Instalacja pioruchronowa - jakie wymogi odnośnie montażu?

Witam cale forum.
Pytanie jak zaklada sie instalacje pioruchronowa,czy sa jakies wymogi odnosnie montazu wiem ze w gre wchodzi uksztaltowanie dachu ale co dalej pzdrv.

O tym wszystkim mozna poczytac w obowiazujacych normach;
PN-86/E-05003/01-02
PN-IEC 61024-1-1/2 - tu szczegolnie “Przewodnik B -Projektowanie,montaz,koserwacja i sprawdzanie”

Normy z końcówką 02 nie ma w wykazie Dz. U. 109 poz 1156.
Instalację odgromową należy wykonać zgodnie projektem opartym na obowiązujących normach. Projekt i wykonawstwo musi zapewnić osoba z odpowiednimi uprawnieniami.
Po odbiorze i pomiarach uprawniona osoba powinna wystawić metrykę instalacji, i stosowne protokoły pomiarowe.
Proszę nie zapomnieć o tym co ma znaleźć się w ziemi.

Na te tematy jest napisane dziesiątki książek i jest wiele informacji na stronie prof. A. Sowy www.ochrona.net.pl

Ja uczę się tego dopiero 40 lat i ciągle mam jakieś wątpliwości, bo zmieniają się przepisy, normy, i technologie.

Nie każdy drucik wystawiony ponad dach jest piorunochronem, czasem jest lepiej jego tam nie mieć.

Piorunochron wydaje się prostą instalacją, ale musi być wykonany zgodnie ze sztuką by zapewnić bezpieczeństwo ludzi, zwierząt i mienia.

tu wykaz PN
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?t=7720

Ma więc kolega zajęcia na dobre kilka lat.

STANCA

Tak rzeczywiscie norma z koncowka 02 nie obowiazuje.Dziekuje za sprostowanie.

przypomnę bo widzę że jeszcze nie wszyscy stosują.

http://www.ochrona.net.pl/Normy_5.pdf

i dyskusja tutaj:
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?t=7438&highlight=

STANCA

Ostatnie burze trochę narozrabiały, dostałem informacje o kilku obiektach z okolic Gdańska i Malborka gdzie spaliły kilka urządzeń.
Przykładowo: okolice Chwaszczyna blisko ok 2-3 km solidnego masztu radiostacji RTV - piorun trafił w metalowy płot i instalacją bramofonu poszedł do budynku. Spalona plazma, wideofon, brama. Odgromówki zgodnie z projektem nie było, zasilanie kablowe TN-S bez ochrony przepięciowej, uziemienie w przyłączu; nie wiem dokładnie, ale chyba jakieś obwody też nie działają.
Instalacja odgromowa to nie tylko “odprowadzenie pioruna do ziemi”, jak wiele osób sądzi.

[quote=“Yeti55, full:true”]

Dokładnie, krótko i na temat.

W obecnej chwili to zespół środków tworzy system ochrony odgromowo-przepięciowej. Zastosowanie jednego środka nie wiele da.
Każdy obiekt musi mieć zaprojektowaną sieć prawidłowo (odstępy), prawidłowo i właściwie zastosowane przepięciówki, SWP, uziom, druty na dachu prawidłowo rozpięte.

Problemy wynikają z niewiedzy i obniżanie kosztów. Wiele odgromówek wykonują dekarze pod dyktando często inwestora.
Czasem lepiej by tych drutów na dachu nie było.

STANCA

Witam Kolegów.
Jestem “ofiarą” poniedziałkowej burzy na Kaszubach.
Trafiło w dom mojego sąsiada (10m od mojego domu).Poszło po sośnie ok.25m wysokości (sosna w odl. 6m od domu) i na wysokości jego kalenicy 9m, “przeskoczyło” na odgromówkę i…
-rozwaliło jemu krokwie z dachówkami
-popaliło wszystko czego nie wyłączył (dom letniskowy)
A u mnie jest ( odgromówka+przepięciówka+ różnicówka+wyłączone odbiorniki z sieci) i…
-spalony telewizor
-spalony dekoder cyfry+
-spalone radia
-spalone telefony
-spalona drukarka
-spalony modem USB neostrady
-spalona różnicówka i rozerwane NEOZED-y
WSZYSTKO BYŁO ODŁĄCZONE od sieci, na czas burzy.
Ja to sobie tłumaczę,że bliskość uderzenia, zaindukowała w kablach ,bednarkach, przewodach antenowych i telefonicznych tak wysokie przepięcia ,że urządzenia …trafił szlag, z bliskości usytuowania od tych przewodów.Bo przecież nie odsuwam TV czy dekodera od ścian.A może, powinienem?
Jeżeli kol.Stanca zna jakieś rozsądne uzasadnienie -będę wdzięczny za poradę na przyszłość.
P.S.
“Trafiło” prawie wszystkich sąsiadów. w promieniu ok. 100m od pechowego domu (w sumie 10 domów).U sąsiada co miał radiostację -powyrywało przewody ze ścian.
MAM JAKO PROJEKTANT ELEKTRYK DUŻO WĄTPLIWOŚCI W SKUTECZNOŚC OCHRONY PRZED ŻYWIOŁEM NATURY- i coraz większą pokorę wobec niej, a jednocześnie przekonanie w istnienie LOBBY producentów i normotwórców.
Teraz przystępują Zakłady Ubezpieczeniowe do obliczania szkód i odszkodowań.
Pozdrawiam,Janusz

witam Kolegów :slight_smile:

No to witaj w klubie :smiley:
O moim przypadku z roku 2003 już pisałem na forum. U mnie sytuacja była trochę inna a mianowicie wyładowanie nastąpiło w słup linii SN 15 kV oddalony od domu około 90m. Żeby było ciekawiej moja sieć nie jest zasilana z tej linii.
Po stronie SN i nn są linie kablowe.

Witam.
Bardzo mi przykro z powodu takich strat, ale na szczęście ludziom nic nie jest (nie napisałeś nic o tym, więc tak wnioskuję).
Napisz proszę jak wyglądała u Ciebie ochrona przepięciowa ??
Pytam z ciekawości, nie czepiam się.
elo

Witam Kolegę Janusza (ppeisjw) i Kolegów na Forum.

To przykre, co spotkało Ciebie i Twoich sąsiadów, ale ochrona przed LEMP ( Lightning Electromagnetic Pulse) w przypadku domów czy domków letniskowych wydaje mi się niemożliwa.

Ochrona przed LEMP wymaga ekranowania, czy to wykorzystując gęstą siatkę zbrojenia konstrukcji żelbetowej, czy też zastosowania blach .

Pod względem przepuszczania pola magnetycznego konstrukcje domów są niemal “przeżroczyste”

Nie mniej to doświadczenie nie powinno moim zdaniem pójść na marne.

O ile straty w domu wyrażają się tylko wartością sprzętu, to w obiektach gdzie prowadzona jest działalność gospodarcza czy w obiektach tzw. użyteczności publicznej sprawa jest bardziej złożona i może zagrażać bezpieczeństwu publicznemu.

Powszechne stosowanie sprzętów elektronicznych wymaga także oprócz ochrony odgromowej i przepięciowej zrealizowanie także ochrony przed LEMP.

Jest to opisane w normach przywołanych w załączniku do Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 7 kwietnia 2004 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. (Dz. U. 2004 r, poz. 1156). a mianowicie:

PN-IEC 61312-1:2001
Ochrona przed piorunowym impulsem elektromagnetycznym. Zasady ogólne

PN-IEC/TS 61312_2:2003
Ochrona przed piorunowym impulsem elektromagnetycznym. (LEMP). Część 2: Ekranowanie obiektów, połączenia wewnątrz obiektów i uziemienia

Problem jaki tu widzę, to konieczność ścisłej współpracy architekta z elektrykiem podczas konstrukcji budynku.

W przeciwnym razie będzie tak jak z uziomem fundamentowym.

Jest jeszcze jeden problem. Niestety tzw. sprzęty powszechnego użytku nie mają określanej odporności na LEMP, ale w przypadku zastosowań profesjonalnych należałoby wymagać od producentów czy dostawców wykonania odpowiednich badań w tym zakresie.

Pozdrawiam
Teodor

Przy rurkach Bergmana było o wiele mniej kłopotów, pioruny tak łatwo nie wnikały do przewodów.
Kolega ppeisjw przestraszył mnie promieniem oddziaływania, to promień oddziaływania impulsu elektromagnetycznego małej bomby atomowej. Wyładowanie pewnie sporo więcej jak 100kA, to juz nie zabawy w pioruny.

Ja na moim domu mam blachę falistą, przez przypadek 0.9 mm ok 240 m2, to działa jak siatka Faradaja, stalowe rynny i rury spustowe do deszczu 100mm i “0” odgromówki. Zasilanie do domu kablowe od złącza w ogrodzeniu ok 3mb rury stalowej 1,75’ ( piorun tego nie lubi i z sieci zasilającej do mnie nie dociera, do sąsiadów bywało że trafił, bo nie mają rury). Zostaje rozpatrzeć srednicę przewodu odprowadzającego. Z normalnego przewodu 6-8 mm piorun czasami po prostu “wyskakuje” mniej więcej coś podobnego do ulotu w liniach NN, stalowa rynna to jakby wiązka w liniach NN (efekt podobny ale zjawiska trochę inne z uwagi na stromość i gęstość prądu). Mechanizmu sam dokładnie nie pamiętam, a tłumacząc to pewnie sam bym się zamotał. Sprowadza się do tego, że “ten drut” zwany przewodem odprowadzającym stanowi tylko wąską ścieżkę dla dużych wyładowań, a energia w większości idzie bokiem, (analogią jest wąski strumień co czasami po sporej burzy zamienia się w potężną rzekę znoszącą całe domy). Rynna (rura spustowa) to troche inne mechanizmy i najczęściej piorun w znacznie mniejszyn stopniu idzie bokiem.
Ale 100m oddziaływania dalej dla mnie jest niejednoznaczne.
Na marginesie to właśnie rury spustowe w moim domu służą do sprawdzania mojego WG 307 (miernik rezystancji uziemień)

Witaj Elo.
Na dachu zwody poziome (drut ocynkowany ) i 4ry przewody odprowadzające połączone z uziomem fundamentowym.
W domu ochronniki klasy B i listwy przepięciowe do urzadzeń (komputery, drukarki,fax,kserokopiarka,TV,dekoder…)
Ale u mojego sąsiada też tak jest -bo bliźniacze domy.Myślę jeszcze ,że mogło “pójsć” uziomami-bednarka wzdłuż zasilającej linii kablowej do naszych złączy kablowych i dalej przewodami PEN i PE (tak myślę).
Wczoraj okazało sie ,że i programatory w zmywarce i kuchni elektrycznej tez uległy uszkodzeniu.
Pozdrawiam, Janusz.

ochronniki klasy B, a gdzie C?
Te listwy to często jest to takie coś bliżej nie określone. Pokazywał nam prof. A. Sowa na wykładzie jak wygląda wyłącznik z listwy już po. To co miało zniwelować przepięcie nie zadziałało, a poleciały inne elementy listwy, pierwszy wyłącznik. Czyli to co było najsłabsze.

Wracając do tematu te urządzenia były wyłączone jak napisałeś. Znalazły się w silnym polu i poleciały.
Tak często technika przegrywa, zabezpieczenia są, a żywioł robi co chce.
Miałeś więcej jak inni zabezpieczeń, a wszystko poszło.
Ciężko zabezpieczyć się z każdej strony. Czasem jest to bardzo drogie.
STANCA

w ostatnich “Zabezpieczenia” pojawił się art. mgr. inż Edwarda Skiepko

Mechanizm powstawania pożarów od wyładowań atmosferycznych
– | pobierz pdf (504 kB)

http://www.zabezpieczenia.com.pl/archiwum/3_2006/powstawanie-pozarow.html

STANCA

Witam
mnie osobiście wcale to nie dziwi. Parę lat temu brałem udział w szkoleniu w firmie DEHN i tam dowiedziałem się, że nawet jeżeli prawidłowo zainstalowane są wszystkie stopnie ochrony przeciwprzepięciowej zachowana koordynacja pomiędzy poszczególnymi stopniami to skuteczność tej ochrony wynosi 98%.

Oj coś wiem o tym. Zajmuję się konserwacją sieci zakładowych telefonicznych i SAP.
Na początku maja w czasie burzy uszkodzona została karta ISDN PRA (centrala DELTA Platana). Przełącznica telefoniczna była zabezpieczona standardowo (odgrominiki telefiniczne w koszyku KRONE). Żeby sie sytuacja nie powtórzyła przed nową kartą zastosowałem trójstopniowe zabezpieczenie. Każdy stopień odseparowany od pozostałych. W końcu maja przy następnej burzy uszkodzony został pierwszy stopień, ale na szczęście karta przetrwała. Dodam, że w pobliżu (70m) znajduje się wysoki komin z antenami GSM.

W zeszłą srodę padła mi karta systemu p.poż. System wprawdzie jest zainstalowany w zakładzie o dość rozległym terenie, ale przez 6lat pracy praktycznie nie było żadnych uszkodzeń (oprócz zawieszenia sie któregoś z modułów, po silnym uderzeniu - średnio dwa razy w roku) W innym miejscu (też w zeszłą środę) uszkodzone zostały dwa porty cyfrowe UA w PABX 4400 Alcatela.

To tylko część przykładów z tego roku, z którymi miałem bezpośrednio do czynienia. Wszystkie w/w urządzenia były zabezpieczone odpowiednimi ogromnikami - według zaleceń danego producenta.

Wniosek - czasami standardowe zabezpieczenia są niewystarczające.


Ale mam też przykłady pozytywne. Odnotowalem kilka bezpośrednich trafień w maszty antenowe (z szafami z elektroniką) i prawidłowe rozwiązania zabezpieczeń spełniły swoją rolę. Z ciekawości i gdy istnieje taka możliwość - staram się przeprowadzić wizję lokalną i określić miejsce wniknięcia pioruna. Z reguły jest ono dośc widoczne.

Współczuję koledze Januszowi za poniesione straty. W wypowiedzi kolegi odczułem powątpiewanie w skuteczność zabezpieczeń. Wydaje mi się, że kolega jednak wyciąga złe wnioski. To, że jadący dużą szybkością samochód miał długą drogę hamowania i wylądował na drzewie - nie jest powodem do wątpliwości stosowania hamulców w samochodzie. Przy mniejszej prędkości spełniły by swoje zadanie.

Pioruny o ogromnej mocy zdarzają się na szczeście bardzo rzadko. Na ogół to są wyładowania doziemne dodatnie. Wydaje mi się że z takim piorunem mieliśmy do czynienia. Takie wyładowanie miało też miejsce np. ponad trzy lata temu w Łodzi przy ul. Telefonicznej. Promień rażenia wynosił ok 1km. Oczywiście inne skutni wyładowanie były w bezpośrednim otoczeniu np. 50 m dom mojego kolegi, gdzie nie przetrwało praktycznie nic z elektroniki (łącznie z zegarkami na baterię, czy komputerem samochodowym), a inne w większej odległości (400m dalej wymieniałem centralkę systemu p. włamaniowego). Straty u kolegi tym bardziej były bolesne, iz miał w domu trochę sprzętu komputerowego, ktorego nie objęło odszkodowanie.

Oj coś mi się wydaje, że koledze Yeti pomyliły się rzędy wielkości, albo mówi o wybuchu jądrowym podziemnym. Promień rażenia NEMP (nuklear electromagnetic puls) wywołany wybuchem jądrowym 1Mt wynosi jak pamietam 2000 km (przyjmuje się że w promieniu 1000km zniszczenia elektroniki, a powyżej uszkodzenia). Mówię o wybuchu w atmosferze ( wysokości > 2km), który ma największy promień rażenia. Czytałem publikację, gdzie taki wybuch nad Warszawą, mógłby zniszczyć w Londynie urządzenia o dużej wrażliwości na EMC (np. urządzenia podłączone do anten).

O ile pamietam w przypadku silnych piorunów promień rażenia dochodzi do 1,5km.

Chciałem dopisać coś o wpływie odległości na siłę impulsu. Można rozważać dwie strefy bliską gdzie nateżenie pola elektrycznego zanika szybko (proporcjonalnie do 1/r^3) oraz dalekie, o zanikaniu odwrotnie proporcjonalnym (czyli 1/r). Dla pól magnetycznych jest dość podobnie. A tak w ogóle to nie wiem czy w literaturze, którą własnie trzymam w ręku nie ma błędu, bo chyba powinen być jednak szybszy zanik (1/r^2). Sprawdze jutro.


pozdrawiam
DAREK

PS. Jako ciekawostkę napiszę, że obecnie jestem w trakcie negocjowania wiekszej ilości przewodów odprowadzających (żeby było trochę więcej niż jeden). W tej chwili zaczeły się prace związane z dociepleniem bloku, w którym mieszkam, a od zawsze był tylko jeden (sic!) przewód odprowadzający. Oczywiście taki stan chciano zachować …

Witam .
No, jesteśmy już na ziemi z Rodzinką i po wizycie rzeczoznawcy F-my Ubezoieczeniowej.Jeden wniosek b.ważny-warto być ubezpieczonym
również od żywiołów natury też.No mam teraz troszkę jeżdżenia i załatwiania, ale co najważniejsze straty poniesione zostaną zwrócone przez Ubezpieczyciela
-ważne:trzeba przedstawić rachunki napraw bądź świadectwa nieopłacalności napraw sprzętu i zakup nowego (np. telefony przenośne, detektory CO, modem Neostrady).Teraz wiem ,że że był to b. rzadki zbieg okoliczności: to były 3 uderzenia w okręgu o promieniu ok. 300m.Ten najbliższy mnie to w dom sąsiada, a 2 następne w drzewa (buki) które zostały rozpołowione i powalone.
Dziękuję wszystkim Kolegom za słowa otuchy i współczucia.
Pozdrawiam, Janusz.
P.S. ofiar w ludziach na szczęście nie było

Z zastosowania “klatki Faradaya” tak bardzo bym się nie cieszył.
Mój przypadek: Budynek biurowo eksploatacyjny 49x49m + 49xkryty papą, odgromówka fi 6 ściany pokryte blachą trapezową 0,5mm, przykręcaną do stalowych profili co ok. 1m. Poszycie ścian uziemione przewodami odprowadzającymi.
Nastąpiło wyładowanie w drzewo w odległości ok 100 m od budynku. Uszkodzeniu uległa: centrala telefoniczna (kilka portów), centrala alarmowa (kilka portów) trzy aparaty telefoniczne. Przypuszczam, że mimo wszystko nastąpiło zaidnukowanie się napięcia w dosyć długich przewodach.
p.s.
Przypadek Kolegi Ppeisw dobitnie świadczy o tym, ze nie istnieją zabezpieczenia 100% przed tym żywiołem. A co jeśli takie szkody zostaną wyrządzone u nieelektryka? Oj, już ten co robił mu instalację usłyszy…

Ok 50 m od mojego domu jest kościół, od pewnego czasu ma solidnie uziemioną wieżę (krzyż stalowy i oddzielnie nadajniki komórek). Wcześniej ok 6-8 lat, gdy była jeszcze tylko kaplica (bez wieży i kościoła) kilka razy piorun “ściągał” gąsiory z dachu kaplicy, nie słyszałem aby komuś padła elektronika. Kilka razy piorun przywalił tak silnie, że sam miałem strach czy czegoś nie rozwalił. Jakoś szczęśliwie unikam strat, choć na osiedlu ok 300-500m dalej już kilka razy słyszałem o stratach po wyładowaniach.
Dalej, jak niewierny Tomasz mam wątpliwości o 100m a nawet 1500m zasięgu impulsu, choć muszę brać to pod uwagę. Telefon, telewizor to jednak często spore długości kabli, coś może zaindukować się i narozrabiać