Tak. Ja spię spokojnie, bo nie poczuwam się do pilnowania cudzego mienia dobrowolnie i za free, które to posadowione jest na gruncie nie moim. No chyba, że ZE mi będzie płaciło za to, ale obawiam się że nie stać ich na to.
Ale jeżeli Ty się poczuwasz, to zawsze możesz popilnować mojego licznika. Za free oczywiście. Prawdę mówiąc w umowie nie mam nic na temat dbania o stan techniczny majątku ZE. Więc daj mi podstawę prawną swojego toku myślenia.
Klucz mam tylko do mojego zabezpieczenia (tak, sam je kupiłem, bo ZE chciało dać mi esa i ich pogoniłem -paproki pieprzone) i tyle mi wystarczy. Liczydło mam elektroniczne dwutaryfowe, więc i po co mi ten klucz do niego?
Sprawa między ZE i kim? Tego nie wiem, ale nie ze mną. A czy Ty jesteś rewizjonistą i zaplutym karłem reakcji nie specjalnie mnie to interesuje. Wszak każdy ma wolny wybór w wolnym kraju kim chce być i jak chce przeżyć.
do tego, jestem rewizjonistą i zaplutym karłem reakcji.
do tego, jestem rewizjonistą i zaplutym karłem reakcji.
O kurde, co za samokrytyka. Dobrze wiedzieć z kim się wymienia poglądy.
U mnie klucze do skrzynek licznikowych na każdym piętrze posiada gospodarz domu i do niego w razie potrzeby zgłaszają się osoby pozbawione prądu. Gospodarz ma obowiązek udać się z takim delikwentem do jego skrzynki i patrzyć na łapska, aby nie wsadzały magnesu na licznik itp. Może cieciu robi za pośrednika pomiędzy ZE a lokatorem, może pomiędzy Spółdzielnią Mieszkaniową a lokatorem a może nawet pomiędzy ZE a Spółdzielnią. Nie mam bladego pojęcia. Ale udogodnienie jest, nie trzeba wzywać ani pracownika energetyki ani fachowca ze Spółdzielni. I jakoś się to wszystko kręci i nikt nie narzeka. Bo pewnie żadnych przepisów prawnych w tym temacie nie ma i wszystko zależy od regulaminu Spółdzielni.
I o co tu bić pianę ?
Panowie ale w czym problem licznik zawsze można odczytać poprzez wizjer , a jak jest zabezpieczenie przed licznikowe to trzeba płacić lub czekać aż ktoś dojedzie , bo prawidłowo wykonana instalacja nie powinna wyłączać zasilania licznika tylko dany obwód a w najgorszym razie całą tablice Obwodową . W takim razie w czym jest problem.
Jak Napisał GRUHAA w jego przypadku właścicielem jest ZE , a jak jest w budynku skrzynka licznikowa “ogólno zbiorcza” to właścicielem jest zarządca tego budynku i dlatego za nią odpowiada ale Mar_cik jak się dogadasz z zarządcą to może dostaniesz ten klucz
Więc jednak masz kluczyk Kolego gruchaa. Ty masz ale inni mieć nie powinni. Bo inni są Be?
Kolego melon, a Ty, masz kluczyki czy grzecznie idziesz pocałować w rękę Pana Gospodarza Domu?
Kolego melon, a Ty, masz kluczyki czy grzecznie idziesz pocałować w rękę Pana Gospodarza Domu?
Kluczyka nie mam ale całować ciecia ja ani nikt nie zamierza. Taka jego funkcja aby ruszył ciała i poszedł otworzyć. Przyjmując się do pracy wiedział co go czeka i zgodził się na takie a nie inne warunki. I nigdy nikt z sąsiadów problemu nigdy nie miał.
Proste i skuteczne rozwiązanie sprawy przez Spółdzielnię Mieszkaniową, gdzie indziej także można wprowadzić podobną procedurę.Wystarczy tylko trochę dobrej chęci.
Tak, mam. Ale tylko do samego zabezpieczenia. Ale jeżeli okaże się ( bo szczerze powiedziawszy nie wiem), że ten mój klucz pasuje do szafek sąsiadów, to mogę domniemywać, że pasuje do 99% skrzynek w mieście. I dlatego nic nie robię, bo w wypadku jakiegokolwiek podejrzenia mnie ze strony ZE mam podstawę wyprzeć się wszystkiego, łącznie z tyż że jestem żywy.
A dlaczego w blokowisku zabezpieczenia są razem z licznikami? Ciężko to rozdzielić? Nie! Ale jak robią (modernizują) paproki, bo układy, bo dali najtańszą ofertę i jakoś trzeba zarobić na niedochodowym przetargu to tak musi być. Koszta Panie Kolego, koszta. Niestety doprowadziło to do absurdów myślowych i wykonawczych inwestorów i zleceniobiorców.
Jeżeli licznik jest na klatce schodowej to za wszelkie szkody zapłaci Administrator i nikt nikomu nie musi udawadniać kto zerwał plomby. Lokator “Kowalski” odpowiada za to co u niego w mieszkaniu a za części wspólne ADM.
Tu możemy przeczytać jak zabezpieczone są skrzynki licznikowe
Nocne poszukiwania 8-latka. Zasnął w… skrzynce
Policja i strażacy dzisiaj w nocy szukali 8-latka, który zniknął z placu zabaw. Chłopiec sam wrócił do domu. Okazało się, że zasnął w skrzynce na liczniki w bloku.