanci oswietlenia liczyli to techniką, iż dla wyznaczonych punktów pomieszcznia nateżenie było sumą natężeń odposzczególnych źródeł.
Czyli zakładając, że kolega Krystyn ma 300lux na swoim biurku z oświtlenia sztucznego. a w dzień 500luxów od słońca, to po włączeniu lamp powinien mieć 800luxów. Natomiast zgodzę się, że subiektywne odczucie zwiekszenia nateżenia z 500 → 800 będzie dla oka dość mało zauważalne.
Natomiast proszę mojego postu nie traktować jako zachęty do wykonywania pomiarów w ciągu dnia. Słusznie wymaga sie wykonywania pomiarów w nocy lub zasłoniętych oknach. Osoba bez dużej wiedzy i doświaczenia, bez wysokiej jakości sprzetu pomiarowego /i mam tu na mysli nie tylko legalizację/ może otrzymać absurdalne wyniki. Przy “sprzyjających” warunkach (silne oświetlenie dzienne) mogą to być wartości 500%zawyżone jak i ujemne.
Nie mam przy sobie luksometru aby zrobić doświadczenie. Może ktoryś z kolegów zrobi pomiary. Czy to możliwe aby kolega Krystyn miał u siebie na biurku 300lux dziennego , a po włączenie dodatkowo oświtlenia sztucznego 310lux. A może w KSKRAK S.A. bardzo oszczędzają na energii elektycznej?