Zależy czy pytasz o realną ochronę, czy o papierowy dupochron.
Tu masz zdjęcie hybrydy 12kW LV od Deye. Całe zabezpieczenia przeciwprzepięciowe strony DC znajdują się na płytce która przykręcona jest do spodu falownika. Typowy ochronnik w układzie Y, czyli dwa warystory z + i - do ochronnika gazowego, i iskiernik gazowy do uziemionej obudowy. Wytrzymałości prądowe takich elementów widocznych na zdjęciu są oczywiście istotne, ale raczej niewielkie.
Dlatego zawsze przy montażu instalacji stosuję, być może przewymiarowane, ograniczniki przepięć. Przy trafieniu bezpośrednio w panel tak czy inaczej trzeba go będzie spisać na straty, ale jest szansa że chociaż falownik i dalsza część instalacji przeżyje.
Zgodnie z dosyć powszechnym podejściem, gdy długość kabli między falownikiem a panelami nie przekracza 10m, montuję ograniczniki przy panelach, a gdy odległość jest większa niż 10m to zarówno przy panelach jak i przy falowniku. Szczerze mówiąc nie wiem czy wynika to bezpośrednio z przepisów lub norm, czy po prostu jest dobrą praktyką wynikającą z doświadczeń innych. A może po prostu gusła lub zabobony. W każdym razie jak napisałeś - zabezpieczeń nigdy za dużo, i tak samo jak przewód PE możesz uziemiać nawet co metr, tak samo co metr możesz zamontować ograniczniki przepięć.
Montując instalację na gruncie raczej nikogo nie zaskoczę, że przy konstrukcji wykonujemy uziemienie w ramach możliwości i budżetu (uziom pionowy, a jak jakiś wykop istnieje to lepiej wrzucić bednarkę), i razem z rurą na kable PV kładziemy do wykopu bednarkę łącząc ją w budynku z GSU. Do GSU podłączamy przewód uziemiający z obudowy falownika, przewody wyrównawcze z tras kablowych jeżeli takie wykorzystujemy, przewód uziemiający z ograniczników przy falowniku. Na konstrukcji paneli montujemy szynę LSU, podłączamy nasz uziom najlepiej tę samą bednarką która idzie przez wykop, podłączamy uziemienie ograniczników przepięć, przewody uziemiające ramki paneli, przewód uziemiający konstrukcję… Na dachu w zasadzie podobnie z tą różnicą że nie ciągniemy bednarki na dach tylko przewód miedziany, lub drut aluminiowy.
Nie używam ochronników z DEHNa. Uważam je za mocno przepłacone, gdzie ten sam poziom ochrony można uzyskać taniej, stosując albo RST albo ETI. Co innego duże instalacje przemysłowe.
Zarówno na gruncie jak i na dachu warto rozważyć montaż instalacji odgromowej jeżeli jej nie ma. Dach to dosyć wiadoma sprawa, natomiast przy instalacji na gruncie montuje się osobną instalację w postaci odpowiednio wysokich szpilek “za” panelami. Natomiast osobiście nie jestem specjalistą od projektowania instalacji odgromowych, także odpowiednie wyliczenia, projekt i określenie czy instalacja odgromowa jest konieczna a jeżeli tak, to jaka.
Jak przyjdzie Konrad to Ci powie 
Czy jeżeli producent odpowie że można zrezygnować, a podczas burzy przepięcie przyjdzie od strony DC paląc falownik i urządzenia w instalacji AC, to pokryje koszty wymiany? Czy ubezpieczalnia która ma w umowie obowiązek posiadania ograniczników przepięć, wypłaci odszkodowanie na podstawie emaila od producenta falownika?
Zależy od farmy. Są instalacje w których panele łączy się w stringi (z optymalizatorami i bez), gdzie każdy string osobno podłączony jest do falownika, i wtedy takich stringów jest powiedzmy 40, to 40 SPD nawet po 4 stówy sztuka plus rozdzielnica i osprzęt kosztuje 20k netto całość. W skali inwestycji na kilka milionów to dużo?
Są też instalacje w której łączy się stringi równolegle jeszcze na dachu, i kilkoma-kilkunastoma obwodami schodzi do falowników. Czyli SPD potrzeba też mniej.