Producenci przeważnie do mierników typu MPI dokładają przewody minimalne, wystarczające co najwyżej do pomiaru uziomu typu A o głębokości 1-1,5m a Twój uziom … ponad 10m - jest różnica . Szczegółowe dane wyliczania odległości są w normie a jak nie masz do niej dostępu, dostałeś streszczenie - czy się do tych wytycznych zastosujesz, czy nie - nie mamy na to wpływu, tylko doradzamy .
Dodam od siebie, że zmierzyć rezystancję uziemienia warto choćby po to, żeby móc się mieć do czego odnosić przy kolejnym pomiarze. A te 10 om … no cóż nie jest żadnym wymogiem, im mniej, tym lepiej, ale to żadna, magiczna wartość. Jak będzie po przeliczeniu 15om - też spełni swoją funkcję.
Z mojej perspektywy jedyna zaleta Dehna, to ich opatentowana technologia wyzwalania ogromnego iskiernika innym, mniejszym układem. Z tego co wiem tylko oni je produkują i tylko mogą, i o ile rozumiem zamysł ich projektanta, o tyle jestem sceptyczny co do braku układów warystorowych.
Mam szczerą nadzieję że się mylę, ale nie ma obecnie żadnych “członów”. Wszelkie ochronniki T1+T2, czy nawet kombinowane T123, mają tylko i wyłącznie jeden człon, jeden element wykonawczy, a ich opis klas to tylko i wyłącznie deklaracja producenta odnośnie ich charakterystyk. Rozejrzałem się szerzej pośród dostępnych modeli różnych producentów, różnych klas, i nie znalazłem ani jednego który w jednej obudowie posiada jednocześnie iskiernik i równolegle do niego warystor. Oczywiście są takie układy mające dwa elementy w szeregu, ale te są opisywane jako modele warystorowe bezupływowe.
Jeżeli zaś chodzi o przyłącze napowietrzne, zwracam Twoją uwagę iż ograniczniki przepięć montowane NA liniach napowietrznych (ETITEC A 280/5) z zaciskami obustronnie przebijającymi, jak i nawet ograniczniki do linii napowietrznych SN (przykład VARISIL HE-S 21 S3D2), oraz odpowiedniki do linii WN 400kV, to wszystko modele warystorowe.
Dobre i niedrogie SPD robi między innymi ETI, Noark i RST. A jeżeli powołujesz się na “wytyczne” Dehna, to przypomnę że oni je produkują, i niczym dziwnym jest że polecają droższe modele A jako że na ETI stoi pół energetyki, to mają mój głos.
Dlatego większość urządzeń ma wbudowane warystory. I mieć musi bo muszą spełniać wymogi odporności na przepięcia.
Impedancja przewodu fazowego i zastępcza impedancja transformatora to raczej mała wartość w skali całego pomiaru, większy błąd będzie powodowała rezystancja uziomu przy trafostacji.
Oczywiście że są nieobowiazkowe. Dlatego też nie ma sensu ciągnąć trój/pięcio-przewodową isntalację, bezpieczniki wystarczą 3 na cały dom, RCD też nie trzeba używać. A gniazdka z bolcami to jakiś wymysł, w te bez bolca łatwiej wsadzić wtyczkę.
A poważnie - normy nie są dokumentem prawnym. Ale rozporządzenia ministrów (budownictwa, energii, infrastruktury, przemysłu… tak, mamy zadużo ministrów) już są obowiązkowe, i te rozporządzenia traktują niemal o tym samym co normy, bo o te same normy zwykle się opierają.
@amciu możesz dokładniej opisać jak wygląda Twoja instalacja? Dokładnie od samego przyłącza napowietrznego, aż na tych 3 rozdzielnicach kończąc? Przekroje, długości kabli, punkty łączenia, zabezpieczenia. I jak to jest rozmieszczone w domu by obrazowo sobie jakoś umieścić instalację w przestrzeni.