Opinie dotyczące pomiaru rezyst. uziem. metodą dwucęgową

Witam kolegów. Kto z Was używa w/w metody do pomiaru rezystancji uziemienia . Proszę o wypowiedzi “za” i “przeciw”.

Zrobiłem doświadczenie na budynku z instalacją odgromową (4 złącza kontrolne), wykonując pomiary metodami : techniczną, kompensacyjną, udarową oraz dwucęgową. Uziom otokowy , więc ostatnia z metod nie powinna być użyta - ale jak napisałem - to doświadczenie. Efekt: wyniki metod kompensacyjnej i technicznej niemalże identyczne (1,1

Witam Ja mierzę metodą dwucęgową i jeśli pomiar mieści się w normie to jest OK a nie słyszałem żeby ta metoda nie była dopuszczona. Sonel produkuje takie akcesoria a jest wiodącym producentem na rynku urządzeń pomiarowych i nie sądzę żeby produkował coś co nie jest dopuszczone.
Pozdrawiam grandor

Witam
Mam MRU-200 i CA-6412, taki dwucęgowy jednoręczny miernik.
Takie wyniki to tylko w przypadku gdy otok odpłynął.
Jeśli pętla metaliczna dąży do glebowej, to jest to wskazówka do remontu.
Wydaje mi się, że w warunkach wielkomiejskich pomiary 3p uziemień to takie wróżenie z fusów. Taka miła tradycja. No bo gdzie niby ma być ta “ziemia odniesienia”. Najczęściej wyniki są dobre i bardzo dobre, tylko nie ma pewności dlaczego.
Przy okazji CA6412 służy mi do sprawdzania czy w przewodach odprowadzających nie płyną jakieś prądy. Zanim coś rozepnę.
pozdrawiam
jb

Nie zauważyłem, załączniki to symbol ohma, czy dołączone grafiki?
Bo jeżeli to ohmy, to raczej cęgowy i udarowy mówi prawdę.
Ale wyniku uziemienia nie ma.
pozdrawiam
j b

Metody te jak to producent określa są dla uziemień wielokrotnych, czyli nie połączonych bednarką w zmieni. Jeżeli mamy uziom poziomy łączący te przewody odprowadzające to pomiar jest niedopuszczalny i nie wiarygodny. Ba nawet jak mamy uziomy wielokrotne to musi być mich min od 8 szt, bo inaczej też klops.

Tak , to symbol “om” , nie wiem dlaczego tak wyszło.

Metoda udarowa to trochę inna metoda - mierzy dynamiczne właściwości uziomu - dla mnie najbardziej wiarygodna.
Zastanowił mnie jednak fakt , dlaczego przy uziomie otokowym (stosunkowo nowym , nie skorodowanym) metoda techniczna pokrywa się z metodą dwucęgową - powinny być dużo mniejsze wartości (dla dwucęgówki) !
Pomiar uziemień inst. odgr. na hali metalowej, gdzie istnieje połączenie między dachem, a metalowymi ścianami mostkiem z drutu - wykonałem pomiar właśnie na tym mostku - wynik okazał się bzdurą (0,01 om), czyli zmierzyłem rezystancję blachy na ścianach, ale na płaskownikach odchodzących od ścian do uziemienia otokowego - wynik pokrywa się znowu z przyrządem MRU! Producenci nie zalecają metody dwucęgowej do pomiaru uziemień otokowych, ale w czym tkwi rzekomy błąd?
Wypracowałem sobie swoją teorię tego zjawiska (nie wiem czy dobrą - muszę nad tym trochę popracować) , otóż udowodniono że uziom zagłębiony w gruncie nie jest ekwipotencjalny, a zjawisko to jest zależne od rezystywności gruntu no i od jakości powierzchni (czyli korozji) samego uziomu, stąd rozpływ prądów pomiarowych z uziemienia może być różny dla kolejnych złącz (punktów pomiarowych) mimo że badanie dotyczy jednego kawałka płaskownika mierzonego z dwóch końców. Nie sprawdziłem tego , bo nie miałem okazji, ale teoretycznie błąd metody dwucęgowej powinien się uwidocznić dla uziemień w glebie o dużej rezystywności (tam , gdzie połączenie między sąsiednimi złączami kontrolnymi bedzie bardziej ekwipotencjalne), czyli obrazowo przewodzący kawał metalowej taśmy w ośrodku gleby dążącej do właściwości izolatora.
Może ktoś z kolegów pomiarowców ma możliwość wykonania takiego porównania wyników metod technicznej i dwucęgowej w gruncie o wysokiej rezystywności - proszę o wyniki .

Skąd Kol. te 8 szt.? - wystarczy zamknięta pętla, a im więcej uziomów , tym mniejszy błąd metody .

I o to idzie. Dzwoniłem do Sonela i takie dane mi podano, przy dwóch jest błąd rzędu 70-80% i od dopiero 8 uziomów można uznać że będzie ok.

I o to idzie. Dzwoniłem do Sonela i takie dane mi podano, przy dwóch jest błąd rzędu 70-80% i od dopiero 8 uziomów można uznać że będzie ok.

Nie wierze, że ktoś w Sonelu mógł zaryzykować takie szacowanie błędu (no chyba że odebrała sprzątaczka) . Na stronie Sonela masz schemat zastępczy układu pomiarowego i sposób wyliczenia wskazania miernika w zależności od ilości uziomów i ich wartości:
http://www.sonel.pl/pl/teoria-pomiarow/pomiary-uziemienia.html
Zależy od okoliczności dla dwóch uziomów błąd metody może wynosić kilka procent, albo kilkaset lub wręcz niemożliwy do wykonania (pobaw się cyferkami w w/w wzorze - zobaczysz jak to działa). Dokładność metody jest wprost proporcjonalna do jakości pozostałych uziemień (wartości rezystancji) oraz do ich ilości.

Również używam MRU 200.Byłem w Sonelu jednym z pierwszych klientów którzy zakupili ten przyrząd kilka lat temu.Musiałem zdecydować się na zakup z powodu niemożności wykonania pomiarów metodą techniczną.W miastach nie istnieje możliwość wbicia sond.Ci którzy poprzednio “wykonywali” pomiary metodą techniczną wpisywali wyniki z sufitu na zasadzie wróżenia z fusów.Tym przyrządem można zmierzyć każdą instalację odgromową,pod warunkiem wykonania obliczeń korekcyjnych.Jedną z ciekawostek było uzyskanie wyniku 0,3.Sytuacja się wyjaśniła po rozmowie z kierownikiem.Otóż obiekt postawiono na poniemieckim bunkrze z II wojny i każdy z uziomów, oprócz połączenia z otokiem był dodatkowo połączony do części konstrukcyjnych metalowych bunkra.Na tym obiekcie wykonałem pomiary metodą techniczną i dwu cęgową.Wyniki niewiele się różniły.

Szczerze mówiąc to nie wiem o czym piszemy. Jeżeli uziom jest otokowy to nie można stosować metody dwucęgowej. O tym wyraźnie jest w instrukcji.

Od prima aprilis do świąt.
Albo nas podpuszczają albo takie jaja.
Brakuje śmingusa do otrzeźwienia.
Pozdrawiam
jb

Po prostu nie wiedzą czym co mierzyć, a to że coś wyszło zbieżne nie oznacza że dobrze pomierzone. Pomiar uziemień to nie taka prosta sprawa jakby się wydawało.

Od prima aprilis do świąt.
Albo nas podpuszczają albo takie jaja.
Brakuje śmingusa do otrzeźwienia.

To się nazywa fachowa wypowiedź na temat !

Wystarczy spojrzeć na temat wątku.

Po prostu nie wiedzą czym co mierzyć, a to że coś wyszło zbieżne nie oznacza że dobrze pomierzone. Pomiar uziemień to nie taka prosta sprawa jakby się wydawało.

Tak się składa kol. bezpiecznik 123, że wiemy i szukamy racjonalnych przyczyn zbieżności, bo metoda jest nieodzowna w dużych miastach. Proszę Cię o wpisy na temat, wspomniane wyżej jaja zostaw na święta .

Pozdrawiam

Kolego bezpiecznik 123 jeżeli już mnie cytujesz, to czytaj ze zrozumieniem i cytuj nie wyrwane z kontekstu kilka słów.Napisałem wyraźnie,że na jednym z obiektów “pobawiłem” się w pomiary również metodą dwu cęgową.
A tak przy okazji oświeć nas jak Ty mierzysz instalację odgromową jeżeli w promieniu 200-300 m. teren jest zabetonowany,zaasfaltowany , wyłożony kostką brukową i nie istnieje możliwość wbicia sond?
Bo taki był sens pierwotnie napisanego pierwszego postu i rozpoczęcia wątku

Kolego racjonalnie to jest wiadome i już dawno o tym Tobie pisałem kilka razy że ta metoda jest do uziemień wielokrotnych NIE POŁĄCZONYCH w ZIEMI. Czy to tak trudno pojąć ?
I to co pisze kolega „elektromax” to istna poezja, a nie fachowe podejście do pomiarów. Jeżeli nie ma jak wbić sąd to pozostaje jedynie odpięcie uziomu i zbadanie go miernikiem impedancji pętli zwarcia np. MZC-304. I trzeba być pewnym że wszystko odłączyliśmy, a nie posługiwanie się pomiarem z cęgami, bo taki pomiar nic nie daje i wprowadza w błąd. Swego czasu na próbę miernikiem MRU-200 metodą dwucęgową pomierzyłem metalowe krzesło – wyniki były rewelacyjne – ot taki to pomiar dwucęgowy.

Co do kostek to można je wyciągać i też takie czyny popełniałem jeżeli zachodzi taka konieczność

Nigdy nie stwierdziłem że pomiar dwu cęgowy umożliwia/zastępuje pozostałe metody.Jest tak jak w instrukcji.A temat rozpoczęty dotyczył “zabawy” w porównania.Przeczytaj wszystkie wątki ze zrozumieniem tego co pisali inni koledzy.Każdy,ktokolwiek dysponuje MRU-200 z czystej ciekawości porównuje wyniki pomiarów różnymi metodami.A że wprowadzono przyrząd z cęgami,których podłączenie zajmuje max. 1 minutę, to chyba zrozumiałe,że mając taki przyrząd sprawdza się i porównuje wyniki.I tego tematu dotyczył rozpoczęty wątek.
A to krzesło było podłączone do instalacji odgromowej,czy ot tak stało na ziemi? :laughing:

A czy Kol. bezpiecznik123 wie , że wszystkie dobrze zrobione instalację elektryczne i odgromowe mają połączenie metaliczne między uziemieniem “odgromówki” i uziomem lokalnym budynku (a często to jedno i to samo, nierozłączne uziemienie). Więc ile warta jest wspomniana przez kolegę metoda (jeżeli jest to otok) ?, no chyba że kol. podaje pętle zwarcia instalacji odgromowej w protokole. To jest jeden z najczęstszych błędów popełnianych przez pomiarowców. Miernik pętli zwarcia owszem , ale tylko dla uziemień pojedynczych i to z odpowiednimi przeliczeniami korekcyjnymi ze względu na impedancję przewodu L!

Wracając do metody dwucęgowej jest jeszcze jedna bardzo pozytywna jej cecha: pozytwny wynik pomiaru pozwala jednocześnie na określenie stanu połączenia części nadziemnej, która musi być zachowana , aby został pomiar dokonany (oczywiście jest to tylko szacowanie na zasadzie “jest” lub “brak” , a nie pomiar). Kolejny plus, jak słusznie zauważył kol. bezpiecznik123, można metodą dwucęgową sprawdzać metalowe krzesła - trochę to nie działka dla elektryków, ale czemu nie wykorzystać jej do określenia bezpieczeństwa użytkowania np krzesełek w przedszkolu (czy, aby nie pękła rama) - gratuluję więc pomysłu.

Pozdrawiam

Kolego, każdą instalację przed pomiarem się sprawdza i wie się czy jest wszystko odłączone, jak nie jesteś w stanie tego stwierdzić to można tylko wróżyć, ale wyniki mówią o tym jak masz doświadczenie.
MRU-200 wraz z cęgami posiadam i wiem jak to działa, swego czasu robiłem eksperymenty (zresztą różne) tak jak Ty teraz, i stąd moje uwagi że metoda dwucęgowa niestety nie działa jak się ją stosuje do uziomów które są połączone w ziemi.

Instrukcje dla mierników dwucęgowych producenci opracowali na podstawie matematycznych modeli uziemienia (jak najbardziej słusznych w elektrotechnice). Wnioski z powyższego nie pozwalają rzecz jasna traktować wyników pomiarów omawianą metodą jako miarodajne dla uziemień typu B, co z punktu widzenia elektrotechniki jest zrozumiałe.
Dlaczego zatem prawie wszyscy potwierdzamy, że porównując (z czystej ciekawości) inne metody pomiarowe do dwucęgowej, otrzymujemy poprawne wyniki? W moim drugim poście tego wątku poruszyłem zjawisko nieekwipotencjalności uziemienia w ośrodku gruntu (szerzej o tym pisze dr inż Józef Gębala w swoich dziele naukowym: “Badania stanu zagrożenia porażeniowego w Zakładzie Przemysłowym, od urządzeń Elektroenergetycznych o napięciach 110 kV i 6 kV” ). Wobec wspomnianego zjawiska model matematyczny uziemienia wielokrotnego powinien wyglądać inaczej i rządzić się innymi prawami niż zwykłe, równoległe połączenie rezystancji.
:slight_smile: Zatem TYLKO to udowodnić i można by się cieszyć łatwym, szybkim i przyjemnym pomiarem odgromówek (o ile budowlańcy nie schowają złącz kontrolnych w ciasnych puszkach w styropianie) :laughing: