Fotowoltaika z magazynem energii a ochrona przeciwporażeniowa

Coraz więcej instalacji PV jest wykonanych na inwenterze hybrydowym z magazynem energii, który oferuje tzw. zasilanie rezerwowe (UPS). Mimo, że producenci zalecają wydzielenie obwodów krytycznych do zasilania rezerwowego duża część klientów żąda przyłączenia całego domu, zazwyczaj z udziałem przełącznika sieć - agregat na wypadek awarii falownika. Jak widać, oznacza to , że w takim domu wszystkie obwody odbiorcze zasilane są za pośrednictwem falownika, ergo pomiar IPZ nie będzie miarodajny do spełnienia warunków SWZ. Znalazłem w sieci opracowanie, że w takim przypadku pomiary IPZ powinnny być wykonane z 40% obciążeniem znamionowej mocy falownika. Zapraszam do dyskusji.

Link poniżej:Pomiar impedancji pętli zwarciowej w instalacjach fotowoltaicznych dużych mocy z magazynowaniem energii

No i norma przytaczana wcześniej. PN-IEC 60364-5-551:2003 Instalacje elektryczne w obiektach budowlanych — Dobór i montaż wyposażenia elektrycznego — Inne wyposażenie — Niskonapięciowe zespoły prądotwórcze

[quote=“Dziemian, post:1, topic:15182, full:true, full:true”]
Panowie, temat sprzed paru lat, zdaje się dobrze omówiony, ale…



Coraz więcej instalacji PV jest wykonanych na inwenterze hybrydowym z magazynem energii, który oferuje tzw. zasilanie rezerwowe (UPS). Mimo, że producenci zalecają wydzielenie obwodów krytycznych do zasilania rezerwowego duża część klientów żąda przyłączenia całego domu, zazwyczaj z udziałem przełącznika sieć - agregat na wypadek awarii falownika. Jak widać, oznacza to , że w takim domu wszystkie obwody odbiorcze zasilane są za pośrednictwem falownika, ergo pomiar IPZ nie będzie miarodajny do spełnienia warunków SWZ. Znalazłem w sieci opracowanie, że w takim przypadku pomiary IPZ powinnny być wykonane z 40% obciążeniem znamionowej mocy falownika. Zapraszam do dyskusji. Link poniżej



<LINK_TEXT text=“Making sure you're not a bot! … _68894.pdf”>Making sure you're not a bot!</LINK_TEXT>



No i norma przytaczana wcześniej. PN-IEC 60364-5-551:2003 Instalacje elektryczne w obiektach budowlanych — Dobór i montaż wyposażenia elektrycznego — Inne wyposażenie — Niskonapięciowe zespoły prądotwórcze
[/quote]
Nie mam w tym momencie czasu czytać całości, prześledziłem na szybko zamysł tego artykułu.

Zwróć uwagę na zdanie:

“Rzeczywisty prąd zwarcia dla falownika

badanego przekształtnika o mocy 30 kVA wynosił 100 A”

Falownik 30kVA ma prąd znamionowy w okolicach 43A. Większość współczesnych falowników na rynku oferuje chwilową przeciążalność na poziomie 100% (czyli 2xPn przez 3-10s). 100A to delikatnie ponad te 2xIn. Chodzi głównie o to że prąd zwarciowy falowników nie jest prądem zwarciowym, tylko maksymalnym prądem jaki wyda przetwornica wyjściowa, na ile pozwala jej układ aktywnych zabezpieczeń i sterowania. Ona zaczyna wtedy pracować dosłownie jako źródło prądowe.

30kVA to nie jest duża moc falownika. Osobiście pracowałem na systemach w których równolegle było łączone kilkanaście falowników o mocy 250kVA. Mimo to jedyne zabezpieczenia jakie były stosowane w tych instalacjach to rozłączniki bezpiecznikowe, osobno na każdy falownik. Z szyn zbiorczych trafiało to na jedną linię która biegła aż do rozdzielni, a czasem nawet stacji transformatorowej. Na IPZ tam nikt nie patrzył za bardzo, bo prowadzone do tego były kable o największym przekroju jaki dali radę podłączyć do szafy. Do tego ogromnym czynnikiem który mocno zwiększał wymagany przekrój kabli był efekt naskórkowy. Nie znam niestety obliczeń dotyczących tego projektu, ani założeń amplitud harmonicznych. ale często zdarzało się że ta “jedna” główna linia odchodząca od falowników, składała się z wielu kabli YKXS 4x240, lub bardzo dużej ilości równolegle spiętych kabli YKXS 1x300. Zwykle były to kable miedziane, z wyjątkami.

Wróćmy do falowników komercyjnych, małej mocy tak do 50kW czyli mikroinstalacji. Podłączenie całego domu pod wyjście UPS falownika jest świetnym rozwiązaniem, sam mam tak podłączony dom, również tak podłączam realizowane instalacje, oczywiście w miarę możliwości, o tym później. Ma to ogromne zalety, bo pomijając wyeliminowanie zakłóceń i przerw w zasilaniu, falownik jest w stanie nas ochronić nawet przed upalonym PENem na linii, oraz sytuacją która zdarzyła się w mojej okolicy czyli energetyka podłączając kable w sieci energetycznej pomyliła fazę z N. Straty ogromne. Osobiście sprawdziłem, że w sieci 3F gdy hybryda pracuje w ongridzie, gdy przetnę N od zasilania falownika pozostawiając czynne fazy, falownik natychmiast odłącza zasilanie sieciowe i wyświetla błąd sieci zasilającej, po stronie wyjściowej falownika wszystko niemal wzorowo. Swoją drogą trochę katuję mój falownik bo z offgrida 12kW odpaliłem wentylator na silniku 7.5kW na bezpośrednim rozruchu. Ku mojemu zdziwieniu - bez problemu ruszył.

Do tego taki falownik jest w stanie uchronić nas przed wysokim napięciem w sieci. Gdy napięcie przekracza 253V, czyli falownik i tak nie ma szans niczego wyprodukować nie mówiąc o sprzedaży do sieci, falownik może odłączyć się od sieci i pracować w offgridzie przy pięknym 230V, na darmowym prądzie oraz oszczędzając elementy urządzeń w naszym domu.

Jeżeli chodzi o podłączenie falownika do instalacji budynku tak by było to bezpiecznie i prawidłowo, to mamy dwa problemy - pierwszy z selektywnością zabezpieczeń zwarciowych, a drugi z ochroną przeciwporażeniową w offgridzie.

W przypadku selektywności zwarciowej mamy zabezpieczenie przedlicznikowe, które może być zrealizowane w dwojaki sposób -albo chamsko podłączony wyłącznik nadprądowy pokroju C25 lub C32, albo zestaw rozłącznika bezpiecznikowego z dużymi topikami zwłocznymi (50-80A i w górę) plus ogranicznik mocy etimat wg mocy umownej. Falownik należy zabezpieczyć szybkimi wkładkami od strony zasilania, proponowane gF i gR, w rozłączniku dla izolacji. On jest do ograniczania skutków zwarć elektroniki które często nie są pełne a jedynie łukowe lub płonące węglowe szczątki laminatów. Ja celuję zwykle w okolice 50A gF. Następnie wyjście falownika też trzeba zabezpieczyć nadprądowo bo w offgridzie nie będą nas chroniły zabezpieczenia przed falownikiem. Ponownie pasują rozłączniki bezpiecznikowe (stosowanie nadprądówek na liniach rozdzielczych w tego typu instalacjach to głupota, do tego i tak potrzebujemy rozłącznika dla izolacji), dobór wkładek gG, głównie dla zabezpieczenia przeciwprzeciażeniowego. Czasem można niektóre te rzeczy pominąć, albo wymienić wkładki przelicznikowe na szybkie, różne długości, przekroje, moce, każdy przykład jest inny.

Jeżeli chodzi o ochronę przeciwporażeniową, tutaj sprawa jest nieco bardziej skomplikowana, ale bardziej uniwersalna - w zasadzie wszędzie jedno i to samo. Podczas pracy ongridowej prądy zwarciowe są duże, do tego mamy metaliczną pętlę zwarcia (metalowe uzwojenie transformatora na stacji SN/nn). Zatem za ochronę dodatkową realizowaną przez SWZ (Samoczynne wyłączenie zasilania) odpowiadają wyłączniki nadprądowe obwodów końcowych (w rozdzielnicy domowej). Do tego obowiązkowy wyłącznik różnicowoprądowy realizujący ochronę uzupełniającą, wystarczą te które są zamontowane w rozdzielnicy domowej, niezależnie czy masz jedną, dwie czy 5 - to już w zasadzie kwestia wygody, bez wchodzenia w szczegóły. Co ważne w takich instalacjach (bez falownika, czyste zasilanie sieciowe) nie ma obowiązku stosowania ochrony uzupełniającej (RCD) dla niektórych obwodów, są to głównie urządzenia dużej mocy podłączone na stałe wydzielonymi obwodami, jak płyta indukcyjna, piekarnik trójfazowy, podgrzewacz przepływowy.

Sytuacja zmienia się gdy mamy falownik mogący pracować w offgridzie, czyli taką hybrydę i cały dom na jego wyjściu. Wtedy:

Po pierwsze ochronę dodatkową SWZ nie możemy opierać o impedancję pętli zwarcia i wyłączniki nadprądowe, gdyż raz że prądy zwarciowe falowników są za małe (zwykle nieco większe niż katalogowa czasowa przeciążalność falownika - limitowane elektronicznie), a dwa że pętla zwarcia nie jest w pełni metaliczna - przetwornica falownika zawiera półprzewodniki). Wtedy SWZ musimy oprzeć o wyłączniki różnicowoprądowe. Te same RCD które w ongridzie były ochroną uzupełniającą, w offgridzie zmieniają się w ochronę dodatkową. Teraz to one stają się pierwszą linią obrony gdy na obudowie pralki pojawi się niebezpieczne napięcie. Tyle że nadal mamy obowiązek użycia ochrony uzupełniającej. Co będzie taką ochroną? Druga różnicówka w szeregu z pozostałymi, czyli 2x RCD jedna za drugą. Zamiast montować różnicówki parami jedna za drugą, można sporo oszczędzić i zamontować jedną “główną” różnicówkę od ochrony uzupełniającej, a całą resztę różnicówek zasilić z tej głównej. Najważniejsze, że w takiej instalacji WSZYSTKIE obwody muszą być zasilane przez RCD. Z tego też powodu takiego rozwiązania NIE DA SIĘ bezpiecznie zastosować w starej instalacji TN-C. Ochrona dodatkowa w takiej instalacji nie istnieje, jeżeli zawiedzie podstawowa to albo będziemy mieli farta i przeciążony falownik się po chwili wyłączy, albo będziemy mieli pogrzeb.

By zachować selektywność RCD, powinniścy spełnić dwa warunki - czułości i czasu. By spełnić pierwszy wystarczy że główna różnicówka będzie miała prąd różnicowy 3x większy od tych dalszych RCD. Jak w mieszkaniu mamy same 30mA, to główną dajemy 100A. Drugi warunek spełnimy używając jako głównej RCD wersji selektywnej.

Jeżeli chodzi o bypasy falownika realizowane na przełączniku sieć-agregat, lub 1-0-2, można, warto, dużo to nie kosztuje. Czasem falownik trzeba zaktualizować, czasem coś zmienić i warto mieć możliwość przełączenia zasilania jednym ruchem, bez kręcenia kabelków po ciemku. Natomiast jestem zagorzałym zwolennikiem przełączania samych faz, o ile producent falownika dopuszcza możliwość połączenia N-ek wejściowej i wyjściowej razem, na stałe. Przerwa na N w instalacji 3F to nic fajnego, do tego rozłączanie N nie ma najmniejszego sensu, kompletnie nic nie daje. Jedynie odradzam stosowanie chińskich automatycznych “ATSów”. Chiński badziew nie ma blokad i zabezpieczeń przed niepoprawnymi łączeniami. Lepiej zastosować porządny model znanego producenta. Ja lecę głównie na ETI. Obecnie moim zdaniem topowa jakość w przystępnej cenie.

W montażu instalacji PV najtrudniejsze są 2 rzeczy - dobrze określić potrzebne zabezpieczenia i wartości, oraz przekonać inwestora że tak trzeba, innej opcji nie ma, wyjaśnić mu temu i poinformować że albo tak jak ja mówię, albo wcale.



Na marginesie - wyleczyłem się ze stosowania RCD typu B w różnicówkach za falownikami. W skrócie - coraz bardziej zaawansowane i skomputeryzowane zabezpieczenia pogarszające ich pewność działania, bo w końcu w RCD typu B mamy człon elektroniczny. Taki sam człon elektroniczny sieci obowiązkowo w każdym falowniku offgridowym-hybrydowym. Zwykłe A w dalszej części czyli pewny człon elektromagnetyczny w dalszej części instalacji w zupełności wystarczy.

Trafne podsumowanie tematu zawarł w swojej wypowiedzi kol. w3501yyyy . Ja osobiście wciąż stoję na straży stwierdzenia, że fotowoltaika nadaje się do wpięcia w instalacje typu TN-S, TT ew. IT jeżeli chcemy bazować na środku ochrony przeciwporażeniowej przy uszkodzeniu: SWZ. TN-C kompletnie się do tego nie nadaje - nie SWZ!. Jeżeli chodzi o pomiar IPZ, to autorzy artykułu sami wykazują, że powtarzalność pomiaru jest żadna, zatem czemu ma być wykonywany pomiar akurat przy 0,4Pn?
I przypomnę, że IPZ za przekształtnikiem nie jest pętlą zwarcia akceptowalną w zakresie oceny SWZ - są inne środki ochrony przeciwporażeniowej i zgodnie z aktualnym stanem normalizacji (fakt, nie nadążającym za obecnym trendem układów zasilania budynków) należy szukać innych rozwiązań.

[quote=“elmontjs, post:3, topic:15182, full:true, full:true”]
TN-C kompletnie się do tego nie nadaje - nie SWZ!.
[/quote]
Czemu?

Poza tym chyba zjadłeś jakieś słowo.

Trzeba sięgnąć po wymaganie 25V, a nie “niskoomowe”.
Kapitalistyczny falownik to taki komunistyczny agregat PAD z “wysokim” SWZ. Od lat działa i nikt nie ma problemów jak zmierzyć.
—koniec postu z sensem—
To może puszeczkę pod falownikiem, tam podział N-PE, uziom w normie jest bez określania rezystancji, dajemy magiczne 30 omów. Już mamy TN-C-S. Może jakaś RCD, jak bardzo nakazują.
Szybko - tanio - działa.

[quote=“w3501yyyy, post:4, topic:15182, full:true, full:true”]
Czemu?

Poza tym chyba zjadłeś jakieś słowo.
[/quote] nie :slight_smile: , nic nie zjadłem. Po prostu ochrona przy uszkodzeniu Instalacji TN-C zasilanej z inwertera nie może opierać się na SWZ. Z resztą wpięcie TN-S jakim jest zasilanie z falownika do instalacji TN-C jest niezgodne z normą , ale to już było (jak Ci si chce to masz lekture na weekend :smiley: )

<LINK_TEXT text=“viewtopic.php?t=20296&hilit=Fotowoltaik … lacji+TN+C”>ISE.pl - Informacje</LINK_TEXT>

W sieciach przemysłowych widzę różne wyniki przy pomiarze miernikami różnych producentów.
Na pracujących obiektach używamy np. MZC320 i MI3144. I potrafią dać spory rozrzut wyników.
Jak wychodzi za dużo to pół biedy, ale jeden potrafi czasami uparcie pokazywać mniej niż policzona rezystancja. Ale to są pracujące instalacje i warunki pomiarowe mocno utrudnione przez zespoły falowników. Np. pomiary swz dla szaf rozdzielczych.
Przed falownikami.

Jak wyłączymy zasilanie to falownik fotowoltaiczny się wyłączy i nie ma co mierzyć.
Jak puścimy pomiar na jeden dwa okresy to falownik podeprze wynik?
Więc wyłączamy falownik.
Mierzymy swz, ale co przychodzi z sieci nN?
Należy wykonywać pomiary ochronne w domkach w godzinach nocnych? A jak sąsiad ma turbinę?
Mój ma. 3kW. Jak wieje.
W dzień 250, w nocy 200 w “domku za wsią”
Na dużych stringach napięcie malało z 1460V na 4V, a jak zgasło oświetlenie parkingu obok to było -2V.

Zakresy częstotliwościowe i napięciowe pomiaru swz są w instrukcjach różne, dla różnych mierników.
W niektórych analizatorach są już pomiary powyżej 9kHz dla źródel oze.
Kombajny w trybie rcd mają dolny zakres dokładności powyżej 0,5 oma.
Jaki wpływ na wyświetlany wynik swz mają składowe wyższych częstotliwości nie wiadomo.

Więc zostają wyłączniki rcd na niskie Id i ciągłość połączeń ochronnych.
AC się nie nadają, A nie zawsze, a i B ponoć nie teges.
Pozostaje guzik OFF.
Tylko muszę znaleźć na to normę.

Ps. Dwóch Panów sprawdza wydatki na wentylacji.
Dwie identyczne ich sondy dają różne wyniki.
Nasze sondy pozwoliły znaleźć te uszkodzoną.
Dlatego mamy po trzy mierniki na parametry zasadnicze. Pomiarowiec z jednym miernikiem to optymista?

[quote=“elmontjs, post:6, topic:15182, full:true, full:true”]
Po prostu ochrona przy uszkodzeniu Instalacji TN-C zasilanej z inwertera nie może opierać się na SWZ. Z resztą wpięcie TN-S jakim jest zasilanie z falownika do instalacji TN-C jest niezgodne z normą , ale to już było (jak Ci si chce to masz lekture na weekend :smiley: )

<LINK_TEXT text=“viewtopic.php?t=20296&hilit=Fotowoltaik … lacji+TN+C”>ISE.pl - Informacje</LINK_TEXT>
[/quote]
Niestety nie dam rady tego przeczytać bardzo nie lubię czytać długich tematów na forach - najczęściej nic z nich nie wynika :slight_smile:

Natomiast pobieżnie zaznajomiłem się z opinią i problemem. Uważam że nie do końca masz rację.

Jeżeli chodzi o instalację hybrydową w której dom zasilany jest z wyjścia UPS falownika, to tak - nie da się zasilić instalacji TNC z takiego falownika, konkretnie ona absolutnie nie może pracować offgridowo. A w razie zaniku napięcia by pracowała. Wspominałem o tym w moim przydługim poście wyżej.

Natomiast w instalacjach ongridowych, gdzie falownik PV “wspomaga” sieć nie widzę żadnego problemu by taką instalację podłączyć (a właściwie i konkretnie - by podłączyć falownik ongridowy do instalacji TN-C). Czy SWZ oparte na nadprądówkach działa? Oczywiście że działa bo masz duże prądy zwarciowe z sieci energetycznej. Czy masz metaliczną pętlę zwarcia? Oczywiście że masz, tworzy ją transformator stacji SN/NN. Falownik natomiast nigdy nie będzie samodzielnie zasilał takiej instalacji - w razie zaniku napięcia z sieci energetycznej sam falownik również się natychmiast wyłączy, i mówią o tym certyfikaty NC RFG. Nigdy nie będzie sytuacji że nie będzie metalicznej pętli zwarcia, oraz niskiego prądu zwarcia.



Teraz kwestia którą proszę przeczytać, mając na uwadze że mogłem intencje autorów wypowiedzi z tamtego tematu błędnie zrozumieć.

Była tam mowa o kwestii podłączenia (czynności podłączania) falowników do instalacji TNC. Że to tak nie może być by robić mostkowanie falownika w jego obudowie (odpowiednik zerowania), bo to nie może poprawnie sprzedawać do sieci energii itp. Że z punktu widzenia falownika to falownik jest źródłem energii mającym osobno wyprowadzone N i PE, które byłyby połączone razem. Tak, w normalnej instalacji z PENa mogę zrobić PE i N, ale PE i N nie mogę ponownie połączyć w PENa. A proszę mi powiedzieć, jaka jest różnica jeżeli ja rozdział PEN (zerowanie, elektrycznie prawie to samo) zrobię wewnątrz falownika, a jeżeli zrobię je 2 metry dalej w rozdzielnicy głównej? Jaka będzie różnica w wysyłaniu prądu?

A co jeżeli dokładnie to samo zrobię w złączu kablowym? Zgodnie z Waszą nomenklaturą, ŻADNA mikroinstalacja nie mogłaby zostać przyłączona do sieci energetycznej, bo W KAŻDEJ PE i N łączy się w punkcie rozdziału w ZKP. Pomijamy oczywiście sieci TT. I nie ma najmniejszej różnicy czy N i PE “łączyłyby się” wewnątrz falownika, 2m od niego w rozdzielnicy czy 20m dalej w ZKP. Elektrycznie to jest jedno i to samo.



Dodano:

Zapomniałem dodać. Kolega janbrz podniósł ciekawy problem - w nocy prąd zwarciowy dostarcza tylko transformator. Natomiast za dnia mamy dodatkowy prąd zwarciowy z falownika który sumuje się z tym ze stacji trafo. Czyli co, pomiary przeprowadzać musimy w najgorszych możliwych warunkach, czyli w nocy? Brzmi to głupio, ale gdyby się zastanowić to coś w tym jest.

[quote=“w3501yyyy, post:8, topic:15182, full:true, full:true”]
Natomiast w instalacjach ongridowych, gdzie falownik PV “wspomaga” sieć nie widzę żadnego problemu by taką instalację podłączyć (a właściwie i konkretnie - by podłączyć falownik ongridowy do instalacji TN-C). Czy SWZ oparte na nadprądówkach działa? Oczywiście że działa bo masz duże prądy zwarciowe z sieci energetycznej. Czy masz metaliczną pętlę zwarcia? Oczywiście że masz, tworzy ją transformator stacji SN/NN.
[/quote] To, że się da, to wiem, to, że tysiące instalacji PV pracuje w budynkach z układem instalacji TN-C , to też wiem - tyle że to sprzeczne z obowiązującymi normami. A dlaczego ? - wszystko zawarte jest na pierwszych siedmiu stronach w/w wątku. Wg mnie …poszła technologia a przepisy jak zwykle nie nadążyły. [quote=“w3501yyyy, post:8, topic:15182, full:true, full:true”]
Czyli co, pomiary przeprowadzać musimy w najgorszych możliwych warunkach, czyli w nocy?
[/quote] … bo tylko w nocy lub przy innych warunkach powodujących brak produkcji PV można mówić o niezakłóconej pętli zwarcia.

[quote=“elmontjs, post:9, topic:15182, full:true, full:true”]
Wg mnie …poszła technologia a przepisy jak zwykle nie nadążyły.[/quote]
Tutaj akurat nic nowego, można się przyzwyczaić :slight_smile:

Wracając do podłączenia N i PE w PEN, patrząc od strony źródła zasilania… w stacjach transformatorowych sytuacja jest IDENTYCZNA. Spójrz:
[attachment=0]obraz_2024-10-12_040255318.png[/attachment]
Z transformatora też wychodzi tylko neutralny, a PE jest wzięty “z zewnątrz”. I N i PE łączą się w PEN który idzie dalej. Także falowniki podłączone do TN-C są podłączone w identyczny sposób, i czemu to nagle jest problem?
[quote=“elmontjs, post:9, topic:15182, full:true, full:true”] bo tylko w nocy lub przy innych warunkach powodujących brak produkcji PV można mówić o niezakłóconej pętli zwarcia.
[/quote]
Ale to nawet nie wystarczy nawet wyłączenie falowników na obiekcie który mierzymy. W zasadzie można mieć wątpliwości czy wystarczające byłoby wyłączenie wszystkich instalacji PV podłączonych do danej stacji - w końcu kilka stacji SN/NN na których pracują instalacje PV, są ze sobą spięte razem siecią SN.

Wrzucam na omawiany temat link do 2-częściowego artykułu dr inż. Jacka Katarzyńskiego i dr hab. inż Marka Olesza Elektro.info 10/2021 pt
“Pomiar impedancji pętli zwarciowej w obwodach zasilanych z UPS-ów typu online oraz zasada oceny skuteczności ochrony przeciwporażeniowej (część 1 i 2)”

(…)Artykuł jest polską wersją artykułu pt. „Fault Loop Impedance Measurement in Circuits Fed by UPS and Principle of Safety Protection”, który ukazał się w czasopiśmie SUSTAINABILITY w dniu 5.12.2020 (link do wersji oryginalnej: https://www.mdpi.com/2071-1050/12/23/10126) (…)
https://www.elektro.info.pl/artykul/systemy-gwarantowanego-zasilania/174111,pomiar-impedancji-petli-zwarciowej-w-obwodach-zasilanych-z-ups-ow-typu-online-oraz-zasada-oceny-skutecznosci-ochrony-przeciwporazeniowej-czesc-1?token=NWM4YjdlMjAyMS0xMi0xNVQxNTo1OToyNiswMTowMHsiaWQiOjE3NDExMX0
https://www.elektro.info.pl/artykul/systemy-gwarantowanego-zasilania/175038,pomiar-impedancji-petli-zwarciowej-w-obwodach-zasilanych-z-ups-ow-typu-online-oraz-zasada-oceny-skutecznosci-ochrony-przeciwporazeniowej-czesc-2

[quote=“elmontjs, post:6, topic:15182, full:true, full:true”]
[quote=“elmontjs, post:6, topic:15182, full:true, full:true”]
Czemu?

Poza tym chyba zjadłeś jakieś słowo.
[/quote] nie :slight_smile: , nic nie zjadłem. Po prostu ochrona przy uszkodzeniu Instalacji TN-C zasilanej z inwertera nie może opierać się na SWZ. Z resztą wpięcie TN-S jakim jest zasilanie z falownika do instalacji TN-C jest niezgodne z normą , ale to już było (jak Ci si chce to masz lekture na weekend :smiley: )

<LINK_TEXT text=“viewtopic.php?t=20296&hilit=Fotowoltaik … lacji+TN+C”>ISE.pl - Informacje</LINK_TEXT>
[/quote]

Falownik Deye Sun przy pracy wyspowej mostkuje na rezerwie N i PE, czyli wypuszcza TN-C. Tak przynajmniej wynika z instrukcji i schematu.

[quote=“Dziemian, post:12, topic:15182, full:true, full:true”]
Falownik Deye Sun przy pracy wyspowej mostkuje na rezerwie N i PE, czyli wypuszcza TN-C. Tak przynajmniej wynika z instrukcji i schematu.
[/quote]
Nie każdy. Deye ma ogromny burdel w instrukcjach i schematach. Modele SG04LP3 mają wbudowane styczniki zwierające wyjściowe N z… PE? Nie do końca, bo styk PE-LOAD nie jest stykiem PE, on jest właśnie do obsługi wbudowanego stycznika. Jest też w instrukcji zapis o możliwości dołożenia zewnętrznego stycznika. Natomiast wersje falownika SG01, a na pewno modele umożliwiające podłaczenie falownika do sieci angielskiej 2-fazowej, nie mają wspomnianego stycznika, ale trzeba się mocno postarać by między wierszami wyczytać taką informację.

Koniec końców w Deye preferuję połączenie N LOAD i N GRID razem na stałe, tak jak na schemacie.

[quote=“w3501yyyy, post:13, topic:15182, full:true, full:true”]
[quote=“w3501yyyy, post:13, topic:15182, full:true, full:true”]
Falownik Deye Sun przy pracy wyspowej mostkuje na rezerwie N i PE, czyli wypuszcza TN-C. Tak przynajmniej wynika z instrukcji i schematu.
[/quote]
Nie każdy. Deye ma ogromny burdel w instrukcjach i schematach. Modele SG04LP3 mają wbudowane styczniki zwierające wyjściowe N z… PE? Nie do końca, bo styk PE-LOAD nie jest stykiem PE, on jest właśnie do obsługi wbudowanego stycznika. Jest też w instrukcji zapis o możliwości dołożenia zewnętrznego stycznika. Natomiast wersje falownika SG01, a na pewno modele umożliwiające podłaczenie falownika do sieci angielskiej 2-fazowej, nie mają wspomnianego stycznika, ale trzeba się mocno postarać by między wierszami wyczytać taką informację.

Koniec końców w Deye preferuję połączenie N LOAD i N GRID razem na stałe, tak jak na schemacie.
[/quote]

Ale w instrukcji połączenie PE i N na schemacie Deya dotyczy TN-C. Po rozdziale PENa na zasilaniu powinniśmy zastosować chyba drugi schemat dla TNC-S z oddzielnymi N-kami.







Po lewej stronie schematów masz opis co i kiedy. Tylko korzystaj z angielskiej wersji instrukcji. Polskie tłumaczenie jest tragiczne. Odporność na nietoperze zawsze bawi :slight_smile:

W wersji angielskiej piszą co innego niz w Polsce. Ale ze tam jest bałagan w instrukcji to potwierdzam. Bardziej wprowadza w błąd niż pomaga. W polskiej np zalecają zabezpieczenia 63A na Grid i Load, w angielskiej 40A, a w falowniku jest B50. Akurat montuję swój pierwszy Deye z magazynem i byłem zaskoczony tą instrukcją. Aż musiałem zadzwonić do pomocy technicznej i wyjaśnić parę rzeczy.

[quote=“Dziemian, post:16, topic:15182, full:true, full:true”]
W wersji angielskiej piszą co innego niz w Polsce. Ale ze tam jest bałagan w instrukcji to potwierdzam. Bardziej wprowadza w błąd niż pomaga. W polskiej np zalecają zabezpieczenia 63A na Grid i Load, w angielskiej 40A, a w falowniku jest B50. Akurat montuję swój pierwszy Deye z magazynem i byłem zaskoczony tą instrukcją. [/quote]
Ja montuję rozłączniki bezpiecznikowe na 50A gR lub gF.
[quote=“Dziemian, post:16, topic:15182, full:true, full:true”] Aż musiałem zadzwonić do pomocy technicznej i wyjaśnić parę rzeczy.
[/quote]
Też nie miałeś kogo zapytać. Jakby wiedzieli co robią to by nie pracowali w serwisie. Pomoc techniczna Orange czy innego Playa też nie ma pojęcia o sieci.

Montujesz te wkładki NH w domowych instalacjach do 10KW? Z Deye jest taki problem, ze nawet serwis nie jest w stanie dostac odpowiedzi od producenta w jakims sensownym czasie, jesli w ogóle. Dlatego lubię Sofara i Huawei. Pomoc techniczna pierwsza klasa.

[quote=“Dziemian, post:18, topic:15182, full:true, full:true”]
Montujesz te wkładki NH w domowych instalacjach do 10KW? [/quote]
Oczywiście. W zabezpieczeniach przedlicznikowych i do baterii 48V. W instalacjach AC raczej D02.
[quote=“Dziemian, post:18, topic:15182, full:true, full:true”] Z Deye jest taki problem, ze nawet serwis nie jest w stanie dostac odpowiedzi od producenta w jakims sensownym czasie, jesli w ogóle. [/quote]
Dlatego wolę napisać do chińskiego serwisu by zdalnie coś zrobili. Bo wiedzy nie mają żadnej odnośnie technikaliów.
[quote=“Dziemian, post:18, topic:15182, full:true, full:true”] Dlatego lubię Sofara i Huawei. Pomoc techniczna pierwsza klasa.
[/quote]
Jakbym sprzedawał falowniki do których da się podłączyć tylko i wyłącznie dedykowane baterie sprzedawane 5x drożej niż powinny, to też bym dbał o serwis, by nikt się nie rozmyślił :slight_smile:

Rozpatrując zwarcia w obwodach zasilanych z sieci i z falowników PV pamiętajmy o zaleceniach normy 60909, która dopuszcza pomijanie w obliczeniach zwarć źródeł PV, jeśli ich udział w prądzie zwarcia wynosi mniej niż 5% spodziewanego prądu zwarcia bez źródła PV.
To powoduje, że w wielu przypadkach, zarówno w budownictwie mieszkalnym ale i w przemyśle, nie ma konieczności rozpatrywania PV przy obliczaniu skuteczności SWZ.
Dodatkowo pamiętajmy, że falownik PV w modelu zwarciowym zastępczym jest przerwą w obwodzie (źródło prądowe), co tym bardziej podpiera tezę.
Przykładowo, spodziewany prąd zwarcia wynosi 6 kA (typowo dla V grupy przyłączeniowej). Udział w prądzie zwarcia falownika 10 kW to:
[(1,1*10)/(sqrt(3)*400)]/6=0,0026, czyli 0,26%
Współczynnik 1,1 wynika z możliwości chwilowego zwiększenia generacji prądu przez falownik PV podczas zwarcia.
Zatem falownik PV jest oczywiście źródłem energii, a nie odbiornikiem, ale ze względu na ww. czynniki nie ma przeciwwskazań dla jego użycia w TN-C, pod warunkiem zastosowania się do instrukcji producenta :sunglasses:

PS
Wątek o falownikach PV w TN-C przeczytany w całości. Piszę o tym, żeby mnie czasem żaden z Kolegów nie odesłał w te czeluści. :laughing: