witam serdecznie
Chcialbym zapytac kolegow, chociaz moze wydawac sie to trywialne ale czy administrator budynku
moze wlascicielom mieszkania przekazac klucze do szafek z licznikami energii elektrycznej i zapbezpieczen przedlicznikowych znajdujacych sie na klatce schodowej i
czy do wymiany przepalonego bezpiecznika typu BI jako zabezpieczenie przedlicznikowe potrzebne sa uprawnienia?. (czy moze odbiorca sam wymienic)
Pytania moje padaja w zwiazku z licznymi skargami odbiorcow, ze muszą dzwonic po pogotowie celem wymiany wkladki topikowej lub zalaczenie zabezpieczenia typu “S”
Ale chociaż klucze do mieszkań to chyba lokatorzy mają?
Administrator budynku może mieć co najwyżej drugie egzemplarze kluczy do liczników energii i zabezpieczeń przedlicznikowych a i to jedynie za zgodą ZE i lokatorów. Umowa o dostawę energii jest między lokatorem (najemcą czy właścicielem) a Zakładem Energetycznym.
O tym czy odbiorca energii może sobie włączyć “eskę” lub wymienić przepaloną wkładkę bezpiecznikową decyduje Zakład Energetyczny (nie tylko zresztą włączyć czy wymienić ale również gdy zajdzie potrzeba wyłączyć lub wykręcić). Jeśli plomby Zakład nałoży tak że bez ich zrywania jest to możliwe, to znaczy że wolno.
Jest jeszcze taki mały zong , kto odpowiada za skrzynki licznikowe wzglendem lokalnego ZE ?
Bo jeżeli lokator to może mieć klucze ale jak administrator to ma takie prawo żeby lokatorowi nie dać dostępu do skrzynek , przecież licznik widać przez szybkę
za stan techniczny instalacji elektrycznej na klatce schodowej odpowiada administrator wiec musi zabezpieczyć w odpowiedni sposób aby nie bylo dostepu osób trzecich.
Czesto jest tak , ze podczas zgloszenia telefonicznego do CALL CENTER , energetyka wyraza zgode na zerwanie plomby i wymiane bezpiecznika. Pozniej wystawiane jest zlecenie i pracownicy przyjezdzaja i plombują. Jestem ciekaw czy na wymiane wkladki topikowej w zabezpieczeniu przedlicznikowym trzeba miec uprawnienia.
Moim zdaniem dostep do licznika odbiorca powinien miec celem mozliwosci odczytu licznika.
I z tego właśnie powodu nikt nie posiada kluczy , bo każdy by mógł zerwać plomby i udać że to nie on a za wszystko zapłaci zarządca
A co do zezwolenia na zerwanie plomb przez lokatora mam z własnego doświadczenia z ZE różne odczucia , przeważnie każą dzwonić po elektryka lub pogotowie mieszkaniowe
Nie wiem Koledzy czy to widzicie ale to zasady żywcem wzięte z PRL-u.
Nie lokator podpisujący umowę z ZE jest “osobą trzecią” tylko właśnie administrator.
Kogo obciąży ZE w przypadku uszkodzenia układu pomiarowego czy rozplombowania? Administratora?
Jeśli chodzi o stan techniczny to administrator odpowiada za wlz, tablicę główną czyli to co jest administracyjne. Za każdy układ pomiarowy odpowiada ten, kto podpisuje umowę. Zaglądnijcie do niej.
Wszystko jest pięknie ładnie ale jak ma odbiorca odpowiadać za coś co nie jest u Niego w mieszkaniu tylko w części ogólno dostępnej i każdy może coś zrobić na jego niekożyść np. przełączyć licznik żeby się kręcił do tyłu
Nie wymyślajmy niestworzonych rzeczy. Skrzynki są zamykane na klucze, klucze powinni mieć zainteresowani.
To mi przypomina scenę z “Misia” jak strażnik na Okęciu czyta z notesika tekst w stylu: “A co by było gdyby Waszą Matkę chciała odprowadzić drużyna piłkarska, jaki by się zrobił tłok”.
Kolega mieszkał kiedyś w blokowisku? Miał okazje kolega dostać w ryj ( tu musiałem być bezpośredni, sorki) za zwrócenie uwagi, że klatka chodowa to nie śmietnik i papierki po cukierkach wywala się gdzie indziej? Ze słonecznikiem włącznie.
Zamknięte skrzynki na zunifikowany klucz, którym otwieram wszystkie szafki i jestem Bogiem. Robię co chcę. Dzisiaj temu plombę, jutro tamtemu przewody. A od najbliższego sąsiada (co z nim już nie jedno wypiłem) doprowadzę sobie prąd na lewo. Co jak co, ale on mnie o takie rzeczy nie posądzi.
Ot, społeczeństwo polskie.
no właśnie … a mnie zarządca każe odpowiadać za zaniedbania swojego fachowca , bo to niby lokator odpowiada za szkody wyrządzone przez swojego “fachowca” pożal się Bogu.
Akurat w innym poście opisuję zbliżona sytuację , tyle że nie mam dostępu do licznika , z miesiąca na miesiąc licznik zaczął zawyżać wskazania a ja zażądałem wymiany lub zrobienia czegoś w tym temacie i zrobili ….
Licznik uszkodzony , bo zaniża wskazania więc muszę zapłacić. Robiłem taki test przez miesiąc że kupiłem elektroniczny licznik , podłączyłem go razem z zastępczym i wyszło że zastępczy z lat 70-tych zawyżył o 25%.
Po prostu … PRL …
W przypadku nielegalnego poboru pradu (zwłaszcza magnes neodymowy), udowodnienie w sadzie, że poza włascicielem lokalu ktos jeszcze miał dostep do licznika z reguły jest powodem do oddalenia pozwu o takowy nielegalny pobór. (Z rozmowy z biegłym sadowym w sprawach nielegalnego poboru energii elektrycznej.)
tia a co jak ktoś zerwie plomby monterskie i zdejmie mostek lub legalizacyjne .
Znajdź mi teraz kogoś kto się do tego przyzna , zapłaci poprostu odbiorca i to niemałą kwotę
Dokładnie tak. Z jednym małym ale. Licznik znajdujący się w części wspólnej budynku nie jest pod nadzorem odbiorcy energii, lecz podlega nadzorowi właściciela budynku. To już było przerabiane nie raz. Proponuję słuchać radia Zet po 13.
Muszę przyznać że jestem trochę zdumiony. Tyle lat już upłynęło od eksperymentu pod nazwą PRL a my wciąż dyskutujemy o wyższości życia w kołchozie i kołchozy wciąż mają swoich zwolenników.
W rzeczy samej kolego mar_cik. Mój, znaczy nie mój ale mój pobór liczy licznik, który stoi za ogrodzeniem w pasie drogi, która to jest gminy. Czy chcesz mi wmówić drogą eksperymentu rodem z PRL’u, że mam tam postawić wartownika i ma pilnować, czy ktoś “życzliwy” nie walnie go mgnesem? Bo co to za różnica, czy dewastacja takiego mienia odbywa się drogą siekiery, czy za pomocą klucza do kłódki? Napiszę jeszcze raz i już ostatni. W blokowiskach jest właściciel budynku (bez znaczenia jest forma prawna). To on odpowiada za całość.
Czyli za Twoją skrzynkę Kolego gruchaa odpowiada Gmina, w Gminie są klucze do skrzynki, Ty ich nie masz, cieszysz się i śpisz spokojnie. Gmina czuwa i żaden wywrotowy element magnesa nie podłoży. Zaś ja, który twierdzę że dbanie o skrzynkę i dostęp do skrzynki to wyłącznie sprawa między Tobą i ZE a Gminie G do tego, jestem rewizjonistą i zaplutym karłem reakcji.