Migające żarówki LED - dlaczego?

Witam,
Ostatnio wymieniłem cztery żarówki halogenowe 50W, na żarówki LED (LUMAX 4W=28W), oświetlenie jest na dwóch obwodach, na jednym z nich dwie żarówki świecą normalnie, natomiast na drugim na dwóch żarówkach występuje efekt stroboskopu. Instalacja jest na 12V, MR16 GU 5.3. Prosze o pomoc w rozgryzieniu tematu, niestety nie mam pojęcia jaki jest zasilacz lub transformator, ponieważ robiłem remont i nie miałem potrzeby ściągania sufitu.
Pozdrawiam.

Stawiam, że jest tam transformator elektroniczny, a diody po osiągnięciu stanu ustalonego są dla niego zbyt małym obciążeniem, co powoduje cykliczne wyłączanie.
Podstaw zamiast jednego LEDa, zwykłe żarowe źródło światła.
Jak efekt ustąpi to znaczy, że mam rację.

A nie masz czasami włacznika podświetlanego? Nie wiem jak to jest przy zasilaniu 12V, ale jak jak wymieniałem w domu żarówki na LED-y, to po ich wkręceniu migały jak stroboskop. Oczywiście po właczeniu włacznika świeciły normalnie. Powodem było właśnie podświetlenie włacznika. Po odcięciu tego podświetlenia jest ok.

To Ja mam lepszy zgryz podłączyłem klientowi żyrandol na 230V a on pozmieniał żarówki halogenowe na LED’y , w wyłączniku nie ma podświetlenia a diody sobie ładnie wieczorową porą żarzą , po zamianie jednego LED’a na halogena żarzenia znikło .
Morze jakaś tęga głowa podpowie w czym jest problem .

Zasilacz 12V w żyrandorze przystosowany do większych mocy i się wzbudza.

Niestety nie , żyrandol nie ma zasilacza a żarówki są zasilane z 230V
Może jakaś podpowiedź , odłączenie zarówno fazy jak i N gasi ledy.

Witam wszystkich
A czasem na wyłącznik nie jest podłączony przewód neutralny, a na żyrandol faza.
Przy słabej izolacji mogą być duże prądy upływu i ledy świecą, bo cały czas są pod napięciem.
Stoin

Czy ten żyrandol nie jest przystosowany do zapalania wyłącznikiem podwójnym i najnormalniej pomyliłeś N za prądowy ?



No bez przesady
Jak napisałem to po włożeniu w gniazdo żarówki halogenowej zamiast jednej LED’owej efekt żarzenia ustał .

Oczekuje nadal propozycji co może być przyczyną.

Może być tak że wyłącznik N wyłącza w tedy do żyrandola dochodzi prądowy cały czas i ledy mrugają, włożona żarówka halogenowa odcina cząstkowe N

Kolega chce zlikwidować efekt, czy szczegółowo poznać przyczynę (których może być kilka) ?
Zwarłbym eksperymentalnie zasilanie żyrandola rezystancją ok. 100k i powinno to pozwolić zapomnieć o problemie, jeżeli nie, to rezystancję obniżać do satysfakcjonującego efektu (nie zapominając o mocy rezystora). Zakładam oczywiście, że instalacja jest wykonana prawidłowo!

Może odpowiedni kondensator wpiąć przy żyrandolu. Widocznie jakieś szczątkowe napięcie jeszcze jest w przewodach i ledy się żarzą

Koledzy o czym jest ten temat?
Dyskutują ponoć elektrycy.
Sprawa jest prosta jak konstrukcja cepa - przez LEDa płynie prąd upływu, który jest na tyle duży, że LED sobie mryga przy czym duży to znaczy kilkaset ewentualnie kilka tysięcy mikroamperów. (do pełnego świecenia 4W LEDa wystarcza circa 17mA). A mryga sobie dlatego, że w LEDzie jest prostownik.
Skąd się bierze ten upływ to sobie kolega Elektro-Serwis sam powinien umieć odpowiedzieć.
Pewnie z indukcji.
A czemu po włożeniu zwykłego halogena nic nie mryga? Bo halogen to praktycznie zwarcie.
Powstaje dzielnik prądów, gdzie LED ma impedancje, którą swobodnie może uznać za nieskończoną, a halogen zerową (różnica jest tak wielka, że przy tym prądzie to tak w praktyce działa!), czyli przez halogen płynie cały ten znikomy prąd, a przez LEDa w ogóle.

Chłopy - to nawet nie jest poziom technikum.

A coś konkretnego kol. Disaster?
Piszesz: : “prąd upływu” … może i tak ? , może prąd pojemnościowy, a może napięcie indukuje się z sąsiednich przewodów. Na pracowni elektrycznej w technikum pewnie należałoby to rozwikłać i dobrać odpowiedni filtr. Skutek jaki opisałeś (diody świecą bo płynie przez nie prąd) jest oczywisty nawet na poziomie dobrego ucznia z fizyki w gimnazjum, a żeby zniwelować niedogodność trzeba poznać dokładnie przyczynę albo “trafić z diagnozą” i rozwiązaniem.
A twój pomysł ? … czyżby tylko sugestia powrótu do “żarówek halogenowych” ?

Kolego elmontjs.
Mogę Ci elaborat rozmiarów pracy magisterskiej na temat możliwego pochodzenia prądu, które te LEDy zaświeca napisać, nie odwołując się przy tym do sił nadprzyrodzonych.

Autor pytania nie wykazuje żadnej chęci poznania przyczyny problemu, a problem ten może rozrosnąć się w którymś momencie do rozmiarów problemu zabójczego, on chce, żeby nie mrygało.
Nawiasem mówiąc na niemryganie sam sobie znalazł lekarstwo w postaci rozłączenia obu torów (L i N), co może zrealizować za pomocą odpowiedniego wyłącznika.
Na przykład legrand sprzedaje takie oznaczając je jako dwubiegunowe (ref 775605 zum beispiel).

Rezystorki, kondensatorki i inne wynalazki zemszczą się kiedyś okrutnie.

…to dobra sugestia, tyle, że wymaga z modernizacji instalacji.
A swoją drogą, jak się sam zainteresowany odezwie, to może też odpowie jakie “LEDzianki” tam ktoś zastosował. W dobrej (powiedzmy - firmowej) nie powinno być takich dziwnych zjawisk. Sam mam w domu kilka żarówek LED GU-10 - i … zachowują się normalne .

Producent faktycznie ma duże znaczenie.
Ja miałem w ręku takie, które mrygały w pobliżu dzwoniącego telefonu komórkowego :smiley:

Prawdopodobnie masz zwykły zasilacz impusowy który daje 12v prądy zmiennego. Wymień zasilacz na 12 V stałego i bedzie ok

Panowie wszystkie elementy elektroniczne posiadają elementy i czynne i bierne i to one powodują ładowanie się elementów elektronicznych i rozładowanie przez odbiornik w tym przypadku LED

proponuje założenie kondensatorów w obwód dostępne w każdym sklepie
efekt stroboskopowy i żarzenia po zaniku zasilania powinien zniknąć

dodatkowo każdy przewód ułożony równolegle wzdłuż drugiego przewodu będącego pod napięciem poddawany jest wpływowi pola elektromagnetycznego i i indukowania się napięcia

Ja ten problem ( migająca lampa LED ) zlikwidowałem w ten sposób. W miejsce wpięcia lampy podłączyłem równolegle diodę wymontowaną ze starego wyłącznika podświetlanego. Problem zniknął.