[quote=“MarcinRCD, post:20, topic:15182, full:true, full:true”]
Rozpatrując zwarcia w obwodach zasilanych z sieci i z falowników PV pamiętajmy o zaleceniach normy 60909, która dopuszcza pomijanie w obliczeniach zwarć źródeł PV, jeśli ich udział w prądzie zwarcia wynosi mniej niż 5% spodziewanego prądu zwarcia bez źródła PV.
To powoduje, że w wielu przypadkach, zarówno w budownictwie mieszkalnym ale i w przemyśle, nie ma konieczności rozpatrywania PV przy obliczaniu skuteczności SWZ.[/quote]
I to jest konkretna informacja.
[quote=“MarcinRCD, post:20, topic:15182, full:true, full:true”]
Dodatkowo pamiętajmy, że falownik PV w modelu zwarciowym zastępczym jest przerwą w obwodzie (źródło prądowe), co tym bardziej podpiera tezę.
Przykładowo, spodziewany prąd zwarcia wynosi 6 kA (typowo dla V grupy przyłączeniowej). Udział w prądzie zwarcia falownika 10 kW to:
[(1,1*10)/(sqrt(3)*400)]/6=0,0026, czyli 0,26%
Współczynnik 1,1 wynika z możliwości chwilowego zwiększenia generacji prądu przez falownik PV podczas zwarcia.
[/quote]
A tutaj mam obiekcję, i to wiele.
Po pierwsze - spodziewany prąd zwarciowy 6kA - nie powinieneś tej wartości uwzględniać w tych obliczeniach. To jest maksymalny spodziewany prąd zwarciowy, służący do dobrania wytrzymałości zwarciowej zabezpieczeń. Nigdzie w domowej instalacji nie ma takich prądów zwarciowych, mimo że wyłączniki nadprądowe 6kA są używane.
Po drugie - współczynnik 1.1. Chwilowe możliwości mocy falownika (prądu głównie) nie wynoszą 1.1, tylko ponad 2. Typowe falowniki mają moc maksymalną 2xPn. Mój falownik 12kW ma prąd zwarciowy 80A, co sam zmierzyłem. Podobne wartości raportują znajomi którzy też mierzyli falowniki. Kształt prądu nieznany, ale raczej coś w kierunku prostokąta.
Współczynnik 1.1 za to jest używany do wyznaczenia zastępczego źródła napięciowego, używanego do określania prądów zwarciowych. Jest to konkretnie współczynnik napięciowy, a 1.1 przyjmuje się dla obliczeń w sieci o Un do 1000V i tolerancji +10%, czyli teoretycznie maksymalnej poprawnej.
Uwzględniając powyższe, wydaje mi się że do obliczeń udziału prądu zwarcia powinieneś użyć wartości prądu zwarciowego zmierzonego, ewentualnie obliczonego (czy to zwarcia pobliskie czy odległe). Wtedy przykładowo dla mojej instalacji wygląda to tak:
80A/(400A+80A)=16%.
Dodano:
Ciekawostka - zmierzyłem właśnie wpływ falownika na prąd zwarciowy. Od razu zaznaczę że mierzyłem go miernikiem wątpliwej jakości, bo modelem Mastech MS5908 (bardziej tester, miernik zostawiłem w pracy ale raz że porównywałem wskazania obu i były bardzo podobne, a dwa że na upartego temu miernikowi wiele nie brakuje, tylko po kilku pomiarach się przegrzewa i musi odpocząć).
Pomiaru dokonywałem na gnieździe zaraz obok falownika, łącznie 3m kabla 5x6 oraz ze 4m kabla 3x2.5. Kilka pomiarów w różnych warunkach:
Falownik podłączony do sieci, ale pracujący z małą mocą - 442A
Falownik podłączony do sieci i puszczony pełną mocą (sprzedaż z baterii 5kW, więcej nie mam pod ręką) - 442A
Falownik odłączony od sieci całkowicie - 442A.
Bardzo mnie to dziwi, że pomiar się nie zmienia. Oczywiście zmiany były rzędu poniżej ampera, a spodziewałem się raczej kilkudziesięciu amperów.