Witam kolegów.
Chciałbym poddać pod dyskusję sprawę praktycznego wykonania połaczeń wyrównawczych np. w budynku mieszkalnym wielorodzinnym. Otóż technika idzie do przodu. Wszystkie instalacje wewnętrzne oprócz gazu wykonane są z materiałów izolacyjnych (PE, PVC, PCW). Podobnie rzecz ma się z przyłączami. Mało tego coraz więcej urządzeń sanitarnych (wanny, brodziki) wykonane są z tworzyw sztucznego.
Wątek połączeń pojawiał się w różnych postach jednakże w innych aspektach tej sprawy.
Stąd moje pytanie “Jak w praktyce realizujecie koledzy sprawę połączeń wyrównawczych”? Ja osobiście ostatnio zaleciłem projektantowi instalacji sanitarnych wykonanie wstawek metalowych (woda, CCW, CO i gaz)do których przyłączyłem połączenia wyrównawcze.
W mieszkaniach oczywiście zaprojektowałem lokalne połaczenia wyrównawcze. pozdrawiam
Jaki sens logiczny mają te wstawki metalowe. W układach instalacji c.o, cwu wstawki metalowe spowodują powstanie ogniwa elektrochemicznego zwartego. Efekt to przypuszczalna korozja elektrochemiczna instalacji. pozdrawiam
Witam Szanownych Kolegów.
Coś z praktyki
Pewien Holender wybudował dom w Polsce i ja wykonywałem instalacje .
Ciekawostka – Gość z branży .
Zanim cokolwiek zrobiłem – zdałem u klienta specjalny egzamin…
Oczywiście poza odbieraniem robót z ( pionem, poziomicą linijką, ekierką, a czasem z suwmiarką ) – nauczył mnie holenderskiego podejścia do PE.
Cała rezydencja – bajer ! – Tego klienta nie musiałem przekonywać do czegokolwiek …
Przewody PE przyjechały z Holandii . Jest to porostu drut miedziany pokryty nierdzewnym stopem przypominającym z wyglądu wypolerowane srebro . ( 10mm\2)
Pod kafelkami w całym domu ( pokoje , salony, łazienki kuchnie i nawet na tarasie ) rozłożone są takie przewody .
Po co ? – Klient nasz pan … Chce to ma .
Ale od czasu tej przygody( 1992 r) stosuję to rozwiązanie .
Poza standartowymi połączeniami przewodów ochronnych dokładam gołe przewody łączące zaciski PE urządzeń ( od wanien po kotły C.O. i poręcze schodów . ) z szynami wyrównawczymi .
Układane w podłogach , kanałach ,pod kaflami , na ścianach piwnic itp.
No cóż … – rura może być plastikowa ale krany raczej nie …
Mury mogą przewodzić ( wilgoć , zalania ) a mój klient w wannie ma się kompać i relaksować – a nie stresować .
Niezależnie od tego jakie materiały używane będą w przyszłości – wyrównanie potencjałów w pomieszczeniach gdzie przebywają ludzie ma moim zdaniem duże znaczenie . Dla bezpieczeństwa całych budynków wielorodzinnych także . A jeżeli tworzywa sztuczne otoczą nas ze wszystkich stron – to będzie to środowisko obłędnych wręcz rozładowań statycznych .
Czekam na to – kiedy w projektach znajdę takie sieci połączeń .
Z poważaniem
Darek Froch
Kolega “opornik” zrobil wstawki metalowe (jestem ciekaw w którym miejscu) i mowiąc wprost “wygłupił się”. Ten temat był juz tak długo wałkowany i tyle razy o tym juz pisałem i czytałem ze nie chce mi sie oporn(ikowi)emu tłumaczyc tego po raz któryś. Kolego Czesław widzę że żeby wykazać absurd niektórych pomysłów rodem z PKN porusza kolega wszystkie aspekty sprawy… ale myslę że to i tak na nic…opór na wiedze jest zbyt duży.
Kolego Froch z tymi kranami metalowymi na rurach to juz przesadzil kolega… czytać hadko.
Witam Serdecznie.
Szanowny Panie Arkadiuszu …
Szczerze mówiąc – też tak sądziłem …
Na moje obiekcje i podśmiewania z podłączania kranów
( baterii hydraulicznych ) do PE , holenderski klient był mocno oburzony !
Nie będę ukrywał – dostałem od niego niezły opieprz i cenny wykład .
Z pokorą przyznaję – miał rację .
Część tego wykładu dotyczyła na przykład przewodzenia cieczy wewnątrz rur ! Potem były wyładowania atmosferyczne , a na końcu ładunki statyczne .
Mało tego – w trakcie tego wykładu mój szacowny „ klient „ doszedł do wniosku , że trzeba wykonać dodatkowe połączenie ochronne pomiędzy hydroforem ( 20 metrów od budynku )
usytuowanym w dużej studni w ogrodzie a szyną główną PE w domu …
Być może to przesada … robiłem to bo tak sobie życzył klient .
Po latach mogę powiedzieć więcej na temat tych zagadnień
– wtedy byłem " Elektrykiem całą gębą " i jak wszyscy musiałem wierzyć w zerowanie i uziemianie .
Dzisiaj zaliczam Pana Twana ( nie wiem czy dobrze piszę jego imię ) do grona dobrych znajomych i wiem , że pracuje w firmie wykonującej ( między innymi ) na całym świecie zabezpieczenia dużych rurociągów gazowych .
Pewnie stąd jego podejście do tych spraw jest właśnie takie .
Poprosiłem go kiedyś o pomoc w opracowaniu zabezpieczeń dużej kablowej sieci komputerowej usytuowanej w kilku budynkach . Pomógł – sieć działa do dzisiaj a kilka potężnych burz przetoczyło się w mieście …
Jeżeli jest taka możliwość – to może faktycznie nigdy dosyć ostrożności ?
Pozdrawiam serdecznie .
Z poważaniem
Darek Froch
witam kolegów.
Widzę, że kolega Arkadiusz jest sceptykiem i nie da się przekonać do mojej teorii. Odpiera też teorię wykonywania globalnych połączeń wyrównawczych (obejmujących wszystkie elementy metalowe dostępne dla użytkownika) w całym budynku do których przychyla się kolega Darek i nie tylko.
Ale wracając do mojego wątku - wstawkę na zimnej wodzie zaleciłem wykonać za wodomierzem. Wstawki na CCW i CO za kotłem w każdej klatce schodowej w piwnicy. Z gazem był mniejszy problem bo wykonany był z rur stalowych.
Może to w oczach kolegi Arkadiusza “głupota” ale moje zdanie jest trochę inne. Zresztą projektant inst. sanitarnych nie protestował przeciw moim sugestiom.
Tak na marginesie Kolego Arkadiuszu proszę sobie wyobrazić instalację CO w domku jednorodzinnym zawieszoną w “próżni” tzn. wyizolowaną od uziemień (brak połaczenia z instalacją wody) w której pracuje pompa obiegowa. Co się pojawi na grzejnikach metalowych - bo innych do tej pory nie wymyślono w przypadku uszkodzenia-przebicia pompy?? Czy należy każdy grzejnik przyłączać do połaczeń wyrównawczych? jak to zrobić gdy nie są one przystosowane do przyłaczenia takich połaczeń??
Kolejna sprawa, drzwi wejściowe do bloków są metalowe. Montuje się w nich np. rygle. co prawda pracują na niskim napięciu. A co się stanie w przypadku uszkodzenia elektroniki i na rygiel zostanie podane napięcie 230V? Drzwi będą czekać na ofiarę. Jeżeli podłączone będą do prawidłowo wykonanych połączeń wyrównawczych to nigdy na nich nie pojawi się niebezpieczne napięcie. Przykładów za moją teorią jest wiele, pewnie koledzy praktycy więcej mogą na ten temat coś powiedzieć ale jakoś dziwnym sposobem uciekają od tego tematu. Dlaczego??
pozdrawiam
Ja jednak muszę przyznać rację p. Arkadiuszowi. Wstawki izolacyjne w rurociągach owszem mogą być potrzebne ale metalowe - nie uważam tego za mądry pomysł.
W wielu przypadkach wprowadzanie potencjału ziemi ( przewód PE) w miejsca naturalnie izolowane stwarza dodatkowe niepotrzebne zagrożenie. Woda nie jest czynnikiem przewodzącym - dowódu proszę szukać w opracowaniach dr. E. Musiała albo w normach badania przepływowych podgrzewaczy wody w których grzałka ma metaliczny kontakt z wodą. Izolowany kran niczym nie różni się od : metalowego uchwytu na papier toaletowy, zawiasów w oknie z PVC, uchwytu lustra albo przysłowiowej obrączki na palcu. Przesadzanie jest dobre tylko w ogrodnictwie. Postępując bez zrozumienia zagadnienia można w kosztowny sposób zwiększyć zagrożenie tzn. zagłaskać kotka na śmierć. Proszę zwrócić uwagę, że jednym z najlepszych środków ochrony przeciwporażeniowej jest izolowanie stanowiska.
PS. do p. Arkadjusza - dawno nie słyszałem słowa “hadko” czy zna pan również słowo " wybadziać" albo " baćka"?
Humanistą jestem raczej z zamiłowania i od przypadku 9oczywiście granica jest ortografia o której pojęcia nie mam)… ale owych interesujących słów kolego"kotek" nie do konca rozumiem choć gdzieś je już słyszałem…
Kolega “opornik” zdaje się mnie prowokować do dalszych uwag… Do rzeczy;
o ile pamiętam obszar miejscowych połączeń wyrównawczych tworzy strefę co zatem dzieje się gdy do tych połączeń przylączymy fytrynę metalową dla drzwi łazienkowych… (a swoja drogą najbardziej niebezpieczna jest klamka więc trzeba by ja przyłaczyć autonomicznie i to gietkim przewodem - moze taśmą miedzianą - bosa zawiasy… co z mechanizmami w zamku doprawdy nie wiem).
Efekt jest taki że futryna metalowa objęta polączeniami wyrównawczymi jest w moim mieszkaniu około metra od futryny metalowej drzwi do pokoju…
i w ten sposób sięgneliśmy szczytów absurdu? - nie sądze kolega “opornik” ma jeszcze mnóstwo pomysłów…
Bardzo istotnym argumentem na poprawność wstawki metalowej na rurach PCV wodnych jest to że sanitariusz nie protestował… doprawdy wsparcuie merytoryczne niesamowite i to od fachowca …
Czy kolega “opornik” widział armaturę “zachodnią”? a czy kolega widział na niej zaciski PE, np. na kranie? a co ze słuchawka od prysznica połączona z baterią za pomocą gumowego węża i… wody, czy kolega radzi wyrównać potencjały miedzy nimi za pomoca jakiego połączenia?
a potencjały pomiedzy pralka a bateria też? a dlaczego nie wstawił kolega wstawki metalowej na rurze kanalizacyjnej,
przecież g… też przewodzi prąd tylko chyba impulsowo?
Pole do radosnej twórczosci ogromne…
kolego "opornik jezeli możesz przedstaw się z nazwiska i imienia na moj adres obiecuje dyskrecję ale chcę wiedziec kogomam unikać. mam nadzieję że nie jest “kolega” z Trojmiasta.
Szanowni Koledzy …
Oczywiście przesada zawsze prowadzi do absurdu i prawdą jest , że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu …
Przyznać trzeba jednak , że połączeń wyrównywania potencjału jest ogólnie robionych zbyt mało .
Zdaję sobie sprawę , iż powodem jest oszczędność .
Tak naprawdę to wykonywane są tylko tam - gdzie nie można przed nimi uciec . To jest wymuszane .
Pół żartem – pół serio :
Klamki w drzwiach nie polecam – ale kopiące futryny to codzienność w wieżowcach z lat 70-tych . ( zalania i takie różne historie ).
Poważnie :
Szukanie tanich rozwiązań na wykonywanie sieci połączeń wyrównawczych to odpowiedni kierunek aby trafiły do planów i realizacji .
Pozdrawiam
Z poważaniem
Darek Froch
miałem już nie zabierać głosu, ale wypowiedź Pana Arkadiusza woła mnie do tablicy. Otóż z Trójmiastem nie mam nic wspólnego, może Pan spokojnie spacerować po ulicach.
Co do uziemiania “…klamek, ościeżnic do pokoju, słuchawki od przysznica…” wybaczy Pan ale poważnie odpowiedzieć na to nie można.
Dalej pisze Pan
“…Bardzo istotnym argumentem na poprawność wstawki metalowej na rurach PCV wodnych jest to że sanitariusz nie protestował… doprawdy wsparcuie merytoryczne niesamowite i to od fachowca …” - otóż zapewniam Pana, że problem ten zgłębiliśmy w aspekcie korozji. Wszystko można zrobić tylko z odpowiedniego materiału.
Nie rozumię Pana zapisu “…a potencjały pomiedzy pralka a bateria też?..” więc nie odpowiadam.
Co do opini, że woda nie przewodzi. Nie przewodzi tylko woda destylowana. Póki co kranówa taką nie jest. Czy ktoś z Was był w wojsku? Czy widział grzałkę zrobioną z żyletek oddzielonych zapałkami? I co? Woda nie przewodzi? Otóż Panowie, woda w rurach z tworzyw sztucznych przewodzi. a co jest na końcu rury? przeważnie metalowy zawór lub bateria. Jednym ze sposobem zdjęcia potencjału napięcia niebezpiecznego jest uziemiona wstawka metalowa. Więcej w tym temacie będą mieli do powiedzenia fachowcy od pomiarów.
I sprawa ostatnia. Nigdy nie napisałem, że jestem najmądrzejszy i że zjadłem wszystkie rozumy. Proszę poczytać inne moje wypowiedzi w których odwołuję się do wiedzy i mądrości innych osób.
Forum jak sama nazwa wskazuje jest miejscem dyskusji i wymiany poglądów w naszej branży.
Pisze Pan o prowokacji z mojej strony, tak prowokuję bo prowokacja wnosi do dyskusji ożywienie i wciąga innych.
Jeżeli nie mam racji proszę napisać dlaczego podając argumenty. Ja pytając mam prawo nie wiedzieć, jednak odpowiedź powinna być poparta faktami.
Kończąc tę moją przydługawą wypowiedź, pozdrawiam wszystkich życząc sukcesów i awansu zawodowego.
Jak na mój gust i doświadczenie instalacje sanitarne (woda, CO) są wykonywane najczęściej ze stali i tworzyw sztucznych (woda i CO). Ze stali są wykonywane główne ciągi - od przyłącza lub węzła do pionów oraz piony. A z tworzyw są wykonywane odgałęzienia do lokali i instalacje w lokalach.
W takiej sytuacji projektuję i/lub polecam wykonawcy: połączenia wyrównawcze na początku stalowych głównych ciągów oraz miejscowe połączenia wyrównawcze w łazienkach. Te w łazienkach polegają na połączeniu metalowej armatury i grzejników z listwą PE w rozdzielnicy instalacyjnej mieszkania przewodami DY-żo 2,5 pod tynkiem. W miejscu gdzie armatura dopiero będzie (często mieszkania są sprzedawane bez armatury) zostaje kilkunastocentymetrowy zapas przewodu, a tam gdzie armatura już jest przewód zostaje przyłączony opaską zaciskową do jej metalowej części.
Cholera mnie bierze bo zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że takie miejscowe połączenia wyrównawcze w łazienkach z plastikowymi rurami są potrzebne jak bocianowi kalosze, ale dura lex, sed lex. A do tego nie mam siły tłumaczyć klientom przyprowadzającym na odbiór mieszkań szwagrów elektryków, że nieuziemiona umywalka z akrylu nie stanowi zagrożenia dla życia. Nie mam wątpliwości jedynie co do konieczności doprowadzenia dodatkowych połączeń wyrównawczych do grzejników wodnych z dodatkową grzałką elektryczną. A że klient może sobie takie cudo zawsze zamontować, to DY-żo w pobliżu grzejnika powinien być.
Zwracam również uwagę na powtórzenie połączeń wyrównawczych na końcu stalowych głównych ciągów rur, np. w pionie na najwyższej kondygnacji. Jeżeli jest tam w pobliżu rozdzielnica to zalecam podłączenie jej do zacisku PE. Jeżeli nie ma rozdzielnicy w sensownie małej odległości, to proszę tylko o zmostkowanie rur pomiędzy sobą. Zakładam bowiem, że monter, który będzie “przecinał” jeden z głównych ciągów przy jego remoncie (np. wstawiając dodatkową kształtkę) będzie bezpieczniejszy.
Co do instalacji wykonanych całkowicie z tworzyw sztucznych to moje poglądy zależą od zawartości rur. Jeżeli są to woda, fekalia, mleko albo inne substancje nieelektryzujące się i nie zagrożone wybuchem - to nie interesują mnie. Jeżeli są to benzyna, trociny, ziarno - to żądam wykonania połączeń wyrównawczych. Raz - ze względu na ochronę przed elektrycznością statyczną, dwa - na wszelki wypadek (tu w prywatnych rozmowach przytaczam powiedzonko o księdzu, ale w miejscu publicznym nie uchodzi).
A wracając do uziemiania stalowej armatury zamontowanej na przewodach z tworzyw sztucznych. Zamiast teoretycznych rozważań przedstawiam wyniki pomiarów rezystancji pomiędzy:
- grzejnikiem (cała instalacja CO napełniona ciepluchną wodą) a zaciskiem PE w rozdzielnicy mieszkaniowej: 2,5 Mohm;
- tym samym grzejnikiem a grzejnikiem w innym pomieszczeniu tego samego mieszkania: 2,6 Mohm;
- ciągle tym samym grzejnikiem a kranem z wodą w tym mieszkaniu: 2 Mohm.
- wymienionym poprzednio kranem a zaciskiem PE w rozdzielnicy mieszkaniowej: 400 kohm.
Pomiar wykonywałem induktorem IMI-11 (500V), dzisiaj, w nowym budynku w Gdańsku.
A zwykłym przyrządem uniwersalnym zmierzyłem rezystancję słupa ciepłej wody lejącej się z kranu w moim mieszkaniu: około 30 kohm / 10cm.
I co? Jakie wnioski?
Zastanawiam się czy odmowa komentowania propozycji obejmowania połączeniami wyrównawczymi klamek, ościeżnic do pokoju, słuchawki od prysznica to tylko niegrzeczność czy już głupota. Panie opornik - nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi!
Panie Darku, ostrożnie z tym zachwytem nad poglądami miłego pana z Holandii. Moje doświadczenia z delegowanymi do dzikiego wchodnioeuropejskiego zacofanego kraiku specjalistami z zachodniej Europy i Stanów Zjednoczonych najczęściej potwierdzają teorię, którą jeszcze w 1991 roku na budowie fabryki Coca Coli przedstawił mi doświadczeńszy ode mnie fachura: “Chłopie, co ty się nimi przejmujesz, przecież oni [zachodni inwestorzy] przysyłają do nas największych głąbów - kto u nich spieprzy robotę, to za karę do nas przyjeżdza”. I niestety w co drugim wypadku to się potwierdza.
Witam Szanownych Kolegów !
Połaczenia wyrównawcze w instalacjach elektrycznych uznać należy za bardzo wazne zarówno na etapie projektowania oraz ich wykonawstwa i o tym wszyscy sie zgadzamy. Przepraszam za szczerośc , ale z wielkim zdziwieniem i trwogą odebralem wypowiedzi Kolegów ,opornika " i Darka w przedmiotowym temacie .
Popieram zdanie Kolegi Arkadiusza .
Wszystkich pozostałych , a zwłaszcza , wątpiących ‘’’ serdecznie zapraszam do zapoznania się z artykułem
Dr inż. Edwarda Musiała opublikawanym w Biul.SEP,INPE
nr 48/2002 ,oraz z rozwiązaniami technicznymi niemieckimi i angielskimi ,a wiec standartami europejskimi … nic dadać nic ując w przedmiotowym temacie !
Moje obawy wynikają ze sposobu przedstawionego przez Kolegów Opornika i Darka tematu i tym samym wpływu takich teorii na umysły zwlaszcza młodych elektryków . O ile nam jeszcze zależy na rodzimej przyszłej wykształconej kadrze technicznej , myśle że byłoby dobrze nie robić im większej wody z mózgu , bo w ostatnich latach było dostateczne dużo rodosnej twórczości ,nie tylko na deskach scenicznych ale i elektryce .
Z pozdrowieniami
Panie Marcinie a jaka będzie oporność wody na odcinku 10cm między metalowymi płytami o powierzchni 1m2?.
W tej dyskusji daje sie odczuć podział na teoretyków i praktyków.
Połączeniami obejmujemy części przewodzące , czy brodzik z tworzywa jest przewodzący, czy ma zacisk do przyłączenia przewodu wyrównawczego?. Słyszałem o wannach z tworzywa mających zacisk wyrównawczy!
Połączenia wyrównawcze jak nazwa wskazuje mają za zadanie wyrównać potęciały nie zaś wprowadzać obce.
Woda jak na razie nie jest izolatorem i może przenosić różne potęciały, i na całe szczęście je wyrównywać (ładunki elektrostatyczne)
Czy doczekamy się w Polsce jednoznacznych uregulowań, zaleceń nadążających za zmianami w technologiach instalacyjnych?
Same pytania. Odpowiedzi udzieli nam zdrowy rozsadek.
Nie wiem jakie przepisy obowiązuja w Norwegi ale tam w instalacjach gniazd i oswietlenia stosuje się przewody ekranowane a w Niemczech wyłączniki Bioenergetyczne( wyłączają zasilanie nieobciążonej instalacji elektrycznej)
Pozdrawiam
Nie ma jak wykapać się w uziemionej akrylowej wannie.
ale babol - potencjały powinny być w cudzysłowie.
W związku z dyskusją - która w moim przekonaniu idzie w niewłasciwym kierunku - dot. połączeń wyrównawczych pozwole sobie zacytowac autorytet na razie na FORUM otwarcie niekwestionowany dr.E.Musiał.
Polecam to szczególnie p. Darkowi bo rzeczywiście lex bywa twarde,ale co wtedy gdy w danej sprawie prawo sie nie wypowiada a działanie jest tylko nowotworem niedouczonych interpretatorów?
…Pytanie 8
Czy wprowadzony ostatnio w Polsce obowiązek przyłączania do miejscowych połączeń wyrównawczych w łazienkach również metalowych kranów i baterii wodociągowych w budynkach, w których instalacja wodno-kanalizacyjna jest wykonana przy użyciu rur z tworzyw sztucznych, jest zgodny z normami IEC i czy jest przestrzegany w krajach Unii Europejskiej?
Odpowiedź
Nie ma w Polsce takiego obowiązku, bo nie ma żadnego aktu prawnego, który by go nakładał. Jest tylko pisemny wybryk, który nie ma żadnej mocy prawnej. Jest on szeroko kolportowany i bardzo dobrze, bo takie brednie trzeba ujawniać. Nie ma nic nagannego w tym, że dziwaczne pomysły się rodzą, ale przed przelaniem ich na papier i postawieniem pieczęci lepiej byłoby rzecz skonsultować z jakimś elektrykiem.
Nie wymagają takich połączeń normy IEC i nie są one stosowane w krajach Unii Europejskiej. Sprawa była kilkakrotnie wyjaśniana w niemieckich i francuskich czasopismach technicznych po zapytaniach wysuwanych przez czytelników. Komentarze te dotyczyły również innej, zbliżonej sytuacji, mianowicie metalowego sitka natrysku umocowanego na końcu giętkiego węża z tworzywa sztucznego przy baterii nad wanną lub brodzikiem.
Miejscowe połączenia wyrównawcze w łazience powinny obejmować m.in. części przewodzące obce. A cóż to jest część przewodząca obca? Wystarczy posłużyć się definicją nawet z PN-91/E-05009/02:
826-03-03. Część przewodząca obca – część przewodząca nie będąca częścią instalacji elektrycznej, która może znaleźć się pod określonym potencjałem, zazwyczaj pod potencjałem ziemi.
Zatem nie każdy przewodzący element wyposażenia łazienki jest częścią przewodzącą obcą, lecz tylko taki, który nie ma potencjału swobodnego, a może wprowadzać obcy potencjał (tak to formułują oryginalne dokumenty IEC), np. lepiej lub gorzej uziemiony rurociąg, metalowa siatka w podłodze osłaniająca elektryczne przewody grzejne, do której może nastąpić zwarcie. Nie są zatem częściami przewodzącymi obcymi takie elementy przewodzące, które nie mogą trwale wprowadzać obcego potencjału, które nie zamykają ewentualnego obwodu prądu rażeniowego:
Panie Arkadiuszu
Dziękuję. Rozwiał Pan moje wątpliwości powstałe po zapoznaniu się z opiniami na forum.
Nie będę skuwał glazury w łazience!!!
Panie Arkadiuszu
Takich wypowiedzi potrzeba na forum -dziękuję.
Pozdrawiam.
Temat pojawił się, jakby na nasze zamówienie, w Elektroinstalatorze nr 3/2003 autorstwa p. dr W. Jabłońskiego, też mojego autorytetu, ale mam do niego bardzo dużo uwag. Artukuł zawiera zbyt dużo błędów typu:
- rys. nr 8 - część przewodząca dostępna a na rysunku zawieszona na wysokości ponad 2,5m.
- treść na str. 8 - według mnie - zawiera conajmniej trzy błędy np. połączenie 5 nie dopusza do utrzymywania się niedopuszczalnego napięcia ??? Jeśli spadek napięcia na przewodzzie PE nie przekracza 50V to potrzebne jest połączenie wyrównawcze???
- Przewody wyrównawcze mają być koloru przewodów PE - według mnie znaczy to samo co niebo jest koloru niebiańskiego.
- rys. nr 5 opis - 14- przewód ochronny PE, gdy instalacja pracuje w układzie TT ???
Jednym słowem - mój autorytet mi podpadł - chyba, że zwali wszystko na redakcję.
Kotek, specjalnie dla Ciebie kilka cytatów:
“1. rys. nr 8 - część przewodząca dostępna a na rysunku zawieszona na wysokości ponad 2,5m.”
“PN-IEC 60050-826:2000, pkt 826-03-02: Część przewodząca dostępna - część przewodząca instalacji elektrycznej, która może być dotknięta i która w warunkach normalnej pracy instalacji nie znajduje się, lecz może znaleźć się pod napięciem w wyniku uszkodzenia”.
Jest tu coś o “zasięgu ręki”? Nie, nic takiego co by nawiązywało do 2,5 m nie ma.
A zwróć też uwagę na nazwę tej części w innych językach: “exposed…” i “otkrytaja…”. Tylko po francusku jest podobnie po polsku mylący termin: “…accessible”. Za to po niemiecku krótko i konkretnie: “Korper”, czyli z typowo germańską finezją: “korpus”.
“2. treść na str. 8 - według mnie - zawiera co najmniej trzy błędy np. połączenie 5 nie dopuszcza do utrzymywania się niedopuszczalnego napięcia ??? Jeśli spadek napięcia na przewodzie PE nie przekracza 50V to potrzebne jest połączenie wyrównawcze???”
Tu chyba masz rację. W artykule albo jest za dużo o słowo “nie”, albo coś jest nie do końca wyjaśnione.
“3. Przewody wyrównawcze mają być koloru przewodów PE - według mnie znaczy to samo co niebo jest koloru niebiańskiego.”
A Ty jaki kolor byś wolał? Bo chyba widzisz, że nie zawsze przewód wyrównawczy jest przewodem PE? Popatrz np. na rysunek 1b.
“4. rys. nr 5 opis - 14- przewód ochronny PE, gdy instalacja pracuje w układzie TT ???”.
“PN-IEC 60050-826:2000, pkt 826-03-02: przewód ochronny - przewód lub żyła przewody wymagany przez określone środki ochrony przeciwporażeniowej przeznaczony do elektrycznego połączenia następujących części: przewodzących dostępnych, przewodzących obcych, głównej szyny uziemiającej (głównego zacisku uziemiającego), uziomu, uziemionego punktu neutralnego źródła zasilania lub punktu neutralnego sztucznego”.
Jeśli jeszcze nie rozumiesz, to popatrz na rysunki PN-IEC 60364-3 lub w PN-91/E05009/03.
“Jednym słowem - mój autorytet mi podpadł - chyba, że zwali wszystko na redakcję”.
Na redakcję to on powinien “zwalić” coś innego. Za ich przypisek w kwadratowych nawiasach. To coś mogło by być na jedenastą literę alfabetu łacińskiego.
Co kotek, co Ty na to? Dawaj też następne błędy z tego artykułu.