Dzięki uprzejmości Sonel S.A mieliśmy mozliwosć przetestowania urządzenia LZK700 w warunkach “bojowych” czyli na budowie. Zadanie jakie mieliśmy do wykonania to “biały montaż” po “tapeciarzach” którzy przed tynkowaniem układli instalację w domu jednorodzinny puszki nie były zabezpieczone wiec tynkarz jak to tynkarz zrobł ściany na “0”. Inwestor praktynie już pomalował pomieszczenia łącznie z położeniem płytek… Oczywiście nie było praktycznie żadnej dokumentacji tak papierowej jak i żadneych zdjęć z przed tynkowania. Posiadane przez nas lokalizatory Bosch i kilka “no name” nie radziły sobie z zadaniem, owszem skutecznść była niezadowalająca. Pierwsze wrażenia z pracą z urządzeniem sa jak najbardziej pozytywne, urządzenie ma duże możliwości tak konfiguracji jak i wykrywania. W betonie jest pratycznie nieocenione. Wykrywa bardzo dobrze trasy przewodów, pod tynkiem oraz płytkami. Jak każde urządzenie i to ma wady, główną wadą jest duże zapotrzebowanie “lokalizatora” na “prąd”, i brak sygnalizacji niskiego poziomu baterii i akumulatorów. Przy generatorze podczas pracy nie zawsze może ktoś cały czas być aby zauważyć moment zaświecenia diody “BATERIA”. Brakuje również możliwości akustycznej sygnalizacji przez sam lokalizator, nie zawsze jest możliwość obserwowania wskaźników LED. Urządznie jest dosć ciekawe, wymaga wyczucia i nauczenia się obsługi. Wadą urządzenia jest również cena, a przez to nie każdego na takie urządzenie stać.
Witam.
Kolego januszcm. Lokalizator LKZ 700, mam na myśli odbiornik jak najbardziej ma możliwość sygnalizacji akustycznej. Aby włączyć tą funkcję należy nacisnąć jednocześnie klawisze MODE i ZOOM i włączyć zasilanie (str. 17 instrukcji obsługi p 6.7). W odbiorniku jest również dioda, która sygnalizuje niski stan baterii. Co do sygnalizacji niskiego stanu naładowania akumulatorów w nadajniku to nie bardzo mogę sobie wyobrazić w jaki inny sposób można zrealizować tę funkcję. Jeśli kolega ma jakieś pomysły to chętnie wykorzystam je do zmodernizowania tego urządzenia.
Pozdrawiam
Roman
Witam,
Ze swej strony dodam, że sygnalizacja stopnia rozładowania akumulatorów w nadajniku LKN-700 zrobiona jest kilkustopniowo, dioda LED miga z częstotliwością:
- co 2,4s przy rozładowaniu do poziomu 40…20%
- co 1,2s przy rozładowaniu do poziomu 20…~0%
- co 0,4s przy rozładowaniu do poziomu 0% z jednoczesną blokadą nadawania.
Wydaje mi się, że jest to dobra metoda na to, aby wcześniej zorientować się, że niedługo akumulatory “padną” ![]()
Pozdrawiam,
Marcin Szkudniewski
Lokalizator LKZ-700 zakupiłem przed miesiącem, ale nie posiada on funkcji sygnalizacji dźwiękowej. Sprawdzałem zgodnie z sugestią kolegi SONEL-DH.
Na stronie 17 nie ma również punktu 6.7 – kończy się na 6.6.
Czy coś jest nie tak z moim przyrządem ?
Witam
A tak z ciekawości - jak długo koledzy pracowali LKZ-etem na jednej baterii /jednym naładowaniu/?
Ja nie tak dawno zostawiłem (zapomniałem wyłączyć) generator tejsera telefonicznego (lokalizatora par kablowych). Pracował całą noc. Na drugi dzień pracował normalnie. Chociaż przypuszczam, że bateria została troche nadszarpnięta.
Oczywiście lokalizator telefoniczny pracuje tylko w trybie napięciowym. Zdaje sobie sprawę, że praca w trybie prądowym jest już z natury “bateriożerna”.
pzdr
-DAREK-
jeżli można “zaświecić” diodę to chyba nie jest wielkim problemem wysterowanie generatora w momencie zaświecenia diody “BATERIA” (skoro można to zastosować w telefonach komórkowych to chyba nic nie stoi na przeszkodzie aby powielić pomysł do urządzeń Państwa firmy). Bramka tranzystora chyba będzie do tego odpowiednia aby włączyć generator…
Cóż, w pierwszym dniu generator wytrzymał jakieś 2 godziny… w drugim nie było problemu, natomiast sam odbiornik wykazuje dość znaczne zapotrzebowanie na energię, w trakcie 2 dni “zużył” 3 baterie 6LR61. Zasadna jest wymiana na akumulatorki, i to 2 komplety z ładowarką. Wadą jaką zauważyliśmy jest również brak możliwośći pracy generatora w trybie “zasilanie sieciowe”, co na pewno pozwoliło by uniknąć “przestojów” po nieoczekiwanym rozładowaniu akumulatorów.
Brakuje też wskaźnika % naładowania akumulatorów jak choćby takiego jak w MRU 101, a skoro można tam pokazać, to myślę iż technicznie jest to zo zrealizowania i w LZK np za pomocą 4 diod LED.
Pomimo to urządzenie spełniło zadanie dość dokładnie można zlokalizować przebieg linii w różnych środowiskach, a urządzenie przyda się elektrykowi usuwającemu awarie, bądź partactwo jak w naszym przypadku (zatynkowane puszki)
A czym się różni LKZ-700 od LKZ-710?
Jakie znacie urządzenia alternatywne tej klasy?
pzdr., PB
na stronach producenta są opisy poszczegółnych produktów, wystarczy tylko poczytać,
http://www.sonel.pl/index.php?pid=8 a naTwoje pytanie odpowie na pewno http://www.google.pl
Witam,
Jest kilka urządzeń “alternatywnych” lub po prostu innego prducenta, są też mierniki wielofunkcyjne posiadające, jako opcję taki lokalizator.
W naszej ofertcie jest kilka takich urządzeń. Zachęcam do przeszukania serwisu według słowa kluczowego “lokalizator”.
Pozdrawiam,
Jacek.
Jeśli chodzi o lokalizację tras przewodów i kabli to LKZ-700 raczej dobrze wywiązuje się ze swoich zadań. Co innego jeśli chodzi o określenie miejsca przerw w kablach podziemnych. Ostatnio przyszło mi zlokalizować taką przerwę pod wybrukowanym terenem i poniosłem totalną porażkę. Owszem trasa się zgadzała, ale miejsce awarii, nie. Nawet po rozkopaniu prawie 2 metrów kostki, przerwy nie znaleziono. Może dlatego, że w kablu było dużo wilgoci (kropelki wody), ale trudno się spodziewać, aby było inaczej, gdy uszkodzona jest izolacja kabla. Kontakt z Sonelem jest niezwykle utrudniony. Dopiero po kilkunastokrotnym dzwonieniu udało mi się złapać kogoś z serwisu. Obiecano mi „podpięcie” się do jakiegoś szkolenia w terenie (do Świdnicy mam daleko). Minął ponad miesiąc i żadnej odpowiedzi. Prośbę ponowiłem pisemnie na formularzu kontaktowym na stronie Sonela. I znowu cisza. W tej sytuacji pozostała mi ostatnia deska ratunku, czyli pytanie do kolegów posiadających LKZ-700 o sposoby i efekty lokalizacji uszkodzeń podziemnych kabli energetycznych.
Kolega Roman mówi o najnowszej wersji LKZ-700. Mam wersję 1.0 Instrukcja obsługi datowana dnia 08-06-2005 i nie ma w niej punktu 6.7
W nowszej wersji zmieniono również oznaczenia poszczególnych diod.
Czy jest możliwość za niewielką dopłatą dostosowanie Lokalizatora kabli LKZ-700 wersja 1.0 do najnowszej wersji ?
Swego czasu instrukcja lokalizatora kabli LKZ-700 wersja 1.0 gdzieś mi zapodziała się. Sciągnąłem ze strony SONELA aktualną instrukcję LKZ-700 i nie mogłem się połapać. Producent zmienił wiele oznaczeń na nadajniku oraz odbiorniku powyższego przyrządu. Producent także na swojej stronie www nie poinformował użytkowników, że zaprzestał produkcji wersji 1.0 lokalizatora LKZ-700 i nie zamieścił tej instrukcji na swojej www w rybryce : wycofane w produkcji.
Jak ma wyglądać zewnętrzne żródło napięcia o którym pisze producent w instrukcji LKZ-700 wersja 1.0 Czy starczy np akumulator samochodowy o napięciu 12 V ? Jak rozumieć sformułowanie zawarte w instrukcji “źródło o dostatecznie dużym napięciu” ?
Parę groszy nt. LKZ-700.
Jeśli chodzi o “prądożerność”, największe zużycie prądu z akumulatora występuje podczas pracy w trybie “mocowym”, czyli przy trasowaniu kabli podziemnych. Może się zdarzyć, jak w moim egzemplarzu “pokazowym”, iż wytrzymywał w tym trybie, przy maksymalnym wzmocnieniu sygnału, zaledwie ok. 15 minut ciągłej pracy. Po wizycie w serwisie problem się rozwiązał, próbowałem rozładować akumulator nadajnika zostawiając go załączonego w tryb mocowy (czyli “E” ale przy zamkniętym obwodzie), po 3 godzinach jeszcze działał i przerwałem test.
Zaznaczam, że w trybie prądowym (czyli najczęściej stosowanym w instalacjach przy np. trasowaniu przewodów w ścianach) pobór energii z akumulatora jest dużo, dużo mniejszy.
Lokalizator LKZ-700 jest dosyć specyficznym urządzeniem, gdzie na podstawie własnych doświadczeń zawsze polecam przyszłym użytkownikom najpierw obejrzeć film instruktażowy (dołączany na płytce DVD razem z urządzeniem), a dopiero poźniej zacząć poznawać przyrząd wspomagając się instrukcją. Im więcej cierpliwości poświęcimy mu na początku, tym bardziej będziemy później zadowoleni podczas pracy,
Film jest również do pobrania z ftp://ftp.sonel.pl/LKZ-700-FILM/LKZ700.avi albo http://www.sonel.pl/media/images/LKZ700.avi albo http://www.sonel.pl/catalog/products/36 (divX, 100MB).
Wracając do tego, co urządzenie potrafi, a czego nie. Obojętnie, w jakim trybie pracujemy, zawsze trzeba pamiętać że mierzymy poziom pola elektrycznego lub magnetycznego wygenerowanego przez podłączony nadajnik. Jeśli pracujemy w obwodzie zamkniętym (obojętnie, czy pod napięciem, czy bez napięcia) wówczas mamy do czynienia z polem magnetycznym, w obwodzie otwartym - z polem elektrycznym. Pole magnetyczne jest dużo mniej podatne na tłumienie niż pole elektryczne, i stąd proste wnioski:
- LKZ-700 znajdzie nam trasę kabla nawet do głębokości 2 metrów pod warunkiem zamknięcia obwodu;
- specyfika pola magnetycznego powoduje, że im dalej od obiektu tym zmiany natężenia pola są mniejsze - stąd sygnał na odbiorniku, nawet w trybie “zoom” będzie zmieniał się podczas lokalizowania kabla podziemnego dużo wolniej przy przemieszczaniu odbiornika, niż przy trasowaniu w ścianach (ale kabel jest do znalezienia z dokładnością lepszą niz szerokość łopaty);
- zlokalizowanie przerwy w kablu podziemnym może ale nie musi się udać (wszystko zależy od głębokości i czym kabel jest przykryty);
- zlokalizowanie zwarcia doziemnego jest praktycznie niemożliwe - dla małego prądu generatora zwarcie doziemne nie jest zwarciem (do tych celów stosuje sie zupełnie inne urządzenia, z innej półki cenowej).
Jeśli chodzi o pracę z zewnętrznym źródłem zasilania - jest taka możliwość, ale osobiście polecam zawsze pracę w trybie mocowym lub pradowo-napięciowym dla tych sytuacji.
Lokalizator LKZ-710 jest uproszczoną wersją LKZ-700 mogącą pracować tylko w trybie prądowym (czyli w obwodach pod napięciem) - w praktyce jest to taka trochę lepsza neonówka.
Grzegorz Jasiński
Witam,
Czy LKZ-710 używany praktycznie tylko do inwentaryzacji przy pomiarach będzie właściwym urządzeniem? Chodzi mi o lokalizację zabezpieczenia danego obwodu w rozdzielni.
Proszę o sugestie odnośnie zakupu sprzętu do celu, który podałem powyżej.
Z pozdrowieniami,
Tomasz Frygiel
Witam.
Poczytaj u producenta dane tego przyrządu.
Faktem jest, że przy ciasno upakowanych modułach potrafi zmylić, wskazać nie to zabezpieczenie, które zasila dany obwód.
I tak trzeba sprawdzać, by się upewnić.
Tańszym, lepszym sposobem jest krótkofalówka, wyłączanie poszczególnych zabezpieczeń (oczywiście pod warunkiem, że wyłączyć je można), bo i tak pomiary przeprowadzacie we dwóch.
O dokumentacji nie wspominam, bo nie jest częścią pytania.
Witam,
Dziękuję za odpowiedź. Moduły zawsze są ciasno upakowane… Dokumentację producenta przestudiowałem, dzwoniłem do DH Sonela- deklarują, że wskazanie jest precyzyjne. Za wszelką cenę chcę uniknąć pstrykania bezpiecznikami- w obiektach hotelowych, produkcyjnych itp. to niedopuszczalne. Co innego wyłączenie na określony czas przy Riso- ale to już inna historia.
Żałuję, że nie mam okazji wypróbować tego urządzenia przed zakupem. Cóż, trudno- zaryzykuję.
Pozdrawiam,
T. Frygiel
Witam osobiście posiadam ten lokalizator, zdaje on egzamin zarówno w trasowaniu przewodów pod tynkiem jak również kabli podziemnych , niestety poległ w temacie elektrycznego ogrzewania podłogowego nie wykrył przerwy ale pokazał trasę niestety do ekranowanych przewodów ten sprzęt się nie nadaje.