Modernizacja instalacji w starych budynkach wielorodzinnych

Witam!

-Ponieważ znałem oba opisane sposoby wykonywania WLZ podczas modernizacji (dwa lata temu wykonywałem modernizację), nie musi być Koledze (stachu_k) przykro z powodu moich wypowiedzi na Forum. :smiley:
-To, że najwyższe Autorytety zmieniają swoje poglądy i opracowania pod wpływem (lub naciskiem) pewnych wpływowych ludzi kształtujących (czy uprawiających) politykę, nie oznacza wcale, że te Autorytety nie posiadają wiedzy technicznej.
-To, że wskazałem zagrożenie w układzie nowego WLZ bez tych mostków do chwili zmodernizowania instalacji we wszystkich mieszkaniach przyłączonych do tej WLZ, nie znaczy o zupełnej słuszności układu z mostkami ( w myśl zasady - “wszystko zdarzyć się może”).

Witam Kolegów na Forum

Kolega “KSKRAK_Krystyn” w swojej wypowiedzi z dnia 22.01.2005 godz. 17:36 stwierdził:

Dyskutuję w tym wątku, gdyż myślę że ta dyskusja również zainteresuje Kolegę Andrzeja (ajan) gdy wywalczy modernizację instalacji w swojej SM czego serdecznie życzę.

Dyskusją dotyczącą sposobu dołączania instalacji modernizowanych mieszkań do pięcioprzewodowej wewnętrznej linii zasilającej interesuję się ze względu na to, że być może, jak wszystko pójdzie dobrze, w przyszłości będę musiał brać udział w dyskusjach z fachowcami na tematy techniczne związane z modernizacją instalacji elektrycznych i muszę mieć wyrobiony pogląd również na ten kontrowersyjny temat. Wprawdzie obiecałem sobie, że jako nie-fachowiec nie będę zabierał głosu na Forum w sprawach kontrowersyjnych, bo na skutek braku fachowej wiedzy i odpowiedniego doświadczenia mógł bym popełnić liczne błędy, ale myślę, że te błędy Koledzy mi wybaczą, oczywiście przeprowadzając konstruktywną krytykę mojej wypowiedzi.

Pierwszy raz zetknąłem się z tym problemem czytając otrzymaną w roku 2000 w COBR-“Elektromontaż” pracę mgr inż. Bogusława Wiaderka z roku 1999 pod tytułem Zasady Projektowania Wewnętrznych Linii Zasilających (WZL). W pracy tej na stronie7-mej zamieszczony był rysunek identyczny z rysunkiem “siec_TN_NIC_2.jpg” zamieszczonym w wypowiedzi “KSKRAK_Krystyn” z dnia 22.01.2005 o godz. 13:43, to znaczy z mostkami na każdym piętrze.

Natomiast w piśmie otrzymanym z SEP-u kilka tygodni temu, przysłano mi rysunek identyczny z rysunkiem “siec_TN_NIC.jpg”, podanym w wypowiedzi “KSKRAK_Krystyn” z dnia 21.01.2005 godz. 19:23 czyli bez mostków.

(Przepraszam, że nie zamieszczam tych rysunków, ale liczne próby zamieszczenia załączników nie udały mi się. Może potrzebne jest jakieś specjalne zezwolenie?)

Doszedłem do wniosku, że w ciągu tych 4-ch lat nastąpiła zmiana poglądów naukowców na ten temat.

Po dokładniejszej analizie tej sprawy doszedłem do następujących wniosków:

a) Na obydwu schematach przewody PEN mieszkań nie zmodernizowanych i przewody PE mieszkań zmodernizowanych są dołączone do przewodu PE wlz z 1-go rysunku i przewodu PEN wlz z drugiego rysunku. Jest to uzasadnione tym, że do przewodów PE i PEN wlz, zgodnie z przepisami, powinny być dołączone miejscowe przewody wyrównawcze.

b) W wypadku, gdy tylko niektóre z mieszkań zostały zmodernizowane, korzystniejszy jest układ z mostkami, gdyż pozwala na prawie dwukrotne zmniejszenie spadku napięcia na połączonych ze sobą przewodach, a więc szkodliwego napięcia na stykach ochronnych w gniazdkach wtyczkowych, zwłaszcza na wyższych piętrach. Gdyby żadne z mieszkań nie było zmodernizowane, przewód N nie był by do niczego podłączony, co było by bez sensu.

c) W wypadku gdy prawe wszystkie mieszkania zostały zmodernizowane, korzystniejszy jest układ bez zworek, gdyż nawet duży spadek napięcia na przewodzie N jest zupełnie nie szkodliwy, przewód ten bowiem nigdzie nie łączy się z metalowymi obudowami sprzętów. Natomiast obecność zworek w tej sytuacji może powodować, że w nielicznych mieszkaniach z nie zmodernizowaną instalacją, w których z reguły brak przewodów wyrównawczych, przez styki ochronne gniazdek mogą przepływać bardzo duże prądy, pochodzące z przewodu N, w wypadku, gdy metalowa obudowa sprzętu dotyka do dobrze uziemionego przedmiotu, np. obudowa pralki do krawędzi metalowej wanny. Przeczyło by to przyjętej zasadzie, że przez styk ochronny nie powinny przepływać duże prądy podczas normalnej pracy urządzenia. Przy dużej ilości mieszkań nie zmodernizowanych prąd pochodzący z nielicznych mieszkań zmodernizowanych rozkładał by się na wielką ilość przypadkowych (lub stałych, np. w wypadku kuchenki gazowej z piekarnikiem elektrycznym) uziemień obudów sprzętów, co nie było by szkodliwe, gdyż zjawisko to w każdej mieszkaniowej instalacji w układzie TN-C w niewielkim zakresie występuje.

d) W przypadku, gdy około połowy mieszkań jest zmodernizowanych, wady i zalety obydwu układów równoważą się, i należało by dokonywać skomplikowanych obliczeń aby ustalić, który z nich jest w danym wypadku korzystniejszy. Ale takie obliczenia musiały by być chyba tematem pracy doktorskiej.

Wszystko to co tu napisałem jest słuszne tylko w wypadku, jeżeli się nie mylę i jakiegoś zjawiska nie przeoczyłem.

Pozdrawiam Kolegów na Forum
Andrzej Janiszewski “ajan”

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
Kolega Sylwester prosił o wstawieni poniższego rysunku, co czynię.
Poczekajmy na komentarz.

Witam
W ten sposób wykonano instalacje w dużym obiekcie . Czy dobrze oceńcie sami . Sylwester

Witam
Dla tych co mają archiwalny numer Elektroinstalator 2001/5
polecam następny poroniony pomysł na modernizację WLZ
http://www.elektroinstalator.com.pl/artyk/05-01/problemy.htm
Jeszcze nie ostygł poprzedni ( ten z mostkowaniem N z PE )
A wymyślono nowy również tym razem tu mamy do czynienia
z L1, L2, L3, PE, PEN w punkach rozdziału na kondygnacjach,
pozdr.

Witam
Sądzę kol. Sylwester że ten układ jest nie prawidłowy,
czas wywołać do tablicy kolegów projektantów i inspektorów
z uprawnieniami budowlanymi przecież to oni wymuszają
pewne rozwiązania na wykonawcach a czy one są w zgodzie
z obowiązującymi przepisami i ze sztuką to inna bajka.
pozdr.

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.

Niestety takich mamy wykonawców i inspektorów odbierających roboty. Oczywiście nie o wszystkich piszę.

Niestety gdzieś mi ten nr wyparował a na stronie EI otrzymamy komunikat “File Not Found”. Może Kolega zamieści lub prześle mi scan i coś napisze?

Witam!

-Ja bym tak tego ostro nie krytykował, bo oba rozwiązania można uznać za poprawne (te mostki to dodatkowa dupokryjka, o której wcześniej pisałem).
-Dwa lata temu wykonywałem modernizację zasilania, gdzie zgodnie z warunkami przyłączenia należało zasilić nowowybudowaną przybudówkę do istniejącej zabudowy (z instalacją w układzie TN-C).
-Wymieniłem WLZ na pięcioprzewodowy kabel ziemny i rozdzielnicę w starym budynku (instalacja częściowo była zmodernizowana, ale pozostała jeszcze część jako dwuprzewodowa).
-Wykonałem podłączenie bez w/w mostkowania, ale poważnie zastanawiałem się, czy nie lepiej jednak założyć ten mostek (na wszelki wypadek).
-Takie jest moje zdanie i nikogo tu nie ganię. :wink:

Witam Kolegę Edwarda (EDI) i wszystkich Kolegów na FORUM.
Kolego EDI…

… dla mnie to oznacza, że wykonana instalacja zastała zakończona i odebrana przez fachowców a nie jest tymczasowa instalacja w trakcie modernizacji co omawialiśmy w poprzednich postach.
Z rys. który ponownie przyłączę jasno wynika, że źródłem zasilania tego obiektu jest wywnętrzana lub zewnętrzna ST w układzie TN-S lub może być to rys. poglądowy gdzie zasilania oznacza to np. ZK.
I jak Koledze dobrze wiadomo, w TN-S nie powinno się stosować metalicznego połączenia PE z N.
A poza tym jak na tym rys. obwody odbiorcze posiadają oznaczenie przewodu “PE” jeżeli w rozdzielnicach są zwarte z “N”.

Witam!

-Z tego zdania i rysunku wynika tylko, że od uzwojenia wtórnego transformatora pociągnięto linię pięcioprzewodową.
-Wątpię, żeby było to prawdziwe, więc potraktowałem to jako dalszy ciąg dyskusji o układach, gdzie modernizowana jest tylko WLZ, a instalacja w pomieszczeniach w następnej kolejności.
-Nic nie wiemy o przekrojach przewodów tej linii i o sposobie wykonania.
-Do opisów na schemacie TN__.gif przykładam mniejszą wagę, bo po zmostkowaniu dwóch z pięciu przewodów otrzymujemy PEN.
-Gdyby podano kompletne dane o tej linii zasilającej czy instalacji, to można wówczas dyskutować o ewentualnych błędach.
-Jeśli wszystkie przewody mają jednakowy przekrój, to nie widzę problemu, bo po zdjęciu mostków otrzymamy układ TN-S.
P.S.
-Nie mogę natomiast zrozumieć, po co w tym samym temacie powtarzać rysunki czy schematy.

Witam
Obiekt ma własną stację 15KV . Cztery transformatory po 630 kVA . Kilka lat temu oddany dlatego z transformatorów do obwodów idzie 5 żył . Wydaje mi się , że system ( na rysunku ) też ma zalety . Żyły się dublują . Jak się gdzieś upali to ochrona nie zniknie .

Witam!

Przecież istotą układu TN-S jest rozdzielenie przewodów na N i PE. Jaki jest sens układania pięcioprzewodowej wlz , która pracuje jak w TN-C, a faktyczny punkt rozdziału (pewnie nieuziemiony) występuje dopiero w tablicy mieszkaniowej. W ten sposób bez zmian pozostają wszystkie zagrożenia, które niesie nam (w wypadku awarii) układ TN-C.

Witam

Moim zdaniem układ przedstawiony przez kolegę Sylwestra jest do przyjęcia pod warunkiem
zmiany oznaczeń. Co do znaczeń to mam podobne zdanie jak pan Andrzej Boczkowski.
Czyli należy używać L1, L2, L3, N, PEN. Uważam, że nożna wykonywać mostki pomiędzy N i PEN
(osobiście jestem za). Co który przewód oznacza to pisze w
PN-IEC 60050-826. Oznaczanie przewodu PE i mostkowanie go z N jest niepoprawne ponieważ
zmienia jego rolę w układzie sieci na sprzeczną z definicją przewodu PE.

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.

Z tego jasno wynika, że projektowana instalacja od ST do rozdzielnic ma układ TN-S.

Owszem, można by tak powiedzieć gdyby to było TN-C lecz o bezpieczeństwie p.poraż. w TN-C wszyscy wiemy czym to pachnie.
Jeśli jest to TN-S to przytoczę:

PN-IEC 60364
546.2.3. > Jeżeli w określonym punkcie instalacji przewiduje się rozdzielenie przewodu neutralnego od ochronnego, nie dopuszcza się łączenia tych przewodów w żadnym następnym punkcie> .

“S” = > funkcję przewodu ochronnego pełni przewód oddzielony od przewodu neutralnego > albo uziemionego przewodu roboczego

Witam
W projekcie jest oczywiście TN-S na całej długości . Jak się widzi 5 szyn lub 5 żył to ,to nikomu nie przyjdzie do głowy nazwać tego układu inaczej a , że w głównych rozdzielniach N z PE jest zmostkowany to inna sprawa . Może ktoś kto projektuje tak duże obiekty ma więcej wiedzy niż zawierają nasze normy które są przecież do dobrowolnego stosowania. Może

Witam.
Kol. Sylwester-to nie jest tak oczywiste, że jak się widzi 5 szyn to nikomu nie przyjdzie do głowy nazwać układ inaczej niż TN-S.
W typwych stacjach trnsformatorowych u różnych producentów spotyka sie różne rozwiązania rozdzielnic NN 0,4kV.
Są 5-cio szynowe z połączonymi N+PE i są 4-ro szynowe z PEN.
Daje to możliwości do bezposredniego “wyprowadzania” TN-S w przypadku stacji abonenckich, jak i wyprowadzania TN-C dla stacji sieciowych.
Pozdrawiam, Janusz.
P.S.
Moim zdaniem w budynku wielorodzinnym wystarczy wymienić w.l.z na 5-żyłową -bez spinania N z PE i konsekwentnie :
-mieszkania z TN-C pozostają na PEN (te oporne na koszty i bezpieczeństwo)
-mieszkania akceptujące wymianę instalacji na 3(5) żyłową wpinać na
TN-S.
Przez analogię jak w osiedlu domków 1-rodzinnych -cz. domków “starych” ma TN-C a nowe TN-S.

Witam Kolegę Sylwester i wszystkich Kolegów na FORUM.

W takim przypadku jednoznacznie (moim zdaniem) stwierdzam, że instalacja została wykonana niezgodnie z projektem i nie powinna być dopuszczona do eksploatacji.

Bez względu kiedy i jakie normy były obowiązkowe lub wycofane do lat 2002, następnie chwila bezprawia a obecnie normy przywołane, wykonawca ma obowiązek wykonać całe zadanie inwestycyjne zgodnie z projektem. Projektant może korzystać z norm, z własnej wiedzy technicznej czy innych akrów prawnych - to jest jego sprawa i jego odpowiedzialność. Wszelkie zmiany od projektu, w trakcie realizacji budowy powinny być uzgodnione z projektantem i uwzględnione w projekcie powykonawczym.
Jeżeli się mylę, to może Koledzy projektanci mnie poprawią.

Witam Kolegów na Forum

W mojej wypowiedzi na stronie 8-mej, z dnia 16 sty 2005 11:58 znalazło się następujące stwierdzenie:

"W mojej wypowiedzi na stronie 7-mej, z dnia 12 stycznia g. 21:13 wyjaśniłem, skąd się wzięła moja propozycja wymiany w pierwszej kolejności instalacji mieszkaniowych (oczywiście poza względami bezpieczeństwa i względami ekonomicznymi):

Proponując takie kontrowersyjne, niezgodne z przekonaniami naukowców rozwiązanie, opierałem się na obserwacjach przez 34 lata instalacji mojego budynku, która moim zdaniem jest w dobrym stanie i pod warunkiem, że moc pobierana przez mieszkania po ich modernizacji nie zwiększy się, mogła by w tych warunkach pracować jeszcze przez wiele lat. Awarie tej instalacji zdarzają się wyjątkowo rzadko, w naszym budynku od wielu lat nie było żadnych wyłączeń prądu. Przy zachowaniu bezpieczników o tej samej wartości i zaplombowaniu mieszkaniowych skrzynek rozdzielczych nic się nie zmieni. Przekrój przewodów pionów na 15-tym piętrze jest większy niż 16 mm2, a więc zachowane jest wymaganie Normy dotyczące minimalnego przekroju przewodu PEN. Kłopotliwe w wysokich budynkach uziemienie punktu rozdziału PEN na PE i N w takich warunkach nie było by chyba potrzebne.

Obecnie jednak, po obejrzeniu zamieszczonych na stronie internetowej dwóch projektów modernizacji budynków 11-to piętrowego i 5-cio piętrowego doszedłem do wniosku, że modernizacja w pierwszej kolejności instalacji mieszkaniowych, a w następnej kolejności pozostałych instalacji budynków, może być znacznie utrudniona, jeżeli okazało by się, że konstrukcja wewnętrznych linii zasilających mojego 34-letniego 16-to piętrowego budynku jest wyjątkowa, a zasadą jest, że aluminiowy przewód PEN ma w większości starych budynków przekrój mniejszy niż 16 mm2. W projektach tych podano stan dotychczasowy instalacji tych budynków.
W budynku 11-to piętrowym przewodem PEN był osobny przewód aluminiowy o przekroju zaledwie 6 mm2 (a może to błąd drukarski lub czegoś nie zrozumiałem?), a w budynku 5-cio piętrowym aluminiowy przewód o przekroju 10 mm2.

W takich warunkach przed modernizacją instalacji mieszkaniowych, należało by dokonać remontu wewnętrznych linii zasilających, polegającego na wymianie istniejących przewodów PEN na wymagane przez Normę miedziane przewody o przekroju 10 mm2, lub poprowadzenie nowych przewodów PEN równolegle do starych. Tego rodzaju wymiana nie była by modernizacją lecz remontem, gdyż funkcja przewodów PEN i całej linii zasilającej nie zmieniła by się.

Proszę kolegów o pomoc w wyjaśnieniu tego problemu:
a) O określenie, czy rzeczywiście w przeważającej ilości starych budynków przewód PEN ma przekrój mniejszy niż 16 mm2 dla aluminium, lub 10 mm2 dla miedzi.
b) O określenie jakie były by trudności w wymianach starego przewodu PEN na przewód zgodny z Normą.
"

Niestety, na to zasadnicze dla mnie pytanie do dnia dzisiejszego nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Oczywiście odpowiedź na to pytanie mogę uzyskać jedynie od Kolegów elektryków, którzy na co dzień mają do czynienia z wewnętrznymi liniami zasilającymi. Nie znajdę odpowiedzi na to pytanie w podręcznikach ani w pracach naukowych.

Jak wykazała dyskusja na Forum oraz analiza posiadanych przeze mnie materiałów, nie ma technicznych przeszkód, aby dokonać w pierwszej kolejności modernizacji instalacji mieszkaniowych, nawet gdyby niektóre mieszkania pozostały nie zmodernizowane. Pozwoliło by to na znaczne zmniejszenie (co najmniej o kilkadziesiąt %) kosztów tego najważniejszego ze względu na bezpieczeństwo etapu modernizacji. Oczywiście można by tego dokonać jedynie w budynkach, w których wlz są w dobrym stanie, przewody PEN tych wlz mają przekrój co najmniej 16 mm2 Al, lub dadzą się w trakcie remontu wymienić na przewody zgodne z Normą.

Wprawdzie nie znalazłem w literaturze technicznej rysunków takiej dosłownie modernizacji, ale znajdujące się przez wiele lat w tej literaturze rysunki połączeń pięcioprzewodowej wlz z zmodernizowanymi i niezmodernizowanymi instalacjami mieszkaniowymi, z mostkami łączącymi przewód N z przewodem PE na każdym piętrze, świadczą o tym, że taka kolejność modernizacji instalacji była przez długi czas zalecana. Linia pięcioprzewodowa z mostkami na każdym piętrze łączącymi przewód N z przewodem PE nie jest bowiem niczym innym, niż klasyczną linią w układzie TN-C, a obydwa te przewody, aż do chwili usunięcia mostków mogą się nazywać PEN, gdyż przez obydwa przepływają prądy robocze.

W książce Alojzego Rogonia “Ochrona od porażeń w instalacjach elektrycznych obiektów budowlanych”, wydanej w roku 2004 przez COSIW SEP na stronach 30 i 31 znajduje się informacja, że możliwa jest modernizacja instalacji mieszkaniowej w sytuacji gdy do zacisków tablicy rozdzielczej doprowadzona jest wlz w układzie TN-C i na tej tablicy dokonywany jest rozdział przewodu PEN na N i PE. Modernizacja instalacji mieszkaniowej w takiej sytuacji jest, według Alojzego Rogonia, jak wynika z opisu i załączonego rysunku, możliwa pod następującymi warunkami:

a) przewód PEN doprowadzony do tablicy rozdzielczej ma przekrój nie mniejszy niż 10 mm2 Cu lub 16 mm2 Al,

b) na tablicy rozdzielczej będą zamontowane osobne zaciski (szyny) dla przewodów PE i przewodów N w wypadku, gdy do tablicy dołączone są dwie lub więcej instalacje mieszkaniowe,

c) zacisk (szyna) przewodów PE musi być dołączony (dołączona) bezpośrednio do przewodu PEN wlz.

Jak widać nie ma technicznych przeszkód, aby dokonywać modernizacji w podanej przeze mnie kolejności, w wypadku gdy zostaną zachowane powyższe 3 warunki. Oczywiście taka kolejność mogła by być zachowana tylko w takich budynkach, w których te warunki są zachowane, lub dały by się uzyskać w drodze niewielkiego remontu wlz. O wyjaśnienie, jaka (mniej – więcej) procentowo ilość budynków nadawała by się do tego celu, proszę Kolegów elektryków.

Pozdrawiam Kolegów na Forum
Andrzej Janiszewski “ajan”

Witam

Osobiście uważam, że modernizacje instalacji mieszkaniowej można wykonać zawsze, bez
względu na aktualny stan WLZ. Dlatego nie podzielam poglądu zacytowanego przez kolegę
ajan’a

Modernizacja instalacji mieszkaniowej w takiej sytuacji jest, według Alojzego Rogonia, jak wynika z opisu i załączonego rysunku, możliwa pod następującymi warunkami:
a) przewód PEN doprowadzony do tablicy rozdzielczej ma przekrój nie mniejszy niż 10 mm2 Cu lub 16 mm2 Al,
b) na tablicy rozdzielczej będą zamontowane osobne zaciski dla przewodów PE i przewodów N w wypadku, gdy do tablicy dołączone są dwie lub więcej instalacje mieszkaniowe,
c) zacisk przewodów PE musi być dołączony bezpośrednio do przewodu PEN wlz.

Na początek kilka cytatów z PBUE

Spełnienie punktów a, b, c może pociągać konieczność wykonania modernizacji WLZ i tablic
piętrowych. A to według mnie nie jest konieczne.

Skoro można przewód zerujący odgałęzić przy gniazdu w kuchni to dlaczego odgałęzienie takie
na tablicy piętrowej ma pociągać konieczność sprawdzania przekroju, wydzielania zacisków.
Zbiór cytatów z PBUE ma na celu pokazanie, że przepisy te dotyczą również układu TN-C-S
mimo iż taki układ w nich nie został określony.
Cytowane paragrafy i terminologia jest do przełożenia na obowiązujące w PN-IEC 60364

Według mnie powinno się poważnie zastanowić, czy nie jest jakimś rozwiązaniem wykorzystanie
pionów zimnej wody jako przewodów ochronnych zastępczych przy modernizacji instalacji
mieszkaniowych. Nie jest to złoty środek dla wszystkich, ale po dokładnej analizie może
być dobrym rozwiązaniem. Przygotowaniem pionu zimnej wody jako przewodu ochronnego
zastępczego powinien zająć się administrator (zarząd).
Liczę na głosy kolegów w tym względzie.

Nie podzielam zdania Kolegów odnośnie kosztów wykonania instalacji
nowej w lokalu mieszkalnym w układzie TN-S.
Na moim terenie firmy wykonawcze stosują odnośnie robocizny następującą wycenę: 20 PLN za punkt elektryczny.
Punkt jest rozumiany jako doprowadzenie przewodu pod gniazdo lub wypust oświetleniowy. Wypust pod oświetlenie świecznikowe lub schodowe jest traktowany jako dwa punkty. Zainstalowanie tablicy zasilającej i jej podłaczenie jest wyceniane ryczałtowo. Podłączenie gniazd oraz żyrandoli odbywa się zazwyczaj w terminie późniejszym po malowaniu mieszkania i tu obowiązuje stawka ryczałtowa za całość zadania. Nawet w mieszkaniu wykonanym technologią W-70 jest stosunkowo mało kucia, gdyż są listwy przypodłogowe dostosowane do prowadzenia w nich przewodów i te listwy mogą być zgrane kolorystycznie i estetycznie w kolorem wykładziny czy paneli podłogowych.

W hipermarkecie Nomi ceny w grudniu 2004 roku były następujące:
Wyłącznik nadmiarowo pradowy B10A, 4,99 PLN w tym VAT, wyłącznik
nadmiarowo pradowy B16A 5.99 PLN, Cena wyłącznika nadmiarowo-prądowego wkręcanego 25 PLN, cena opakowania 4 wkładki
bezpiecznikowe 10A, 16A - 8 PLN

Z powyższych mechanizmów cenowych wynika, że opłaca się modernizować instalację elektryczną.