Witam Szanownych Kolegów na Forum
Wydaje mi się iż występują tu dwie różne sprawy.
Sprawa pierwsza to przepisy dotyczące oceny zgodności (ustawa) oraz przepisy wykonawcze dotyczące poszczególnych dyrektyw , a szczególnie przepisy dotyczące zasadniczych wymagań dla sprzętu elektrycznego (Dz.U 2003 nr 49 poz 414), który nakłada na producentów obowiązek poddania wymienionych tam sprzętów procedurze oceny zgodności z tzw, wymaganiami zasadniczymi, wystawienia deklaracji zgodności oraz oznaczenia tego sprzętu znakiem CE
Ponieważ określenie sprzętów podlegających tym przepisom w treści rozporządzenia jest lakoniczne (sprzęt przeznaczony do użytkowania przy napięciu nominalnym od 50 V do 1000 V prądu przemiennego lub od 75 V do 1500 V prądu stałego) - pomocne jest moim zdaniem posługiwanie się wykazem norm zharmonizowanych, przy czym polecam Kolegom wykazy prezentowane na stronach UDT:
http://www.udt.gov.pl/pdf/enz/73-23wnzh-cz1.pdf
http://www.udt.gov.pl/pdf/enz/73-23wnzh-cz2.pdf
W budownictwie wszelakim ( czy to mieszkaniowym, czy komunalnym, czy usługowym czy przemysłowym) wykonawca występuje najczęściej w różnorakich rolach:
- jest dostawcą sprzętów podlegających oznaczaniu CE ( zakupuje te sprzęty u producenta, w hurtowni lub w detalu i sprzedaje inwestorowi)
- jest producentem wyrobu finalnego jeżeli z zakupionych sprzętów produkuje ( montuje) sprzęty podlegające ocenie zgodności jak np. rozdzielnice ( objęte normami zharmonizowanymi PN-EN 60439-1, PN-EN 60439-3, PN-EN 60439-4)
- jest wykonawcą kompletnej instalacji
W związku z rolą dostawcy powinien zaopatrywać w sprzęt odpowiadający przepisom - czyli oznaczony znakiem CE, tam. gdzie to jest wymagane.
W związku z rolą producenta - powinien dla wyprodukowanego (zmontowanego) sprzętu dokonać oceny zgodnośći - wystawić deklarację zgodności i oznaczyć wyrób znakiem CE.
W tym zakresie przepisy nie określają konieczności posiadania jakichkolwiek uprawnień - w firmie deklarację taką powinna podpisać osoba upoważniona do podpisu deklaracji zgodności - a jeżeli firma jest jednoosobowa - to nie ma żadnych wątpliwości co do tego że musi to być podpis tej właśnie osoby.
W związku z rolą wykonawcy - (tu odpowiedź dla Kolegi EDI) może się zdarzyć, że dla montażu niektórych wyrobów producent będzie wymagał aby wykonawca był tzw. wykonawcą licencjonowanym - posiadającym odpowiednie przeszkolenie czy instruktaż udzielane przez producenta.
I sprawa druga:
Oznaczenie CE, póki co (może się kiedyś zmieni) nie dotyczy ani projetu ani też samej instalacji.
Poruszony w innym wątku:
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?p=45570#45570
przez Kolegę EDI problem oświadczenia dla Zakładu Energetycznego nie ma moim zdaniem nic wspólnego z przepisami o ocenie zgodności, a jest to moim zdanien domena Prawa budowlanego.
“WNIOSEK O SPRAWDZENIE PRZYŁĄCZA, WLZ I UKŁADU POMIAROWEGO”
-Trzeba było podpisać się pod takim oświadczeniem:
“Oświadczam, że zgłoszona wewnętrzna linia zasilająca (WLZ) i instalacje elektryczne oraz ochronne wykonano zgodnie z obowiązującymi przepisami i normami, za co przyjmuję pełną odpowiedzialność.”
I tu Szanowni Koledzy napiszę iż nie mam zamiaru stawać w szranki w dyskusji nad interpretacją Prawa budowlanego toczonej np. na łamach INPE ( Nr 59-60 z 2004 r.) między takimi autorytetami jak dr: dr Jan Strzałka, dr Edward Musiał i inni, ale moim zdaniem w sprawach toczącej się budowy jedynym formalnym autorytetem jest KIEROWNIK BUDOWY i to on jest odpowiedzialny przed inwestorem za reprezentowanie budowy zarówno w stosunku do inwestora jak i wszelkich organów i instytucji zewnętrznych. Podpisy na wnioskach jak wyżej czy oświadczenia jakichkolwiek innych osób nie “umocowanych” w prawie budowlanych pachną moim zdaniem przekroczeniem kompetencji.
A co wiąże się z przekroczeniem kompetencji w budownictwie - to proszę poczytać Inżynier Budownictwa numer 7/2004 O skutkach przekraczania uprawnień i odpowiedzialności karnej za naruszanie prawa oraz postępowaniu rzeczników odpowiedzialności zawodowej pisze radca prawny Krzysztof Zając na stronach 6/7, natomiast o przypadkach przekroczeń zakresu uprawnień podczas sporządzania dokumentacji projektowej i w trakcie realizacji obiektów, stwierdzonych przez organy nadzoru budowlanego podczas kontroli przeprowadzonej wśród osób zrzeszonych w warmińsko-mazurskiej izbie architektów i izbie inżynierów budownictwa czytamy na stronach 8/9.
http://www.piib.org.pl/pliki/ib/ib_07_04.pdf
Jako inwestor nie chciałbym ryzykować rozbiórką obiektu z powodu przekroczenia uprawnień przez osobę pełniącą jakąkolwiek samodzielną funkcję w budownictwie, a co mówić przez osobę która nie ma w ogóle uprawień do pełnienia takiej funkcji
Do Kolegów, którzy nie będą zachwyceni powyższymi stwierdzeniami przytoczę łacińską sentencję wypowiadaną w takich przypadkach przez prawników: dura lex, sed lex.
Pozdrawiam
Teodor