Witam
W Warunkach technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie dodano zapis:
Elementy instalacji telekomunikacyjnej, w tym radiowo-telewizyjnej należy objąć elektrycznymi połączeniami wyrównawczymi…a elementywyprowadzone ponad dach połączyć z instalacją piorunochronną …
A jeżeli w budynku nie ma instalacji odgromowej, nie jest wymagana, to co, do anteny należy doprowadzić odzielne uziemienie?
Jak panowie sobie radzicie w takich sytuacjach?
Witam Kolegę Melon i Kolegów na forum.
No właśnie jak sobie radzić w przypadku gdy antena musi mieć osobne uziemienie ułożone na zewnątrz budynku minimum linką 16 mm a fider anteny powinien być połączony pod G.S.W.
Antana jest na dachu GSW w piwnicy- jak sobie radzą chłopaki od anten?.
Boją się uziemiać anten jak" diabeł święconej wody" bo sami nie wiedzą jak to zrobić.
Ostatnio myślałem ,żeby płaskownik od uziemiania ułożyć wzdłuż komina aż na strych, ale “anteniarze” jak zobaczą to mnie wyśmieją i tak nie podłączą pod to anteny.
Pozdrawiam
Rysiu
Witam!
Nie wiem jak jest dzisiaj, ale jeszcze nie tak dawno anteny RTV i te od radiotelefonów były uziemiane tylko wtedy, gdy na dachu była odgromówka albo zainstalowane zostały one na maszcie kratowym lub rurowym osadzonym na gruncie.
Moim zdaniem wynoszenie nad dach potencjału ziemi w celu uziemienia anteny nie jest dobrym pomysłem.
Nie wiem co na ten temat mówią normy, ale samo uziemienie anteny, bez instalacji odgromowej jest wielkim błędem.
Sam ekran przewodu koncentrycznego nie jest drogą , z której piorun chętnie korzysta, co innego jak wyprowadzimy mu na dach solidnie uziemioną bednarkę czy drut. Dlaczego jeśli w czasie burzy „padają” telewizory, to prawie zawsze uszkodzeniu ulegają elementy zasilacza a nie stopnie wejściowe sygnału TV ?.
Ano dlatego, że nieszczęście przychodzi od strony linii energetycznej a nie od anteny – a jeżeli już to w postaci pola elektromagnetycznego a nie udaru prądowego.
Dlatego lepiej swoją uwagę skupić na wielostopniowej ochronie przeciwprzepięciowej - od B do D - niż zapraszać pioruna do domu.
Generalnie należy przyjąć, iż zapis o konieczności łączenia wspomnianych elementów z instalacją odgromową dotyczy właśnie tylko tych przypadków, gdy ta „odgromówka” występuje.
Pozdrawiam kafel56
Witam kolegów
Ja z problemem uziemienia anten spotkałem się wielokrotnie i prawdę mówiąc nie mam dobrego rozwiązania. To co dalej napiszę - niekoniecznie zgadza się z obowiązującymi przepisami. Antena powinna być bezwzględnie uziemiona.
Jeśli nawet budynek posiada instalację odgromową to projektant (w zależności od okoliczności) może antenę podłączyć do instalacji odgromowej lub umieścić antenę w strefie ochronnej (modyfikując samą instalację odgromową).
A co z instalacjami, bez instalacji odgromowej. Skoro zadecydowano, że nie ma zagrożenia wyładowaniem atmosferycznym i nie zostało wykonane urządzenie piorunochronne to sytuacja jest niesprzyjająca podjęciu decyzji o montażu dodatkowego przewodu odprowadającego.
Jednak tak naprawdę uziemienie anteny jest potrzebne - chociażby do odprowadzenia ładunków eletkrycznych generowanych przez opływające antenę masy powietrza. Zdarzało się, że przy braku uziemienia anteny - ulegał uszkodzeniu kondensator separujący na wejściu głowicy w.cz. odbiornika telewizyjnego. Aby przeciwdziałać temu efektowi - wystarczy uziemić ekrany przewodów współosiowych (chociażby podłączyć z przewodem PE).
pozdrawiam
DAREK
Witam!
Uszkodzenie kondensatora to efekt zbyt wysokiego napięcia w.cz. zaindukowanego w antenie.
Kolego Darku, myślę, że najlepszym separatorem w takich przypadkach jest po prostu gniazdo abonenckie (chyba, że kabel idzie bezpośrednio do TV), natomiast łączenie ekranu z ziemią poza nim nie ma chyba już sensu, chociażby z uwagi na II klasę ochronnośći samego TV.
Jeśli zaś chodzi o przewód PE na dachu to według mnie jest to nic innego jak najprostsza instalacja odgromowa nie spełniająca wymogów ochrony.
Pozdrawiam kafel56
P.S. W układach wzmacniaczy anten zbiorczych, najczulszym stopniem jest także zasilacz a nie wejście toru sygnałowego.
Witam kolegę Kafel56
W związku z tym, że totalnie nie zgadzam się z twierdzeniami kolegi
pozwoliłem sobie na kilka komentarzy.
Stwierdzenia kolegi kafel56 nie są mi obce - bardzo często spotyka się takie poglądy nie tylko wśród dyletantów ale i wśród braci elektryków.
Jesli antena kolegi kafla56 nie wynosi potencjału ziemi ponad dach - to albo jest to antena plastikowa, albo nie podłączona do niczego. Może inaczej - zadam pytanie - jesli antena na dachu ( nie uziemiona ) nie jest pod potencjałem ziemi to pod jakim potencjałem się znajduje? Odpowiedź proszę podać nalepiej w woltach.
Nie wiedziałem, że pioruny są aż tak wybredne. Czyżby na drzewach ktoś poinstalawał solidną bednarkę?.
I tutaj z kolegą się zgodzę - rzeczywiście najcześciej odbiorniki TV ( i nie tylko) ulegają uszkodzeniu od przepięć z instalacji zasilającej. Aby te przepiecia niwelować - stosujemy odpowiednie zabezpieczenia. Ale to inna para kaloszy - bo tematem niniejszego wątku jest - czy antenę uziemiać czy nie. Na marginesie dodam, że nie za bardzo wiem, co kolega miał na mysli pisząc “a jeżeli już to w postaci pola elektromagnetycznego a nie udaru prądowego”
Ochrona przeciwprzepięciowa jak najbardziej. Co do zapraszania pioruna
do domu - koledzy znają moją opinię. Chociaż może przypomnę
-
Zainstalowanie anteny na dachu (niezależnie czy uziemionej czy nie - ważne, że nie atrapy) zazwyczaj zmienia rozkład pola elektrycznego budynku - zwiększając zagrożenie uderzenia pioruna. Nie ma tutaj wpływu czy jest ona uziemiona. Natomiast istotne znaczenie ma zmiana “geometrii” budynku. Jeśli antena jest zaistalawana w taki sposób, że tej bryły nie będzie zmieniać - to zasadniczo nie zmieni to zagrożenia wyładowaniem.
-
Instalacja antenowa powinna być uziemiona ze względu na efekt tryboelektryczny.
-
Uziemienie anteny nie zapobiegnie ewentualnemu wyładowaniu, ani (na odwrót) nie spowoduje, że wyładowanie stanie się to bardziej prawdopodobnie. Przewód uziemiający - to tylko skanalizowanie drogi ewentualnego pioruna - i ewentualnie zmniejszenie skutków jego działania. Przy odrobinie sprytu możemy spowodować zmniejszenie (kompensację) pola magnetycznego - a zatem zmniejszenie wtórnych przepięć indukowanych (ale takiej sztuki nie uda się dokonać przy jednym przewodzie uziemiającym).
-
Instalacja odgromowa, nie zmienia prawdopodobieństwa wystąpienia wyładowania atmosferycznego - o ile nie zmienia bryły budynku (np. przy zwodach poziomych niskich). W praktyce pewna niewielka zmiana następuje. Oczywiście zupełnie inaczej będzie przy wysokich zwodach pionowych umieszczonych poza obiektem.
Pozwoliłem sobie też skomentować następny post kolegi:
No cóż, moje doświadczenie, (także w naprawie odbiorników TV) mówi mi coś innego. W tej chwili nie mam czasu aby tego komentować - bo bym musiał trochę się rozpisać. Kiedyś (wiele lat temu) pokusiłem się nawet o pomiar ładunku elektycznego indukowanego podczas silnego wiatru, oraz napięć indukowanych(przy pomocy elektroskopu).
podłączenie instalcji antenowej do przewodu PE - ma tylko za zadanie odprowadzić ładunki indukowane podczas wietrznej pogody.
I tu się z kolegą zgodzę.
Pozdrawiam
DAREK
Witam kolegów na forum.
Problem polega na tym , że instalacje elektryczne wykonują elektrycy i swoje prace opierają wg normy elektrycznej lub odgromowej.
Wykonawcy anten (w domkach jednorodzinnych) nie kierują się żadną normą bo chyba antenowej nie znają.
Po przeczytaniu tych obu norm wynika, że antenę jak pisałem wcześniej trzeba uziemić na zewnątrz budynku a fider anteny podłączyć do G.S.W.
Jeżeli chodzi o przewód PE o , którym wspomina Kolega Darom wydaje mi się ,że służy on do ochrony przeciwporażeniowej i jest podłączony do obudowy “skrzynki antenowej” na strychu. Tylko w przypadku
braku prawidłowego uziemienia spełnia taką rolę jak pisze Kolega Darek.
Wielu wykonawców nie chce słyszeć o podłączaniu fidera do G.S.W. bo jak twierdzą , że to prowokuje pioruna.
Szczerze mówiąc wolałbym prowokować prawidłowo wykonanym uziemienie i dać szanse ludziom w budynku niż miałby uderzyć w antenę przez PE 2,5 podłączony do obudowy.
Dziękuję Koledze Melon za poruszenie tego tematu bo warto go wyjaśnić bez większych emocji.
Pozdrawiam
Rysiu
Witam kolegę Rysia i pozostałych kolegów
Ze względu na to, iż koledzy podchwycili - jakoby bym był zwolennikiem podłączania anteny do przewodu PE. Chciałbym wyjaśnić, że nie jestem absolutnie zwolennikiem takiego rozwiązania. Antena powinna być prawidłowo uziemiona.
Jeśli antena nie jest uziemiona, to podłączenie instalacji TV (np. poprzez uziemienie wzmacniaczy, rozdzielaczy czy samych ekranów przewodów) do przewodu PE rozwiązuje tylko problemy wynikające z efektu tryboelektrycznego. Zabezpiecza więc odbiornik TV (i pozostałe elementy instalacji TV) przed ładunkami zbieranymi podczas wietrznej pogody. I nic więcej.
Dodam, że nieuziemiona prawidłowo antena i tak naprawdę będzie “uziemiona” do instalacji, nawet gdy nie podłączymy pod nią przewodów PE.
Dlaczego?
To pozostawiam domysłowi kolegów - przynajmniej tym, którzy posiadają telewizory z izolacją miedzy wejściem antenowym a zasilanie 230VAC nie wytrzymującą napięć kilku MV (mega woltów). I w takim samym wykonaniu wzmacniacz antenowy.
Z dotychczasowej dyskusji mogę się domyslać, że urządzenia w takim wykonaniu posiada tylko kolega Kafel56. Może więc, bez uziemionej anteny, spać spokojnie. ![]()
pozdrawiam
DAREK
PS. Muszę na razie kończyć dyskusję w tym temacie. Niestety na weekend zostało mi dużo pracy.
Witam
Jak już wcześniej cytowałem:
To jest zapis prawny Rozporządzenie do Prawa Budowlanego Ustawa do obowiązkowego stosowania.
Tylko wydaje mi się, że niedopracowana do końca, nie wyjaśniająca wszystkich występujących sytuacji, np. brak instalacji odgromowej w budynku.
Można to zrozumieć tak:
Żeby być w zgodzie z parawem, mając zainstalowaną antenę na dachu wystającą poza obrys budynku, należy wykonać instalację odgromową, mimo braku potrzeby jej wykonywania.
To jest trudna sytuacja, prokutator opiera się na przepisach i jeśli dojdzie do uszkodzenia drogiego odbiornika a zainstalowana antena nie będzie połączona z odgromówką to winę poniesie monter instalacji TV.
Witam Kolegów na forum.
Biorąc pod uwagę , że kwasoodporna rura od spalin z kotła gazowego jest doskonale uziemiona i potencjał ziemi jest również wystawiony ponad dach.
Kolega Melon ma rację, po co kilka uziemień przypadkowych jak wystarczyłaby instalacja odgromowa wprowadzona do obowiązkowego stosowania.
Jak widzę na dachu kilka uziemień i słyszę jak ktoś twierdzi, ze odgromówki w domkach nie potrzeba to mnie osłabia.
Pozdrawiam
Rysiu
Witam
Cytat kolegi rysiu71:
Biorąc pod uwagę , że kwasoodporna rura od spalin z kotła gazowego jest doskonale uziemiona i potencjał ziemi jest również wystawiony ponad dach.
W tym przypadku bym polemizował. W/w rura zazwyczaj nie wystaje ponad dach, jest obudowana cegłami ze wszystkich stron. Piec oczywiście jest podłączony do GSW i pośrednio rura także, ale to nie oznacza żeby antenę podłączać do instalcji gazowej i prowokować piorun.
witam Kolegów:)
Do tej pory nie zabierałem głosu w dskusji gdyż uważałem, że sprawa jest oczywista dla elektryków.
Żeby się nie rozpisywać polecam lekturę Prof. Sowy na stronie http://www.ochrona.net.pl/Odgromowa_10.pdf
Jak widać sprawa chyba nie jest taka oczywista. Przynajmniej można spotkać elektryków, którzy uważają, że uziemienie anteny nie jest konieczne (a nawet szkodliwe). Potwierdzenie takiego faktu można znaleźć także na wielu nieuziemiomionych instalacjach antenowych.
Zapobiegać temu może zarówno odpowiednia edukacja elektryków, szkolenia, rozprawianie się z mitami (tych jest tu bardzo dużo).
Jak dotąd, żaden z kolegów nie napisał mi jaki potencjał ma tzw. “nieuziemiona” antena - to pytanie zadaje szczególnie tym, co się dużo rozpisują o “wynoszeniu potencjału ziemi” uziemionej anteny, czy stalowego komina. Kiedyś zresztą o komin już pytałem - i jakoś nie było chętnych mi odpowiedzieć. Mam wrażenie, że niektórzy lubią dużo pisać, na tematy, których nie do końca rozumią.
Lektura podana przez kolegę Jacka (opornik) potwierdza to, o czym było wiadomo od początku. Antena musi być uziemiona. Tym nie mniej wydaje mi się, że problem istnieje. Pojawia się pytanie - jak zrealizować uziemienie anteny, gdy budynek nie posiada instalacji odgromowej, a klient nie życzy sobie aby mieć jakiś drut na dachu?
Pozdrawiam
DAREK
Witam Kolegów na forum.
kolega Opornik napisał:
“Do tej pory nie zabierałem głosu w dyskusji gdyż uważałem, że sprawa jest oczywista dla elektryków”.
Mimo, ze sprawa powinna być oczywista taką nie jest. Nie widziałem w nowych instalacjach dobrze uziemionej anteny i podłączonego fidera pod G.S.W.
Sadzę, że wielu elektryków o sposobie połączenia anten dowiedzało się się po raz pierwszy.
Mało elektryków zakłada anteny i naprawdę nie wie jak je uziemić skoro anteny zakłada kto inny i tez nie wie.
Czytałem wiele publikacji ale sposób podłączenia instalacji antenowej jest opisany bardzo mgliście.
Jak można wytłumaczyć zapis z jednej publikacji : że oplot anteny powinno się połączyć w pobliżu G.S.U. a w drugim : że fider należy podłączyć do głównej szyny wyrównawczej.
Nikt nie pisze o podłączeniu do szyny miejscowej lecz do głównej.
Nie wiem jak koledzy to robią ale myślę, że mój płaskownik na komin to najlepsze rozwiązanie.
Jeżeli chodzi o komin kwasoodporny to mimo, ze jest otulony cegłami wystaje ponad dach nawet wyżej komina bo dach kolego Melon kończy sie szybciej niż komin.
Pozdrawiam
Rysiu 71
Witam!
Gdyby sprawa była tak oczywista jak to widzi kolega Darom to na pewno znalazłaby ona swoje odzwierciedlenie w przepisach - póki co dalej obowiązuje zapis: „elementy wyprowadzone ponad dach połączyć z instalacją piorunochronną”
Ochronę anten odbiorczych ( i nadawczych) należy rozpatrywać w dwóch kategoriach:
- ochrona przed bezpośrednim uderzeniem o charakterze stałoprądowym
- ochronę przed działaniem całego widma energii o częstotliwościach do 1Ghz
Pozwolę sobie na pewne wątpliwości w stosunku do oceny, że drut przykręcony u podstawy masztu daje gwarancje ochrony samych anten i urządzeń (co innego jeśli chodzi o ochronę ludzi), natomiast na pewno w zabezpieczeniu przed wpływem pola elektromagnetycznego jest tyle pomocny co zającowi dzwonek na polowaniu.
Jeśli chodzi o pkt1, to wydaje mi się, że uziemiony maszt stanowi prymitywną instalacją odgromową całego budynku. Czy zatem nie lepiej w takim razie wykonać całą instalację. Skoro jednak uznajemy, że prawdopodobieństwo uderzenia pioruna jest znikome i dlatego świadomie rezygnujemy z odgromówki, to bądźmy konsekwentni w tym rozumowaniu do samego końca, albo na wypadek wszelki wyciągajmy kabel antenowy z telewizora przed zbliżającą się burzą.
Co do propozycji podłączenia PE do ekranu koncentryka, to intencja według, której kolega ten przewód wyniesie nad dach nie zmieni faktu wykorzystania go od tej pory jako elementu instalacji odgromowej a konkretnie jako zwodu pionowego.
Lepszym i skuteczniejszym sposobem uziemienia toru sygnałowego i utworzenia drogi zastępczej dla odprowadzenia energii udarowej jest wykorzystanie właściwości filtrów pasmowo – przepustowych.
Nie tylko ja posiadam takie urządzenia, również Ci którzy wyciągną wtyczkę z telewizora przed zbliżającą się burzą.
Anteny nie uziemiłem, lecz śpię spokojnie – nie tylko uziemiony maszt daje poczucie spokoju.
czy jest kolega w stanie zapewnić, że nie zachowa się ona niczym przewodnik dla kontrkanału zjonizowanego powietrza prowadzącego od ziemi do punktu spotkania się z energią prowadzoną od chmur?
Pozdrawiam kafel56
P.S. Dziękuję bardzo koledze Rysiu 71 za słowa otuchy.
Jednocześnie oświadczam, że jest to moja ostatnia wizyta w tym temacie ponieważ teoria w niektórych dziedzinach to jednak trochę kategoria science fiction.
Widziałem przed dwoma laty na własne oczy, budynek po uderzeniu pioruna – kilkanaście połamanych masztów, wśród nich i te uziemione. Instalacja odgromowa sprawna.
Witam kolegów
Popieram ostatnią wypowiedź kolegi Rysia, że sprawa nie jest tak oczywista.
Chętnie usłyszę zdanie innych kolegów jak sobie radzą w takich sytuacjach (montaż anteny przy braku instalacji piorunochronnej).
Bednarka, którą proponował kolega Rysio też nie złym rozwiązaniem, chociaż myslę, że można byłoby rozwiązać to inaczej.
Kolego Kafel56
Po pierwsze - ostatni post kolegi wymaga drobiazgowego komentarza. Niestety nie dysponuję w tej chwili czasem aby ten komentarz napisać. Właśnie robie dwie pilne oferty na poniedziałek i będę musiał na nie poświęcić także niedzielę.
Po drugie i to najważniejsze (i dlatego wyrwałem trochę czasu aby napisać ten post).
Ja bardzo lubię polemiki - szczególnie w tematach, które mnie bardzo interesują. Dlatego przyjemnie mi się dyskutowało z kolegą kafel56. Kolega miał odwagę, reprezentować poglądy, jakie wyraża 95% kolegów elektryków. Ja mam nieco inne. Ale to nie przeszkadza, że lubię czytać posty kolegi - duże doświadczenie elektryka praktyka. Mam nadzieję, że kolega przemysli swoją deklarację i zabierze jeszcze głos w tym temacie.
pozdrawiam
DAREK
Witam
Mimo obowiązujących przepisów wielu elektryków uważa, że:
- dla dobrej pracy anteny uziemienie nie jest potrzebne
- w czasie burzy antenę powinno się odłączać
- podłączenie uziemienia do anteny będzie ściągać pioruny
A nawet: - kilkadziesiąt lat nic się nie działo to po co…?
- jak ma się sprzęt spalić to i tak się spali
Właśnie z takimi wypowiedziami się spotkałem.
Wcześniej, gdy nie było przepisu prawnego zagadnienie to w budynkach bez instalacji odgromowej było pomijane, lekceważone przez instalatorów, ale na dzień dzisiejszy staje się problemem
Witam
Kolega Darom napisał:
Bednarka, którą proponował kolega Rysio też nie złym rozwiązaniem, chociaż myslę, że można byłoby rozwiązać to inaczej.
Jakie można zastosować inne rozwiązania, wielu ludzi nie chce takiego druta na elewacji jak na rysunku:
Witam
Z braku czasu krótki komentarz do jednego z pkt.
Jestem jak najbardziej za.
Jest to jedno z najlepszych zabezpieczeń.
A jeszcze lepiej jakby przed burzą wchodzić na dach i odłączać przewód od anteny, bo antena z wiszącym przewodem też może sprowadzić piorun do mieszkania.
A tak bardziej serio. Odłączanie przewodu od telewizora może mieć jakiś sens przy prostych układach (antena - przewód - telewizor).
Niestety coraz cześciej w domach instaluje się całe okablowania TV (antena - wzmacniacz antenowy - zwrotnica - wzmacniacz budynkowy - rozdzielacze TV - przewody rozprowadzające - gniazda). Instalacja ta ma wiele “punktów styku” z instalacją 230VAC.
Jak taki system odłączyć?
Co wiecej - dzisiaj zamiast zwykłego odbiornika CRT montuje się na ścianach panele TFT/plazmę. Jak realizować odłączenie takiego odbiornika od wszelkich mediów (kabel antenowy, SCART, zasilający,…). Ostatnio kilka razy wieszałem u klienta taki panel TFT na ścianie i wiem, że w wielu wypadkach nie możliwe jest odłączenie przewodu antenowego bez zdjęcia panela ze ściany.
Latem burza może nadejść w każdej chwili - czy każde nasze wyjście z domu musi być poprzedzone totalnym rozłączeniem wszystkich urządzeń?
pozdrawiam
DAREK
Kolego darom, postanowiłem dołożyć także swój głos do debaty na temat ochrony odgromowej anten itp. konstrukcji dachowych. Całkowicie się zgadzam z opinią kolegi na w/w problemu.
W nr.65 INPE proponuję zapoznać się z odpowiedzią nr.4 p.Edwarda Musiała do art. S. Mordasa "Wątpliwości interpretacyjne postanowień normy PN-IEC 60364. Również tym, którzy uważają,że popełniłem błąd w jednym z moich poprzednich postów polecam /ku przestrodze/ tę opinię pana E. Musiała .
