Oba zasilają pompy w hydrofornii. Zasilanie 400 V/230 V
Rozruch bezpośredni !.
Jakie wyłączniki nadmiarowoprądowe klasy C należy dobrać do zabezpieczenia tych silników od zwarć i przeciążeń ?
Czy te zabezpieczenia liczymy tak samo jak przy doborze wkładek bezpiecznikowych topikowych ? Wiadomo, że wyłączniki nadmiarowopradowe mają wyzwalacze od przeciążeń oraz od zwarć.
Dobieraj raczej wyłączniki silnikowe, ale jak już chcesz zwykłe to C25A dla 5,5kW i C40A dla 7,5kW. Dobrałem jak topiki zwłoczne dla silników “Sf”, 3000obr/min. Można zmniejszyć odpowiednio do C20A i C32A gdy pompy pracują bliżej wysokich ciśnień i mniejszych przepływów wody swojego zakresu lub gdy wiesz, że startują przy zamkniętych zaworach zwrotnych, bowiem brak przepływu wody to b. lekki rozruch. “Naciągnięte w dół” zabezpieczenia mogą się losowo wyłączać przy ciężkich rozruchach jakie mają miejsce po awaryjnym opróżnieniu instalacji wod. za pompą. Startujemy wówczas przy ciśnieniu min (czasem 0) i przepływie max. daleko poza zakresem stosowalności pompy co daje krótkotrwały stan przekroczenia mocy znamionowej.
A teraz ciekawa zagadka dla praktyków mających do czynienia z maszynami hydraulicznymi. Dane: pompa hydroforowa z silnikiem 15kW (28,5A), 3000obr/min, rozruch - autoprzełącznik stycznikowy gwiazda-trójkąt, zabezpieczenie C40A. Przy ustawieniu czasu pracy w gwiazdę 0,5-1sek. wszystko gra, przy wydłużeniu czasu pracy w gwiazdę powyżej 1sek. zabezpieczenie C40A wyłącza się w momencie przełączenia na trójkąt. Dlaczego?
Jakie są zasady doboru wyłączników silnikowych dla wyżej wymienionego przypadku ? Gdzie można o tym poczytać w sieci ?
Wiecie jak są obecnie pompy 7,5 kW zabezpieczone ?..
Wyłącznikami FR 101 /40 A. Elektryk pomylił zwykły wyłącznik
z wyłącznikiem który działa w zależności od przeciążeń lub zwarć.
Zasada jest prosta: Zakres prądowy nastawnego wyzwalacza termicznego wyłącznika silnikowego musi obejmować wartość 105% In prądu znamionowego silnika (odczytanego z tabliczki znamionowej). Dla twojego przypadku Pn=7,5kW może to być w okolicach 15A (np. 10-16A). Wyłaczniki M250-16 Fael lub GV2-M20 Schneider będą dobre i zmieszczą się w miejsce po FR-103
Orientacyjnie In=2xP=11A i 15A ; Zabezpieczenie termiczne 1,1xIn W przypadku rozruchu ciężkiego eski o ch-ce C ; C25 i C32 winny wystarczyć. Ważne jest zabezpieczenie przeciażeniowe (termik) najtańsze, lub elektroniczne dużo droższe.
Witam.
Jeśli stosujesz wyłączniki zwykłe, nie silnikowe to dla Pn=5,5kW daj wyłącznik C13A i Pn=7,5kW -C16A.
Wyłączników nie dobieramy tak, jak bezpieczniki.
Wyłącznik silnikowy będzie lepiej chronił silnik od przeciążeń (dokładne ustawienie).
Typ rozruchu nie ma wpływu na dobór prądu zabezpieczeń.
Bogdan czy chcesz Zbyszkowi zafundować częste niezamierzone wyłączenia?
Przypominam dobrałeś zwyły C16A do silnika indukcyjnego 3-faz. 7.5kW pompy hydroforowej z rozruchem bezpośrednim?
Załóż się o całe wiadro fazy, że twoje wyłączniki wylecą od razu przy pierwszym rozruchu pomp na pusty wodociąg! hi, hi!
Czytając twoje ostatnie zdanie można dojść do wniosku, że prąd rozruchu silnika i jego przebieg w czasie nie zależy od obciążenia na wale i czy silnikowi na starcie lekko czy ciężko to prądy ma takie same (skoro “Typ rozruchu nie ma wpływu na dobór prądu zabezpieczeń” to znaczy, że typ rozruchu nie ma wpływu na przebiegi czasowo-prądowe silnika).
Nie tylko C16. Ale wcześniejsza wypowiedź o dowolności stosowania norm nie świadczy dobrze o tym elektryku.
Byle minister nie może nakazać rozporzadzeniem stosowanie danej normy. Ale prawo ustanowione przez sejm, a powołujące się na daną normę zmusza nas do jej stosowania .
Witam
Kolego Vieslaw nie ma Kolega racji w kwestii wartości prądu rozruchu. Prąd rozruchu silnika zależy od jego budowy a dokładniej od budowy wirnika maszyny elektrycznej. Natomiast ciężkość rozruchu (czy będzie to rozruch lekki czy ciężki/ wpływa tylko na czas rozruchu. Pompa ma orientacyjnie (jeśli jest dobrze dobrany silnik ze względu na moc znamionową) to moment rozruchowy pompy wynosi w granicach poniżej 0,4-0,5 momentu znamionowego maszyny. Nie ma zatem problemu z rozruchem. Jeśli oczywiscie projektant dobrał właściwie silnik do momentu zapotrzebowania na wale. Proszę nie wprowadzać Kolegów w błąfd w tej kwestii. Kolego Zbigniewie proszę zabaczyć jaka jest wartość prądu rozruchowego danej maszyny. Będziem miał Kolega pogląd jaki wyłącznik dobrać w przypadku zwarcia. (Ska). W przypadku przeciążeń proszę kierować się wartością prądu znamionowego silnika i sprawdzić po jakim czasie nastąpi wyzwolenie wyzwalacza termicznego tego wyłącznika. W razie kłopotów służe informacjami.
Pozdrawiam
Specjalista kOnstruktor Maszyn Wirujących
Piotr
“rel” podzielam twoje zdanie.
W sprawie norm elektrycznych moja opinia jest taka: Wszyscy elektrycy wykonujący samodzielne funkcje techniczne powinni je znać. Jest to nasz elementarz. Zawierają mnóstwo definicji i pojęć tworzących elektryczno-korporacyjny język dzięki któremu w miarę ściśle się rozumiemy. Rozpacz ogarnia gdy np. w Zakładzie Energetycznym muszę się tłumaczyć z definicji odległości poziomej lub pionowej obiektu skrzyżowanego z linią napowietrzną, a definicja jest w normie.
Normy zawierają standardy wynikające z dociekań i praktyki (z pewnością także z tragicznych doświadczeń) wielu pokoleń elektryków pewnie mądrzejszych od nas. Niewątpliwie zawierają też bełkot (jak zauważył któryś z forumowiczów), ale to wg mnie efekt oderwania niektórych elektryków teoretyków od praktyki i przekształcenia w elektro-urzędników lub elektro-prawników. Tracą kontakt z zawodem i efekty widać w tekstach norm.
Bardzo dobrze, że ustawa o normalizacji nie bawi się w wykazy norm do obowiązkowego stosowania. Podnosi to prestiż nas elektryków. To my a nie urzędnik decydujemy o tym, jak stosujemy normy, przecież i tak często musieliśmy je interpretować, ogólniki zamieniać w konkretne rozwiązania. Czy nigdy nie mieliście wątpliwości jakie jest dane pomieszczenie suche czy wilgotne, jakie stosować zwody odgromowe wysokie czy niskie, jakie warunki układania zastosować do wyznaczenia obciążalności przewodów, i.t.d.
Ale normy stosować MUSIMY, bo prawo budowlane nakłada na nas obowiązek wykonania instalacji bezpiecznej w użytkowaniu. Wszystkie normy, czy przepisy zahaczające o bezpieczeństwo są dla nas OBOWIĄZKOWE. Jeżeli komuś choć przez chwilę zaświtała myśl np. o rezygnacji z ochrony przed porażeniem lub ochrony przed skutkami przetężeń wg norm to jest samobójcą, albo powinien przestać brać.
To co jest najlepsze w braku prawnego obowiązywania norm to możliwość ich wybiorczego stosowania, czyli własnej interpretacji bezpieczeństwa użytkowania instalacji. Podawałem już ten przykład: nie widzę konieczności stosowania odległości min między instalacjami podziemnymi jednego użytkownika wg normy kablowej w sytuacji gdy każdą może wyłączyć lub opróżnić na czas remontu.
Zresztą nie tylko ja urzędnicy też. Porównajcie dla sportu dopuszczalne odległości kabli elektrycznych od sieci gazowych wg normy kablowej i te same odległości wg warunków technicznych budowy sieci gazowych - kompletny brak koordynacji.
Witam.
Zmieniacie moja wypowiedź w spr. norm.
Nigdy nie myślałem, że nie trzeba ich znać i stosować.
Tylko należy je traktować jako materiał pomocniczy, a o rozwiązaniach i sposobie realizacji obiektu powinien decydować zdrowy rozsądek i wiedza. Zapis w Dz.U. o dobrowlnym stosowaniu PN właśnie o tym stanowi.
Co do wyłączników drobna korekta. Niektóre silniki mają prąd rozruchu większy, należałoby sprawdzić to w katalogu.
Jeśli nie chcesz się w to bawić daj wyłączniki D13, D16.
Na pewno będzie dobrze
Kolego Doktorancie - mea maxima culpa!
Oczywiście w moim tekście zamiast “prąd rozruchu silnika i jego przebieg w czasie” powinno być: “prąd silnika i jego przebieg w czasie rozruchu”.
Chodzi oczywiście o to, że prąd zabezpieczenia, ściślej charakterystyka czasowo-prądowa zabezpieczenia zależy od prądu silnika w czasie rozruchu, ściślej charakterystyki czasowo-prądowej rozruchu, a ta jest różna w zależności od warunków rozruchu. Czyli dobór zabezpieczenia zależy od warunków rozruchu. Więc gdy jedyna możliwość zmiany charakterystyki czasowo-prądowej to zmiana prądu znamionowego zabezpieczenia (a tak jest np. w wyłącznikach instalacyjnych typu C). To nie jest prawdą, że “Typ rozruchu nie ma wpływu na dobór prądu zabezpieczeń” (cyt. z kol. Bogdana). I tak jest w praktyce zapewniam wszystkich kolegów.
Czy może kolega Doktorant ma inne doświadczenia?
Witam
Kolego Vieslaw
nacodzien ajmuje sie konstruowaniem silnikow wiec powiedzialem, że prąd rozruchu jest jeden (wartość prądu przy zwarciu maszyny co odpowiada zahamowanemu (nieruchomemu) wirnikowi. Prąd ten jak Kolega poprzednio mówił ulega zmianie - owszem ulega zmianie ale czas rozruchu jak Kolega później wpomniał. Czyli wszystko jest ok TERAZ ZGADZAM SIĘ Z KOLEGĄ. Wartość udaru przy rozruchu jest stała a w miarę jak wirnik zaczyna się obracać wartość tego prądu maleje do wartości (no powiedzmy) znamionowej jeśli oczywiście nie ma przeciążenia, tak działa silnik. Teraz w kwestii zabezpieczeń. Jesli znamy wartości obciążenia i charakterytykę prądu rozruchowego silnika to dobieramy zabezpieczenie które wytrzyma ten prąd. W silnikach małych mocy i napędzających urządzenia typu pompa (gdzie moment rozruchowy silnika jest znacznie większy od momentu hamującego) myslę, że nasz autor pytania powinien kierować się wartością prądu rozruchowego podawanego przez producenta silnika. Jednakże ma Kolega rację - im większe będzie obciążenie tym dłużej silnik bedzie się rozpędzał a tym samym wartość prądu w czasie rozruchu będzie (w zależności od punktu pracy układu) utrzymywała sie na poziomie przekraczającym wartość znamionową zabezpieczenia i wtedy zadziała zabezpieczenie przeciążeniowe.Z moich doświadczeń wynika, że w przypadku małych silników wystyarczy dobór do wartości prądu rozruchu, oczywiście jeśli maszyna nie jest przeciążona.
Pozdrawiam
Piotr
Jak to dobrze żeś wreszcie ujawnił swoją specjalizację. Potrzebuję porady w następującej sprawie. Zaangażowałem się w budowę niewielkiej elektowni wiatrowej z generatorem asynchronicznym. Mam spore doświadczenie w przezwajaniu silników elektrycznych ale nie mam pewności co do sposobu w jaki mam uzwoić spalony silnik do pracy generatorowej.
1.Czy nie należy zwiększyć o kilka % ilości zwojów w celu uzyskania nadwyżki napięcia ponad Un sieci ?
2. W czasie prób samodzielnej pracy generatorowej (bez sieci, prąd bierny magnesowania z kondensatorów) nie za każdym razem generator się wzbudzał.
Czy nie warto ułożyć kilku zwojów oddzielnego uzwojenia do podmagnesowywania(magnetyzm szczątkowy) w celu uzyskania pewnego każdorazowego wzbudzania się?
Ponieważ temat nie należy do aktualnych wątków myślę że lepiej będzie się porozumiewać na prywatne emaile.
P.S Kolegę Admina proszę o podjęcie decyzji w ostatniej sprawie wg własnego uznania.
Witam
Szanowny Kolego Eugeniuszu nie rozumiem zdania-“jak to dobrze zes ujawnił swoją specjalizacje” a czy to wazne???
Ale skoro Kolega już pyta to odpowiem:
uzwoic silnik do pracy na napiecie Un sieci (400Vnp) nie dawac nadwyzki chociaz jak Kolega dorzuci pare zwojow to sie nic nie stanie (mowie pare ale to zalezy jaki to silnik i jak zwojony) to uzyska KOlega większy współczynnik mocy cosfi. Napewno takie dorzucenie to nie w celu zwiekszenia nadwyzki napiecia tylko zmniejszenia indukcji w elementach konstrukcyjnych maszyny. Bo przy połączeniu z siecią to sieć “trzyma” napięcie.
Jak Kolega wie maszyna asynchroniczna nie jest w stanie wytworzyc sama energii biernej, stad bateria kondensatorow. Sa tutaj dwie mozliwosci:
jesli jest połączenie z siecia należałoby wzbudzić maszyne załączając ja na sieć lub kondensatory na siec-wtedy pozostaje albo ladunek szczatkowy w kondensatorach albo magnetyzm szczatkowy w maszynie,
jeśli nie ma połączenia z siecią (oddalone daleko od sieci)to pozostaje wbudowanie magnesow ktore wytworza pewien magnetyzm szczatkowy. Kolega chce dać kilka zwojów a jak je zasili?? Chyba ze z baterii.
Pozdrawiam w razie jakichkolwiek pytan odnosnie maszyn prosze o maila doktorant@wp.pl
Pozdrawiam
Piotr
Kolego doktorancie ponieważ nic tak dobrze nie doskonali jak rzeczowa dyskusja, mam jeszcze parę pytań i uwag.
cytaty od kolegi w cudzysłowiu:
“Ciężkość rozruchu (czy będzie to rozruch lekki czy ciężki) wpływa tylko na czas rozruchu”.
czy naprawdę TYLKO? Pogląd ten wydaje się kolega utrzymuje, dla małych silników.
“Pompa ma orientacyjnie (jeśli jest dobrze dobrany silnik ze względu na moc znamionową) to moment rozruchowy pompy wynosi w granicach poniżej 0,4-0,5 momentu znamionowego maszyny. Nie ma zatem problemu z rozruchem. Jeśli oczywiscie projektant dobrał właściwie silnik do momentu zapotrzebowania na wale. Proszę nie wprowadzać Kolegów w błąd w tej kwestii”.
o jaki błąd chodzi bo nie bardzo rozumiem? Ale jeżeli są wątpliwości czy warunki pracy pomp mają wpływ na rozruch a to z kolei na nienastawne zabezpieczenia klasy C to niech kolega odpowie na moją zagadkę z 03-07-01, 17:34, dodatkowe dane: pompa pracuje w zakresie stosowalności 4-5 bar na klasyczny układ sieci z hydroforem, zawór zwrotny otwiera się po około 1 sek. od startu pompy. I zapewniam, że to czysta praktyka nadzoru autorskiego a nie moje teorie.
“W przypadku przeciążeń proszę kierować się wartością prądu znamionowego silnika i sprawdzić po jakim czasie nastąpi wyzwolenie wyzwalacza termicznego tego wyłącznika”.
jak ten wyłącznik zacznie wyrzucać, to co pomiar czasu ma Panu Zbyszkowi dać w przypadku wyłącznika klasy C (a taki chciał) lub wyłącznika silnikowego M250? - Satysfakcję. Po zadziałaniu dowolnego zabezpieczenia ja badam obwód (prąd w obwodzie) by wykryć ewentualne awarie. Nie ma awarii - to wymieniam wyłącznik (nie da się naprawić samego wyzwalacza), jest awaria - to ją usuwam i zostawiam wyłącznik. Czy nie jest to lepsza procedura?
“Z moich doświadczeń wynika, że w przypadku małych silników wystarczy dobór do wartości prądu rozruchu, oczywiście jeśli maszyna nie jest przeciążona”.
zaręczam koledze, że z mojej praktyki wynika, że taki pogląd jest błędny (cały czas dokształcamy kol. Zbigniewa czyli mówimy o silnikach 5,5-7,5kW).
W przypadku doboru wyłącznika silnikowego ważny jest głównie prąd znamionowym silnika, a ściślej 105%-110% In wartości tego prądu (co już pisano dla GV2 i M250), wyzwalacz bezzwłoczny elektromagnetyczny wyłącznika silnikowego działa powyżej 13*In (nie ma czego dobierać).
W przypadku zabezpieczeń C czy bezpieczników (aparatów z nienastawną charakterystyką czasowo-prądową) ważny jest zarówno dobór do prądu rozruchowego jak i do typu rozruchu ciężki/lekki (no przecież w wyłącznikach typu C już po 1sek. charakterystyka t-I przechodzi w część termiczną). Oczywiście ciężar finansowy problemu jest żaden, elektryk eksploatujący, po kilku niezamierzonych wyłączeniach przy starcie, wymieni tanie zabezpieczenie nie podejmując sporu z projektantem (trudno uchwytne zjawiska termiczne, statystyka, rozrzut charakterystyk - różne tłumaczenia). A przewidujący projektant przewymiaruje przewód tak by skoordynowany był również do zabezpieczenia o stopień większego i z tego powodu, jak przypuszczam, wielu elektryków nie wie o problemie.
Witam odpowiem tylko tyle wolna wola, nie jestem mechanikiem, więc proszę określić wartość momentu bezwladnosci sprowadzonego do walu silnika a ni epodawac mi jako elektrykowi cisnienia wody. Tym niech zajmie sie mechanik zajmujacy sie pompami. Ja tylko przedstawiam jak wygląda to z punktu widzenia układu napedowego czyli silnika, jeśli kolega sie nie zgadza-ma kolega do tego pelne prawo. Prawa fizyki rownan Maxwell’a czy Ohma nikt nie zmieni. I tak samo nikt nie zmieni zasady rozruchu silników elektrycznych chyba ze kolega wynajdzie jakis patent to niech sie podzieli, Jesli jest to silnik trojfazowy klatkowy to napewno wartość prądu rozruchu jest stala (w chwili zalaczenia zasilania) jak juz mowilem potem w miare zwiekszania prdekosci (kurde nie bede powtarzal) Jesli to dotyczy silnikow o mocy 300kW to zapewniam kolege ze 7,5kW dziala tak samo no chyba ze zostal naprawiony przez 'odpowiednich specjalistow".
To w sprawie silnika a w zasadzie jego dzialania.
A tak a propo to jako zabezpieczenie termiczne stosuje sie odpowiednie układy np. termobimetale a nie wylaczniki.
POzdrawiam
Piotr
A odnosnie zapytania kolegi skierowanego do praktykow to mam pytanie czy jest to przerwa miedzynapieciowa czy czas pracy przy gwiezdzie??? Prosze sprecyzowac
Piotr
To jaki jest w końcu pogląd kolegi w sprawie doboru zabezpieczeń typu C do silników 5,5-7,5kW, uwzględnia się “ciężkość” rozruchu (czyli warunki obciążenia na wale w procesie przejścia od n=0 do powiedzmy n=2750 obr/min) czy wyłącznie prąd rozruchu silnika?
Jestem zwolennikiem poglądu, że wszechświat jest anizotropowy, jednorodny i prawa fizyki są jednakowe w całej czasoprzestrzeni. Podobnie jak kolega twierdzę, że nikt ich nie zmieni, ale modele, teorie, hipotezy w miarę poznawania nowych faktów - kto wie? Do Maxwella i Ohma też nic nie mam.
Zasad rozruchu silników nie zmieniam, ale obserwuję zjawiska i staram się wyciągać wnioski, czerpię z doświadczenia - koledze też doradzam. Doradzam też nie lekceważyć interdyscyplinarności. Wiedza o kaprysach pomp wentylatorów, ale też układów w jakich pracują pomaga rozwiązywać praktyczne problemy z zabezpieczeniami napędów elektrycznych. Jestem też pewien że np. na budowie, nie doczeka się kolega od specjalistów hydraulików informacji o stanach przejściowych pomp czy wentylatorów, ale dla przeciętnego inżyniera elektryka znaleźć odpowiednie informacje w ich książkach to nie problem.
O termobimetalach, że się stosuje wiem. Ale czy kolega wie, że wyłącznik silnikowy M250 jest stosowany zarówno jako zabezpieczenie termiczne przeciążeniowe (nastawne) jak i zwarciowe silnika?