Witam
Po ostatnich szkoleniach, seminariach prowadzonych przez firmę DEHN ze znakomitymi prelegentami, gdzie wiele mówiło się m/i na temat odstępów separacyjnych i zagrożeń jakie wprowadzane są przez instalatorów, nieposiadających podstawowej wiedzy na temat obliczania odległości przewodów odprowadzających prąd piorunowy od innych instalacji.
To od was koledzy zależy czy swoją pracą i niewiedzą wprowadzacie zagrożenia dla odbiorników i instalacji wewnątrz obiektu przy przeskoku impulsu piorunowego. Sposób obliczania odstępów separacyjnych, jak też analiza zagrożeń nie jest tematem, który można pominąć. Fakt wiele kolizji wprowadzają niskoprądowcy zbliżając bezmyślnie swoje instalacje do instalacji odgromowych.
Nawet najlepiej wykonana ochrona przeciwprzepięciowa może sobie nie poradzić przy głupocie i niewiedzy instalatorów.
Każda dokładana instalacja winna być szczegółowa analizowana, czy jej dołożenie nie spowoduje pogorszenie stanu ochrony obiektu. Tu zadanie dla zarządców i elektryków wykonujących okresowe kontrole, oględziny i pomiary. Zarządcy/właściciele obiektów nie powinni pozwalać na dokładanie czegokolwiek na ścianach czy dachach obiektu bez szczegółowej analizy zagrożeń i projektu, gdzie ktoś weźmie odpowiedzialność za ewentualne szkody w przypadku błędu.
Polska Izba Ubezpieczycieli wydała informator,
UWAGA!!!
Teraz tylko tu można pobrać ten dokument:
https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&ved=2ahUKEwizvNC35bPgAhVI_KQKHTWmDlkQFjABegQICBAC&url=http%3A%2F%2Fwww.hager.pl%2Ffiles%2Fdownload%2F0%2F1630383_1%2F0%2FZabezpieczenie%2520przed%2520skutkami%2520przepiec%2520i%2520wyladowan_broszura_PIU.pdf&usg=AOvVaw1uQkWUU-M_tjA0DNI5jZAp
gdzie właśnie jeden ze współautorów Jarosław Wiater obecny na seminarium w Strykowie ostrzegał, żarty się skończyły, zła robota będzie rozliczana w przypadku wystąpienia szkód. Kogo będzie stać, jak w wypadku znacznych strat ubezpieczyciel wskaże na instalatora?
Z życia:
Zaproszony zostałem przez elektryka na spory obiekt biurowy, gdzie już po wykonaniu instalacji odgromowej i połączeń wyrównawczych, kolejne ekipy podokładały, anteny, reklamy i inne urządzenia na dachu. W tym wypadku iglice okazały się już za niskie, odstępy separacyjne przestały istnieć. Elektryk to wykrył, a powinien nad tym mieć pieczę zarządca. Zarządca nie ma prawa wpuścić na dach obcych ekip dokładających swoje urządzenia bez projektu związanego w ochroną odgromową, a tak było. No cóż elektryk dalej tam pracuje, a zarządca jest inny.
Teraz temat wrócił do projektanta, który uzupełni projekt odgromówki o urządzenia dołożone na dachu, następnie na koszt firm instalujących te dodatkowe elementy poprawki/uzupełnienia w instalacji odgromowej wykona się prace.
Proszę kolegów o przykłady - fotki.
STANCA









