Mimo tego, że jestem nie koniecznie z przekonania użytkownikiem programu Krystyn 2000 zgadzam się w pełni z Piotrem, tadkiem i mnini-piratem nic Panu Panie Krystyn nie ujmując. Użytkując sporo licencjonowanego oprogramowania moge potwierdzić zdecydowanie ich opinie. Nie powinien się Pan obruszać za wypowiedzi szczere. Uważam że takie są korzystniejsze dla Pana niż typowe wazeliniarstwo zauważane w niektórych wypowiedziach. Wypowiedzi krytyczne powinny skłaniac Pana do refleksji a nie denerwować. Nikt z nas nie jest idealny i nie tworzy idealnych rzeczy i każda krytyka powinna w nas budzić pozytywne reakcje. Nie raz sam odczułem Pana skłonności to politykowania w lewo i jak widać nie jestem w tym odczuciu osamotniony. Nie po to jednak jest to forum aby skakać sobie do oczu o czym pisałem niedawno na innym wątku. Czasami tracę ochote na wypowiedzi czytając niektóre teksty. Jak wspomniałem niedawno Benny Hill w grobie sie przewraca.
kol. Krystyn, nie chodzi mi o poglądy polityczne, bo to nie moja sprawa, tylko o podejście do piractwa.
programy w Polsce są za drogie, i to bez względu na powody.
piractwa nie popieram, bo to jest nieuprawnione korzystanie z cudzej własności, ale zachowuję się w tej sprawie dwuznacznie:
nie popieram, ale korzystam.
i co mam powiedzieć? - że to tylko sprawa krótkiej kasy?
że jestem zmuszony bo inaczej nie zarobiłbym na podatki, ZUSy, chleb? - bo inni tak robią i są bardziej konkurencyjni?
mam parę programów legalnych, dużo programów dedykowanych - producentów - jak Legrand, Schneider, Hager, itd.
mizeria producentów oprogramowania narzędziowego wynika chyba z małego rynku - spójrzmy na oprogramowanie księgowe - istnieją małe programy ze sporymi możliwościami małych firm programistycznych za małe pieniądze - do 200 - 300 zł.
tam nie trzeba kluczy za 1500? nie są łamane?
brakuje jednolitego frontu producentów i użytkowników… może stworzyć w środowisku?
Miałem już zakończyć ten wątek ale Koledzy nadal mnie wywołują do tablicy. Odpowiem z powodu braku czasu przepraszam iż to będzie moja ostatnia wypowiedź.
======= polityka =====
Dawno temu były pisane fantastyczne książki o lądowaniu na księżycu. Fantazja się sprawdziła. Obecnie oglądamy fantastyczne filmy w których widzimy podział ludzi na tych którzy panują w dużych miastach i tych którzy mieszkają w podziemiach, kanałach lub na pustyni. Nazywa się ich buntownikami. Ile potrzeba jeszcze lat aby ten fantastyczny film się spełnił. Ile tysięcy ludzi w Polsce już tak mieszka, a ile milionów na świecie. Ile milionów w Polsce jest bezrobotnych. Ile dziesiątek miliomów jest bezrobotnych z krajach Zachodniej Europy. Dlaczego co chwilę są strajki nie tylko w Polsce ale i w Zachodniej Europie.
Ktoś nam obiecał “rozwalmy komunę, będziemy mieć Japonię”. No i mamy Japonię – bijemy się o pomiary obniżając stawki do stawki głodowej, ludzie zbierający śmieci biją się o prawo dla jego śmietnika itd. Lewica robiła swoje przez wiele poprzednich lat, następnie prawica nam pokazało co dobre – każdy ma swoją opinię. Nie chodzi mi o mnie, lecz o starców którzy dzisiaj umierają w karetce bo do szpitala ich nie przyjęto. Również o młodzież która po ukończeniu np.: studiów nie może znaleźć pracy, bo wszystko jest prywatne a właściciel mówi ile lat praktyki w zawodzie. Tak więc będzie dobrzy gdy po studiach znajdzie się prace za 570 zł. Taka wypłata nie wystarczy nawet na wynajem mieszkania. A kiedy ci młodzi uzbierają na własne mieszkanie? Albo zachoruj dzisiaj – jak nie masz pieniędzy to umieraj.
Jak kto sobie nazywa te poglądy to jego wola. Ja nie zajmuje się polityką. Chodzi mi przede wszystkim o przyszły tryb życia moich dzieci. A widzę to bardzo czarno nie tylko w Polsce ale w całej Europie.
WIEM ŻE NIE JEST FORUM POLITYCZNE ALE MUSIAŁEM SIĘ WYPOWIEDZIEĆ ponieważ niektórzy koledzy zamiast wypowiadać się na temat danego wątku oceniają innych jakie mają poglądy.
BARDZO PROSZĘ NIE ROZWIJAĆ TEJ DYSKUSJI.
======= Kolego Adamie ======
Ja się nigdy nie denerwuję. Gdyby tak było to bym nie pisał.
Gdy powstał nasz program to miał wiele błędów. Dzięki temu iż zawsze proszę nie o pozytywne uwagi lecz o negatywne, wszystkie z nich zostały usunięte.
======= Kolego “tadek” =====
Kolega pisze “programy w Polsce są za drogie” – odpowiem:
Wszystko jest drogie przy naszych zarobkach. Jak można mówić o życiu gdy pracownik zarabia 5zł/godz co równa się bilet autobusowy do pracy + paczka papierosów. Ceny programów w Polsce są tańsze niż na zachodzie np.: WIN-XP u nas 380 zł, w UNI 150Eu = 600 zł. Jeśli chodzi o programy specjalistyczne to stosunek wynosi ok. 1:3, PL:UNIA. Ceny sprzętu RTV,AGD, żywności itd. są porównywalne. A dlaczego w Polsce elektryk z koncesją nie może związać końca z końcem, a w Austrii zarabia około 80 dolarów na godzinę jak to napisał Kolega “Pirat z przymusu”? Ceny muszą być porównywalne gdyż niedługo granica na zachód dla Polaków ma być otwarta. Celowo napisałem “dla Polaków”, gdyż każdy wie jak Niemcy przekraczają naszą granicę od wielu lat.
Odnośnie tanich programów księgowych. Muszą one być tanie z powodu tego iż takich programów jest ponad 20 i rynek zbytu jest bardzo duży. W porównaniu z naszym programem jest to zbyt 100:1.
W roku 1997 kupiłem taki program za ok. 250zł. z wpisaną nazwą firmy tak więc klucz jest zbyteczny. Aby robić poprawki już w wypisanych fakturach (czego nie wolno) dopłata 49 zł.Za rok gdy chciałem zmienić nazwę musiałem zapłacić 50zł. W 1999 proponowano mi upgrade po WIN za 180zł. Zrezygnowałem i zatrudniłem księgowego. Ale mój kolega w takiej samej sytuacji zakupił ten upgrade po WIN95/98. I pół roku temu gdy instalował WIN XP musiał dopłacić 70zł. Co daje w sumie 599 zł.!!! Co tanie to drogie.
Moim celem nie bylo bynajmniej wyprowadzanie Pana z rownowagi.
Oczywiscie, ze jestem uzytkownikiem Panskiego programu - nr lic.6023. Dlaczego uwaza Pan, ze pozwolilbym sobie na jakie kolwiek uwagi bez znajomosci rzeczy ? Zreszta uwazam Panskie obcesowe pytanie za calkowicie nie na miejscu. A moze nie widzial Pan “usmieszku” na koncu P.S ?
-----KRYSTYN------
Odnośnie zabezpieczeń to mogę dodać tylko tyle iż przy takiej cenie programu nasze zabezpieczenia są bardzo słabe.
Najlepszym zabezpieczeniem programu są klucze HASP które kosztują ok. 1500zł.
Nie chce byc zlosliwy, ale gdyby Pan cala swoja energie i koszty zuzyte na budowanie zabezpieczen, przeznaczyl na rozwoj programu i obnizenie jego ceny, to mialby Pan nie 2500 uzytkownikow, tylko 10000 zadowolowych uzytkownikow, z czego 5000 nielegalnych. Nie mowiac juz o monopolistycznej pozycji na rynku i wyrobionej FIRMY na rynku. Zreszta nie widzialem jeszcze crakowanego tak specjalistycznego polskiego programu. No ale to jest moje zdanie.
------KRYSTYN-------
Ja się nigdy nie denerwuję. Gdyby tak było to bym nie pisał.
Gdy powstał nasz program to miał wiele błędów. Dzięki temu iż zawsze proszę nie o pozytywne uwagi lecz o negatywne, wszystkie z nich zostały usunięte.
No po prostu ROTFL. Jezeli uwaza Pan, ze wszystkie bledy programu zostaly usuniete to gratuluje dobrego samopoczucia.
Zeby wszystko bylo jasne. Praca wlozona w program Krystyn jest ogromna i nalezy ja docenic. Nalezy sie cieszyc, ze taka pozycja programistyczna w ogole jest na rynku i chwala za to tworcom programu.
Pomijajac mniejsze, czy wieksze bledy (glownie funkcjonalne) i zastosowane pewne dosyc niefortunne rozwiazania, program jest powiedzmy dobry-minus.
Ale dajmy juz spokoj. Bo dyskucja przerodzi sie zaraz w “walke o ogien”:).
Mam nadzieje, ze moje opinie nie przeszkodza w owocnej wspolpracy z tworcami programu Krystyn.
Witam Kolegę Piotra i wszystkich Kolegów na FORUM.
Szanowny Kolego. Jak wspomniałem Ja się nigdy nie denerwuję. O nr licencji prosiłem tylko dlatego iż miałem już dwa przypadki wypowiedzi osób którzy oceniali program na podstawie demo z roku 2000. Poza tym ten nr nikomu na forum nic nie mówi.
No teraz Kolega mnie ubawił.
Mając program 1 lub 2 dni wystawia Kolega ocenę.
==== ocena programu ====
Z komputerami oprogramowaniem mam do czynienia ponad 20 lat i na dzień dzisiejszy mogę podsumować swoją wiedzę w znajomości oprogramowań:
WIN 98 = 30%
WIN XP = 10%
WORD = 15%
EXCEL = 15%
COREL = 15%
itp.
Najbardziej mnie bawią opinie np.: ja dany program znam w 90%. Owszem jeżeli jest to program do pracy i pracuje się na nim przynajmniej dobrych kilka miesięcy.
Ocena Kolegi o błędach jest nie na miejscu. Proszę najpierw skonsultować to z producentem programu emailem lub telefonicznie (od 8.00-20.00) a następnie publicznie o tym pisać. Zapewniam Kolegę że wszystkie niby błędy zostaną wyjaśnione. Jak tyle firm może pracować na programie z błędami. A może jako błędy Kolega uważa, że w programie nie ma tego co Kolega by jeszcze chciał mieć. Ja np.: uważam za poważny błąd komputerów że nie można do nich gadać tylko klepać na klawiaturze.
Ja aby wydać opinię na temat podobnego programu potrzebowałbym przynajmniej 2-4 tygodni aby się z nim zapoznać a nie jak Kolega to robi po 1-2 dni.
Pomimo tego dziękuję za ocenę “dobry-minus” gdyż wg mnie nie ma programu na ocenę “b.dobry”.
==== crack-i ====
Przy wyliczeniach Kolegi 2500,10000,5000 przy obniżce ceny o 30% bilans zysk nasz jest taki sam.
Odnośnie craków to są na takie programy jak: AutoCad, Zuzia, Rodos, Strix i wiele innych.
==== czerwony guzik w Pentagonie ====
Nasz program posiadał jedno zabezpieczenie tz. Klucz i tyle. Ale pojawiły się firmy które kupowały na przelew i nie płacili. Na dzień dzisiejszy mamy dłużników z roku 2000 na kwotę ok. 8 tys. zł., a wszystkich na ok. 30 tys. zł.
Tak więc dodaliśmy metodę rejestracji.
Firma kupuje program i działa przez 40 dni. Gdy w czym czasie prześle potwierdzenie licencji i dokona wpłaty to otrzyma kody i program będzie już zawsze działał. Czy to jest takie skomplikowane?
=== end ===
Na koniec powiem. Każdy autor produktu bardzo się cieszy z krytyki. To pomaga u udoskonalaniu jego produktu. A o to mam wszystkim chodzi. Ale również krytyk powinien być pewny czy co pisze.
Gdy powstanie nowa wersja programu to na naszej stronie otworzę zakładkę “uwagi do programu”.
Co do naszej dalszej współpracy to na pewno uważam że będzie owocna przez wiele lat.
Moj glos zostal sprowokowany tylko i wylacznie pana wypowiedzia:
"
Dzięki temu iż zawsze proszę nie o pozytywne uwagi lecz o negatywne, wszystkie z nich zostały usunięte.
"
i tyle.
A teraz polemika
-----KRYSTYN-------
No teraz Kolega mnie ubawił.
Mając program 1 lub 2 dni wystawia Kolega ocenę.
Zanim zakupilem Panski program dosc dlugo walczylem z kolejnymi wersjami DEMO. Obserwuje rozwoj Panskiego programu od dluzszego czasu. Dopiero ostatnia wersja (w szczegolnosci dodanie protokolu natezenia oswietlenia) sklonily mnie do kontaktu z Panem. Przed zakupem programu w rozmowie telefonicznej zglaszalem Panu rozne problemy zwiazane z dzialaniem programu. Byly tez pytania, na ktore bez instrukcji trudno bylo mi sobie odpowiedziec, czy sa wynikiem mojej niewiedzy, czy tez zwiazane sa z ograniczeniami wersji demo.
A po drugie. Czy na prawde uwaza Pan, ze kilka dni nie wystarcza wieloletniemu pomiarowcowi na stwierdzenie, czy program jest dla niego przydatny czy nie? Jezeli do porownania bierze Pan pod uwage systemy operacyjne i pakiety biurowe, no to mi na prawde rece opadaja. Nie chce byz zlosliwy, ale z drugiej strony ja moge porownac Panski program do aplikacji kalkulator zawartej w systemie Win 98. Tez potrzebowalby Pan kilku tygodni na jego rozpracowanie? Wiem, przesadzilem, ale Pan chyba rowniez.
Zreszta jezeli uzna Pan, ze przeslane Panu moje uwagi mailem swiadcza o pobieznym przegladnieciu mozliwosci programu Krystyn, przeprosze Pana oficjalnie na tym forum.
Oczywiscie, ze pewne cechy programu, do ktorych pracujacy kilka miesiecy uzytkownik programu po prostu sie przyzwyczaji, ja moge potraktowac jako blad. Ale tym bardziej swieze spojrzenie i nowe uwagi pozwola Panu na wlasciwa ocene swojego dziela i jego dalsza optymalizacje. Czego Panu szczerze zycze, no bo w koncu bedzie to rowniez z korzyscia dla mnie.
I powtorze. Widze w tym programie wiele swietnie zrobionych rzeczy. Przeciez dlatego go kupilem.
------KRYSTYN------
Przy wyliczeniach Kolegi 2500,10000,5000 przy obniżce ceny o 30% bilans zysk nasz jest taki sam.
Odnośnie craków to są na takie programy jak: AutoCad, Zuzia, Rodos, Strix i wiele innych.
Bilans moze bylby ten sam, ale niematerialne korzysci bylyby duzo wieksze.
Wie Pan, programy takie jak AutoCad czy programy do kosztorysowania, sa przeznaczone dla duuuuuzo szerszej grupy uzytkownikow. I dlatego, “warto” je crackowac.
--------KRYSTYN-----
Nasz program posiadał jedno zabezpieczenie tz. Klucz i tyle. Ale pojawiły się firmy które kupowały na przelew i nie płacili. Na dzień dzisiejszy mamy dłużników z roku 2000 na kwotę ok. 8 tys. zł., a wszystkich na ok. 30 tys. zł.
Tak więc dodaliśmy metodę rejestracji.
Przykro mi z tego powodu (chodzi o zaleglosci) i rozumiem dodana metode rejestracji. A propo musze zadzwonic w sprawie tego klucza. Pozostaje jeszcze problem nazwy skroconej.
Ale, ale. Chyba ostro wykroczylismy poza temat watku. Ale jezeli pojawi sie odpowiedni watek na forum, to oj bedziemy dyskutowac . A tak swoja droga, to dodanie forum na Panstwa stronie www pozwoliloby uniknac wielu nieporozumien.
I konczac. Jako legalny uzytkownik programu Krystyn bede walczyl wszelkimi mozliwymi metodami o jego dalszy rozwoj w jedynym slusznym kierunku .
pozdrawiam
Piotr
Porównywanie cen programów jest niewłaściwe. Nalezy porównywać (tak jak ktoś to już robił) ceny programów do zarobków, bo to zarobki decydują o sile nabywczej społeczeństwa.
Panie Krystynie co by nie mówić pana program nie należy do najłatwiejszych w obsłudze dla przykłady przy programie Norma nie miałem żadnych problemów. Oczywiście większość problemów bierze się z niedoczytania lub z pobierznego przeczytania np. instrukcji, ale to dlatego że pańskie zabezpieczenia są nietypowe, choć XP też idzie w takim kierunku , znaczy się że wyznacza pan trend
Żaden rząd w polsce nie był prawicowy, a dzięki PRL podejście do piractwa i korupcję mamy takie jakie każdy widzi wokół siebie. Na 10-lecia w Warszawie raz widziałem dwóch policiantów, Ci co sprzedawali pirackie płytki jako ochronę 10 metrów przed policją nakrywali swoje towaty ceratą i po przejsciu 10 policjantów odkrywali. Czego się tak dzieje chyba nie trzeba wyjaśniać.
Niestety żyjemy w kraju gdzie polityka ma istotny wpływ na gospodarkę i to niestety negatywny.
Tak się zastanawiam czemu ludzie rysując kilka kresek albo robiąc wizytówki muszą od razu mieć od razu Corela w najnowszej wersji ?
To trochę przypomina sytuację - “do przywiezienia paczki jogurtów biorę sobie najnowszy model ciężarowego mercedesa, rownie dobrze mogę to zrobić znacznie tańszym polonezem”
Problemem w polsce jest brak szukania alternatyw i popierania wolnych formatów wymiany danych.
Niemcy w swoim kraju z powodzeniem wprowadzają wolne oprogramowanie typu linux w swoich urzędach, parlamencie.
Co robi polsk utopiła rube miliny w niedziałajacego do tej pory płatnika i wymuszjącgo na użytkownikach konieczność posiadania nowej wersji windows i przeglądarki IE - pytam się gdzie tu możliwość wolności gospodarczej i wyboru ?
Na linuksie można z powodzeniem pracować i używać openOfica i ma się niezły arkusz kalkulacyjny a i wiele makr daje się przystosować.
Kiedyś widziałem jak to w naszej TVP organizacje typu BSA negowały piractwo - OK ale czemu one nie podały alternatywy w postaci możliwości używania wolnego oprogramowania ?
--------MAREK-----
Tak się zastanawiam czemu ludzie rysując kilka kresek albo robiąc wizytówki muszą od razu mieć od razu Corela w najnowszej wersji ?
To trochę przypomina sytuację - “do przywiezienia paczki jogurtów biorę sobie najnowszy model ciężarowego mercedesa, rownie dobrze mogę to zrobić znacznie tańszym polonezem”
Masz calkowita racje. Ale obracamy sie w okreslonym srodowisku. Robisz np. dokumentacje i dostajesz rysunki w programie Auto-Cad 2002LT. Wszystkie oferty musza byc skladane (obok formatu papierowego) w formacie Word-a…itd. itd. I sila rzeczy jestes zmuszony, albo do “piractwa” albo do, czasami bardzo, dlugiego szukania alternatywy (oczywiscie ona istnieje) nie bedac nigdy do konca pewnym, ze ta alternatywa zadziala tak jak sobie tego zyczysz.
---------MAREK-----
Kiedyś widziałem jak to w naszej TVP organizacje typu BSA negowały piractwo - OK ale czemu one nie podały alternatywy w postaci możliwości używania wolnego oprogramowania ?
No nic dodac nic ujac. Ostatnio jednak widac zmiane. Rynek jest tak biedny, ze firmy oferuja wersje MINI, LITE , itp. A moze kiegdys bedzie nas stac na zakup tego co uznamy za sluszne. Czego Wam i sobie zycze. Amen.
Witam Kolegę Andrzeja K. i wszystkich Kolegów na FORUM.
Miałem już się wyłączyć z tego wątku ale Koledze odpowiem tylko z powodu gdyż Kolega nawiązał do naszego programu.
Ad.1 Na cytat: “Należy porównywać ceny programów do zarobków”.
Odpowiem: Ktoś wspomniał iż nasze zarobki są 7x mniejsze niż w Austrii. Biorąc analogicznie wszystkie programy powinny być 7-krotnie tańsza. Czyli WIN-XP w Austrii w cenie 150 E, powinien w nas kosztować 20 E. A w krajach dużo biedniejszych powinien być sprzedawany za 1E. Nasza firma pisze programy przy pomocy DELPHI, które kosztuje na zachodzie taniej niż w Polsce i nikt nie patrzy na nasze zarobki.
Ad.2 Co do obsługi danych programów (łatwe - trudne) nie będę się wypowiadał porównując to z innymi programami z powodów jako programista. Nie znam programu NORMA ale proszę zobaczyć jaka jest obszerna instrukcja (i tak powinno być). Jeśli chodzi o szkolenia dot. programów kosztorysowych to trwają od 3-6 godz. Nasze szkolenia kończą się przed 1-2 godz. na życzenie uczestników, którzy stwierdzają “już wiemy”.
Ad.3 Może na innym FORUM
Ad.4 Na cytat:" Niestety żyjemy w kraju gdzie polityka ma istotny wpływ na gospodarkę i to niestety negatywny."
Odpowiem: A gdzie jest inny taki kraj. Może na Marsa?
Może na innym FORUM
Wiam.Zapewne wiele osób zainteresują przykladowe ceny LEGALNYCH programów.Jeżeli posiadacie państwo takie cenniki,to prosze o ich podanie,lub o stosowne linki.
Ja bym się tu z kolegą Andrzejem nie do końca zgdził. Cena jest ceną, a zarobek zarobkiem. Jeśli porównamy się do zarobków chińczyka z prowincji, czy mieszkańca Haiti to wyjdzie że nasza siła nabywcza jest całkiem przyzwita. Ale jesli to bedzie szejk naftowy, czy jakiś rosyjski lub amerykański miliarder (ktoś z listy forbsa) to wtedy siła nabywacza elektryka z Koziej Wólki będzie wyglądała mizernie.
Przeciętny nowy samochód osobowy kosztuje ok 40kPLN. Można powiedzieć, że to jest normalne. Ale można na tę sprawę spojrzeć inaczej i powiedzieć, że to bardzo drogo. Bo czy nie milej byłoby kupić go za 100zł (no nie przeginajmy - powiedzmy 1000zł)?. Jak byłyby pieknie- ile rodzin mogłoby sobie pozwolić na nowy samochód.
Podobnie jest z programami. One tyle kosztują - bo taki jest koszt ich produkcji i późniejszego utrzymania (pomijając nieliczne wyjątki od tej reguły). Tak jest już kolei rzeczy. Ja w pełni popieram kolegę Krystyna.
Oczywiście między samochodem a programem jest różnica, że ten pierwszy ma mniejsze koszty projektowe (niejako tworzenie 1 kopii i wdrazanie projekty) natomiast stosunkowo wieksze koszty na każdą kopię (materiały, dostawcy itp.). W przypadku programu będzie to ogromny koszt tworzenia pojektu i jego utrzymania. Ilośc sprzedanych kopii programu będzie więc ważnym czynnikiem cenotwórczym.
właśnie przez duże koszty tworzenia programów (liczba r-g, zakupione licencje) nowy program nigdy nie bedzie mógł kosztować 30-40zł /staroci, ktore sie spłaciły nie biorę pod uwagę/. Ja rozumiem, że na giełdzie można kupić płytkę z programami za 20-30zł. Ale trzeba zrozumieć, że robią to paserzy. Dla nich realne koszty to cena czystej płytki, kosztów nagrania i pozyskania oprogramowania. Teoretycznie mogą sprzedawać nawet po 5 zł. Paser przecież nie handluje swoim towarem. Tak jak jego I na handlujący kradzionymi radiami samochodowymi. Tu nie jest istotny koszt pomysłu, produkcji itp. Tutaj jest istotne ile trzeba odpalić kolesiowi, co umiejetnie “pozyska” dany towar.
I dlatego producent oprogramowania nigdy nie będzie w stanie konkurować (jesli to można nazwać konkurencją) ze złodziejami i paserami.
Co do mnie. Nie jestem świętym. U mnie na komputrze jest kilka krodzionych programów. Ale jest coraz wiecej kupionych. Licencję na WINXP kupiłem, mam zainslowany OpenOffice, zakupioną licencję na klienta poczty (the Bat) i kilka jeszcze różnych programów. Planuję kupić Normę i być może program do pomiarów elektrycznych (obecnie używam akusza kalkulacyjnego). Autocada nie kupię nigdy, ilość dokumentacji, którą wykonuje, jest zbyt mała nawet na lajta ( cena Autocad LT ok 3500PLN).
I chyba najważniejsza rzecz - przynajmniej staram się nazwać złodziejstwo złodziejstwem. I również uważam, że ceny oprogramowania (jak i innych rzeczy) są wysokie. Bo chętnie bym kupił program kolegi Krystyna za 200zł, a 700zł za niego nie dam, bo nie wykonuję tak dużej ilości pomiarów, aby to było w moim wypadku opłacalne i konieczne. Życzę koledze Krystynowi udanej sprzedaży swojego programu i doczekania czasów, kiedy nie będzie musiał zabezpieczać programu przed kradzieżą.
Programy które używamy do pracy do zarobkowania w wspólczesnej firmie muszą być legalne to niepodlega dyskusji. Jedynie problemem są programy używane bardzo sporadycznie bo żeby napić sie piwa nie trzeba kupować browaru, mieliśmy swego czasu problem z dokumentacją przesyłaną w plikach acada a nie mieliśmy aspiracji do wykonywania dokumentacji i po co nam był acad, ale tu problemem był tylko brak wiedzy bo są programy nawet darmowe do przeglądania plików w dwg i programy alternatywne np briscad funkcyjnie zbliżony do acada i to rozwiązało problem, tak że mozemy również wprowadzać zmiany do dokumentacji za w miare rozsądne pieniądze. Ogólnym problemem jest wzajemna kompatybilność programów, przy dzisiejszym masowym przepływie informacji w formie bez papierowej, w postaci elektronicznej, plików programów, i tu nie ma miejsca,/linux i indywidualne programy/ na szukanie nowych własnych rozwiązań bo to nie spełni oczekiwań wzajemnej pełnej wymiany informacji do dalszej obróbki.
Pozdrawiam
Podstawowym problemem to przyzwolenie społeczne. To ono rodzi obojętność wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania. Trudno powiedzieć co było pierwsze (jajko czy kura) bo jeszcze nie tak b.dawno piractwo bylo legalne w PL. Ceny są tylko następnym kołem zębatym w trybiku… Gdyby pirat bał się czy chociaż wstydził używać nielegalnego programu to:
1.zmieniłby soft na darmowy lub tańszy, lub chociażby rozejrzał się czy jest alternatywa
2.nie używałby programów “odświętnych” tylko by to zlecał innym firmom np. wykonanie wizytówki w Corelu
3.ostatecznie kupiłby legala
W takiej sytuacji ceny spadłyby bo:
1.więcej ludzi by kupowało
2.powstałaby nowa konkurencja lub ludzie odkryliby istniejącą
Czy dla Microsoftu piractwo jest wielkim problemem??? Myślę, że nie do końca. Firmy kupią bo je stać a domowi piraci stanowią użytkowników/testerów/żywą reklamę i ograniczają konkurencję. Kiedy młody pirat dostanie pracę to jakiego programu będzie chciał używać? Ano tego który zna.
Co jeszcze przeszkadza legalnym programom…
1.licencja… a to nie można na 2 kompach, a to nie wolno robić kopi bezp., a to nie można czerpać zysku, a to trzeba się rejestrować itp. Nie mówiąc już o braku odpowiedzialności za wyniki działania programu
2.sieć dystrybucji… Czasami nawet w dużych firmach używa się pirata bo nie ma w PL firmy która go sprzedaje. Prawo też nie określa precyzyjnie co jest legalem… czy tylko to co jest na fakturze?
3.Że płaci się za posiadanie a nie za używanie (to tak jak z abonamentem TV) Czy są programy, które kosztują za realny czas używania? Czy w czasach internetu to takie trudne? Wiele serwisów www już tak robi - wyślij sms a masz godzinę użytkowania i nie tylko robią to erotyczne strony
PS
Prywatnie kupiłem tylko jeden program: WarCraftII za 35zl (chyba) w hipermarkecie. Myślę o kupnie Windowsa. Innych komercyjnych prywatnie nie używam od kilku lat.
Po prostu nam nie chce się szukać alternatywnych freeware`owych programów. A co do kompatybilności to już chyba nie jest duży problem.
Większość plików można sprowadzić do ogólnych standardów.