Przysłał mi kolega fotki po pożarze gdzie zadziałały tryskacze. Niestety słabe bo robione telefonem.
Zadał mi pytanie-jakie powinno być IP osprzętu i urządzeń elektrycznych w rejonie działania tryskaczy?
Przyglądałem się wczoraj w markecie z dołu, ale słabo to widzę.
Krzysiu
mnie obchodzi wszystko na co woda leje. Patrzyłem wczoraj, w razie pożaru leje na wiele instalacji i urządzeń.
Tak było w przypadku dostarczonych fotek.
Moim skromnym zdaniem nie rozważa się IP ze względu na instalację tryskaczową. Przynajmniej ja się z tym nie spotkałem. Podczas gaszenia instalacja elektryczna jest wyłączona. Jeśli są elementy które mogą ulec zniszczeniu po zalaniu wodą (archiwa dokumentów papierowych, serwerownie z danymi) to należy rozważyć inny czynnik gaśniczy.
Przychylam sie do zdania kolegi.
Z zastrzeżeniem, że instalacja pracująca w trakcie pozaru powinna byc ponad instalacja tryskaczową. Na pozostałej instalacji nie powinno znajdowac się napięcie. Po pożarze i tak wszystko powinno iść do wymiany.
Mam gdzies materiały od Pana Juliana Wiatra dotyczące tematu. Moge podesłać.
Nie wiem czy ktoś rozważa jakie powinno być IP w takich przypadkach ponieważ po uruchomieniu takiego tryskacza to zalane jest wszystko.
Mam ciekawy przypadek ze swojego podwórka. W pracy mamy rozdzielnię-sterownię z mnóstwem aparatury łączeniowej oraz sterowników PLC i ubezpieczyciel zażyczył sobie aby tam była tryskaczówka i jest. Tryskaczówka jest dla ochrony konstrukcji tak przynajmniej wielokrotnie słyszałem ale taki przypadek to bombka w przypadku zadziałania tryskacza.
Pomyśl o kosztach. Tryskaczówka jest tania. Masz pożar, to gasisz i chronisz konstrukcję. To co znajduje sie w strefie i tak jest nie do uratowania. Widziałes kiedys dom po akcji gasniczej ?
Cenne elementy systemu można zlokalizować w osobnej strefie i zastosować gaszenie gazem. Jest to znaczny koszt - zarówno inwestycyjny jak i eksploatacyjny - koszt napełnienia butli.
Wyobrażasz sobie, że w razie pożaru ktos będzie coś wynosił z budynku ?
DOKŁADNIE
dla mnie też bomba!
Nie jestem strażakiem, ale wiem, że do takich pomieszczeń są inne środki gaśnice.
Obserwowany wczoraj market (z pozycji klienta) ma większość instalacji i urządzeń elektrycznych poniżej tryskaczy. Wyżej są tylko przewody rozprowadzające.
Dodam coś z innego podwórka.Miałem okazje montować instalację elektryczną w jednym z hoteli w stolicy Danii , jednocześnie wykonywane była tryskacze .
W projekcie puszki IP 44,lampy II kl.i I kl.
Przy odbiorze Inspektora z Policji i ds.budowlanych interesowały najbardziej tryskacze ,jak twierdzili na pierwszym planie jest ochrona ludzi i elementów konstrukcyjnych budynku a resztę można odtworzyć.
"Ubezpieczenie za wyposażenie zapłaci " - słowa właściciela hotelu
Witam
Jak dla mnie,jest to proste,jasne i logiczne. IP powinno byc takie,jakie obowiązuje dla danego urządzenia,a fakt ze jest tam tryskaczówka nie ma na to zadnego wpływu,poniewaz jej zadziałanie jest ostatecznoscią,i podczas jej działania instalacja,z wyjątkiem obwodów pozarowych, powinna byc wyłączona. Jezeli zas instalacja jest bez napiecia,to IP jest jej nie potrzebne,natomiast po pozarze najczesciej trzeba ją wymienic w całosci.
P.S.
,Podczas pozaru nalezy ratowac to co sie nie pali,poniewaz gdy sie zapali,to co sie nie pali,od tego,co sie pali,to sie spali,to co sie pali,i to co sie nie pali"
poniewaz jej zadziałanie jest ostatecznoscią,i podczas jej działania instalacja,z wyjątkiem obwodów pozarowych, powinna byc wyłączona.
Zbyniu a gdzie jest taki przepis ?
Ładnie by to wyglądało gdy jeden uszkodzony tryskacz odcina całkowicie zasilanie w całym banku, łącznie z serwerownią. Hehe.
Hmmm, a co ma do tego jeden uszkodzony tryskacz. Serwerownia stanowi z reguły osobna strefę pozarową. Kable do niej powinny być o okreslonej odporności pożarowej, lub prowadzone w taki sposób (osłona o okreslonej wytrzymałości pożarowej). W serwerowni tryskaczy sie nie stosuje tylko gaz.
Czy ja coś pisałem o tryskaczach w serwerowni ?
Chodzi o wyłącznie zasilania w całym budynku przez zadziałanie jednego tryskacza według kolegi Zbynio to jest OK.
Witam kolegów
To co zostanie wyłączone określa scenariusz rozwoju pożaru dla danego obiektu.
Kolego melon - nie za bardzo wiem o co ci chodzi? “Odpalenie” jednego tryskacza - uruchamia gaszenie w całej pojedyńczej sekcji tryskaczowej SUG. Więc wcześniej należy napięcie odłączyć. Szkody spowodowane samym odłączeniem napięcia są w tym przypadku już mało istotne.
pzdr
-DAREK-
PS Na SUG tryskaczowym bądź zraszaczowym się znam bardzo słabo -jedyne to na kilku obiektach monitoruje stan poprzez SAP (ciśnienie na kolektorze). Co do innych SUG to pół roku temu zabezpieczałem jedną serwerownię intalacją z FM200. Wtedy nic nie potrzeba wyłączać - praktycznie jedno z wiekszych wymagań to to aby wentylacja/klimatyzacja działała w obiegu zamkniętym. I cena na ogół już jest do przyjęcia.
Instalacja tryskaczowa jest jedną z najbardziej nieprzewidywalnych instalacji na obiekcie.
Jeden tryskacz może być uruchomiony przez przypadkowe zbicie lub przez zamontowaną za blisko nagrzewnicę ( były takie wypadki) temperatura zadziałania czerwonego elementu termoczułego wynosi 68 st. C.
Pęknięcie jednego elementu termoczułego (ampułki) nie załącza całej sekcji, woda o ciśnieniu 10 atm. wypływa tylko z jednego tryskacza.
Zadziałanie jednego tryskacza sygnalizuje uszkodzenie na stacji monitorowania ale nie wyłącza prądu z powodu jego zadziałania.
Czasami jak widzę w polu zadziałania tryskacza klimakonwektory, pompy ciepła, lampy oświetleniowe, które nie są przystosowane na bryzganie wody a co dopiero na zalanie.
W znacznej ilości dużych obiektów pod stropami często pracują serwisanci lub technicy , którzy boją się uszkodzić tryskacz w czasie czynności serwisowych bo wiedzą co może się stać jak przypadkowo zadziała tryskacz.
Można sobie tylko wyobrazić, jakie niespodzianki czekają na nieostrożnych fachowców.
Czasami zastanawiałem się jak należy oceniać pomieszczenia z instalacją tryskaczową, czy przyjąć warunki skrajne, czy traktować pomieszczenie jakby jej nie było.
W wielu miejscach widziałem, że rozdzielnica miała IP 55, reszta osprzętu halogeny, i inne cuda typu ( wago bez puszek) nie były nawet pyłoszczelne.
Instalacja Tryskaczowa służy do gaszenia, lecz nikt nie może wykluczyć, że zadziała przypadkowo w najmniej oczekiwanym momencie.
Patrząc na sposób wykonania instalacji jak i zamontowany osprzęt raczej muszę traktować instalację tryskaczową jako działającą tylko w czasie żywiołu.
Jak doświadczenie pokazuję żywioł występuje jednak rzadziej niż pęknięcia ampułek w tryskaczach.
I ja do tego zdania się przychylam. No bo czy ktoś się zabezpiecza przed tym, że pęknie jakaś złączka z rury wody bieżącej i struga wody będzie zalewała gniazdo oddalone 2 metry od złączki?
Wydaje mi się, że można znaleźć obiekt który ma instalację tryskaczową (bo inwestor ma taki kaprys), a nie musi mieć instalacji SAP i co wtedy?
Uważam, że stosowanie wyłączników różnicowoprądowych 300 czy 500 mA jako środka ochrony przeciwpożarowej i to zarówno w małym jak i dużym obiekcie jest dobrym rozwiązaniem które może przynieść korzyści również w sytuacji zalewania wodą urządzeń elektrycznych.